zinekk
20.02.05, 03:24
Uwielbiam niskie dzwięki. Pulsowanie basu, dzwięki wiolonczeli i kontrabasu w
orkiestrze i wszystkie inne instrumenty generujace niskie dzwięki. Nie
docenia sie roli basu w utworach muzycznych. Gdyby nie było Bila Wymana, to
Rolling Stones umarliby z głodu. Gdyby wyłączyc bas w piosenkach Jacksona,
zostałoby tylko jego szczekanie, miedzy nutami, czy tez pojekiwanie, zreszta
wszystko jedno..
Najbardziej utalentowany gitarzysta byłby niczym, gdyby nie niskie dzwieki. A
majac basiste z tyłu za sobą, ten, czy inny wirtuoz gitary moze sobie
pozwolic na brawure, nieskrepowane latanie w przestworzach inwencjii.
Wsłuchajcie sie w niskie dzwieki !!! Warto !! Ci którzy graja te niskie
dzwieki to bohaterowie, tak rzadko doceniani, stojący z tyłu.