radca 04.02.05, 14:15 pamietam Ten obiekt z czasow,gdy jeszcze mocno sie trzymal i nie poddawal radca Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radca Re: Historia synagogi 04.02.05, 14:22 Wyrastalem wokol SYNAGOGI w FORDONIE i cos sobie kojarze z dawnych lat,ze stal tez tam jakis plocik ( ogrodzenie ) - chyba byl wtedy pomalowany na zielono. Sam budynek byl - jakis bardzo tajemniczy , zagadkowy.... jakby byl swiadkiem wielu niesamowitych wydarzen. nie wiem..... moze jest to tylko takie moje osobiste skojarzenie z dawnych - dzieciecych lat ? .... ale jak tak to wtedy czulem i odczuwalem radca Odpowiedz Link Zgłoś
radca Re: Historia synagogi 04.02.05, 14:33 ostatnio przejechalem sie do dawnego FORDONU ( starego ) i zauwazylem,ze stal sie szary,brudny,zarosniety chwastami i rozsypujacy sie ) Dawny " kozi rynek " - targowisko miejskie bylo puste i pozarastane. Pamietam obraz ruin i zabitych dechami ogrodzen.Pare psow walesajacych sie bez celu. a byla tam kiedys rowniez zydowska szkola - ciagnaca sie od samej SYNAGOGI. Byla kiedys ulica - utwardzana porcelanowymi stluczkami i stuccami. bylo wiele , wiele - a teraz pozostal (jak w tej cyganskiej piesni ) " POZOSTAL TYLKO SIWY KURZ ............ " eeeeech........ gdzie sa Ci ludzie z dawnych lat ? radca Odpowiedz Link Zgłoś
radca zobaczcie - a jednak dobrze pamietalem plocik 04.02.05, 15:15 i jest nawet na zdieciu w tym tekscie 212.85.121.198/historia/hist10.htm - sa tutaj zdiecia SYNAGOGI, ale rowniez opisany jest cmentarz zydowski w FORDONIE. cyt: " Cmentarz gminy zlokalizowany był przy obecnej ulicy Piastowej w Fordonie. Wtedy był to teren położony poza miastem na tzw. polu miejskim w odległości 600 kroków od kościoła. Wizytacja z 1781 r. mówi, że Żydzi posiadali go od niepamiętnych czasów. Trudno określić czy od samego początku znajdował się w tym samym miejscu. Z całą pewnością ten wzmiankowany legitymował się stara metryką. Grzebano na nim także ciała Żydów mieszkających w Bydgoszczy i okolicach. Mimo, iż w okresie międzywojennym zamieszkiwało w Fordonie tylko sześć rodzin tej narodowości, cmentarz był czynnym miejscem pochówków. Na cmentarzu znajdowało się wiele nagrobków w kształcie ustawionych pionowo płyt (macewy) z napisami przeważnie hebrajskimi oraz charakterystyczną symboliką. Na grobach kohenów, wywodzących się z rodu kapłańskiego od Aarona, rzeźbiono ręce podniesione do błogosławieństwa. Na macewach lewitów (potomków Lewiego), którzy w świątyni pomagali przy składaniu ofiar, przedstawiano dzban i misę, służące do obmywania rąk kapłanom przed błogosławieństwem. Księgi będące wyrazem wykształcenia i godności umieszczano na nagrobkach rabinów i uczonych. Poza tym macewy ozdabiano świecznikami, koronami z gwiazdą Dawida, zwierzętami i innymi symbolami. Dzisiaj nie ma już śladu po tym cmentarzu. Od jesieni 1939 r. do wiosny następnego roku Niemcy niszczyli istniejące nagrobki, wykorzystując je do bieżących potrzeb gospodarczych. Miedzy innymi użyli ich do umocnienia skarpy nad Wisłą przy ul. A. Frycza-Modrzewskiego. Rozebrano ogrodzenie, a teren został zniwelowany. Drugą wojnę światową przetrwały tylko synagoga i szkoła żydowska." - znam dobrze to miejsce radca Odpowiedz Link Zgłoś
radca czas wiele zmienia 05.02.05, 23:08 byc moze zachowaly sie jakies fotografie ? radca Odpowiedz Link Zgłoś