Dodaj do ulubionych

"Sea of Love"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 12:07
Byl taki film p.t."Sea of Love" z Al Pacino
i Ellen Burkin i w nim, przez caly film, przwija
sie piosenka o tym samym tytule.
Nie moge nigdzie znalezc, jak nazywa sie
wykonawca tej wersji, ktora byla w filmie.
Piosenke te nagralo kilku wykonawcow, a mi
chodzi o tego z filmu, o jego nazwisko.
Moze Wy wiecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: incognitto Re: "Sea of Love" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 12:14
      a 'Absolwenta' kolezanko przypomnieliście sobie wczoraj?
      dziś cały czas 'chodzi' mi muzyczka po glowie
      ech.....
      :-)))
      • Gość: Gall Re: "Sea of Love" IP: 217.97.147.* 11.10.04, 12:35
        A mi gra w aucie (absolwent). Mrs Robinson itd
        Najlepszy męski duet - S & G
        Pozdrawiam
        Gall
        • vviosna Re: "Sea of Love" 12.10.04, 01:02
          hey mrs robinson...
        • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:05
          Gość portalu: Gall napisał:

          > A mi gra w aucie (absolwent). Mrs Robinson itd
          > Najlepszy męski duet - S & G
          > Pozdrawiam
          > Gall <

          Tak, S&G sa swietni. Niedawno koncertowali
          w Monachium, niestety nie bylam.
          Ja bardzo lubie ich "Boxera"

          pozdrowki :-)

          P.S. A ja zaraz wyjezdzam
          (On the road again) ;-)
      • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 09:58
        Gość portalu: incognitto napisała:

        > a 'Absolwenta' kolezanko przypomnieliście sobie wczoraj?
        > dziś cały czas 'chodzi' mi muzyczka po glowie
        > ech.....
        > :-))) <

        Jasne, ze pamietam Absolwenta, niestety
        nie mam TV, mam tylko telewizor i DVD,
        ale nie mam zadnych programow.
        Szkoda, bo chetnie bym obejrzala i na pewno
        tez by mi muzyczka grala w glowie
        :-))
        • incognitto Re: "Sea of Love" 13.10.04, 10:08
          Gość portalu: €uro napisał(a):

          > Gość portalu: incognitto napisała:
          >
          > > a 'Absolwenta' kolezanko przypomnieliście sobie wczoraj?
          > > dziś cały czas 'chodzi' mi muzyczka po glowie
          > > ech.....
          > > :-))) <
          >
          > Jasne, ze pamietam Absolwenta, niestety
          > nie mam TV, mam tylko telewizor i DVD,
          > ale nie mam zadnych programow.
          > Szkoda, bo chetnie bym obejrzala i na pewno
          > tez by mi muzyczka grala w glowie
          > :-))

          no to niech Ci gra w drodze nad morze:))
          rozumiem, ze nasze?
          jak ja Ci zazdroszczę....
          ech:-)
          • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:32
            incognitto napisał:

            > Gość portalu: €uro napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: incognitto napisała:
            > >
            > > > a 'Absolwenta' kolezanko przypomnieliście sobie wczoraj?
            > > > dziś cały czas 'chodzi' mi muzyczka po glowie
            > > > ech.....
            > > > :-))) <
            > >
            > > Jasne, ze pamietam Absolwenta, niestety
            > > nie mam TV, mam tylko telewizor i DVD,
            > > ale nie mam zadnych programow.
            > > Szkoda, bo chetnie bym obejrzala i na pewno
            > > tez by mi muzyczka grala w glowie
            > > :-))
            >
            > no to niech Ci gra w drodze nad morze:))
            > rozumiem, ze nasze?
            > jak ja Ci zazdroszczę....
            > ech:-)
            >

            Jasne, ze nad nasze morze!
            Jade z Dylanem, oczywista.
            Nie mam zadej plyty S&G,
            co by se w autku posluchac :-(

            A tak w ogole i mimochodem mowiac,
            jade sama, wiec moglabym Mila Kolezanke
            zabrac :-))
            • incognitto Re: "Sea of Love" 13.10.04, 11:19
              Gość portalu: €uro napisał(a):

              > incognitto napisał:
              >
              > > Gość portalu: €uro napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: incognitto napisała:
              > > >
              > > > > a 'Absolwenta' kolezanko przypomnieliście sobie wczoraj?
              > > > > dziś cały czas 'chodzi' mi muzyczka po glowie
              > > > > ech.....
              > > > > :-))) <
              > > >
              > > > Jasne, ze pamietam Absolwenta, niestety
              > > > nie mam TV, mam tylko telewizor i DVD,
              > > > ale nie mam zadnych programow.
              > > > Szkoda, bo chetnie bym obejrzala i na pewno
              > > > tez by mi muzyczka grala w glowie
              > > > :-))
              > >
              > > no to niech Ci gra w drodze nad morze:))
              > > rozumiem, ze nasze?
              > > jak ja Ci zazdroszczę....
              > > ech:-)
              > >
              >
              > Jasne, ze nad nasze morze!
              > Jade z Dylanem, oczywista.
              > Nie mam zadej plyty S&G,
              > co by se w autku posluchac :-(
              >
              > A tak w ogole i mimochodem mowiac,
              > jade sama, wiec moglabym Mila Kolezanke
              > zabrac :-))

              a wiesz, że to bylby niegłupi pomysł, pogadałybysmy jak...rak z rakiem:)
              teraz czuję sie jeszcze gorzej, żałośc ogarnęła mnie całkowita,
              trzeba zacząc myśli ustawiac w tym kierunku
              :-))

              trzymaj się, wracaj szczęsliwie
              (a rzuć tam jakiś smaczny okruszek łabędziom :-)))
              • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:56
                Gall, wrocilam wczoraj poznym wieczorem.
                Bylo swietnie. Zaszylam sie w malej miejscowosci,
                gdzies miedzy Jastrzebia Gora i Karwia, bylam
                jedynym gosciem w tej dziurze, spedzalam czas
                na spacerach nad morzem, a wieczory na pogawedkach
                w kuchni z wlascicielka pensjonatu, przy herbatce,
                glaskajac mruczacego kota, ktory natychmiast umoscil
                sie na moich kolanach i wbijal z rozkoszy swoje dorodne
                pazurki w moje uda, ale wytrzymalam :-)
                Poniewaz bylo po sezonie, wszystkie knajpy byly szczelnie
                zamkniete (tylko wiatr wyl teskno po pustych ulicach,
                czasami zacinal zimny deszcz), jezdzilam wiec na obiady
                do pobliskiej, troche wiekszej miejscowosci.
                Stoi tam sobie maly zameczek, jest wspaniala restauracja,
                przypominajaca troche swoim wystrojem i atmosfera stare
                wiedenskie kawiarnie - takie mialam skojarzenia siedzac tam.
                Gdybym mogla, zostalabym dluzej, szkoda bylo wyjezdzac.

                A Ty? Jakies plany wojownicze na jesien?
                Bedziesz zmieniac swiat?

                pozdrowki
                Ojro
                • Gość: Gall Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:09
                  Hi,
                  Popatrz, Milutki jest ze Szwederka. Jego spokojny i konstruktywny wkład do
                  foroom powoduje, zaczynam poważniej wierzyć w przyszłość jego terapii.

                  A co do morza, to byłem kiedyś na pocz. października w Jastrzębiej i bardzo mi
                  się nie podobało. Przygnębiające były pozamykane budy, które wyolbrzymiały
                  martwość natury. Tym niemniej kręci mnie wypad zimą nad morze (nigdy nie byłem)
                  i przejście się po zaśnieżonej plaży. Może spróbuję w tym sezonie. A co do
                  wypadów, to planuję się też trochę ogrzać i osłonecznić, więc może nad
                  niebałtyckie morze w końcówce zimy (może ktoś podzieli się wrażeniami na temat
                  takiego wypadu).

                  Mam wstępne potwierdzenie co do mojej symbolicznej obecności w germanolandzie,
                  zatem kierunek "naprzód" jest kontynuowany. Szkolę się także (sam i innych).
                  Tylko w pracy coraz bardziej się obijam, chyba "zmęczenie materiału" mnie
                  dopadło, albo "kryzys wieku średniego" ("Ten pierwszy siwy włos na twojej
                  skroni", czy jak to było w wersji M. Fogga).

                  A ogólny plan na jesień - przetrwać do wiosny!

                  Pozdrawiam
                  Gall
                  PS szukałem wykonawcy tej piosenki, ale tylko znalazłem info o filmie i autorze
                  muzyki.
                  • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:35
                    Wiesz, ja juz nie wiem, ilu jest tych Milutkich
                    na forum, i juz sama nie wiem, od ktorego dostaje
                    zawsze po glowie? Czy tego torunskiego, czy tego
                    szwederowskiego? A moze to ten sam z rozdwojona
                    jaznia? ;-)
                    Tylko pamietaj, nie zaniechaj terapii, bo chyba
                    widac juz owoce.

                    Zima nad morzem tez nigdy nie bylam, ale rzeczywiscie
                    moze byc ciekawie.

                    > Mam wstępne potwierdzenie co do mojej symbolicznej obecności w
                    germanolandzie, zatem kierunek "naprzód" jest kontynuowany. Szkolę się także
                    (sam i innych). <

                    Ciekawa jestem, czy bede jakos w stanie Ciebie tam wyszukac?
                    No, tak, przeciez nie bedzie napisane "Gall"!, wiec szanse
                    rowne zeru :-))

                    > Tylko w pracy coraz bardziej się obijam, chyba "zmęczenie materiału" mnie
                    > dopadło, albo "kryzys wieku średniego" ("Ten pierwszy siwy włos na twojej
                    > skroni", czy jak to było w wersji M. Fogga). <

                    Hahahaha, Gall-Pryk?, jakos trudno mi to sobie wystawic ;-))
                    A pozy tym pisales kiedys, ze na glowie masz krociutkiego
                    jezyka, wiec jak widzisz pojedyncze siwe wlosy, co?

                    Dzieki, ze szukales tego wykonawcy.
                    Ja bylam w EMPiKu i niestety nie mogli mi tam pomoc,
                    poniewaz na DVD nie jest wyszczegolnione, kto spiewa
                    te piosenke, jednak bede szukac dalej.

                    pozdrawiam Cie
                    Ojro

                    (Zabieram sie za prace remontowo-budowlane w moim
                    mieszkaniu, material juz zakupiony, trzeba tylko
                    zakasac rekawy, rozejrzec sie i znalezc motywacje :-)
                    • Gość: Gall Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:53
                      A ja myślę, że Miły jest jeden, taki jakiś swoiski t.królewski.

                      No, tak, przeciez nie bedzie napisane "Gall"!, wiec szanse
                      > rowne zeru :-))

                      Racja, a i działka specjalistyczna, wysoce niecodzienna dla ogółu. Może kiedyś.

                      Hahahaha, Gall-Pryk?, jakos trudno mi to sobie wystawic ;-))
                      > A pozy tym pisales kiedys, ze na glowie masz krociutkiego
                      > jezyka, wiec jak widzisz pojedyncze siwe wlosy, co?

                      Jak nie zdążę pobiec do fryzjera, to prawda wychodzi na wierzch. Ale dzięki
                      temu mam dodatkową motywację, by pilnować terminów u zaprzyjaźnionych
                      obcinaczek.

                      Piosenki nie pamiętam, ale wiem, że Robert Plant ma taką w swoim repertuarze.

                      Pozdrawiam
                      Gall
                      • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 00:41
                        Gość portalu: Gall napisał:

                        > A ja myślę, że Miły jest jeden, taki jakiś swoiski t.królewski.<

                        ja tez tak mysle ;-)

                        > Racja, a i działka specjalistyczna, wysoce niecodzienna dla ogółu. Może
                        kiedyś.<

                        Oj, zdziwlibys sie, gdybys wiedzial ile ja w zyciu mialam do czynienia
                        z tzw. technika, i to nawet zawodowo. Moge wylegitymowac sie nie tylko
                        praktyka, ale tez certyfikatem posiadania zawodu stricte technicznego ;-)

                        Dzisiaj wykonalam duzo prac remontowych w mieszkaniu, a wieczorem
                        naszla mnie wena i sobie pisze, moze dlatego m.i., ze przestawilam
                        stol :-) Jak mnie nudzi pomieszczenie, to jezdze z meblami i wtedy
                        jakos lepiej mi sie pracuje.
                        Moj maz kiedys powiedzial, ze wracajac do domu nigdy nie wie, jak
                        bedzie ustawione i gdzie bedzie siedzial :-)

                        Gall, jakas ciekawa lektura moze ostatnio, co?
                        Masz cos do polecenia?

                        pozdrowki
                        Ojro
                        • Gość: Gall Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 09:12
                          To mnie zaskoczyłaś z tą techniką. Tym niemniej, moje ustrojstwo to dla
                          postronnych nuda.

                          Z przestawianiem mebli, to było tak u mnie w rodzinnym domu, ale teraz jest
                          znacznie spokojniej, choć raz na kwartał obserwuję zmiany wynikające z
                          działalności p. Gallowej. Na szczęście gabinet jest oszczędzany.

                          Lektur sporo, ale poza Twoimi zainteresowaniami - S-F i fantasy, choć tak sobie
                          myślę, że szczerze mogę polecić A. Sapkowskiego, którego ukazały się "Boży
                          bojownicy". AS (bo taką autor otrzymał ksywę) jest jednym z bardziej poczytnych
                          autorów i zasłynął sagą o Wiedźminie. Jednak Narrenturm i jego kontynuacja -
                          Boży bojownicy to coś co łączy w sobie powiesć historyczną (bardzo ciekawa
                          prezentacja wojen husyckich z mało polskiej perspektywy) z powieścią fantasy.
                          Ciekawie jest przedstawiona postać głównego bohatera, który budzxi w czytelniku
                          mocno mieszane uczucia. Więcej nie zdradzam, bo warto sięgnąć do lektury.
                          Dzięki temu poznasz najbardziej poczytnego polskiego autora wiadomej literatury.
                          A poza tym to jeszcze sporo innych ksiązek (zrobiłem większe zakupy) -
                          opowiadania o alternetywnej historii, o demonach itd.

                          W kolejce czeka też Kod Leonarda Browna, lecz podchodzę do tej lektury
                          sceptycznie, zobaczę czym zachwycano się na świecie, ale pewnie przez to
                          poczeka sobie jeszcze w kolejce.

                          Pozdrawiam
                          Gall
                          • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:57
                            Gall napisal:

                            < Jeśli jeszcze nie zjadłaś, to spokojnie z tym zastępstwem ;-).
                            Też wychodzę "na miasto" oddać się konsumpcji.
                            Pozdrawiam
                            Gall <

                            No, troche trwalo zanim sie "wyszykowalam" :-),
                            wyszlam pozniej, niz zamierzalam.
                            Twoj wpis przeczytalam wieczorem, wiec bylo juz
                            za pozno i zjadlam tez za Ciebie - bylam oczywiscie
                            u Sowy na zupie z borowikow, ktora Ty mi kiedys
                            bardzo polecales, i slusznie!, stad tez wiedzialam,
                            ze ona Tobie smakuje ;-)
                            Ty tez uraczyles sie wczoraj obiadem na miescie?;
                            czy moge spytac, coz takiego sobie kazales podac?


                            > Lektur sporo, ale poza Twoimi zainteresowaniami - S-F i fantasy, choć tak
                            sobie myślę, że szczerze mogę polecić A. Sapkowskiego, którego ukazały
                            się "Boży bojownicy". AS (bo taką autor otrzymał ksywę) jest jednym z bardziej
                            poczytnych autorów i zasłynął sagą o Wiedźminie. Jednak Narrenturm i jego
                            kontynuacja - Boży bojownicy to coś co łączy w sobie powiesć historyczną
                            (bardzo ciekawa prezentacja wojen husyckich z mało polskiej perspektywy) z
                            powieścią fantasy.
                            > Ciekawie jest przedstawiona postać głównego bohatera, który budzxi w
                            czytelniku mocno mieszane uczucia. Więcej nie zdradzam, bo warto sięgnąć do
                            lektury. Dzięki temu poznasz najbardziej poczytnego polskiego autora wiadomej
                            literatury <

                            A.Sapkowskiego nie czytalam nic, bo nie przepadam za s-f, jak sam
                            wyzej zauwzyles, jednak bardzo lubie historie, wiec pewnie warto
                            po te ksiazke siegnac!
                            Poza tym odrzucanie czegos a priori jest bledne; tak bylo latami
                            z proza i dramatami Thomasa Bernharda, nie czytalam, bo w mediach
                            ciagle o nim grzmialo i wydawal mi sie "zakrzyczanym" autorem.
                            Siegnelam po niego, by miec podstawy do negowania tego pisarza,
                            i tu nagle..... okazalo sie, ze jest moim ulubionym autorem
                            austriackim - jego proza potwierdza moje bardzo negatywne odczucia
                            w stosunku do Austrii. On nazwal i okreslil to, co ja mialam zawsze
                            na jezyku. Bernhard jest sola w oku Austriakow (obnazyl ich, jak nikt),
                            obok E.Jelinek, ktora zakazala wystawiania swoich sztuk w Austrii ;-)
                            Austria to kuriosalny twor narodowy w Europie, w pojeciu pejoratywnym,
                            oczywiscie ;-)

                            > A poza tym to jeszcze sporo innych ksiązek (zrobiłem większe zakupy) -
                            > opowiadania o alternetywnej historii, o demonach itd. <

                            Alternatywna historia? Prosze troche przyblizyc, Panie Gall :-)
                            A co jeszcze kupiles?
                            Ja tez ostatnio kupilam ksiazki hurtem (en gros:-))

                            Pozdrawiam leniwie, sennie
                            Ojro
              • Gość: €uro Re: "Sea of Love" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:14
                incognitto napisał:
                > a wiesz, że to bylby niegłupi pomysł, pogadałybysmy jak...rak z rakiem:)
                > teraz czuję sie jeszcze gorzej, żałośc ogarnęła mnie całkowita,
                > trzeba zacząc myśli ustawiac w tym kierunku
                > :-)) <

                A szkoda, szkoda, ze Kolezanka nie pojechala ze mna.
                Pogadalybysmy sobie przy lampce wina, a miejscowi
                pytaliby sie: czego one tam szukaja?! ;-)

                > trzymaj się, wracaj szczęsliwie
                > (a rzuć tam jakiś smaczny okruszek łabędziom :-)))
                >

                Wrocilam cala i zdrowa, a po drodze zatrzymalam sie
                na dobry barszcz i pierogi, wiec wyprawa byla zupelnie
                udana.
                Widzialam jednego labedzia, ktory samotnie plywal
                i wygladal na zamyslonego, byl jeszcze mlody, tak
                mysle, bo mial jeszcze szare upierzenie.
                Pozdrowilam go od Ciebie ;-)
                W srode znowu wyjezdzam, ale na krotko.
    • Gość: Gall Kapuściński IP: 217.97.147.* 26.10.04, 12:03
      Dla Euro:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=415
      Chyba też skoczę nad morze.
      Pozdrawiam
      Gall
      • Gość: €uro Re: Kapuściński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:04
        Gość portalu: Gall napisał:

        > Dla Euro:
        > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=415 <


        Gall, dzieki za Kapuscinskiego :-)

        > Chyba też skoczę nad morze. <

        Kiedy? Dokad? Juz konkretne plany?
        Ja moge tylko Ciebie zachecic i przekonywac,
        ze warto! Szkoda, ze nie moglam zostac tam
        dluzej, bylo tak cicho, leniwie, uwielbiam
        male miejscowosci nadmorskie po sezonie ;-)
        Jedz, Gall, jedz, nie zastanawiaj sie, jesli
        masz czas. Nie sama praca czlowiek zyje ;-)

        pozdrowki
        Ojro

        • zinekk Sea of love spiewa Robert Plant oraz... 10.11.04, 20:50
          ...zespół Honeydrippers w skład wchodzi takze Jeff Beck oraz ... Jimmy Page.
          Wydali maxi singel w 1984 roku z piecioma standartami z lat 50 i 60. Ta Wersja
          Sea of love jest najwspanialsza. I nie dlatego ze gra tam Page i spiewa Plant,
          ale dlatego ze jest najfajniej zaaranzowana. No i solówką Page'a mozna sie
          narkotyzowac wciaz i wciaz.. Oto rozwiazanie zagadki Ojro. Pozdrawiam.
          • Gość: €uro Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:38
            zinekk napisał:

            > ...zespół Honeydrippers w skład wchodzi takze Jeff Beck oraz ... Jimmy Page.
            > Wydali maxi singel w 1984 roku z piecioma standartami z lat 50 i 60. Ta
            Wersja
            > Sea of love jest najwspanialsza. I nie dlatego ze gra tam Page i spiewa
            Plant,
            > ale dlatego ze jest najfajniej zaaranzowana. No i solówką Page'a mozna sie
            > narkotyzowac wciaz i wciaz.. Oto rozwiazanie zagadki Ojro. Pozdrawiam.<

            Zinekk, dzieki! Ale skarb z Ciebie, no, no ;-)
            Mam juz te wersje i to jest ta, o ktora mi chodzilo.
            Dziwie sie tylko sobie; jak moglam nie poznac, ze spiewa
            R.Plant?!, przeciez to slychac :-)
            Poza tym Gall wspomnial wyzej, ze to moze byc Plant.

            Gdzies zawieruszyl sie nam Gall, albo byczy sie nad morzem,
            albo ciezko pracuje, albo nie chce juz pisac na forum?
            Mam jednak nadzieje, ze sie odezwie i powie, gdzie byl
            wtedy na obiedzie ;-)

            Ja leze chora i poza lezeniem, czytaniem robie niewiele.
            A Ty? Czytasz cos ciekawego? Zmieniasz swiat?
            Wojujesz? ;-)

            Pozdrowki
            • zinekk Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... 24.11.04, 22:49
              Miło ze napisałas. Ostatnio czytałem Heroine Tomasza Piątka. Straszne stadium
              uzależnienia.Mimo to ksiązke czyta sie lekko.

              Życzę Ci powrotu do zrowia, teraz jest taki okres, że nagłe zmiany pogody
              powodują masowe zaziebienia. Zdrowiej !!


              Nagle odkryłem , ze zagadke, która nurtowała Ciebie, mam na swioim komputerze.
              Miło ze mogłem pomóc.

              Gall tak jak i ja, jest tutaj z doskoku. Mnie juz do forum nie ciagnie tak jak
              kiedys.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: €uro Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:44
                zinekk napisał:

                > Miło ze napisałas. Ostatnio czytałem Heroine Tomasza Piątka. Straszne stadium
                > uzależnienia.Mimo to ksiązke czyta sie lekko.
                >
                > Życzę Ci powrotu do zrowia, teraz jest taki okres, że nagłe zmiany pogody
                > powodują masowe zaziebienia. Zdrowiej !!<

                Dzieki! Skupie sie i wyzdrowieje na pewno ;-)
                Zreszta w piatek czeka mnie dluga droga :-(

                > Gall tak jak i ja, jest tutaj z doskoku. Mnie juz do forum nie ciagnie tak
                jak
                > kiedys.
                > Pozdrawiam serdecznie.<

                Wiem, widze, ze piszesz ostatnio tyle, co kot naplakal :-)
                Szkoda, bo nie ma z kim pogadac; powoli wszyscy odchodza,
                albo pisza bardzo malo.
                Przynajmniej powspominaj czasami, jak to sobie o Hlasko
                pogadalismy i o takich roznych innych.
                A dlaczego Ciebie to forum juz nie ciagnie?
                Co sie zmienilo? Forum czy Ty? :-)

                Pozdrawiam Cie
                • zinekk Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... 24.11.04, 23:49
                  Ja sie zmienilem, dojrzalem, forum nie zmienilo sie , zmienilo sie moje
                  postrzeganie ludzi i swiata. Nie jestem juz ta sama osoba. I dobrze mi z tym.



                  Pozdrawiam Cie Euro i zycze milek podrozy. I napisz cos czasem o literaturze,
                  skloonisz mnie wtedy do czestszych odwiedzin i pisania na forum.
                  • Gość: €uro Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 23:59
                    zinekk napisał:

                    > Ja sie zmienilem, dojrzalem, forum nie zmienilo sie , zmienilo sie moje
                    > postrzeganie ludzi i swiata. Nie jestem juz ta sama osoba. I dobrze mi z tym.
                    >

                    I co tam dojrzales? :PP

                    Forum jest troche spokojniejsze,
                    nie ma juz przeciez wojen atomowych ;-)
                    ale nie ma tez starej gwardii.

                    > Pozdrawiam Cie Euro i zycze milek podrozy. I napisz cos czasem o literaturze,
                    > skloonisz mnie wtedy do czestszych odwiedzin i pisania na forum.<

                    Oooo, jak tak, to napisze czasami, co akurat czytam,
                    moze akurat zajrzysz i pogadasz ze mna :-)
                    pozdrawiam

                    (podroz bedzie w miare nieuciazliwa, bo mam az
                    dwoch kierowcow, wiec bede spac, nie musze
                    prowadzic)
                    • Gość: Gall Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... IP: 217.97.147.* 26.11.04, 08:40
                      Hi, bywam czasami i zaglądam do niektórych wątków, tych prowadzonych przez
                      wybranych foroomowiczów. Niestety ta aktywność "starej gwardii" jest mniejsza.

                      Nad morzem byłem (choć nie bezpośrednio, ale za to w wyśmienitych warunkach) i
                      się wybyczyłem i zrelaksowałem. Okazało się to konieczne, bo terz od dwóch
                      tygodni padam z nóg, zasypiam po lekturze zaldwie kilkunastu kartek (obecnie
                      cały czas polska S-F, choć w już niebawem czeka mnie zapoznanie się z Kodem
                      Leonardo ... Browna, cóż trzeba zobaczyć czym zachwycają się tłumy). Na
                      szczęście weekend się zbliża.

                      Pozdrawiam Was i niestety konczę, bo czasu zbyt mało. Mam nadzieję, że w
                      przyszłym tygodniu będzie lepiej i nadrobię zaległości, a także pochodzę po
                      sklepach - w końcu już czas pomyśleć o prezentach (strasznie je kupować i
                      dawać, przez co jak zwykle przekraczam zaplanowany budżet).

                      Gall
                      PS 1 Kuruj się szybko Euro
                      PS 2 Co wówczas jadłem na obiadek to już nie pamiętam.
                    • zinekk Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... 08.12.04, 20:13
                      Gość portalu: €uro napisał(a):

                      > zinekk napisał:
                      >
                      > > Ja sie zmienilem, dojrzalem, forum nie zmienilo sie , zmienilo sie moje
                      > > postrzeganie ludzi i swiata. Nie jestem juz ta sama osoba. I dobrze mi z
                      > tym.
                      > >
                      >
                      > I co tam dojrzales? :PP



                      Dojrzalem podstawowe rzeczy. Najwazniejsza rzecza na swiecie jest milosc. Potem
                      przyjazn. Poczucie wlasnej godnosci, szacunek do wykonywanej pracy, szacunek do
                      samego siebie, poczucie wlasnej wartosci. O tym czesto pisywal Hłasko i rzesze
                      innych wspaniałych pisarzy. Byc mezczyzna to miec poczucie wlasnej wartosci i
                      kochac , kochac , kochac.



                      > Forum jest troche spokojniejsze,
                      > nie ma juz przeciez wojen atomowych ;-)
                      > ale nie ma tez starej gwardii.


                      Fakt, wielu starszych stazem forumowiczow odeszło.Ja nie jestem Stara Gwardia.
                      Nie aspiruje do klanu zacnych forumowiczow, spotykajacych sie kilka lat temu na
                      piwku, czy spotykajacych sie obecnie. Prowadze swoje zycie po swojemu. I powiem
                      Ci Euro, ze jestem dumny z tego jak je prowadze i kim jestem. Pozdrawiam
                      Serdecznie.

                      • Gość: €uro Re: Sea of love spiewa Robert Plant oraz... IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 09:24
                        zinekk napisał:

                        tak, napisal duzo i ladnie :-)

                        Zostawie sobie Ciebie na pozniej,
                        a teraz ide zrobic herbatke z cytryna,
                        jak wroce, odpowiem.
                        Zreszta, Ty zrobiles sie efemeryczny
                        i nie wiadomo, kiedy zajrzysz ;-)
    • Gość: Gall O tym i o owym IP: 217.97.147.* 07.12.04, 11:06
      Hi

      Choinki chyba nie bedzie, bo problem technichny okazał się nie do przeskoczenia
      (przynajmniej dla mnie), ale być może w inny sposob przeprowadzi się tą akcję
      (mam już nawet pomysł, mało oryginalny, ale może się uda).

      A ogólnie, to część prezentów już mam kupionych, prawie połowę. Niestety
      okazuje się, że Bydgoszcz to nie jest najlepsze miejsce do robienia zakupów.
      jak sobie coś wymyśliłem, to problem z realizacją.

      Dodatkowo nabyłem masę książek na święta (dalej ucieczka przed rzeczywistością
      w SF - trochę rosyjskiej, mniej w fatasy). Już się cieszę na lekturę zbiorów
      opowiadań pt. Małodobry, co oznacza, że będą się one snuły wokół postaci kata.

      W necie wypatrzyłem trochę płytek i sa już w drodze.

      Obecnie choruję i mam nadzieję, że limit na zimę wyczerpany. To chyba
      przemęczenie w połączeniu ze stresem i pogodą wystawiło mi rachunek (jak
      zwykle).

      Jeszcze się nie otuliłem w świąteczną atmosferę, ale liczę, że niebawem to
      nastąpi (kolędy mam już puszczane od lata) i prawdę mówiąc nie mogę się tego
      doczekać. Pani Gallowa już teraz zaczęła namawiać mnie do zrobienia bigosu i
      chyba w końcu ustąpię (co tam, też chętnie oddam się temu aktowi konsumpcji).

      Jak wyzdrowieję to pójdę na Starówkę, by pooglądać wystroje świąteczne.

      Teraz zauważam pewien chaos tej wypowiedzi, ale tak jak wspomniałem nie czuję
      się najlepiej.

      Pozdrawiam
      Gall

      • Gość: €uro Re: O tym i o owym IP: *.dip.t-dialin.net 07.12.04, 12:30
        Gość portalu: Gall napisał:

        > Choinki chyba nie bedzie, bo problem technichny okazał się nie do
        przeskoczenia (przynajmniej dla mnie), ale być może w inny sposob przeprowadzi
        się tą akcję (mam już nawet pomysł, mało oryginalny, ale może się uda).<

        Wiesz, nawet jakas pokraczna choinka jest lepsza,
        niz zadna, a zreszta piszesz, ze cos tam szykujesz,
        i ja wierze, ze sie uda :-)

        > A ogólnie, to część prezentów już mam kupionych, prawie połowę. Niestety
        > okazuje się, że Bydgoszcz to nie jest najlepsze miejsce do robienia zakupów.
        > jak sobie coś wymyśliłem, to problem z realizacją. <

        Ja kupilam tzw. NIC, poniewaz lezalam chora pare tygodni,
        a pozniej bylam tak oslabiona, ze zrobienie nawet jakiejs
        krotkiej wycieczki do miasta okazalo sie niewykonalne.
        Nawet nie widzialam choinki na Starym Rynku :-((
        Musze zbierac sily, bo na Swieta jedziemy w Alpy, a Sylwester
        spedzimy w Bydgoszczy.
        Monachium przed Swietami to horror, nie mozna przejsc, takie
        tlumy, zreszta w Bydgoszczy chyba jest podobnie.

        Jak wrocilam, natychmiast przestawilam antene sat. na TV Polonia,
        pan Ojro chetnie oglada polskie programy, czasami wespre jakas
        symultanka i jest OK.
        W srode o 21:15 jest film zrobiony na podst. opowiadania Hlasko,
        "Baza ludzi umarlych", na pewno obejrze. Widziales ten film?

        > Dodatkowo nabyłem masę książek na święta (dalej ucieczka przed
        rzeczywistością w SF - trochę rosyjskiej, mniej w fatasy). Już się cieszę na
        lekturę zbiorów opowiadań pt. Małodobry, co oznacza, że będą się one snuły
        wokół postaci kata. <

        Tak, fajnie, tylko czy jak bedziesz lezal na kanapie niemilosiernie
        objedzony, znajdziesz sile, by utrzymac w rece ksiazke? ;P

        > W necie wypatrzyłem trochę płytek i sa już w drodze.<

        Mowisz o kafelkach? Remontow sie zachcialo? ;-)

        > Obecnie choruję i mam nadzieję, że limit na zimę wyczerpany. To chyba
        > przemęczenie w połączeniu ze stresem i pogodą wystawiło mi rachunek (jak
        > zwykle).<

        A!, bo trzeba na siebie uwazac; nie przemeczac sie, pic ciepla
        herbatke z cytryna, unikac stresu i brzydkiej pogody ;-))
        Wracaj szybko do zdrowia, bo trzeba robic bigos Gallowy; jedyny,
        niepowtarzalny.

        > Jeszcze się nie otuliłem w świąteczną atmosferę, ale liczę, że niebawem to
        > nastąpi (kolędy mam już puszczane od lata)<

        A kto Tobie puszcza te koledy? Latem?! Kiedy ptaszki cwierkaja?!
        Hm....

        > Jak wyzdrowieję to pójdę na Starówkę, by pooglądać wystroje świąteczne.
        > Teraz zauważam pewien chaos tej wypowiedzi, ale tak jak wspomniałem nie czuję
        > się najlepiej.<

        Gall, fajnie, ze napisales pare slow, dawno nie rozmawialismy,
        a nalezymy chyba do inwentarza forum, nie? :-)

        Ja tez chcialabym zobaczyc choinke na Marienplatz w Monachium,
        w weekend sie nie wybiore, bo mam gosci, ale moze pozniej znajde
        czas.

        Dbaj o siebie i zdrowiej
        Pozdrawiam
        Ojro
        • Gość: iv Re: O tym i o owym IP: 193.19.104.* 08.12.04, 10:27
          te choroby chyba wszytskich dotykaja.............

          pzdr.
          • Gość: €uro Re: O tym i o owym IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 09:10
            Gość portalu: iv napisał:

            > te choroby chyba wszytskich dotykaja.............
            >
            > pzdr. <

            A Ciebie jaka dotknela, he?
            nooo, powiedz! ;-)
            • Gość: iv Re: O tym i o owym IP: 193.19.104.* 10.12.04, 10:16
              anginu...
              • Gość: €uro Re: O tym i o owym IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 10:26
                Gość portalu: iv napisał:

                > anginu... <

                hm..., nie znam ;PPPPP
                Lezysz, czy juz sie rekonwalescentujesz?
                • Gość: iv Re: O tym i o owym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:47
                  wcale nie lezalem..... w łózku to ludzie umieraja :))
    • Gość: Déjà vu z doskoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 22:25
      jak dobrze was poczytac :)
      uklony znikajace i pozdrowka dla wszystkich: obalonych niemoca, szczesliwie
      ozdrowialych, zapracowanych, kontentych, czytajacych i poszukujacych choinek,
      prezentow, siebie...
      Déjà vu
      • Gość: iv Re: z doskoku IP: 193.19.104.* 09.12.04, 09:11
        :)
        ostoja normalnosci w oceanie glupoty :)

        pzdr.
        • Gość: Déjà vu Re: z doskoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:20
          Gość portalu: iv napisał(a):

          > :)
          > ostoja normalnosci w oceanie glupoty :)
          >
          > pzdr.

          ost_to_ja - kłapouchy jadał był oset, więc możem raczej osłem jest?
          co zaś się tyczy glu_poty, to fakt niezaprzeczalny, że od nawału prac kleję się
          od potu ;)))
          ukłony raroże i odpzdr'owne,
          Déjà vu-glu_potna
      • Gość: €uro Re: z doskoku IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.04, 09:09
        Gość portalu: Déjà vu napisała:

        > jak dobrze was poczytac :)<

        i versowe vice :-)

        > uklony znikajace i pozdrowka dla wszystkich: obalonych niemoca, szczesliwie
        > ozdrowialych, zapracowanych, kontentych, czytajacych i poszukujacych choinek,
        > prezentow, siebie...
        > Déjà vu <

        Witam Cie, Uklonna
        Szukam i nie wiem, ktora "wszystka" z powyzszych ja jestem.
        Mnie obalila nie niemoc ale moje pluca, ktore znalazly
        sie w stanie ognistym, i ktore usamodzielniajac sie,
        sterroryzowaly caly organizm.

        Pozdrowna
        (czyt. w poszukiwaniu straconego zdrowia,
        albo: schodzaca z Czarodziejskiej Gory,
        lub: jeszcze nie bije mi dzwon)
        :-)
        • Gość: Déjà vu Re: z doskoku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:38
          O Pozdrowna!
          Pluca obalone ogniem w niemoc fizyczna Twe cialo oblekly - wiec ta WSZYSTKA i
          ku Tobie sie zwrocila w slowie mym skromnym a pozdrownym.
          Ozdrowialas ku uciesze bliskich i dalekich - kolejna WSZYSTKA zaliczona.
          Zapracowana zapewne jeste/bywasz - WSZYSTKO zatem Twoje.
          Kontenta - zapewne - WSZYSTKO prawda.
          Czytata jestes - i tu punkt WSZYSTEKowy.
          Poszukujaca prezentów i siebie - jam pewna, ze WSZYSTKO na tak.

          zyczac Manny z nieba, zalaczam uklony,
          Uklonna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka