30.08.04, 16:48
" Co piąty "na zwolnieniu" udaje chorego

Wyłudzone L-4

Przez pierwsze sześć miesięcy tego roku ZUS w Kujawsko-Pomorskiem
zweryfikował około 20 tysięcy zwolnień lekarskich. O ich kontrolowanie
występowali pracodawcy i lekarze orzecznicy.

Inspektorzy ZUS mają prawo wejść do naszego domu i sprawdzić, czy naprawdę
jesteśmy chorzy. Gdy mamy krótkoterminowe L-4, pojawiają się u nas urzędnicy,
którzy są w stanie ocenić, czy rzeczywiście chorujemy. Przy dłuższym
zwolnieniu może wezwać nas na badanie lekarz orzecznik ZUS.
Pomysłowy lekarz
Najczęściej symulowane są dyskopatie, rwa kulszowa, choroby neurologiczne i
psychiczne. Depresja to choroba, na którą najczęściej skarżą się osoby bez
pracy. - Część z nich naprawdę jest chora. Nie mogą pogodzić się z utratą
pracy. Nie potrafią sobie znaleźć miejsca - mówią lekarze. - Ale są też
doskonali symulanci, oczytani w fachowych książkach i trzeba wielu
podchwytliwych badań, by odkryć oszusta. Wobec niektórych pacjentów
inspektorzy są bezradni. To na przykład osoby, które pracują na kilku
cząstkowych etatach. W jednej pracy są na zwolnieniu, w innych miejscach
pracują na pełnych obrotach. Tak właśnie przez długi czas pracował jeden z
bydgoskich lekarzy zatrudniony w kilku przychodniach. - Pamiętam pewną
kobietę, która co chwila była na krótkich zwolnieniach. - mówi Barbara
Kordylasińska, lekarz orzecznik z włocławskiego ZUS. - Inspektorzy przyłapali
ją, gdy "na zwolnieniu" pracowała w jednym z barów. A przedstawiła L-4 innemu
pracodawcy.
Robotnym się opłaca
Często zdarza się, że zwolnienie po prostu opłaca się. Zwłaszcza osobom,
które prowadzą działalność gospodarczą. Wystarczy przez pół roku poprowadzić
firmę, by móc korzystać ze zwolnienia do woli. We Włocławku ojciec z dwoma
synami założył firmę. Pewnego razu zachorowało dwóch wspólników. Gdy
inspektorzy pojawili się w firmie, okazało się, że praca całej trójce aż pali
się w rękach. - Wcale nie byli speszeni, że wyciągają społeczne pieniądze -
mówi lekarz obecny przy kontroli. - Byli wściekli. Nie można było ich zbadać.
Następnego dnia w siedzibie ZUS zrobili taką awanturę, że prawie pobili
jednego z medyków.
Sposób na przetrwanie
Niektórzy traktują zwolnienie lekarskie jak sposób na przetrwanie. Po to, by
uniknąć wręczenia zwolnienia z pracy, żeby odpocząć od uciążliwego zajęcia
lub by po prostu jakoś dociągnąć do czasu, gdy praca się znajdzie. We
Włocławku obserwuje się wysyp zwolnień po Wszystkich Świętych. Powód jest
prosty. Pracownicy kontraktowi wracają do domów z kontraktów na Zachodzie. To
najczęściej pracownicy sezonowi. - Gdy mają pracę, biorą leki i na przykład
dyskopatia nie dokucza. Wracają do Polski, idą do lekarza i biorą zwolnienie
na choroby kręgosłupa - mówi Kordylasińska. Oszuści na zwolnieniach to aż 20
procent pobierających zasiłki chorobowe! Większość choruje jednak uczciwie.
Najczęściej o kontrolowanie zwolnienia występują lekarze orzecznicy. Jednak
także pracodawcy piszą wnioski o sprawdzenie czy pracownik rzeczywiście jest
chory. Dotyczy to głównie osób, którym grozi zwolnienie z pracy. Ucieczka "w
chorobę" to sposób dość często stosowany. W większości przypadków okazuje się
jednak, że osoby podejrzewane o oszustwo okazują się naprawdę schorowanymi
ludźmi. Za to, że niektórzy wyłudzają pieniądze od ZUS powinni być
odpowiedzialni lekarze wystawiający zwolnienia zdrowym pacjentom. Okazuje
się, że w Kujawsko-Pomorskiem od lat nie ukarano żadnego medyka pozbawieniem
prawa do wypisywania druków L-4. - Mamy utrudnione zadanie, gdy pacjent, w
przypadku którego zakwestionowaliśmy zwolnienie odwoła się do sądu, trudno
zweryfikować stan jego zdrowia sprzed miesięcy. Przecież sąd rozpatruje
sprawę długo po czasie cofnięcia wypłaty zasiłku chorobowego - mówią w ZUS.



Maja Erdmann gazeta pomorska "

Obserwuj wątek
    • radca starszy FELCZER - Roman J. z FORDONU 30.08.04, 16:51
      nie dosc,ze lewe zwolnienia - to jeszcze alkohol w czasie dyzuru w POGOTOWIU
      RATUNKOWYM w FORDONIE na ulicy PIELEGNIARSKIEJ

      radca
      • radca sfalszowana KSIEGA AMBULATORIUM - z dyzuru 30.08.04, 18:02
        oraz poprzerabiane KARTY WYJAZDOW karetek ratunkowych

        radca
        • radca Re: sfalszowana KSIEGA AMBULATORIUM - z dyzuru 30.08.04, 18:11
          lekarz medycyny JAROSLAW CZ. w sfalszowanych DOKUMENTACH widnieje jednoczesnie
          w tym samym czasie w dwoch roznych miejscach

          udziela niby POMOCY AMBULATORYJNEJ 82 letniej kobiecie ,a w tym samym czasie
          przebywa w innym miejscu. Kobieta wpisana do rejestru POMOCY AMBULATORYJNEJ -
          a wlasciwie .... to dopisana pozniej - okazuje sie BABCIA SANITARIUSZA - z tego
          samego dyzuru - WOJCIECHA SZ.

          radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka