unsatisfied6
08.09.04, 20:09
że proste w naszej obyczajowości nie ma większych wartości .
czy istnieje polski odpowiednik "straight to the point" ?
polonistka wykładająca na uniwerku powiedziała ,
że język angielski jest prymitywny .
śmiać mi się niegdyś chciało , gdy zobaczyłem klasę
w plenerze i nauczycielka zadała dzieciom pytanie -
"co to jest horyzont?" - usłyszałem odpowiedź z książki
i zastanowiłem się , czy te dzieciaki mają przed sobą
horyzonty .
pytania typu : "co to jet droga?" "co to jest funkcja
wewnętrzna w dosie? " " ile osób zatrudnia IBM? " -
co z tego wyrośnie ?
angielski w opinii masy uczniów to znajomość czasów ?!!!
choć to takie proste i wierzyć mi się nie chce , że
inni tego nie wiedzą - od pierwszej lekcji , po
pierwszym zdaniu i pierwszej słownej reakcji ucznia
na zdanie zaczyna się angielski- reszta to kontynuacja .
ale czy proste może mieć jakąś wartość ?