Dodaj do ulubionych

Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg...

07.09.11, 14:13
Jasiakiewicz ma mój głos takich kandydatów oczekuję, zdecydowanych i merytorycznych
stawiajacych sprawy nasze bydgoskie na pierwszym miejscu!
Obserwuj wątek
    • thomas-3 Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 07.09.11, 14:34
      Jasiakiewicz konsekwentnie mowi o problemach Bydgoszczy i zdecydowanie popiera idee utworzenia Metropolii Bydgoskiej, malo mnie obchodzi z jakich pobudek to robi. Popieram jego program i naturalnie bede glosowal na czlowieka, ktoremu nie sa obojetne proby marginalizowania Bydgoszczy przez wrednego sasiada. Wszyscy moi znajomi i krewni, sa tego samego zdania i oddadza glosy na Jasiakiewicza.
    • volvo7000 Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 07.09.11, 14:39
      A moim zdaniem ta cała szopka z odejściem Jasiakiewicza od PO to tylko zagrywka pod publikę.
      Jako niezależny nie wzbudza negatywnych emocji, a takie by wzbudzał startując z ramienia PO.
      Nie zdziwiłbym się gdyby ich drogi po wyborach znów się zeszły...
      Co do jego pięknych haseł o metropolii to faktycznie ładnie mówi, ale niech mi ktoś powie, co on faktycznie w tym senacie może dla Bydgoszczy zrobić? Dużo większe pole do popisu ma teraz, będąc przewodniczącym Rady Miasta.
      • kuromiot1 klakierzy Dombrowicza znowu na forum? 07.09.11, 15:14
        volvo 7000 daj sobie spokój i pisz już pod tymi innymi nickami.
        Jasiakiewicz jest najlepszym kandydatem na senatora i dobrze ,że o naszych sprawach zaczyna sie mówić w Bydgoszczy tak samo powinno być ze środkami, nasze pieniądze powinny byc dzielone w Bydgoszczy dlatego tylko Metropolia Bydgoska.
      • oblewai Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 07.09.11, 18:06
        volvo7000> A moim zdaniem ta cała szopka z odejściem Jasiakiewicza od PO to tylko zagrywka pod publikę.<
        co zrobil Jasiakiewicz dla bydgoszczy to mozesz sie przekonac ogladajac przeprowadzone inwestycje zrealizowanych w latach kiedy byl Prezydentem naszego miasta. Oczywiscie zarzucano jemu ze nie zrealizowal ich za czapke sliwek, lecz poprzez pozyczki bankowe, mimo ze w tamtym czasie nie bylo mozliwosci dofinansowania z UE. Dlatego czapka z glowy dla watpiacych po za tem warto przeczytac.
        torun.gazeta.pl/torun/1,35575,10058482,Jasiakiewicz__Postawie_tame_Toruniowi.html
        • frych47 Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 07.09.11, 18:15
          Czapki z głowy, dla mnie to jest pan Jasiakiewicz.
        • volvo7000 Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 07.09.11, 18:37
          oblewai napisał:
          > Dlatego czapka z glowy dla watpiacych po za tem warto przeczytac.


          Młody i naiwny jesteś :)
      • zdrajca1 Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 08.09.11, 00:49
        volvo7000 napisał:

        > A moim zdaniem ta cała szopka z odejściem Jasiakiewicza od PO to tylko zagrywka
        > pod publikę.
        > Jako niezależny nie wzbudza negatywnych emocji, a takie by wzbudzał startując z
        > ramienia PO.
        > Nie zdziwiłbym się gdyby ich drogi po wyborach znów się zeszły...

        Tak będzie jeżeli go wybiorą.Przecież każdy głos sie liczy.

        > Co do jego pięknych haseł o metropolii to faktycznie ładnie mówi, ale niech mi
        > ktoś powie, co on faktycznie w tym senacie może dla Bydgoszczy zrobić? Dużo wię
        > ksze pole do popisu ma teraz, będąc przewodniczącym Rady Miasta.

        I tu też masz rację.Gówno samotnie w tym Senacie zrobi.To zagrywka bydgoskiego PO.Kiedyś i oni być może podyktują warunki toruńczykom, bo przecież kiedyś Paweł Olszewski będzie miał 50 lat a Lenz 70.Poza tym nie wierzę w prawdziwy sojusz Pastuszewskiego z Jasiakiewiczem.Chyba po raz pierwszy volvo 7000 całkowicie sie z Tobą zgadzam.
    • 1-wolne Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 07.09.11, 16:21
      Jasiakiewicz dla Metropoli Bydgoskiej nie zrobił nic,chociaż miał takie możliwości gdy był prezydentem. A obecnie Metropolia jest mu potrzebna do windowania w gorę. Zmieniał partię
      i poglądy polityczne jeśli nie służyły własnym interesą.
      • kuromiot1 Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 07.09.11, 16:46
        1-wolne napisał:

        > Jasiakiewicz dla Metropoli Bydgoskiej nie zrobił nic,chociaż miał takie możliwo
        > ści gdy był prezydentem.
        chyba ci sie pomylił Jasiakiewicz z Dombrowiczem,
        Jasiakiewicz był prezydentem 10 lat temu a wówczas sprawa metropolii nie była w ogóle dyskutowana, mówiło się o aglomeracjach
    • marci-nkuch Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 07.09.11, 17:19
      Góra urodziła mysz, Bydgoszcz urodziła Jasiakiewicza.
    • osielsko21 Ale jaka metropolia?????:-)))) 07.09.11, 17:19
      Zejdzcie wszyscy na ziemię... Jaka metropolia i z kim???? Taki sam trafiony pomysł jak kandydowanie Bydgoszczy na kulturalną stolicę Europy.... Póki co to trzeba popracować, aby nasz region przeszedł z Polski B do Polski A. Ale do tego jeszcze daleka droga......
      • naubyd Re: Ale jaka metropolia?????:-)))) 07.09.11, 17:26
        Co Ty piszesz? Właśnie od tego czy będzie obszar metropolitarny w sensie ustawy (bo ty najwyraźniej interpretujesz ten wyraz w sposób potoczny) zależy rozwój miast i regionu. Bez tego zostaniemy pozbawieni jakichkolwiek dotacji na rozwój.
        • kuromiot1 Re: Ale jaka metropolia?????:-)))) 07.09.11, 19:19
          metropolia według Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju ma ZAPEWNIA O PRIORYTETOWYM TRAKTOWANIU POŁĄCZEŃ DROGOWYCH ORAZ KOLEJOWYCH POMIĘDZY METROPOLIAMI. Jeżeli będzie rzekoma BiT to szybka kolej może się skończyć w Toruniu. W przypadku gdy Bydgoszcz będzie stolicą metropolii takie połaczenie bedzie musiało dojść do Bydgoszczy. Tak samo to jest gwarancja na dopływ srodków dla Portu Lotniczego.
          Dlatego Metropolia Bydgoska to nie jest fanaberia ale konieczność dla rozwoju miasta.
          • odziadek Re: Ale jaka metropolia?????:-)))) 08.09.11, 10:18
            kuromiot1 napisał:
            > metropolia według Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju ma ZAPEWNIA
            > O PRIORYTETOWYM TRAKTOWANIU POŁĄCZEŃ DROGOWYCH ORAZ KOLEJOWYCH POMIĘDZY METROPO> LIAMI. Jeżeli będzie rzekoma BiT to szybka kolej może się skończyć w Toruniu

            To jest m.in. ten "drobny szczegół" o którym entuzjaści "duopolu" milczą jak zaklęci, aby się tylko bydgoszczanie nie zorientowali, że koncepcja BiT może zamienić ich miasto w podtoruńską peryferyjną dzielnicę odciętą od świata (pod Lubiczem węzły kolejowe, drogowe... a do Bydgoszczy ewent. WODOLOT...)
    • clough Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 07.09.11, 20:52
      Pan Jasiakiewicz optuje i walczy o Metropolię Bydgoską. O nazwę, znaczenie i siedzibę władz metropolii. Nie mówi, że Toruń nie może być w granicach metropolii. Histeria toruńskich polityków jest tak silna, bo zdają sobie sprawę co mogą stracić. Przede wszystkim nie oni będą dzielić kasę. Reszta to są nieliczące się dyrdymały. Wiedzą również, jak marszałek do tej pory kasę dzielił i boją się retorsji ze strony władz przyszłej metropolii.
      Poza tym, zadam proste pytanie. Dlaczego nie mogę dotychczas znaleźć jednego źródła zawierającego wykaz firm, projektów i innych zadań na które Urząd Marszałkowski przydzielił dofinansowania w ostatnich kilku latach? To dla marszałka bardzo prosta droga do udowodnienia swojej bezstronności, sprawiedliwości i czegoś tam jeszcze w podziale środków w regionie. Może to za proste? A ucięło by wszelakie dyskusje.
    • 1a40 Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 07.09.11, 21:10
      Metropolia Bydgoska, bez Torunia, to gwarancja rozwoju calego regionu. Kto chce ciaglych konfliktow i dalszej degradacji Bydgoszczy ,popiera MB z Toruniem.
      Pan Jasiakiewicz walczy dla siebie i nie ma nic do wygrania w sprawie MB. / co moze Senator ? / SMB oddala juz pole, i tez wpedzila sie w zaulek./ 100 % poparcia rozmienila na drobne /.
      Demagogiczne hasla w sprawie MB, spowoduja utworzenie Metropolii Bydgoskiej z siedziba w Toruniu / czytaj: ze stolica w Toruniu ! /
      Czy jestesmy dalej tak naiwni, jak podczas tworzenia wojewodztwa ?
      Kto chcial ? Kto nie chcial ? A jak wyszlo ? Naprawde jestesmy madrzy inaczej ? A czy ktos pomyslal o Bydgoszczy ?
    • ababyd Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 07.09.11, 22:32
      W kwestii prawdy, nawiązując do ostatniego zdania artykułu.
      Znam dokument z podpisem posła Andrzeja Walkowiaka, który nosi tytuł "Poparcie dla utworzenia Metropolii Bydgoskiej jako stymulatora rozwoju regionu".
      To chyba jest jednoznaczne!
      ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
      Andrzej Adamski
    • semeon Re: Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest By 08.09.11, 00:42
      Ci lokalni politycy, którzy się jeszcze ociągają ze zajęciem stanowiska w sprawie bydgoskiej metropolii powinni to uczynić jak najprędzej. Mam nadzieję, że ci /kandydujący z bydgoskich list/ co zajmą inne niż panowie Walkowiak i Jasiakiewicz stanowisko w sprawie bydgoskiej metropolii przepadną z kretesem w najbliższych wyborach Można różnie mówić i sądzić o panu Jasiakiewiczu, ale to co wypowiada o bydgoskiej metropolii jest tożsame z tym o czym piszemy od lat na tym forum. Ja popieram takie postawienie sprawy, a osobiście poszedłbym dalej wykazując przede wszystkim niesprawiedliwość w podziale unijnych środków, przedstawiając sytuację bydgoskiego portu lotniczego po objęciu go przez toruńskiego marszałka oraz rozpoczynając proces / np zbieranie podpisów/ w sprawie powrotu AMB do Bydgoszczy.
    • petroniusz60 Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 08.09.11, 01:57
      To jest ostatni moment aby głosno mówić o metropolii ze stolicą w Bydgoszczy. Jeżeli teraz do parlamentu wybierzemy osoby które nie beda walczyć o interesy Bydgoszczy to ustawa o obszarach metropolitarnych znowu tj w sprawie sejmików wojewódzkich z przyczyn obiektywnych i aby nie krzywdzić torunian zostanie tak skonstruowana, że stolica zostanie Toruń. Nasza jedyna szansą jest wybrać te osoby które będą walczyły na rzecz utworzenia metropolii ze stolicą w Bydgoszczy. Mamy bardzo poważny argument gdyż Toruń nie spełnia żadnych warunków aby utworzyć samodzielnie metropolię.
    • liloop Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 08.09.11, 07:29
      I Wy to "łykacie"? Przecież Jasiakiewicz cynicznie wykorzystuje Wasze pragnienia by przejechać się na nich do wyborów! Macie już swoje lata, a tak łatwo Wami manipulować. Żałosne, zobaczymy po wyborach. Czy jako senator czy nie senator wróci do swojej wiochy pod Więcborkiem.
    • wiesiek12345 Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 08.09.11, 07:41
      Ma Pan moje poparcie w tych wyborach, tylko Metropolia Bydgoska ma sens.
    • tech80 po Jasiakiewiczu czekamy na posłów 08.09.11, 08:14
      senatora juz mam wybranego - Jasiakiewicz, teraz czekam na "walkę" o metropolię naszych kandydatów na posłów.
      Czekam na wyraźne deklaracje czy jesteście za czy przeciw rozwojowi miasta i regionu czyli za Metropolią Bydgoską.
      Po PO się dużo nie spodziewam bo centrala jest w Toruniu ale SLD nie powinno byc tak uzależnione.
      • terrek Ma Pan mój głos, ale... 08.09.11, 09:17
        Panie Jasiakiewicz, ma Pan głosy - mój i mojej rodziny, ale jeśli Pan nas zawiedzie, to... nie chcemy więcej Pana znać! Powiedziało się "A", trzeba... ITD

