radca
08.06.04, 22:54
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,2120421.html
" Pijany lekarz pogotowia
gab 08-06-2004, ostatnia aktualizacja 08-06-2004 16:58
Prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał lekarz pogotowia
ratunkowego, który przyjechał z wizytą do chorego niemowlaka. 44-letni
Bogusław W. został dyscyplinarnie zwolniony z pracy
Około drugiej w nocy z poniedziałku na wtorek rodzice pięciomiesięcznego
chłopczyka powiadomili swojego lekarza rodzinnego, że dziecko źle się czuje.
Ten zdecydował się wezwać pogotowie. Po kilkunastu minutach przed dom przy
ul. Osiedleńczej w Szczecinie zajechała karetka. Kiedy lekarz wszedł do
mieszkania, rodzice dziecka wyczuli od niego woń alkoholu. Wezwali policję.
Alkotest wykazał prawie dwa promile.
- To tak jakby przed wizytą wypił trzy piwa - porównuje Zenon Butkowski z
biura prasowego komendy miejskiej. Policjanci zabrali całą załogę karetki na
komisariat. Kierowca i sanitariusz byli trzeźwi. Wynik badania lekarza
potwierdził się.
Do chorego dziecka przyjechała druga karetka.
- Zwolniłem już dyscyplinarnie lekarza - mówi Roman Pałka, dyrektor
Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. - Uchodził za
kulturalnego człowieka. Zawsze zadbany, pachnący. Na szczęście stan dziecka
nie był poważny. Współpracownicy Bogusława W. nie zauważyli, że był pijany.
Obce osoby szybciej wychwytują takie rzeczy.
Policja przekazała sprawę do prokuratury. "
- jak widac... inaczej potraktowano upojenie alkoholowe lekarza pogotowia
niz pijanego anestezjologa z Fordonu- kapitana Dariusza Z.( 2,2 promila)
w bydgoskim pogotowiu ratunkowym - pijany lekarz pogotowia ratunkowego
zostal otoczony troskliwa opieka i to do tego stopnia,ze nawet dopuszczono
sie FALSZOWANIA KSIAG AMBULATORYJNYCH - przy akceptacji dyektor pogotowia
BARBARY SZUDARSKIEJ
radca