nortia
08.07.04, 00:40
Cos jakby odnosnik do pierwowzoru.
Film kinowo dobry, tresciowo nieco gorszy i przekolorowany od swojego
starszego brata.
W porownaniu do pierwszej czesci filmu, posiada wiekszy worek efektow
specjalnych i nieco mniej ambitne zagrania.
Generalnie wieje ameryka.
Proste, chaotyczne watki, zadnych zagadek, tragiczne zakonczenie (wymgajace
zastanowienia sie czy plakac czy ryczec, ale ze smiechu), a do tego zle
dobrani aktorzy, po ktorych z gory widac, jaka role beda grali w produkcji.
Z drugiej zas strony, jesli komus spodobala sie "Jedynka", to poniekad
polecam (nie wiedziec czemu).
Choc moze bilet weekendowy (18zl) to juz byla lekka przesada ;))
Pozdrawiam