        A co na ten temat mówią inni kandydaci z regionu? Np. pan Olszewski. Trzeba mu koniecznie takie pytanie zadać wprost, podczas jakiegoś przedwyborczego spotkania. I drążyć temat aż do skutku, niech się jasno wypowie!
        • arte_2 Re: Ma Pan mój głos, ale... 08.09.11, 09:37
          terrek napisał:

          > A co na ten temat mówią inni kandydaci z regionu? Np. pan Olszewski. Trzeba mu
          > koniecznie takie pytanie zadać wprost, podczas jakiegoś przedwyborczego spotkan
          > ia. I drążyć temat aż do skutku, niech się jasno wypowie!

          Paweł Olszewski jasno się nie wypowie, nie licz na to. Jego celem jest przejęcie stanowiska szefa PO w regionie a na to potrzebuje głosów również wschodniej części województwa, więc będzie lawirował tak by nic nie zdeklarować i nie zrazić wschodniej strony.
    • obserwatortorunski Lokomotywa czy słownik?! 08.09.11, 09:45
      Jako toruńczyk w całości z g a d z a m s i ę z Panem Jasiakiewiczem!
      Pod jego przewodem BYDGOSZCZ była, jest i będzie LOKOMOTYWĄ.
      - Taką co to zionie, jest wielka, ociężała i pot z niej spływa.

      Senat jako Izba ozdobna (tam tylko kontuszów i karabel brakuje!) ma dość mało do powiedzenia i służy głównie szacownym senatorom. Natomiast możliwość zrobienia czegoś sensownego dla Bydgoszczy jest tam... skromna. Może i Wielkiemu Miastu przybędzie splendoru z tytułu posiadania Pana Senatora (serdecznie życzę!), ale pożytków (a już szczególnie tych metropolitarnych) prorokuję nic.

      Nie lekceważąc zagrożeń ze strony śmiesznie malutkiego Torunia (boć on straszny zwierz jest!) smuci mnie łatwowierność - działających przecież w dobrej wierze - bydgoszczan.

      Wybory miną, a ci co chcą się wypromować na sianiu zamętu znikną sobie po prostu. Łącznie z promotorem tegoż. Tylko, że ON zniknie inaczej: W SENACIE. Pobrzękując (teraz już cichutko!) szabelką, odziany w togę i podkręcając wąsa będzie zaśmiewał się cichutko z maluczkich a naiwnych, którzy to już po raz kolejny... .
      - W Radzie Miasta można zrobić więcej!

      Abstrahując od wyborczych przepychanek: co faktycznie (oprócz nieładnej gęby) ma tak faktycznie Bydgoszcz z tego, że poszła na wojenkę z Toruniem!? Zyska (lub straci na niej) parę osób wybitnych inaczej :-), ale ludzie, ale miasto, ale region co z tego będzie rzeczywiście miał?

      Na odpowiedź czekam dokładnie w 100 dni po wyborach. Teraz proszę nie zawracać mi tym szczegółem głowy! Obecnie mam ważniejsze sprawy.

      Chciałbym korzystając - z niewątpliwej życzliwości bydgoszczan - napisać SŁOWNIK. który by nieco ubarwił konwersację bydgosko - toruńską. W tym celu trzeba sporządzić wykaz zamienników dla słowa Toruń. W końcu używanie tego słowa na T. służy niezasłużonej promocji tego niedobrego dla B. małego miasteczka.

      Zamiast więc brać niepotrzebny udział w jałowych przepychankach w ten sposób można lepiej, bardziej twórczo przysłużyć się Bydgoszczy!

      Nie przypisując sobie autorstwa (ale abym nie został pominięty w tym epokowym dziele) uroczyście rozpoczynam:
      - trolluń,
      - turoń,
      - toruniek,
      - toruniew(k)o,
      - rydzykowo,
      - pinokiewo
      - krzyżactwo.

      Proszę pamiętać za każdym razem o pisaniu nowej nazwy koniecznie z małej litery.
      ...albo z jeszcze mniejszej!

      Z poważaniem

      Obserwator Toruński
      www.obserwatortorunski.blogspot.com
      • terrek Re: Lokomotywa czy słownik?! 08.09.11, 09:51
        obserwatortorunski napisał:

        > Nie przypisując sobie autorstwa (ale abym nie został pominięty w tym epokowy
        > m dziele
        ) uroczyście rozpoczynam:
        > - trolluń,
        > - turoń,
        > - toruniek,
        > - toruniew(k)o,
        > - rydzykowo,
        > - pinokiewo
        > - krzyżactwo.

        > Proszę pamiętać za każdym razem o pisaniu nowej nazwy koniecznie z małej litery
        > .
        > ...albo z jeszcze mniejszej!
        >
        > Z poważaniem
        >
        > Obserwator Toruński
        > www.obserwatortorunski.blogspot.com <


        Zapomniałeś dodać "Ciemnogród". Bo właśnie tak w wielu miastach Polski was nazywają.
        I to wcale nie dlatego, żeby wam akurat w danym momencie dopiec, ale tylko z racji zwykłego pejoratywu. Ot, po prostu, taki synonim Torunia.
        Popytaj warszawiaków na przykład, to się sam przekonasz.
        • solipiwo Re: Lokomotywa czy słownik?! 08.09.11, 10:05
          A ostatnio co pół godziny przy okazji reklamy w telewizjach - Toruń .nadchodzą czarne chmury.
          Pośmiewisko dla całej Polski .
        • obserwatortorunski Słownik a nie jakaś tam lokomotywa! 08.09.11, 10:06
          > Zapomniałeś dodać "Ciemnogród".
          Dziękuję Szanownemu Panu za wkład w powiększanie zasobów słownika!

          Jednakże zauważam, że złamał Pan regulamin:
          proszono wszak o pisanie z MAŁEJ litery!
          ...albo z jeszcze mniejszej.

          Niecierpliwie oczekując na dalsze hasła
          uprzejmie pozdrawiam

          Obserwator Toruński
          www.obserwatortorunski.blogspot.com
          • terrek Re: Słownik a nie jakaś tam lokomotywa! 08.09.11, 10:27
            obserwatortorunski napisał:

            > > Zapomniałeś dodać "Ciemnogród".
            > Dziękuję Szanownemu Panu za wkład w powiększanie zasobów słownika!
            >
            > Jednakże zauważam, że złamał Pan regulamin:
            > proszono wszak o pisanie z MAŁEJ litery!
            > ...albo z jeszcze mniejszej. <

            No cóż, niestety twoja ironia i sarkazm na nic.
            A wiesz dlaczego? Bo sam wielokrotnie byłem świadkiem jak ktoś zamiast nazwy Toruń używał właśnie nazwy Ciemnogród, np. w kontekście; "jutro jadę do Ciemnogrodu po towar" (to był kierowca z Płocka), używając tego określenia z wielką swobodą, brzmiącą w jego ustach jak coś normalnego, naturalnego. A to świadczy o tym, że tak już w niektórych środowiskach w kraju o waszym mieście się mówi.
            Ale co najgorsze, mnie, rodowitemu bydgoszczaninowi było w tym momencie bardzo przykro, bo mam w Toruniu wielu znajomych i przyjaciół i wiem, że niektórzy z nich strasznie się tym faktem gryzą. Bo czy oni są temu winni?
            No tak, ale czy ty to zrozumiesz?

            • obserwatortorunski Słownik a lokomotywa! 08.09.11, 10:40
              > Ciemnogród, np. w kontekście; "jutro jadę do Ciemnogrodu po towar
              Vox populi, vox Dei!

              Zgadzając się co do uzasadnienia (każdy ma prawo do swoich przemyśleń, nawet jak się gorzko myli) nie wyrażam zgody na używanie słowa "Ciemnogród" pisanego w naszym Słowniku z dużej litery.

              To uparte upieranie się na niepotrzebnym dowartościowywaniu tego zasnutego ciemnymi chmurami miasta (wspaniałe dzięki dla Solipiwo za ciekawe uzasadnienie, cytuję: "Toruń nadchodzą czarne chmury" - stąd też pewnie nazwa Ciemnogród) sprzyja tylko promocji (przepraszam za to słowo) Torunia.

              Licząc na konstruktywny i twórczy wkład bydgoszczan
              w rozwijaniu naszego wspólnego dzieła
              pozostaję z szacunkiem

              Obserwator Toruński
              www.obserwatortorunski.blogspot.com
              • solipiwo Re: Słownik a lokomotywa! 08.09.11, 10:57
                obserwatortorunski napisał:

                > > Ciemnogród, np. w kontekście; "jutro jadę do Ciemnogrodu po towar
                > Vox populi, vox Dei!
                >

                >
                > To uparte upieranie się na niepotrzebnym dowartościowywaniu tego zasnutego ciem
                > nymi chmurami miasta (wspaniałe dzięki dla Solipiwo za ciekawe uzasadnienie, cy
                > tuję: "Toruń nadchodzą czarne chmury" - stąd też pewnie nazwa Ciemnogród) sprzy
                > ja tylko promocji (przepraszam za to słowo) Torunia
                > www.obserwatortorunski.blogspot.com

                Nie dziękuj mnie ,dziękuj Kubie Wojewódzkiemu i wszystkim telewizyjnym stacjom ,emitującym reklamę setki razy dziennie .
        • frych47 Re: Lokomotywa czy słownik?! 08.09.11, 11:31
          terrek napisał:

          > obserwatortorunski napisał:
          >
          > > Nie przypisując sobie autorstwa (ale abym nie został pominięty w tym e
          > pokowy
          > > m dziele
          ) uroczyście rozpoczynam:
          > > - trolluń,
          > > - turoń,
          > > - toruniek,
          > > - toruniew(k)o,
          > > - rydzykowo,
          > > - pinokiewo
          > > - krzyżactwo.

          > > Proszę pamiętać za każdym razem o pisaniu nowej nazwy koniecznie z małej
          > litery

          potęga morska
          tyfusowo
      • frych47 Re: Lokomotywa czy słownik?! 08.09.11, 11:26
        obserwatortorunski napisał:

        > Jako toruńczyk w całości z g a d z a m s i ę z Panem Jasiakiewiczem!
        > Pod jego przewodem BYDGOSZCZ była, jest i będzie LOKOMOTYWĄ.
        > - Taką co to zionie, jest wielka, ociężała i pot z niej spływa.
        >
        > Senat jako Izba ozdobna (tam tylko kontuszów i karabel brakuje!) ma dość mało d
        > o powiedzenia i służy głównie szacownym senatorom. Natomiast możliwość zrobieni
        > a czegoś sensownego dla Bydgoszczy jest tam skromna

        Nie pomniejszaj roli senatu bo pamięć masz dobrą ale krótką bo zapomniałeś jak pewna katechetka wdrapała się na marszalka i nieźle naszkodzila Bydgoszczy.
        • obserwatortorunski Lokomotywa czy "Nasz Słownik"?! 08.09.11, 12:27
          Protestuję!

          Tutaj co raz to pojawia się zakamuflowana opcja (za przeproszeniem) toruńska! A to nową nazwę dla miasta na "te" pisze się z dużej litery dowartościowując je niezasłużenie, albo też używa się pojęć rozmydlających.

          "Potęga morska" - włożenie tego tytułu do "Naszego Słownika" uważam za działanie szkodliwe dla B., bo przypomina najświetniejsze czasy miasta T. - A ponieważ T. historią stoi proszę nam tu dywersyjnych działań protoruńskch nie uprawiać :-) Intencje Autora niewątpliwie były szlachetne, ale NIE ZALICZAM.

          Kolejne działania rozmydlające to słowo "tyfusowo" (dzięki za małą literkę!), ponieważ wielokrotnie słyszałem jak adwersarze z obu miast używali tych pojęć wzajemnie się nim obrzucając. Ma ono wiele wdzięku, ale to nie wystarczy, aby do naszego kompendium się ono sprytnym podstępem dostało. NIE ZALICZAM.

          Dla uporządkowania dyskusji kolejne ważne słowa będziemy numerować. Tym sposobem na razie mamy:
          001. trolluń,
          002. turoń,
          003. toruniek,
          004. toruniew(k)o,
          005. rydzykowo,
          006. pinokiewo
          007. krzyżactwo.
          008. ciemnogród
          009. ......
          010. ......
          011. .....

          Abyśmy nie byli posądzeni o brak obiektywności i arbitralne podejmowanie decyzji wprowadzamy do "Naszego Słownika" kategorię "Słowa sporne", gdzie należne sobie miejsca zajmują:
          001. potęga morska
          002. tyfusowo
          003. .....
          004. .....

          Oczekując na następne słowa
          będące twórczym wkładem we współpracę Obu Miast
          z coraz większym uśmiechem*
          pozdrawiam

          Obserwator Toruński
          www.obserwatortorunski.blogspot.com

          * > pewna katechetka wdrapała się na marszałka i nieźle naszkodziła Bydgoszczy.
          Mega LOL :-)))
      • heniekstar Re: Lokomotywa czy słownik?! 11.09.11, 08:31
        Myślisz stereotypami niestety i czas osbie to uświadomić drogi felietonisto.
        Nie bedę się rozpisywał.
        Błedem jest toruńskie myślenie, że zagłosujemy na Jasiakiewicza wierząc mu że bedzie zbawieniem miasta i pomoże utworzyć MB. Otóż zrozum kolego, ze wybór Jasiaka to swoisty głos na NIE PO w regionie. Co tam sobie wesoły Romek zrobi to już dalej mnie nie interesuje. Pomoże ok. Nie nic się nie zmieni, ale PO dowie się, że dalsza degradacja naszego miasta przez utrącanie dotacji może się okazac dla tej partii tragicznie
        • obserwatortorunski Re: Lokomotywa czy "Nasz Słownik"?! 11.09.11, 18:51
          > Myślisz stereotypami
          Trudno się nie zgodzić z Przedpiścą! Odejście od myślenia potocznego - wsparte głębszą refleksją - możliwe jest tylko przy głębokiej znajomości tematu i ludzi. U mnie jest z tą wiedza słabo :-) Obserwując dyskurs mam wrażenie, że spora ilość Osób Wypowiadających się siedzi na tej co ja grzędzie. Stąd też my to sobie możemy... pogwarzyć.
          - Wiadomo o czym.

          Brak dostępu do obiektywnych danych sprzyja powstawaniu teorii spiskowych, podparciem czego jest polityka napuszczania obserwowana obecnie w całej krasie. Jednocześnie animatorzy tych ekscesów po cichutku kręcą, kręcą i kręcą swoje lody. O czym już było.
          - Chyba zacznę przygotowania by senatorem być :D 30K to nie w kij dmuchał!

          Oczywiście, że fora dyskusyjne służą politykom do badania nastrojów! Jednakże przy podejmowaniu decyzji strategicznych są dla nich tylko podkładem, ot muzyczka z drugiego czy trzeciego planu. - ..ale to oni dyrygują orkiestrą. Po swojemu!

          > wybór Jasiaka to swoisty głos na NIE dla PO w regionie
          I ja także to popieram oraz z tym poglądem zgadzam się! Dodatkowo jako osoba apolityczna do boolu, mam ten luksus myślenia bez wytycznych partyjnych. A myślę sobie tak: logika rozwoju regionu to (obojętnie co pod tym pojęciem się kryje) to domena Władzy. Raczej mocno centralnej. Oczywiście można modyfikować i wpływać na nią poprzez lobbowanie na rzecz jakichś rozwiązań. Jednak to ona władza decyzje podejmuje kierując się (tak sobie myślę) interesem raczej całego akwarium niż poszczególnych rybek... .
          - Chociaż Rycho i Zdzicho gwałtownie temu zaprzeczają :-)

          Ostatnia rzecz która mi przychodzi do głowy na podsumowanie to Bydgoszcz i jej niekwestionowana wielkość tak nam torunianom ciągle wypominana. Tak to jest fakt: B. to wie-e-elkie miasto. Cichutko jednak zapytam się: a jakimż to cudem się ono taką za tłustą lokomotywą stało?! Cudów było trzy.

          CUD PIERWSZY. Jest faktem niepodważalnym, że za komuny to Toruń znajdował się pod panowaniem B. Wtedy - na wzorcowo robotnicze miasto - były kierowane wszelkie środki na rozwój regionalny. Mieszczański i reakcyjny T. był w planowej odstawce przez całe dziesięciolecia. Dopiero od rocznicy kopernikańskiej zaczęło się coś powoli zmieniać. I tego podważyć się nie da.

          CUD DRUGI. Bydgoszcz powiększano na wyrost, emocjonując się przybywającymi miastu hektarami, nie mając możliwości należytego opiekowania się zaanektowanym na siłę terenami. No i mamy teraz pozbawiony samodzielności i marginalny dla wypasionej, centralnej części miasta taki na przykład Fordon. Miasto - satelita: zostawione sam na sam ze swoimi bolączkami. - Ostatnio jechałem rowerem z T. do B. lewym brzegiem Wisły. Ucieszyłem się na widok tablicy Miasta Bydgoszcz. A potem przez całe długie kilometry jechałem kiepską drogą wśród lasków i piasków nim się jakieś sadyby pojawiły... . I tego podważyć się nie da też

          CUD TRZECI, kuriozalny. O tym jak odbywało się to powiększanie miasta świadczy pewne zdjęcie (którego w Sieci - ku swojemu ubolewaniu - nie mogę odnaleźć). Otóż były na nim prawdziwe tłumy mieszkańców gmin ościennych bez ich woli wcielonych do Wielkiej Bydgoszczy. Na zdjęciu były dosadne flagi, wrzeszczące transparenty i naprawdę wkurzeni (oj wkurzeni!) ludzie! - I temu zaprzeczyć się nie da toże.

          A tak swoją drogą: lepiej wyłożyć kasę na samograj turystyczny w skali (regionu, Polski, planety oraz Wszechświata) wymagający (solidnej, bo solidnej kosmetyki) niż od podstaw tworzyć (na siłę) z B. miasto turystyczne? - Niech w końcu Bydgoszcz najdzie swój sposób na życie, właściwy dla siebie bez odwoływania się do rzekomo obżerającego je sąsiada... .

          Coraz bardziej jestem przywiązany do myśli, że brak koncepcji na rozwój B. sprzyja odwracaniu uwagi od tego zjawiska poprzez kreowanie wydumanych konfliktów. Normalni ludzie mają to w braku poważania. Widziałem to wczoraj na imprezie STAR WARS. Było sporo ludzi z Bydgoszczy! Normalnych, twórczych, inteligentnych i wesołych. I proszę mi wierzyć: MOC BYŁA Z NAMI, NIE Z JAKIMIŚ JASIAKAMI!

          Żeby już było za co konkretnego mi przyłożyć to zacytuję pewną skromną osobę o globalnym dorobku. Ona rzekła: Zamiast walczyć ze złem - wygrywaj z nim - budując dobro. Widziałem wczoraj ten przykład, gdy politykierów ominięto łukiem. Oczywiście, że po toruńsku gotyckim, tworząc imprezę jakiej inni mogą NAM pozazdrościć. Nam to znaczy: Bydgoszczy i Toruniowi razem. I jeśli przyszłoroczna edycja odbędzie się w B. to też się będę cieszył! I tak będzie to wspólny dorobek.

          Powtarzam: zamiast walczyć ze "złem" lepiej jest budować dobro". Stąd lepiej jest żartobliwie tworzyć (np. "Nasz Słownik") niż brać udział w bezsensownych wojenkach. Zostanie przynajmniej coś trwałego do czego zawsze będzie się można odwołać, do czegoś co będzie nam służyło pomocą na co dzień :)))

          Z poważaniem

          Obserwator Toruński
          www.obserwatortorunski.blogspot.com
          Dziennik Fotograficzno - Literacki

          PS. Jeśli myśl ma dziś nieco zmąconą była to wszystko jest przez rower! Właśnie wróciłem z wyprawy T. - Aleksandrów Kuj. - Służewo - droga poligonowa - T. Kiedyś i z tego ekscesu relację zdam. O czym z dumą powiadamiam.
          • heniekstar Re: Lokomotywa czy "Nasz Słownik"?! 11.09.11, 20:02
            Pierwsza część to oczywiście święta prawda i zgadzam się całkowicie. Niestety, gdy zaczynasz snuć teorie na temat słabości Torunia po wojnie, jakieś brednie o mieszczańsko-reakcyjnym (szczególnie na UMK z ubekami wśród ktorych kilku normalnych profesorów przyjezdnych by się znalazło) Toruniu nie wspominając że wojna dopiero co się skończyła i była głęboko w pamięci Polaków. Jak myślisz? Co miała zrobić władza udreczonego narodu (abstrahując od lewa czy prawa) z miastem witającym kwiatami Wermacht w 39 roku i wyraźnie wspierające (wiele jednostek tm wypoczywało, uzupelniało się i tworzyło) Okupantów? No co mieli zrobić? Pogłaskać i dać władzę? Przypomnę także, że przez kilkanaście lat mieliście swoje województywo. Wygodnie jest dowartościowywać się takimi myślami robole vs mieszczanie. Polecam lekturę encyklopedii Gutenberga. Proporcje wielkości takie same a o naukowych tradycjach Torunia zero.
            Co do przyłaczania wiosek to bardzo proszę może jakies konkrety? Fordon był w planie budowania wielkiego osiedla. Wasze Rubinkowo podobnie powstało. Teraz w Fordonie mieszka 75 tysięcy ludzi co przy ok 8 tysiącach starych mieszkańców jakoś przemawia chyba do wyobraźni.
            Nie odbieraj tego jak przepychanki Ty tak to ja Ci tak. Musiałem jednak odpowiedzieć na podanie Twoich argumentów jako jedynych i jakże krzywdzących dla Torunia

            A co do inwestowania w turystykę ok inwestujcie ale nie kosztem np. lotniska. Bydgoszcz nigdy nie miała ambicji turystycznych za to zalezy nam na odwiedzinach turystów jak każdemu miastu. Stąd prace nad uruchomieniem ponownie drogi wodnej (Powiesz mi może dlaczego po ponad 100 latach dołączono pod prąd Toruń?) Stąd duża ilość hoteli i to ostatnio także tych markowych sieci. Ilość nocujących w Bydgoszczy nie jest wiele mniejsza niż w Toruniu, a to świadczy o dużym ruchu biznesowym w Bydgoszczy. Inaczej nie byłoby chętnych do budowania hoteli. Raczej to jest jasne.

            Najbardziej podoba mi się Twoja szczera wypowiedź i bardzo głęboka w myśli. Masz w 100% rację, utajnianie przez urząd danych z podziału środków nie służy współpracy. Pan marszałek podałby dokładne wyliczenia tak jak obiecał i nie byloby załamki po ogłoszeniu róznych rankingów i złości oczywiście też.
            • obserwatortorunski Lokomotywa pełna agresji czyli... 12.09.11, 06:53
              SPIS ŻALÓW BYDGOSKICH

              01. snuć teorie na temat (przyczyn) słabości Torunia po wojnie
              02. brednie o mieszczańsko - reakcyjnym
              03. na UMK z ubekami
              04. (mieście) witającym kwiatami Wermacht w 39 roku
              05. (miasto) wyraźnie wspierające (ten Wermacht)
              06. Wygodnie jest dowartościowywać się takimi myślami robole vs mieszczanie
              07. o naukowych tradycjach Torunia zero
              08. Co do przyłączania wiosek to bardzo proszę może jakieś konkrety?
              09. inwestujcie ale nie kosztem np. lotniska
              10. utajnianie przez urząd danych z podziału środków

              Dobór użytych argumentów, ich zawartość merytoryczna oraz poziom niedobrych emocji w nich zawarty odebrały mi możliwość dalszego zabierania głosu.

              Prof. Wł. Jastrzembski do każdego z tych punktów odniósłby się z uwagą, i z szacunkiem poświęcając każdemu z nich naprawdę dużą ilość czasu. Ani tego czasu ani tym bardziej pogłębionej wiedzy na poruszone tematy nie posiadam o czym z żalem informuję definitywnie kończąc swój udział w dyskusji.

              Uprzejmie pozdrawiam

              Obserwator Toruński
              www.obserwatortorunski.blogspot.com
              • heniekstar Re: Lokomotywa pełna agresji czyli... 12.09.11, 08:54
                ja również dziękuję. Milo było wymienić zdania.
                PS to nie są żale bydgoskie.
              • semeon Re: Lokomotywa pełna agresji czyli... 12.09.11, 21:31
                Postawę "obserwatora" skwituję otrzymanym dzisiaj sms-em /nawiasem mówiąc, od osoby publicznej/: Przychodzi petent do spowiedzi i mówi: "proszę księdza jestem z Torunia", a ksiądz na to: "to nie grzech to wstyd".
          • odziadek Re: Lokomotywa czy "Nasz Słownik"?! 12.09.11, 21:18
            obserwatortorunski napisał:

            Obserwatorze Toruński! wyliczasz rzekome "cuda" jakbyś nie miał pojęcia (czyżby?) jaka była wielkość Bydgoszczy w relacji do Torunia już w okresie MIĘDZYWOJENNYM - czy faktycznie tego nie wiesz?
            Dla przypomnienia: w okresie międzywojennym była Bydgoszcz jednym z najlepiej rozwijających się miast w Polsce - mimo tego (a może dzięki temu...) że od sąsiadów zza Wisły dzieliła nas granica województwa ... i jakoś nie brakowało wtedy koncepcji na rozwój miasta, przybywało mieszkańców, miejsc pracy...
            Jak to jest, że akurat od kilkunastu lat Bydgoszcz rozwija się "do dołu"..??? Czy to zbieg okoliczności? a może jakieś fatum..., albo ufoludki?
    • lilesa2 Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 11.09.11, 09:28
      Głosujmy za Metropolią Bydgoską. Przed wyborami należy sprawdzić
      jaki pogląd w tej sprawie mają nasi kandydaci na posłów i senatorów.

      Pamiętajmy. Sam Toruń nie ma mocy sprawczej powołania metropolii. Jakakolwiek uległość jest podkładaniem się toruniakom. Metropolia Bydgoska powinna powstać na bazie miasta i przyległych powiatów.

      Moim zdaniem należy zaprzestać jakichkolwiek rozmów w tej sprawie z toruniakami. Jest to niewiarygodny partner.
      Nie dotrzymują umowy społecznej zawartej w momencie tworzenia województwa kujawsko-pomorskiego i w dobrej wierze podpisanej przez Jana Rulewskiego. Przedstawiciele Torunia, wbrew jej ustaleniom, prawie natychmiast zaczęli występować jako konkurenci podczas powoływania rządowych urzędów w województwie. Szczególne "zasługi" w tym względzie mają wieloletni prezydent Torunia Zalewski i poseł Mężydło, chociaż do tej listy można by dopisać jeszcze wielu parlamentarzystów z Torunia.

      Kto nie dotrzymuje słowa nie może być naszym partnerem.
    • friedmar Brawo Jasiakiewicz 11.09.11, 21:42
      oby mu wyszło...
      • frych47 Re: Brawo Jasiakiewicz 12.09.11, 07:11
        Biedaki, Bydgoszcz nimi rządziła za komuny, robol inteligentem a zapomnieli, że sami mieli swoje województwo i szło im bez skubania innych jak krew z nosa. Nie pamiętam żeby Bydgoszczanie zajmowali wszystkie ważne stanowiska w ich mieście.
        • friedmar Jasiakiewicz jest z Bydgoszczy... 12.09.11, 18:45
          chociaż, proszę zwróć uwagę, że segregowanie ludzi ze względu pochodzenie czy miejsce zamieszkania świadczy o prostactwie adwersarza.

          frych47 napisał:

          > Biedaki, Bydgoszcz nimi rządziła za komuny, robol inteligentem a zapomnieli, że
          > sami mieli swoje województwo i szło im bez skubania innych jak krew z nosa. Ni
          > e pamiętam żeby Bydgoszczanie zajmowali wszystkie ważne stanowiska w ich mieści
          > e.
          • volvo7000 Re: Jasiakiewicz jest z Bydgoszczy... 12.09.11, 18:58
            friedmar napisał:
            > chociaż, proszę zwróć uwagę, że segregowanie ludzi ze względu pochodzenie czy m
            > iejsce zamieszkania świadczy o prostactwie adwersarza.


            Przed wyborami to było bardziej zauważalne, jak Dombrowiczowi zarzucano, że nie jest z Bydgoszczy. Prostactwo było, jest i będzie na forum.
            • irizar Re: Jasiakiewicz jest z Bydgoszczy... 12.09.11, 23:31
              Padały takie stwierdzenia, ale jeszcze częściej padały zarzuty, że zachowuje się i podejmuje takie działania jakby był spod Torunia. Każdy ma prawo zostać bydgoszczaninem z wyboru darzonym przez bydgoszczan szacunkiem, jednak chodzenie na krzyżackiej smyczy to nie jest moim zdaniem najlepsza do tego droga. Z drugiej strony czy to przypadek, że okres konsekwentnej degradacji Bydgoszczy przypadł na okres rządów pana Dombrowicza z Ludowic. Czy to przypadek, że z Mogilna pochodzi człowiek "dzielnie" reprezentujący Bydgoszcz w sejmiku, prawdziwa "duma" Bydgoszczy i człowiek od etatowego tłumaczenia bydgoszczanom, ze rządy marszałka Całbeckiego są najlepszą rzeczą która ich spotkała. Czy to przypadek, że z Barcina jest drugi po Dombrowiczu architek dupolu, pan Grześkowiak, który chciał nawet budować szczęśliwe dwumiasto poprzez budowę stadionu gdzieś między Toruniem a Bydgoszczą?
              Takich przypadków jest więcej. Za dużo, żeby to lekceważyć. Nie można skreślać nikogo tylko dlatego, że nie urodził się w Bydgoszczy, ale warto wziąć pod uwagę, że większe jest prawdopodobieństwo, że poseł naprawdę kochający Bydgoszcz szybciej znajdzie czas w napiętym terminarzu, żeby zainteresować się losami inwestycji ważnych dla Bydgoszczy, losami największych firm przeżywających problemy, może potrafi wykorzystać swoje kontakty by zainteresować jakiegoś naprawdę znaczącego inwestora Bydgoszczą, która ma relatywnie niskie płace i relatywnie szerokie kadry nazwijmy to "techniczne".
              To nigdy nie będzie podstawowym celem żadnego posła, ale istnieje wiele przykładów że to się udaje. Niestety nie znajduję takich przykładów w gronie najbardziej wpływowych, koalicyjnych posłów "bydgoskich" ostatniej kadencji. Patriotyzm lokalny to cecha w zasadzie nie występująca w bydgoskiej PO. Może więc warto brać pod uwagę także te kryterium?
              Może niekoniecznie związane z samym miejscem urodzenia, ale z prezentowanym przez kandydata na posła czy posła walczącego o reelekcję poziomem patriotyzmu lokalnego?
    • violavip Jasiakiewicz o metropolii: lokomotywą jest Bydg... 12.09.11, 20:22
      Nie poznaję pana Jasiakiewicza,co za aktywność.Czyżby zbliżały się jakieś wybory?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka