Dodaj do ulubionych

Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia?

IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 06.02.05, 23:47
Tak się składa, że miałem okazję podróżować sporo po Polsce, rozmawiać z
osobami w różnych miastach, w tym znacznie większych (Kraków, Gdańsk,
Wrocław), wszędzie Toruń jest uważany za bardzo ładne miasto. Jest to
zdumiewające, że różne obraźliwe, urągające epitety, jak "przerośnięta
wiocha"(przeczytane na Forum) i różne inne, które mieszkańcowi np. Krakowa
nie przyszłyby do głowy, padają z ust wielu mieszkańców Bydgoszczy?
Niech ktoś wyjaśni mi to zagadkowe zjawisko - dlaczego Toruń, pozytywnie
kojarzony w całej Polsce, jest w Bydgoszczy tak nienawidzony?
Będę wdzięczny za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bydgoszcz Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 09:09
      Bo Toruń myśli ,że jest najlepszy ,a to nieprawda
      • Gość: bydgoszczanin Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: 212.122.214.* 08.02.05, 00:33
        jest to uwarunkowane historycznie hihi i działa w obydwie strony znam z
        osobistego doświadczenia osoby rodem z torunia które o mieszkańcach Bydgoszczy
        nie powiedzą inaczej jak o tyfusach. To działa w obydwie strony. Gdy tak
        zostałem swego czasu potraktowany inaczej patrzę na mieszkańców
        Torunia...powiedzmy mniej przyjaźnie
    • Gość: baba Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.tvgawex.pl 08.02.05, 20:35
      Treść tego wątku wbija "klin" miedzy dwa wymienione miasta.
      Proponuję popodróżować jeszcze więcej po Polsce i porozmawiac z osobami w
      różnych miastach, w tym znacznie mniejszych /np. od Ciechocinek, Inowrocław,
      Nakło/ i posłuchać opinii o Bydgoszczy, czy może mieszkańcy tych miast nie
      śmieją się po przeczytaniu takich wątków?
      Z moich obserwacji wynika taka logika: Toruń i Bydgoszcz jest w Polsce
      kojarzona jako dwa piękne, wspaniałe miasta, które mają nieliczną ilość
      mieszkańców lubujących się w "opluwaniu" swoich miast.
      Inaczej tego nie można nazwać! Jeżeli bydgoszczanin obraża Toruń, to ubliża
      Bydgoszczy !!! Tak samo na odwrót !!!
      Śni mi się Toruń i Bydgoszcz jako dwa miasta "małżeńskie", kochające się,
      wzajemnie uzupełniające się, wspomagające się i t d. Przecież "ten" TORUŃ
      i "ta" BYDGOSZCZ to ON i ONA. PROSZĘ !!! POLUBMY się !!! Potem pokochajmy
      się !!!
    • Gość: vixa Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 09.02.05, 19:19
      bo my w Bydgoszczy mamy kompleks i stagnacje...
      • Gość: ech Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.petrus.com.pl 09.02.05, 20:47
        Ja jestem z Torunia i lubię mieszkańcow Bydgoszczy i myślę że z wzajemnośćią.
        Jeżeli jesteśćie wrogiem Torunia to naszym wrogiem , wychodowanym na wlasnej
        piersi i na innego bym sie nie zamienił. Te nasze wzajemne zachowania myśle że
        nalezy traktowac w ramach folkloru Kujawsko Pomorskiego, a na koniec wszystkim
        wrogom wiecej wrogości wszak Bydgoszcz wieksza a Torun ladniejszy.
        • Gość: Cogito Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:51
          CAŁA PRAWDA :
          My Bydgoszczanie mamy strasznie wielki kompleks bo nasze miasto nie ma ani
          jednego znaku rozpoznawczego, ale takiego który byłby trwały, nie may żadnych
          tradycji. Nasze powody do dumy- a mamy takie- sa często godne podziwu ale sa
          strasznie nietrwale np. wydarzenia sportowe czy inne rzeczy. Gdyby nie te kilka
          wielkich rzeczy którymy sie wyróżniamy( stadion ,hala, imprezy sportowe, RCO,
          Filharmonia itp.) nie byłoby tu nic, bo nie ma czegoś trwalego na co w kazdej
          chwili moglibysmy sie powolac. TORUN MA 4 ROZPOZNAWALNE PRZEZ KAZDEGO ZNAKI
          ROZPOZNAWCZE CO NAJWAZNIEJSZE ZBUDOWANE PRZEZ TRADYCJE - KOPERNIKA, PIERNIKI,
          UMK, GOTYK.
          bo takie sa wlasnie wyznaczniki prawdziwej wielkosci.

          Bydgoszcz jest wielka tylko jak jest CHWILOWO duzo inwestycji czy w te pare dni
          w roku jak pokazuja nas w telewizji (np. Puchar Europy pokazywany na zywo do
          kilkunastu krajow)

          W TORUNIU JEZELI SA INWESTYCJE TO NIE SA ONE CALA WIELKOSCIA MIASTA TO
          ZALEDWIE DODATEK DO OGROMNEGO ZNANEGO W POLSCE DZIEDZICTWA

          odwrotnie niz w bydgoszczy

          I stad wlasnie kompleks powodujacy zazdrosc czyli niechec
          • Gość: KOŁO Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:55
            Cogito wyczuwam że ty nie jesteś bydgoszczninem :)
          • Gość: Dejmon Re: O kompleksach. IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 13.02.05, 07:46
            Rzeczywiście Bydgoszcz nie ma rozpoznawalnych w całej Polsce symboli (typu
            pierniki itp.). Ale też prawda jest taka, że mało się tam dba o wizerunek
            miasta.
            "Symbole" typu Kopernik, pierniki - rzeczywiście, czegoś takiego się nie
            stworzy. Ale też Bydgoszcz ma wspaniałe obiekty sportowe. Podobno Zawisza to
            najlepszy obiekt lekkoatletyczny w Polsce (tak przynajmniej słyszałem) - ale co
            z tego, skoro w Toruniu prawie nikt o tym nie wie, nie mówiąc o dalszych
            miastach. Myślę że pewnym pozytywnym rozwiązaniem byłby powrót piłkarskiej
            Zawiszy Bydgoszcz do pierwszej ligi - chociaż dla dobra sprawy należałoby wtedy
            zlikwidować TKP Toruń (d.Elana), ale jako osoba jakoś tam interesująca się
            futbolem jestem za (kibicuję Cracovii). Bo żużel, niestety, jest zdecydowanie
            mniej popularny i lubiany i w żadnej mierze nie tworzy wizerunku miasta (piłka
            nożna chyba jadnak owszem - patrz: Kraków).
            UMK? - no tak... pewnym rozwiązaniem byłoby utworzenie w Bydgoszczy
            Politechniki. Tworzeniu na siłę uniwerku jestem przeciwny, nasiliłoby animozje,
            uważam że Politechnika to uczelnia o porównywalnej randze (tyle że techniczna),
            byłaby idealna równowaga.
            Gotyk? - moim zdaniem w Bydgoszczy jest bardzo piękna secesja, co też ma
            niepowtarzalny urok. Np. w takim Paryżu, poza kilkoma kościołami typu katedra
            Notre Dame też generalnie nie ma gotyku. Z tym że chyba jednak niestety kłania
            się brak promocji miasta. Przy atutach typu lotnisko czy lepsze połączenia
            kolejowe Bydgoszcz powinna spróbować przyciągnąć jakichś turystów (chociażby
            tych odwiedzających Toruń).
        • bogini_s Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? 17.03.05, 00:42
          Mówisz oczywiscie o Starówce, a nie o calym mieście?! Bo nie widzę nic pięknego
          w Rubinkowie, ani w, powiedzmy, Bartodziejach!...
    • Gość: Czesiek Mylisz się na całej linii. Proporcja jest mniej IP: *.tvgawex.pl 10.02.05, 19:21
      więcej taka. 90% Bydgoszczan zupełnie nie interesuje się sprawami torunia.
      Natomiast 90% Torunian ma jakąś skazę psychiczną na punkcie Bydgoszczy. Fora są
      pełne inwektyw i oskarżeń pod adresem Bydgoszczy o sprawy sięgające końca II
      wś. Więc nie dziw się, że taka postawa budzi reakcje czasami niezbyt miłe.
      Zajrzyj na www.torun-bydgoszcz.pl i się może przekonasz. Ładna Starówka (super)
      i okolice to jeszcze nie wszystko. Przy okazji. Zajrzyj kiedys do Chełmna na
      Wisłą - po drugiej stronie od Świecia. Moim zdaniem starówka i urok ładniejszy
      od Torunia.
      • Gość: Cogito Re: Mylisz się na całej linii. Proporcja jest mni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:20
        Jestem oczywiscie z Bydgoszczy ale co do Chełmna: panorama miasta to cos
        fantastycznego - te pietrzace sie wieze -gotyk, neogotyk, renesans !!!
        no ale nie o tym watek :)
        • Gość: bydgoszczanin Re: Mylisz się na całej linii. Proporcja jest mni IP: 212.122.214.* 12.02.05, 01:34
          z tym kompleksem to mimo wszystko przesada! tarcia się pojawiaja wówczas kiedy
          dochodzi do bezpośredniego kontaktu czy to w necie czy twarzą w twarz. a
          ponieważ zostalismy ukarani bliskim sąsiedztwem tarcia są i będą na róznych
          płaszczyznach - ekonomicznej, społecznej,sportowej, prestiżowej, urzedowej.
          a wracając do sprawy kompleksu to ja osobiście nie uważam żebym go miał,
          ponieważ interesuje mnie w skali państwa los Polski a lokalnie los mojego
          miasta. i nikt nie może mi zarzucić że taka postawa przyjęta przeze mnie jest
          niewłaściwa. z tego powodu plany, aspiracje i cele sąsiadów zza miedzy
          najzwyczajniej są dla mnie mało istotne.
      • althorn Re: Mylisz się na całej linii. Proporcja jest mni 12.02.05, 19:19
        Prawda jest chyba trochę inna.
        1. Bydgoszcz jest nadal większym i silniejszym gospodarczo ośrodkiem i jak każdy
        "większy" trochę zapatrzony w swoje problemy, nie zdający sobie często sprawy,
        że ci "mniejsi" (patrz Toruń) mają aspiracje wynikające z ich rosnącej pozycji
        i znaczenia ponadregionalnego,z pewności siebie jaką to z sobą niesie,z
        olbrzymiego potencjału tkwiącego w kadrze naukowej, w coraz to większych
        rzeszach młodych, wykształconych ludzi czujących się związanych ze swoim lub
        "już swoim" miastem i patrzących ze zdziwieniem na "większego", że ten tylko ze
        wzlędu na przymiotnik uzurpuje sobie prawo do dominacji.
        2.Tak skumulowanego potencjału jaki istnieje w Toruniu nie ma w pięknym
        Grudziądzu czy Włocławku a tym bardziej w urokliwym Chełmnie, stąd jest to
        problem przede wszystkim torunian
        3. Jest to normalna rywalizacja dwóch ośrodków: "większego"-który ze zdziwieniem
        i irytacją dostrzega, że ma rywala w wielu dziedzinach i "mniejszego" który
        znając swoją siłę i nie mając żadnych kompleksów nie, ma zamiaru odpuszczać.
        4. Pomimo, że to prawie niemożliwe, najlepszym rozwiązaniem byłoby powstanie
        aglomeracji dwóch miast.
    • facet_z_pily Ostateczne rozwiazanie. 12.02.05, 03:36
      Konflikt ten mozna w prosty sposob rozwiazac.
      Nalezy wlozyc laski dynamitu w co drugi dom
      w Bydgoszczy i pozostalosc zaorac.
      Bylych mieszkancow Bydgoszczy przesiedlic
      do Torunia. No, moze nie wszystkich...:))).
      • Gość: Dejmon Dzięki za kulturalne odpowiedzi. IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 13.02.05, 07:06
        Ulżyło mi. Jednak istnieją w Bydgoszczy ludzie na jakimś poziomie.
        Żeby było jasne - ja sam nic nie mam do Bydzi, studiowałem tam na Ak. Med.,
        mieszka tam znaczna część mojej rodziny (najbliższej). Bydgoszcz nie jest
        brzydkim miastem, ma swój klimat, trochę może mniej dostrzegalny, ale jednak.
        Sądzę, że jeśli chodzi o wizerunek miasta, Bydgoszcz nie powinna mieć
        kompleksów. Zostało może trochę szczegółów do dopracowania np.
        wyburzenie "Kaskady", opera, Wyspa Młyńska (nie wiem na ile to co piszę jest
        aktualne, dawno nie byłem).
        Sam też byłem mile zaskoczony pozytywnymi wypowiedziami ludzi z Bydgoszczy na
        temat Torunia, w czasie kiedy byłem na studiach - ale były to niestety
        pojedyncze przypadki.
        Zdaję sobie sprawę, że działa to w obie strony, jako mieszkaniec Torunia czuję
        się naprawdę rozgoryczony tym faktem - ale co zrobić.
        Mam pytanie - czy możliwe byłoby wytworzenie jakiegoś klimatu czy ogólnego
        przekonania, że tego rodzaju poniżanie sąsiedniego miasta czy ogólne podsycanie
        nieprzyjaznego klimatu jest żenujące, chamskie i najzwyczajniej po prostu nie
        wypada. Bo odnoszę wrażenie (m. in. po wypowiedziach na Forum), że niektórzy
        czują się z tego dumni (dotyczy obu miast oczywiście). Czy istnieje szansa,
        żeby takim ludziom uświadomić pewne sprawy? Nie żeby potępiać samych ludzi, ale
        patologiczne zachowania chyba trzeba jakoś otwarcie napiętnować.
        Nie chodzi mi o łyse pały w dresach, bo wiadomo że do nich nie dotrze, ale o
        ludzi na nieco wyższym poziomie, których w jakimś stopniu również to zjawisko
        dotyczy.
        • agata.bernacka skąd ja jestem?? 26.04.05, 21:59
          jestem chyba bydgoszczanką, urodziłam się tam i mieszkałam przez 20 lat ale 5
          lat w Toruniu zakończyło się uzależnieniem od tego miata. Nie wyobrażam sobie
          lepszego miejsca w Polsce na życie, studia i przyjaciół. A przecież Bydgoszcz
          to moje rodzinne miasto. I jak to wytłumaczyć?? pozdrawiam
    • Gość: tyryuyi Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.02.05, 17:26
      ja jestem z bydgoszczy i lubię toruń i ludzi z torunia_(no może poza PANEM JERZYM)
      • Gość: bydgoszczanin Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: 212.122.214.* 15.02.05, 01:08
        "radykałowie" byli sa i będą a internet sełnia rolę quasi hyde parku stad nie
        ma mozliwosci zamknięcia zbyt beszczelnych buź no poza reakcją admina ale tego
        zbytnio się nie czuje więc czerpmy i męczmy się z sobą albo oddzielnie tak jak
        los nam pokaże
        • Gość: jaca no właśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 19:14
          Nie mam nic do Torunia. Sam często tam bywam, zwłaszcza latem na piwie, a i w
          pracy mam kontakt z wieloma mieszkancami Waszego grodu. Nie czuje animozji, ale
          jak czytam wypowiedzi dominujące na waszym (i naszym zreszta tez) forum, to
          krew mnie zalewa, jak ograniczony motłoch robi kiepską opinię wam wszystkim i
          prowokuje nas bydgoszczan do siania siary.
          Przyznam się szczerze, że jeszcze jakis czas temu scysje miedzy B i T na forach
          byly stosunkowo rzadkie i zwykle ignorowane ginęły w zapomnieniu po kilku
          dniach. Teraz, od kiedy pojawili się aktywiści www.torun-bydgoszcz.pl wszędzie
          ich pełno (ale pełno tylko w danych chwilach). Wkurza mnie wielonikowość tych
          jątrzących i wkurza podszywanie się typu "Jestem bydgoszczaninem i powiem wam
          prawdę, że tak to wynika z tego ze jesteśmy zakompleksieni, i że u nas jest
          gorzej niz w Toruniu... ble ble". Przeciez to widac jak ktos udaje i sie
          podszywa. No ile mozna sluchac ze w bydgoszczy jest gorzej, ze mamy mniej
          inwestycji, ze bezrobocie wcale nie niższe (no bo to wynika "z błedu
          statystycznego"), ze jestesmy ograniczeni bo niby z Krajny pochodzimy, ze w
          sprawach ważnych tylko sie mowi od "3 lat" a nic nie robi (chodzi o budowane w
          tej chwili na Szubinskiej centrum NATO), że jestesmy bydłgoszczą i brzygoszczą,
          ze was ciągle okradamy i zadzięczamy naszą wielkość dzięki grabieży waszego
          miasta....? No ile można tego sluchac? Ile razy bedziemy stawiani pod
          pręgierzem naciąganej "najprawdziwszej" historii? Czy mamy się czuć jak Niemcy,
          z ciąglym kompleksem wojennym? Czy mamy Wam w ramach wdzięczności
          oddać/przenieść na własny koszt jakiueś inwestycje/muzea/operę???
          Az korci żeby samemu się podszyć pod jakiegoś z waszych i p...ić największe
          głupoty na waszym forum, żeby ogolny poziom mentalny uczestnikow z miejsca
          zdyskredytowac. W takich sytuacjach nawet ludzie na poziomie i zupełnie
          nastawieni "pro" zaczynają brzydko wierzgać. Człowiek wiecznie atakowany i
          nienawidzony cz gorszy, próbuje się zawsze jakoś bronić! Więc powiem
          niepolitycznie że tak naprawdę to większość animozji obecnych na forach jest
          (została) podsycona przez co niektórych z Torunia. Z kolei ci niektórzy z B
          jakoś to zaczęli podkręcać i mamy syf jaki jest. Tak to mniej wiecej, moim
          zdaniem, wyglada. Znam setki współmieszkańców i jeszcze nigdy nie słyszałem,
          żeby ktokolwiek wyrażał się na temat Torunia w jakiś wywyższony sposób. U nas
          problemu nienawiśći nie ma dopóki sami go nie zrodzicie. Większosc bydgoszczan
          ma do Was zwykłe neutralne nastawienie, które sami często psujecie (tzn. ta
          aktywna krzykliwa część) opluwając nas co rusz o jakieś dyrdymały.

          Pozdrawiam serdecznie!
          • Gość: Dejmon Re: no właśnie IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 12.03.05, 09:59
            Jaca, jeśli chodzi o mnie, to uwierz mi, wielokrotnie spotkałem się w
            Bydgoszczy (w trakcie studiów) z przykrymi i niezbyt stosownymi drwinami na
            temat Torunia. W dodatku niestety ze strony ludzi na tak zwanym "poziomie",
            ściśle mówiąc kadry naukowej AkMed - oczywiście dotyczy to tylko niektórych
            osób, ale zjawisko niezaprzeczalnie miało miejsce. Teraz ta uczelnia połączyła
            się z UMK więc może to się trochę zmieni.
            A tak w ogóle - bo akurat jestem w temacie: Histeria Bydgoszczan dotycząca
            połączenia AkMed z UMK i utworzenia Collegium Medicum chyba sama przez się
            świadczy o jakiejś niezdrowej fobii, skoro obie uczelnie wyraziły taką chęć i
            prestiż obu uczelni dzięki tej fuzji w sposób nie budzący wątpliwości na pewno
            znacznie wzrośnie.
    • Gość: piotr z bydg... Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 15.02.05, 22:13
      ja jak bylem w tej wiosce(TORUŃ) to baba w kiosku nawet mi wyborczej nie
      chciala spżedać.... esh ale i wiecie to 2 konkurencyjne miasta <cfaniak>
      (chyba wieś i cywilizacja)..... A w ogóle to bydgoszcz jest wieksza,
      bespieczniejsza, czystsza, ladniejsza i bardziej rozwinieta................
      a co tam jeshcze by cos
      znalazl............::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: A powiedz jak
      mieshkańcy innych miast kojarzą BYDGOSZCZ?????????????????????????????
      • Gość: sosnowiczanin Drodzy bydgoszczanie i torunianie!!! IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 19.02.05, 23:35
        Podobne problemy istnieją w przypadku Sosnowca i Katowic.

        Jedno jest stolicą Zagłębia, drugie Górnego Śląska.
        Jak sobie to wszystko czytam, to widzę, że problemy mamy identyczne...

        Jako sosnowiczanin i student w Katowicach jestem niemal codziennie i jakoś
        dyskryminacji tam nie dostrzegam, TYLKO z sieci to znam.
        Dziwne, prawda? - W realu tego NIE MA!

        PS. W temacie równie dobrze mogło być: "Drodzy torunianie i bydgoszczanie" :-)

        Mam nadzieję, że te głupie niesnaski pozostaną tylko i wyłącznie w umysłach
        zakompleksionych i wiecznie-wczorajszych pseudohistoryków, którzy badź co bądź
        czynią dostęp do Internetu sposobem na wylewanie swych frustracji, żalów, etc.
        Oczywiście bezpodstawnych; wszyscyśmy odpowiedzialni za stan swego miasta,
        koegzystencja to jest przyszłość, zatem spójrzmy na obszary metropolitarne w
        USA, tam nawet aglomeracje międzystanowe współżyją jak należy.
        Animozji niemal nie ma! - Sobie też tego życzmy...

        --
        Z wyrazami szacunku, sosnowiczanin z Zagłebia.
        (choć woj. nomen-omen śląskie)

        ...Pozdrawiam
        • Gość: Dejmon Re: Drodzy bydgoszczanie i torunianie!!! IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 12.03.05, 10:11
          Mogą być na początku Bydgoszczanie, tak samo jak aglomeracja bydgosko-toruńska
          itp. ponieważ w alfabecie B jest przed T, co jak sądzę definitywnie zamyka
          sprawę.
          Pytanie brzmi - czy jest jakiś sposób na to, żeby tych animozji nie było? Bo
          sam pomysł tworzenia aglomeracji, moim zdaniem bardzo korzystny dla obu miast,
          może z tego powodu upaść, czego bym raczej nie chciał. Czy są jakieś pomysły?
          Zwracam się szczególnie do przyjaciół z Bydgoszczy (piszę to szczerze).
    • Gość: aga Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 12:00
      Toruń chlubi sie swoimi zabytkami, gotykiem, uczelnią...ale tak naprawdę stoi w
      miejscu!! zazdrości nam rozwoju, na siłę próbuje stworzyć u siebie jak
      najwięcej urzędów...żeby matołki miały pewną pracę do emerytury. I co w tych
      urzędach - marazm i łapówkarstwo. Zresztą...macie uniwersyete, a dlaczego tak
      mało torunian na nim studiuje?? zostają wam nędzne studia policealne
      • Gość: toruńczyk Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.mentor.torun.pl / 213.25.95.* 27.04.05, 15:03
    • Gość: tor Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 21.03.05, 19:29
      Bydgoszczaki nie lubią Torunczyków bo Toruńczycy ich przewyższają pod każdym względem, a oni nie mogą sie z tym pogodzic i jest im bardzo przykro i nie mają tyle godności żeby sie do tego przyznać
      • Gość: PIT Re: Dlaczego Bydgoszczanie nie lubią Torunia? IP: 83.238.70.* 22.03.05, 00:07
        Nie zdajesz sobie sprawy człowieku, jaki szowinizm prezentujesz.
        Jakbym słuchał Hitlera wrzeszczacego, że "My Niemcy jesteśmy lepsi od
        wszystkich i dlatego cały świat jest przeciw nam".
        Chcesz powiedzieć, że niemowlę z Bydgoszczy jest mniej inteligentne od
        toruńskiego ? Uogólniasz, że wszyscy bydgoszczanie są gorsi.
        Tak się wznieca animozje, obraża ludzi, wojny wywołuje.

        Powiem za jacą, jak długo jeszcze mamy takich bzdur słuchać ?
    • Gość: ggg Chyba jest na odwrot ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 10:32
      Widzisz w mojej rodzine nigdy nie rozmawialo sie o takim konflikcje
      w twojej jest to pewnie temat sniadania kolacji i objadu
      dowiedzialem sie ze takie cos istnieje wchodzac na to forum


      W bydgoszczy nie gada sie o toruniu ..
      ja nigdy takiego tematu nie poruszalem
      i poruszac nie bede
      • Gość: Dejmon. Re: Chyba jest na odwrot ... IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 07.04.05, 17:51
        w Bydgoszczy nie gada sie o Toruniu? Czyżby???
        To może mi wytłumaczysz, skąd się wzięły te wszystkie bluzgi na bydgoskim forum - temat "Toruń przegina pałę". Ponad 100 postów, większość bardzo obelżywych.
        A może to wszystko pisali mieszkańcy Włocławka?
    • Gość: Tomek Mylisz się. To torunianie od pradziada pielęgnują IP: 212.122.214.* 24.03.05, 18:08
      w sobie niechęć do Bydgoszczy. Nie wspomnę o latach przed II wś. Po II wś mają
      powody przyznaję. Bydgoszcz została miastem wojewódzkim i ekipa rządząca
      województwem przeniosła część instytucji do Bydgoszczy. Ale ludzie to miało
      miejsce 60 lat temu. Od 1975 roku Toruń był samodzielnym miastem wojewódzkim.
      A i pod władzą Bydgoszczy wcale nie był tak sekowany. Ale /bydgoszcz jest be i
      już. Często jestem gościem na tym forum, również bywałem na www.torun-
      bydgoszcz.pl, pracowałem w Toruniu przez kilka lat i studiowałem. Większość
      bydgoszczan ma gdzieś (nie chodzi o lekceważenie Torunia) czy jakaś instytucja
      będzie w B czy T. W Toruniu jest odrotnie. Tam się z tego robi rację stanu i w
      niewybredny sposób atakuje sąsiada. Po ustanowieniu w Bydgoszczy IPN i SA
      słyszałem wielokrotnie, że B coś zabrała Toruniowi. Teraz Apelacja. I znowu w
      toruniu atak i pseudo propaganda a w Bydgoszczy cisza. Chodzi mi o zwyczajnych
      mieszkańcow a nie polityków czy media.
      • Gość: Dejmon. Odpowiedź. IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 07.04.05, 17:42
        No cóż, prawda jest taka, że wzajemne obelgi padają z obu stron, a nie tylko pod adresem Bydgoszczy ze strony Torunia.
        Wystarczy spojrzeć na bydgoskie forum, temat "Toruń pregina pałę" - doprawdy, czy Toruń rzeczywiście zasługuje na takie poniżanie i pogardę? Sądzę, że nie, podobnie zresztą jak Bydgoszcz (zjawisko działa, jak wiadomo, w obie strony, co osobiście jest dla mnie dosyć przykre).
        Ponawiam pytanie - czy dałoby się coś z tym zrobić?, czy po prostu odpuścić sobie, wzruszyć ramionami i nie zwracać na to uwagi?. Ale jak się ma połowę rodziny w Bydgoszczy, to nie jest to proste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka