Dodaj do ulubionych

logika prokuratora

22.10.04, 09:19
sprawa jest taka - dziewczynka umarła na fotelu dentystycznym ,
bo zaaplikowano za dużą dawkę narkozy , gabinet nie miał uprawnień
do usługi z powodu której nastąpił zgon , dentysta nie udzielił
ofierze fachowej reanimacji .

dziennikarz mówi , że to nielogiczne , że dentystka może nadal
wykonywać czynności zawodowe .

prokurator na to - "a ja uważam , że to logiczne" .

jakie mogą być logiczne wnioski wynikające z logiki tego prokuratora ?
Obserwuj wątek
    • radca Re: logika prokuratora 22.10.04, 12:06
      logika prokuratora jest zawsze taka - jaka logike przekazuje mu szefostwo.
      Niby istnieje ta cala " niezawislosc prokuratorska" - ale jest to tylko zapis
      i w praktyce nie ma absolutnie racji.

      Otoz, po pierwsze ... prokuratorzy - to tacy sami kumple w pracy - jak kazdy
      pracownik w zwyklym zakladzie pracy.Sa wielokrotnie zwiazani i powiazani roznymi
      sprawami - gdy nalezy " UKRECIC LEB SPRAWIE".Wtedy niejeden z nich potrzebuje
      WSPARCIA KOLEGI - lub szefa.

      Nie od dzis panuje powiedzenie " mafia-ptokuratorsko-lekarska" i naprawde -
      nie ja to powiedzenie wymyslilem.

      Wielokrotnie lekarze potrzebuja KWITA oczyszczajacego ich z zarzutu i szukaja
      dobrego DOJSCIA DO PROKURATURY.Oczywiscie prokuratorzy sa tez powiazani
      z policjantami i adwokatami - a ci ostatni spelniaja role " POSREDNIKOW "
      i kreca cala sprawa.

      Powiedzial mi kiedys SZEF ZANDARMERII WOJSKOWEJ ; " chocby pan przeniosl proces
      do innego miasta - to i tak poszukaja dojscia do tego - by ukrecic sprawe "

      radca
      • unsatisfied6 nie obowiązuje ? 22.10.04, 12:18
        radca napisał:

        > logika prokuratora jest zawsze taka - jaka logike przekazuje mu szefostwo.
        > Niby istnieje ta cala " niezawislosc prokuratorska" - ale jest to tylko zapis
        > i w praktyce nie ma absolutnie racji.
        >
        > Otoz, po pierwsze ... prokuratorzy - to tacy sami kumple w pracy - jak kazdy
        > pracownik w zwyklym zakladzie pracy.Sa wielokrotnie zwiazani i powiazani
        roznym
        > i
        > sprawami - gdy nalezy " UKRECIC LEB SPRAWIE".Wtedy niejeden z nich potrzebuje
        > WSPARCIA KOLEGI - lub szefa.
        >
        > Nie od dzis panuje powiedzenie " mafia-ptokuratorsko-lekarska" i naprawde -
        > nie ja to powiedzenie wymyslilem.
        >
        > Wielokrotnie lekarze potrzebuja KWITA oczyszczajacego ich z zarzutu i szukaja
        > dobrego DOJSCIA DO PROKURATURY.Oczywiscie prokuratorzy sa tez powiazani
        > z policjantami i adwokatami - a ci ostatni spelniaja role " POSREDNIKOW "
        > i kreca cala sprawa.
        >
        > Powiedzial mi kiedys SZEF ZANDARMERII WOJSKOWEJ ; " chocby pan przeniosl
        proces
        > do innego miasta - to i tak poszukaja dojscia do tego - by ukrecic sprawe "
        >
        > radca

        nie obowiazuje prokuratorę podanie logiczenego wyjaśnienia swoich decyzji ?
        wystarczy stwierdzenie , że "ja uważam , że to logiczne " ?
        • radca Re: nie obowiązuje ? 22.10.04, 12:38
          oczywiscie,ze obowiazuje
          ale....

          radca
          • unsatisfied6 Re: nie obowiązuje ? 22.10.04, 12:42
            radca napisał:

            > oczywiscie,ze obowiazuje
            > ale....
            >
            > radca
            w programie , ktory oglądałem , nie przedsatwiono tego wyjaśnienia -
            nierzetelność dziennikarska ?
      • Gość: bydgoszczanin Re: logika prokuratora IP: 212.122.214.* 22.10.04, 22:15
        radco jakże jesteś oszczedny w biczowaniu jednej korporacji prawniczej - czy
        uważasz żę radcowie też nie mieszają w tym garze pomyj? mi się wydaję że oddają
        się temu tak samo jak przedstawiciele innych korporacji.
        • radca Re: logika prokuratora 22.10.04, 22:24
          Gość portalu: bydgoszczanin napisał(a):

          > radco jakże jesteś oszczedny w biczowaniu jednej korporacji prawniczej - czy
          > uważasz żę radcowie też nie mieszają w tym garze pomyj? mi się wydaję że
          oddają
          >
          > się temu tak samo jak przedstawiciele innych korporacji.

          - tego nie wiem, nie mialem do czynienia z radcami :)

          lecz tak ogolnie.... to zawsze wydawalo sie mi,ze " radca" to cos szacownego
          i dzialajacego zgodnie z etyka .Byc moze mialem takie wyobrazenie na podstawie
          ogladanych filmow z czasow przedwojennych - gdzie taki radca byl niezwykle
          szacowna osoba ?

          Przed wojna taki radca,burmistrz, aptekarz,lekarz itp. - to byly stanowiska -
          zawody-funkcje ktore wymagaly pewnej etyki , a tym samym osoby takie darzono
          szacunkiem

          dzisiejszych radcow - nie znam i nie wiem, czy jest podobnie

          radca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka