Dodaj do ulubionych

Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan promo...

30.11.12, 12:57
Warsztaty ciekawe, interesujące metody pracy. Myślę, że może z tego wyjść coś ciekawe. Jeszcze tylko drobna uwaga: we wtorek na warsztatach byli ludzie kultury i sztuki.
Obserwuj wątek
    • mf.eu Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan promo... 30.11.12, 16:39
      Taki prezydent od promocji, którego jedyną strategią promocyjną jest pytanie o pomysły jakichś ludzi z zewnątrz, zaiste zasługuje na najwyższe uznanie.
      Niestety, p. Chmara kompromituje się na swoim stanowisku, i to dzień po dniu, miesiąc po miesiącu.
      O tych dwóch cwaniakach już tu ktoś kiedyś pisał. Może by - oprócz sukcesów teleturniejowych - wymienili jakieś miasto, albo choćby wieś, która dzięki ich strategii promocji zyskała cokolwiek?
      Międlą w kółko jakieś wyświechtane formułki "treningowe", a efektem jest choćby ten pomysł zaistnienia Bydgoszczy w świecie jako... miejsca nauki rewitalizacji dróg wodnych! Woooooow!
      Teraz już nie opędzimy się od inwestorów i turystów.
      Gdy byłem na studiach, takie "nowości" (jak to z wypiekami na twarzy określa red. Borakiewicz) nazywały się zwyczajnie focusami, dyskusję na wybrany temat prowadził przeszkolony moderator, jakich jest na pęczki, a obserwowali ją przez szkło weneckie (i - w razie potrzeby uzyskania jakichś dodatkowych wyników - "sterowali" moderatorem) zleceniodawcy badań, czasem z zaproszonymi specjalistami z jakiejś dziedziny. Całość kosztowała może z 1500 zł.
      Jeśli więc ktoś dziś mami naiwniaków z ratusza takimi "nowościami", to raczej nie ma o ich inteligencji i erudycji najlepszego mniemania.
      To wszystko drobiazgi. Ważniejsze są generalia.
      Ja życzę Bydgoszczy dobrze. Ale targają mną bez przerwy sprzeczności i wątpliwości. Bo życzyć dobrze Bydgoszczy, to jednocześnie życzyć źle całemu temu tabunowi cwanych i pozbawionych skrupułów, a czasami tylko bezdennie głupich lokalnych notabli obu płci, wszystkim ich krewnym i pociotkom, którym poorganizowali administracyjne lukratywne posadki. Życzyć dobrze Bydgoszczy, to znaczy mieć nadzieję na upadek całej klasy obecnie w mieście zawiadującej sferą publiczną. A wszystko to w obliczu faktycznej niemożności powołania na ich miejsce NIKOGO INNEGO, na kogo uczciwości i oddaniu sprawom miasta można by bezwzględnie polegać.
      Długo więc pewnie jeszcze będziemy mieć do czynienia z "roz... miasta na czynniki", choć w miejsce kropek niech każdy wstawi sobie co mu serce podpowiada.
      • dziwny22 Re: Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan pro 30.11.12, 18:22
        Również uważam, że całe to badanie jak badać to jedna wielka ściema i służy tylko zarobienu kasy przez parę osób. Po co wymyślać na siłę jakieś promocję, które potem bardziej ośmieszają niż promują? Mamy miasto coraz bardziej zwracające się ku wodzie, mamy miasto muzyki, mamy miasto sportu, mamy miasto zieleni w tym największy i najladniejszy park miejski w Polsce, mamy Pradolinę Wisły z pięknymi widokami, mamy Kanał Bydgoski, a bydgoska secesja i wiele innych rzeczy. Trzeba tylko umiejętnie i rozsądnie o tym przypominać, wykonując, na przykład bydgoskie murale w innych miastach.
      • grzegorz.kiszluk Re: Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan pro 01.12.12, 13:26
        Szanowny Pani, widzę, że pana wiedza i przygotowanie fachowe oraz zaangażowanie w przyszłość Bydgoszczy jest bardzo autentyczna dlatego proponuję Panu udział w jednym z warsztatów (nie są to fokusy). Cztery kolejne odbędą się 10 i 11 grudnia. Serdecznie zapraszam
        • grzegorz.kiszluk Re: Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan pro 01.12.12, 13:27
          Oczywiście, obu Panów serdecznie zapraszam! :)
        • mf.eu Re: Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan pro 02.12.12, 10:54
          Szanowny Panie
          Dziękuję, nie wezmę udziału w Pańskich warsztatach, ponieważ mój punkt widzenia na promocję miasta jest istotnie różny od Pańskiego (przynajmniej tego ujawnianego przez autora artykułu w GW), zatem jedyne co mógłbym na tych zajęciach – w zgodzie z własnym sumieniem – robić, to dążyć do zaprzeczenia przyświecającej im idei.
          Mnie nie interesuje, żeby w Ameryce każdy potrafił wskazać Bydgoszcz jako znany w świecie ośrodek lutowania kabli na średnio-gorąco (czy z powodu jakiegokolwiek innego „niszowego” upozycjonowania), dla mnie ważne jest JEDYNIE, żeby miasto we wszystkich swych przestrzeniach dobrze służyło mieszkającym w nim ludziom, dawało im satysfakcję z życia w środowisku poszanowania ich potrzeb materialnych i duchowych, w aurze uczciwości, estetyki, gospodarności i sprawiedliwości. Reszta jest sprawą wtórną, a i tak, prędzej czy później, do wartości takich dołączy sama.
          Marketing podręcznikowy od dawna już nie sprawdza się w większości dotychczasowych prób zastosowań, więc – moim zdaniem – najwyższa pora porzucić niewiele dające, a kosztowne pomysły „klasyków gatunku” na rzecz działań opartych na humanizmie, poczuciu przynależności do grupy o tożsamych celach, rzeczywistym poszanowaniu każdego indywidualnego wkładu we wspólną pracę. Ale do tego potrzebna jest uczciwa, albo choćby wybierana na uczciwych zasadach, „władza”. Ująłem ją w cudzysłów, bo w mojej koncepcji powinnością organu tej rangi może być jedynie służebne wobec mieszkańców wypełnianie funkcji mądrego i odpowiedzialnego ORGANIZATORA.
          Zna Pan zapewne złotą myśl Henry’ego Forda o połowie pieniędzy wydawanych na reklamę. Z nią, akurat, zgadzam się, więc rozumiem, że skuteczności nie da się zagwarantować. Czym innym jednak jest niepewność skutku na właściwej nawet drodze, a czym innym świadome wtaczanie się w koleiny, które bodaj nikogo jeszcze (w tej skali ośrodków miejskich i w warunkach „poperelowskich”) do żadnego sukcesu nie doprowadziły.
          Uwag, które można by uznać za krytyczne, proszę nie odnosć do siebie - Pan robi to co uważa za stosowne i mogę jedynie z Pańskimi koncepcjami polemizować. Prezydent Chmara obraca jednak publicznymi - czyli i moimi - pieniędzmi: od niego mam prawo wymagać by czynił to bez trwonienia i z rozwagą.
          Z poważaniem
          mf.eu
    • 12komar Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan promo... 02.12.12, 13:49
      Jeśli można...
      Kilkakrotnie przy innych okazjach pisałem, że "Bydgoszcz potrzebuje zainteresowania". Dlatego, że po pierwsze: na nią zasługuje, po drugie: z największych miast w Polsce jest chyba najbardziej anonimowa, po trzecie: jest to jeden z warunków rozwoju.

      Czytając wyżej widniejące wypowiedzi widzę w nich pewne pułapki: owszem, dla mieszkańców niezmiernie ważne jest żeby miasto we wszystkich swych przestrzeniach dobrze służyło mieszkającym w nim ludziom, dawało im satysfakcję z życia w środowisku poszanowania ich potrzeb materialnych i duchowych, w aurze uczciwości, estetyki, gospodarności i sprawiedliwości. Ale odczuwalny komfort życia mieszkańców to jedno, a rozwój miasta to drugie. Bo, jak mi się wydaje, o tym przede wszystkim jest ta cała dyskusja.
      Miasto nie jest enklawą zamkniętą, przeznaczoną tylko dla mieszkańców którzy obecnie w niej żyją. Miasto musi myśleć o przyszłości, musi mieć to, co przyciągnie innych - nowych mieszkańców, inwestorów, twórców chcących zrealizować swoje ciekawe pomysły itd. Inaczej powoli będzie się kurczyć i zamierać.

      Żeby przyciągnąć innych, trzeba mieć czym. Każde duże miasto właściwie ma już to za sobą. Wrocław postawił na młodych (studia, praca), Poznań na przedsiębiorczość i również młodych, Warszawa - wiadomo, Kraków - studia, mekka turystyczna, Lublin - miasto studentów, Trójmiasto - prężny rozwój infrastruktury i turystyki, a także nowoczesność (Gdynia) itp. itd. (troszkę uprościłem, ale to nie miejsce na elaborat). O każdym z tych oraz wielu innych miastach i ośrodkach każdy mieszkaniec kraju coś powie. A gdy spytać o Bydgoszcz - yyyyy.... hmmmm.... Czy to tam, gdzie można studiować rewitalizację dróg wodnych? (to oczywiście żart).
      Dlatego jeszcze raz powtórzę: mieszkańcy muszą czuć komfort życia w swoim mieście, muszą mieć poczucie, że mieszkają we właściwym miejscu, ale co z tego, jeśli np. swoje dzieci poślą na studia gdzie indziej?

      Nie wiem, czy te spotkania które się odbywają coś w ogóle dadzą. Jeśli nawet uda się stworzyć jakiś dokument, to nie wiadomo, czy będzie konsekwentnie realizowany (najczęściej jest tak, że wszelkie strategie są odkładane do szuflady z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku). Zresztą, nie wszystko trzeba wymyślać od nowa, w Bydgoszczy niektóre rzeczy po prostu leżą, wystarczy je tylko porządnie robić. Kluczowe jest i będzie postępowanie Władz, od których bodajże najwięcej zależy (oczywiście przy udziale mieszkańców). Ale niewątpliwie dobrze, że dalej się dyskutuje, bo o Bydgoszczy dyskutować trzeba. A potem działać!
      • grzegorz.kiszluk Re: Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan pro 06.12.12, 10:34
        Bardzo mądre i trafiające w istotę marketingu miejsc słowa:

        "Nie wiem, czy te spotkania które się odbywają coś w ogóle dadzą. Jeśli nawet uda się stworzyć jakiś dokument, to nie wiadomo, czy będzie konsekwentnie realizowany (najczęściej jest tak, że wszelkie strategie są odkładane do szuflady z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku). Zresztą, nie wszystko trzeba wymyślać od nowa, w Bydgoszczy niektóre rzeczy po prostu leżą, wystarczy je tylko porządnie robić. Kluczowe jest i będzie postępowanie Władz, od których bodajże najwięcej zależy (oczywiście przy udziale mieszkańców). Ale niewątpliwie dobrze, że dalej się dyskutuje, bo o Bydgoszczy dyskutować trzeba. A potem działać!"

        Ja mogę być tylko doradcą - i korzystając z 22-letniego doświadczenia - wesprzeć działania miasta. Naszym celem jest zintegrowanie mieszkańców wokół idei, która sami wybiorą. DECYDUJĄCE ZNACZENIE MA JEDNAK GŁÓWNY STERNIK, KTÓRY MUSI PODJĄĆ DECYZJE I KONSEKWENTNIE JE REALIZOWAĆ.
        • ax222 Re: Twórcze rozbieranie Bydgoszczy. Nowy plan pro 06.12.12, 10:45
          Mieszkańcy samo potrafią się zintegrować wokół tego, czego potrzebują. Szkoda tylko, że ratusz im nie pomaga (patrz Potop)

          A co do sternika - mierny człowiek bez wizji bez przyszłości. Lepiej niech niczego już nie podejmuje, bo za 2 lata następca będzie musiał po nim śmietnik sprzątać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka