09.03.05, 20:59

Zgodnie z zaleceniem, życzeniem, prośbą kolegi luciego
otwieram nowy wątek inagurujący dzialałność nowego forum pn FAIR.
Przekazuję pałeczkę luciemu poniewaz to on byl pomysłodawcą wprowadzenia
nowej jakości na forum, świetnie całą 'akcję' formowania się nowej grupy
pilotował.

Luci, czyń honory Gospodarza
:-))












Obserwuj wątek
    • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 09.03.05, 21:55
      --------------------------------------------------------------------------------
      FAIR:
      Forum Aktywnej Interpretacji Rzeczywistości
      Forum Afirmacji i Refleksji
      Forum Alternatywnej Inteligentnej Rozrywki

      Forum jest otwarte dla wszystkich osób o łagodnych obyczajach
      i pragnących w sposób kulturalny dyskutować na dowolne tematy.
      Jest to miejsce spotkań dla ludzi o różnych poglądach,
      zainteresowaniach i wrażliwości;miejsce spotkań ludzi
      życzliwych sobie i darzących się szacunkiem.
      To przystań dla ludzi respektujących regułę f a i r.
      To HYDE PARK dla ludzi kulturalnych.

      Członkami założycielami FAIR są:
      incognitto,
      torunianka,
      TOMASZ,
      trond,
      podpis.nieczytelny
      luci
      Laureatką konkursu i autorką zwycięskiej nazwy FAIR
      oraz strażniczką reguły fair jest - incognitto.

      ps.fair:nieposzlakowany;uczciwy;sprawiedliwy,pomyślny;
      piękny,bezstronny.


      • Gość: torunianka Re: FAIR IP: *.petrus.com.pl 09.03.05, 22:04
        jak miło, że doczekaliśmy tego momentu, kiedy FAIR rusza.
        Gratuluję Pani Założycielce tego szlachetnego wątku i Panu Gospodarzowi i
        Wprowadzającemu w arkana działania.
        • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 09.03.05, 22:18
          qui pro quo,
          ruszyły dwa wątki FAIR,
          ale zderzenia czołowego nie ma:
          prawomocny jest TEN
    • Gość: pan wiadro Re: FAIR IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.03.05, 22:31
      ach, Boze, to są tu jeszcze jacyś intelektualiści...?
      jestem kontent.
      • blondynka Re: FAIR 09.03.05, 22:35
        Ślubuję uroczyście przestrzegać zasad. Proszę mnie zapisać do klubu ;)
        • Gość: torunianka Re: FAIR IP: *.petrus.com.pl 09.03.05, 22:44
          jako wliczona w poczet założycieli, głosuję ZA:)
        • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 09.03.05, 23:01
          ja też głosuję ZA przyjęciem blondynki;)
          • blondynka Re: FAIR 10.03.05, 15:19
            Superkowo, jestem przyjęta !!!

            P.S. Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba.... (la,la,la)
            • incognitto Forum Aktualnej Interpretacji Rzeczywistości 10.03.05, 15:30
              luci napisał:


              >Laureatką konkursu i autorką zwycięskiej nazwy FAIR
              oraz strażniczką reguły fair jest - incognitto.

              O przepraszam, to jest zniewolenie!
              sie nie zgadzam:)
              bede miała problem żeby swoj złosliwy język na wodzy utrzymać,
              interpretacja - to tylko forma, sposob widzenia, własna ocena,
              a rzeczywistośc to fakty
              nie będzie mam nadzieje obowiązku przytaczania tylko tych pięknych?
              • incognitto FAIR 10.03.05, 15:35

                wystarczy jak będzie bez wyzwisk, wulgaryzmow
                przytaczania danych osobowych forumowiczow
                odwolywania sie do faktow z ich realnego zycia
                jednym slowem - wzajemny szacunek, uznanie, prawo do anonimowiści zgodnie z
                formuła internetowego forum.

                torunianko rzuć jakis temat
                ( o ile Cię glowa nie boli:))
                • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 10.03.05, 17:34
                  incognitto napisała:
                  > wystarczy jak będzie bez wyzwisk, wulgaryzmow
                  > przytaczania danych osobowych forumowiczow
                  > odwolywania sie do faktow z ich realnego zycia
                  > jednym slowem - wzajemny szacunek, uznanie, prawo do anonimowiści zgodnie z
                  > formuła internetowego forum.
                  Zgadzam się z z Twoim credo,incognitto,
                  tylko skąd te dane osobowe wziąć,żeby potem
                  ich nie przytaczać,że już nie wspomnę o nieodwoływaniu się
                  do realnego życia:)
                  pozdrawiam;)
                  • trond FAIR 10.03.05, 18:01
                    witam wszystkich towarzyszy niedoli na tym padole męskich łez w święto nas
                    słabych i uciśnionych.niech nam teqila lekką będzie;-)p.s.krawata i innego
                    chomąta nie znoszę bardziej niż ten inżynier z rejsu,który lubił tylko to co
                    znał.na członka się nie nadaję.jako wolny elektron czuję się zaszczycony,że
                    mogę czasem coś kliknąć w granicach realności uchylonej.czy z blondynką mam po
                    drodze?ja mam z każdym po drodze.

                    teqilego dnia życzy okutany w cztery bonżurki+nauszniki trondetti.
                  • incognitto Re: FAIR 10.03.05, 20:57
                    Gość portalu: luci napisał(a):


                    > Zgadzam się z z Twoim credo,incognitto,
                    > tylko skąd te dane osobowe wziąć,żeby potem
                    > ich nie przytaczać,że już nie wspomnę o nieodwoływaniu się
                    > do realnego życia:)
                    > pozdrawiam;)

                    na forum piszą(pisały) osoby znające się,
                    przeciez nie jestes tu od dziś i wiesz o co chodzi:)
                  • Gość: lew Re: FAIR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 00:29
                    Można się podłączyć?
                    • Gość: torunianka Re: FAIR IP: *.petrus.com.pl 11.03.05, 12:05
                      władze najwyższe jeszcze śpią, to ja zachęcę:)
                      ALEZ OCZYWIŚCIE!!! Jak najbardziej, tylko przyrzeknij, że nie zrobisz sobie
                      śniadania z bezbronnych owieczek, lwie;)
                      • Gość: lew Re: FAIR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 18:12
                        Jestem lwem nietypowym, bo roślinożernym! A zatem niegroźnym... A przy okazji -
                        Twoja rzeczowość i obiektywizm (i życzliwość!!!) na tym forum zasługuje na
                        najwyższy szacunek. Chylę czoła!!!
                        • Gość: torunianka Lew roślinożerny IP: *.petrus.com.pl 11.03.05, 18:42
                          Lwie, dziękuję za wyjaśnienia i miłe słowa:)
                          To już wiem kim jesteś. Znalazłam Twój portret:
                          Lew
                          23.VII - 22.VIII
                          Urodzeni pod Znakiem Lwa są wielkoduszni i optymistyczni. Królewskim Znakiem
                          Lwa włada Słońce.

                          Energia i radość życia wyróżnia Lwy spośród innych Znaków Zodiaku. Optymizm i
                          poczucie humoru zjednują Lwom przyjaciół i pomagają przetrwać trudne chwile.

                          Wpływ żywiołu ognia daje Lwom siłę do rozpoczynania nowych przedsięwzięć,
                          pozwala też ufać we własne siły i możliwości. Lwy nie przejmują się
                          niepowodzeniami i szybko się uczą - także na własnych błędach.

                          Przedstawiciele tego Znaku są wielkoduszni i sympatyczni, nie wahają się
                          pomagać innym. Lwy lubią się dzielić tym, co mają najlepsze - i w swoim
                          przekonaniu właśnie na najlepsze rzeczy zasługują.

                          ***
                          To dziel się z nami na tym forum;)
                          Pozdrawiam
                • angoulene Re: FAIR 11.03.05, 12:10
                  <LOL> :))
              • Gość: luci Re: Forum Aktualnej Interpretacji Rzeczywistości IP: 82.146.225.* 10.03.05, 16:15
                incognitto napisała:
                > O przepraszam, to jest zniewolenie!
                > sie nie zgadzam:)
                incognitto ,tyle praw ile obowiązków,
                nie mozesz tej równowagi zachwiać.
                Ponadto,cnoty trzeba praktykować
                i z życiem konfrontować:)))
                Pozdrawiam,
                luci
            • Gość: torunianka Re: FAIR IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 16:26
              nie martw się blondynko. Przy Twojej obecności, znajdzie się trochę chętnych
              do ... jak nie pieczenia to jedzenia wypieczonego chleba;)

              To trza czynić jakiś zaczyn, bo zanim chleb się wyjmie z pieca to trochę innych
              czynności jeszcze wykonać trzeba.

              Pozdrawiam
          • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 10.03.05, 16:00
            Wątek "Konkurs na nową nazwę loży FŁO" wygaszony,a wątek "Zlikwidować Forum!?"
            wygaszany,teraz cała debata przenosi się na forum FAIR.
            Podpisie nieczytelny proszę się podpisać w tym wątku,choćby wspak,a może jakieś
            credo...:)
            Listy obecności nie podpisali jeszcze trond i TOMASZ.
            Członkowie - założyciele,opowiedzcie się czy jesteście za przyjęciem blondynki
            do FAIR,czy też przysięga powinna być złożona ...osobiście.
            Forum FAIR jest otwarte i przyjazne dla wszystkich obyczajnych internautów
            i na wszystkie tematy: od pogody i mody,po sztukę,naukę,w tym teorię
            Einsteina,a nawet - jak pisał Kofta - teorię Zweinsteina.
            Tu można wyrażać swoje emocje,pisać wiersze liryczne i zaangażowane,przekazywać
            wiedzę,dzielić się doświadczeniem,wykrzyczeć futurystycznie,wypłakać
            nostalgicznie i tworzyć surrealistycznie.
            Mam nadzieję,że w tym wirtualnym świecie urodzą się nowe więzi międzyludzkie...
            Internet działa na wyobrażnię i jest efektem wyobrażni,FAIR,wykorzystując tę
            sytuację stworzy forumowiczom całkiem nowe możliwości działania,dotychczas nie
            znane ani w realu,ani w wirtualu...
            Członkowie - założyciele, zachęcają wszystkich,niekoniecznie inteligentnych,
            ale koniecznie kulturalnych ludzi, do aktywności na forum FAIR.
            Najbardziej zaangażowani i aktywni forumowicze będą nagradzani osobiście przez
            dwie torunianki:toruniankę i incognitto uściskiem dłoni i honorisem całusem.
            Natomiast najwyższą karą za niełagodne zachowanie będzie:persona non grata.
            Wiwat wirtualne stany!
    • Gość: torunianka Życzenia FAIR dla Panów:) IP: *.petrus.com.pl 10.03.05, 16:54
      Podobno dziś Dzień Mężczyzny.
      Wobec tego dla Wszystkich Panów życzenia najlepsze:

      Miejcie nadzieję, nie tę lichą marną
      Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
      Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
      Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.

      Miejcie odwagę, nie tę jednodniową
      Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
      Lecz tę co wiecznie z podniesioną głową
      Nie da się zepchnąć z swego stanowiska

      Miejcie odwagę, nie tę tchnącą szałem,
      Która na oślep leci bez oręża.
      Lecz tę co sama niezdobytym wałem
      Przeciwne losy stałością zwycięża
      A.Asnyk
      • Gość: luci Re: Życzenia FAIR dla Panów:) IP: 82.146.225.* 10.03.05, 17:10
        Dziękuję,torunianko,to dzisiaj na nas nie można krzyczeć,
        ani zbytnio obciążac nas obowiązkami,szkoda,że tak póżno
        dowiedziałem sę o tym.
        Życzenia torunianki i Asnyka biorę sobie do serca.
        :)))
        • incognitto Życzenia świateczne na dobranoc:) 10.03.05, 21:01

          Dobranoc, dobranoc mężczyzno
          zbiegany za groszem jak mrówka
          Dobranoc, niech sny ci się przyśnią
          porosłe drzewami w złotówkach
          Złotówki jak liście na wietrze
          czeredą unoszą się całą
          garściami pakujesz je w kieszeń
          a resztę taczkami w pekao
          Aż prosisz by rząd ulżył tobie
          i w portfel zapuścił ci dren
          Dobranoc, dobranoc mój chłopie
          ..już czas na sen...

          J.Przybora
          • Gość: luci Re: Życzenia świateczne na dobranoc:) IP: 82.146.225.* 10.03.05, 22:14
            Dziękuję,dziękuję incognitto
            za te szczodre życzenia,
            za wiersz Jeremiego.
            Dobranoc,dobranoc,incognitto
            :)))
            • Gość: TOMASZ Re: Chory jestem IP: *.petrus.com.pl 11.03.05, 13:20
              Witam Przyjaciele!!!

              Przepraszam ze ostatnio się nie odzywałem. Choroba mnie dopadła i od
              poniedziałku jestem przykuty do łóżka. Dzisiaj czuje sie lepiej. Wiec wpadłem
              na forum.

              Teraz czuje sie jeszcze lepiej kiedy zobaczyłem ze FAIR zaczyna działać.

              Co do Blondynki!!!! Oczywiście głosuje ZA!!!!!

              Co do LUSTRA na forum toruńskim?? - jak dojde do 100% zdrowia zaczne propagować
              FAIR na forum toruńskim pod nazwą LUSTRO - O pomoc w realizacji prosze
              oczywiście fantastyczną Torunianke

              TORUNIANKO??? - Poinformuje Cie o moich zamierzeniach w LUSTRZE na Twoim
              wątku "ZMIERZCH" - ale dopiero wtedy jak wyzdrowieje.

              "Niech w naszych żyłach płynie łagodna krew"

              Pozdrawiam
              • Gość: torunianka pocieszam:) IP: *.petrus.com.pl 11.03.05, 13:35
                TOMASZU, trzymaj się, nie jesteś sam. Grypa szaleje, niektórzy FAIRowicze już
                chyba też padli jej ofiarą, bo jakoś się nie odzywają.

                Ja w ramach solidarności z Tobą, zaplanuję sobie walkę z chorobą od
                poniedziałku. Razem pokonamy ją;)

                Dziękuję, że zechcesz zająć się LUSTREM. Proponuję odkryć LUSTRO na Święta;)

                To jeszcze tylko czekoladki i wzmocniona herbatka dla chorego.

                Pozdrawiam,
                • Gość: TOMASZ Re: pocieszam:) IP: *.petrus.com.pl 11.03.05, 13:44
                  Dziekuje. Nagle temperatura mi spadła o kilka stopni:-))).

                  powstanie LUSTRA i święta? Dobra myśl!!!

                  Pozdrawiam wszystkich grypo-FAIRowiczów



                  • Gość: luci Re: pocieszam:) IP: 82.146.225.* 11.03.05, 14:38
                    Witaj TOMASZU,przyłączam się do pocieszenia torunianki,które spowodowało u
                    Ciebie nagły spadek temperatury o kilka stopni;),polecam herbatę z duchem
                    i grzane piwo,a temperatura spadnie Ci o kilka kolejnych stopni:)))
                    Zaordynowałem sobie ten zestaw i efekty są już widoczne:właśnie wpisuję się
                    na FAIR.
                    Za dwa tygodnie LUSTRO.
                    Bywaj zdrów:)
                    • incognitto Re: pocieszam:) 11.03.05, 14:51
                      Gość portalu: luci napisał(a):

                      > Witaj TOMASZU,przyłączam się do pocieszenia torunianki,które spowodowało u
                      > Ciebie nagły spadek temperatury o kilka stopni;),polecam herbatę z duchem
                      > i grzane piwo,a temperatura spadnie Ci o kilka kolejnych stopni:)))
                      > Zaordynowałem sobie ten zestaw i efekty są już widoczne:właśnie wpisuję się
                      > na FAIR.

                      pozdrwaiam chorych, zdrowych i zdrowiejących.
                      czyj duch byl w Twojej herbacie luci?
                      Anny Wazówny?
                      :))
                      • Gość: luci Re: pocieszam:) IP: 82.146.225.* 11.03.05, 16:01
                        > czyj duch byl w Twojej herbacie luci?
                        Anny Wazówny?
                        > :))
                        Jako żywo,incognitto,skąd Ty to wiesz?;)
                        • incognitto komunikat 11.03.05, 22:58

                          Bardzo prosze o nienazywanie mnie matka założycielką,
                          założycielem jest kolega luci, a moja tylko nazwa,
                          dostalam nagrodę zgdnie z umową, jestem zadowolona
                          reszta jest wspolna, luci pilotuje:))

    • Gość: torunianka Łatwiej być PRZECIW....? IP: *.petrus.com.pl 12.03.05, 10:31
      Jako pierwszą nazwę dla FAIR luci podał wymyślone przez incognitto - Forum
      Aktywnej Interpretacji Rzeczywistości.

      Zebrało się już trochę osób zainteresowanych interpretacją, ale... powszechnie
      panująca grypa osłabia nieco zapał do interpretacji.
      Może wobec tego w tym okresie przedswiątecznym, kiedy w domach czynimy
      porządki, zacznijmy od własnego podwórka, czyli Forum.

      Dlaczego na forum jest tyle sprzeciwów a tak mało za?

      Czy bycie przeciw jest łatwiejsze? Czy bycie przeciw przynosi korzyści? Komu?
      Nam, czy tym przeciw którym jesteśmy? Dlaczego jesteśmy przeciw? Z poczucia
      naszej siły, czy wprost przeciwnie - z bezsilności? W jaki sposób jesteśmy
      przeciw? Tak po prostu, czy też mamy argumenty, które przedstawiamy
      adwersarzowi?

      Sprzeciw jest wpisany w naszą naturę. Zaczynamy od bycia przeciw własnym
      rodzicom. Słynny konflikt pokoleń, ciągnący się od pokoleń. I każdy chyba musi
      przejść przez fazę "na złość mamie odmrożę sobie uszy".

      Potem jesteśmy przeciw nauczycielom, przeciw jakimś kolegom, przeciw
      autorytetom, przeciw obowiązującym modom, kanonom, zachowaniom.

      Jesteśmy przeciw systemowi: przeciw zaborcom wzniecamy powstania, przeciw
      rządom występujemy w mniej lub bardziej skuteczny sposób.

      Ale dlaczego jesteśmy przeciw sobie? Członkom tej samej społeczności? każdy z
      nas przecież chce tylko dobra, tak swojego (co nie jest przecież naganne), jak
      i całej społeczności, bliższej lub dalszej (Bydgoszczy, Torunia, Polski). Czy
      nie da się tego osiągnąć bez bycia przeciw drugiemu, który... chce tego samego?

      Na forum chcemy głosić swoje poglądy i zyskać dla nich akceptację społeczności
      forumowej. Skąd więc tu tyle napaści? Czy będąc przeciw zyskujemy więcej
      zwolenników niż będąc za?

      Proszę o interpretacje tej rzeczywistości:)

      ps. wszelkie uwagi krytyczne na temat samego tematu, proszę na stronie o FAIR.
      tam jest stolik, gdzie można sobie poplotkować;)
      • podpis.nieczytelny Re: Łatwiej być PRZECIW....? 12.03.05, 11:05
        latwiej byc ZA, wystarczy przytakiwac
        PRZECIW trzeba miec argumenty (pomijajac 'nie, bo nie')
        • incognitto Re: Łatwiej być PRZECIW....? 12.03.05, 14:54
          podpis.nieczytelny napisał:

          > latwiej byc ZA, wystarczy przytakiwac
          > PRZECIW trzeba miec argumenty (pomijajac 'nie, bo nie')

          jeśli rzeczywiście mierzysz się z problemem , w obu przypadkach trzeba mieć
          argumenty by udowodnic (nie)słusznośc pogladu.

          przytakiwanie bez uzasadnienia osobie to zwyczajne pochlebstwo, chęc
          przypodobania się

          tak myślę:)
        • Gość: luci Re: Łatwiej być PRZECIW....? IP: 82.146.225.* 12.03.05, 15:58
          Pytanie torunianki:"Dlaczego na forum jest tyle sprzeciwów a tak mało za?"

          Wydaje mi się,że sprzeciw jest cechą ludzi przegranych,sfrustrowanych,
          zawiedzionych,ludzi,którzy za swoje klęski i niepowodzenia obwiniają innych.
          Dla nich sprzeciw jest usprawiedliwieniem własnej niemocy i nieudolności.
          Permanentni "sprzeciwiacze" - to ludzie z zasady duchowo ubodzy i nieszczęśliwi.
          Generalnie ujmując,sprzeciw jest szkodliwy i destrukcyjny,gdyż zabija nadzieję.
          A nieustanne "uprawianie sprzeciwu" jest łatwe i nie wymaga żadnego wysiłku,ani
          inteligencji,ani wykształcenia,ani mądrości...
          Zastrzeżenie:cały ten wywód nie dotyczy sprzeciwu wobec zła,a co to jest zło to
          wszyscy wiedzą.
          Trudniej być ZA,gdyż popieranie czegoś lub kogoś wymaga wysiłku,inteligencji,
          wykształcenia,mądrości...
          Postawa ZA umożliwia pracę zespołową,sprzyja solidarności grupowej,jest cechą
          konstruktywną,to szansa na sukces.
          Jeżeli ludzie sprzeciwu są pechowcami życiowymi,to "wyznawcy" Za są
          szczęściażami.Ludzie Ci są są pogodni i dłużej ...żyją.
          W naszej społeczności jest zdecydowanie więcej ludzi sprzeciwu,ja jestem
          w mniejszości.
          Zastrzeżenie:Cały ten wywód ZA nie dotyczy popierania zła,a co to jest zło to
          wszyscy wiedzą.
          Tak myślę.
          • blondynka Re: Łatwiej być PRZECIW....? 12.03.05, 18:41
            Jestem przyjęta ;)

            Zaczynam od toastu i zabieram do wypiekania rumianego bochenka...

            No i oczywiście jestem za!!!
            • Gość: TOMASZ Re: Witamy Blondynke IP: *.petrus.com.pl 12.03.05, 18:51
              Witamy Blondynke w Naszych skromnych progach.

              Pozdrawiam
          • podpis.nieczytelny Re: Łatwiej być PRZECIW....? 13.03.05, 09:42
            jesli pominiemy przyklad 'dyskusji' bydgosko-torunskich lub podobnych rodem z
            piaskownicy lub trybun, gdzie argumenty nie maja zadnego znaczenia to:
            bycie ZA jest zawsze latwiejsze i najczesciej nie wymaga zadnego wysilku
            intelektualnego - wystarczy zgodzic sie z adwersarzem. A nawet jesli jestesmy
            ambitni i zaprzegniemy do tego szare komorki to i tak zdecydowanie latwiej
            udowodnic twierdzenie juz udowodnione;
            bycie PRZECIW zawsze wymaga ruszenia mozgownica, bo zawsze trzeba odpowiedziec
            na pytanie DLACZEGO jestem przeciw.
            To o czym pisze luci to wlasnie przyklad argumentacji 'kibolskiej', tzn. jestem
            przeciw bo ... jestem przeciw. Faktycznie, nie trzeba wielkiej inteligencji.
            • trond Re: Łatwiej być PRZECIW....? 13.03.05, 11:05
              > bycie ZA jest zawsze latwiejsze

              jestem za tym aby bycie za było zawsze łatwiejsze i nie wymagało podania
              przyczyn dlaczego jestem za.jednakowoż zawsze ktoś może zza węgła wychynąć z
              pytaniem dlaczego jesteś za.a ja nie zawsze mogę lub chcę dać jednoznaczną
              odpowiedź wymykając się wymiarom tragedii greckiej nie uznającej kultu
              odmiennych bogów
              w ten deseń postanowiłem oddać się wspomnieniom
              od.2 jaka ładna niedziela.do tej pory lubię niedziele mych wspomnień
              • Gość: torunianka też jeste za:) IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 11:27
                słoneczną niedzielą (bez argumentacji dlaczego;)
            • Gość: torunianka Re: Łatwiej być PRZECIW....? IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 11:25
              OK. Rozumiem Twoje argumenty od strony intelektualnej ZA.

              Ale spójrz na zagadnienie ZA pod kątem jego trudności od strony emocjonalnej.
              Czy łatwo nam poprzeć CZYJEŚ dobre pomysły?
              A nie rodzi się w nas uczucie co najmniej zazdrości, (a bywa, oj bywa
              bezinteresownej zawiści) dlaczego popierać czyjś pomysł, jak MY sami potrafi
              także, a może nawet lepiej?

              Jak na to się zapatrujesz?
            • Gość: luci Re: Łatwiej być PRZECIW....? IP: 82.146.225.* 13.03.05, 12:15
              podpis.nieczytelny napisał:
              > bycie PRZECIW zawsze wymaga ruszenia mozgownica, bo zawsze trzeba odpowiedziec
              > na pytanie DLACZEGO jestem przeciw
              dyskusyjna teza:
              -na forach regionalnych i krajówce 90% dyskutantów jest PRZECIW wszystkim
              i wszystkiemu i wcale nie musi niczego udowadniać,ani "ruszać mózgownicą";
              -Lepper z kilkudziesięcioma biało-czerwonymi krawatami nie musi niczego
              udowadniać,jest PRZECIW i już;
              -prawie cały świat polityki też nie musi niczego udowadniać jest po prostu
              PRZECIW,a od czego jest erystyka,socjotechnika,manipulacja,puder w TV,PR...
              -zresztą matką PRZECIW jest u nas liberum veto,jeden pijany poseł zrywał Sejm
              i wcale nie musiał dowodzić racji,ani "ruszać mózgownicą".
              > bycie PRZECIW zawsze wymaga ruszenia mozgownica, bo zawsze trzeba
              >odpowiedziec na pytanie DLACZEGO jestem przeciw.
              To prawda,ale ta zasada dotyczy wyłącznie świata nauki i ludzi przyzwoitych,
              czyli mniejszości,a postawa "jestem przeciw bo...jestem przeciw" jest dość
              powszechna,można by ją zlekceważyć,gdyby nie jej realny wpływ na rzeczywistość.
              W obecnej sytuacji,gdy prawie wszyscy,łącznie z mediami,są PRZECIW
              to bycie ZA wymaga nie tylko ruszenia móżgownicą,ale i odwagi.
              Dlatego jestem ZA ...dyskusją wywołaną przez toruniankę;)
              • podpis.nieczytelny Re: Łatwiej być PRZECIW....? 13.03.05, 17:02
                Gość portalu: luci napisał(a):

                > podpis.nieczytelny napisał:
                > > bycie PRZECIW zawsze wymaga ruszenia mozgownica, bo zawsze trzeba odpowie
                > dziec
                > > na pytanie DLACZEGO jestem przeciw
                > dyskusyjna teza:
                > -na forach regionalnych i krajówce 90% dyskutantów jest PRZECIW wszystkim
                > i wszystkiemu i wcale nie musi niczego udowadniać,ani "ruszać mózgownicą";
                > -Lepper z kilkudziesięcioma biało-czerwonymi krawatami nie musi niczego
                > udowadniać,jest PRZECIW i już;
                > -prawie cały świat polityki też nie musi niczego udowadniać jest po prostu
                > PRZECIW,a od czego jest erystyka,socjotechnika,manipulacja,puder w TV,PR...
                > -zresztą matką PRZECIW jest u nas liberum veto,jeden pijany poseł zrywał Sejm
                > i wcale nie musiał dowodzić racji,ani "ruszać mózgownicą".

                Autor: podpis.nieczytelny
                Data: 13.03.2005 09:42

                jesli pominiemy przyklad 'dyskusji' bydgosko-torunskich lub podobnych rodem z
                piaskownicy lub trybun, gdzie argumenty nie maja zadnego znaczenia

                ---
                jesli argumenty nie maja znaczenia, to bez znaczenia jest czy jestes za czy
                przeciw. oba poglady maja jednakowa jakosc, dlatego bycie za i przeciw wymaga
                tyle samo trudu.
                bycie przeciw jest trudniejsze jesli masz rozum, ktorego uzywasz, a nie tylko
                glowe na zawiasach.
                • Gość: luci Re: Łatwiej być PRZECIW....? IP: 82.146.225.* 13.03.05, 21:29
                  Dyskusja o wyższości PRZECIW nad ZA trochę przypomina dyskusję z mnimanologii
                  stosowanej o wyższości Swiąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy.
                  podpis.nieczytelny napisał:
                  > bycie przeciw jest trudniejsze jesli masz rozum, ktorego uzywasz, a nie tylko
                  > glowe na zawiasach
                  Wydaje mi się,że dobrze naoliwione zawiasy z równą łatwością poruszają głową w
                  pionie jak i w poziomie:)
          • incognitto Re: Łatwiej być PRZECIW....? 13.03.05, 21:50
            Gość portalu: luci napisał(a):

            > Pytanie torunianki:"Dlaczego na forum jest tyle sprzeciwów a tak mało za?"
            >
            > Wydaje mi się,że sprzeciw jest cechą ludzi przegranych,sfrustrowanych,
            > zawiedzionych,ludzi,którzy za swoje klęski i niepowodzenia obwiniają innych.
            > Dla nich sprzeciw jest usprawiedliwieniem własnej niemocy i nieudolności.
            > Permanentni "sprzeciwiacze" - to ludzie z zasady duchowo ubodzy i
            nieszczęśliwi
            > .
            > Generalnie ujmując,sprzeciw jest szkodliwy i destrukcyjny,gdyż zabija
            nadzieję.
            > A nieustanne "uprawianie sprzeciwu" jest łatwe i nie wymaga żadnego
            wysiłku,ani
            >
            > inteligencji,ani wykształcenia,ani mądrości...
            > Zastrzeżenie:cały ten wywód nie dotyczy sprzeciwu wobec zła,a co to jest zło
            to
            >
            > wszyscy wiedzą.
            > Trudniej być ZA,gdyż popieranie czegoś lub kogoś wymaga wysiłku,inteligencji,
            > wykształcenia,mądrości...
            > Postawa ZA umożliwia pracę zespołową,sprzyja solidarności grupowej,jest cechą
            > konstruktywną,to szansa na sukces.
            > Jeżeli ludzie sprzeciwu są pechowcami życiowymi,to "wyznawcy" Za są
            > szczęściażami.Ludzie Ci są są pogodni i dłużej ...żyją.
            > W naszej społeczności jest zdecydowanie więcej ludzi sprzeciwu,ja jestem
            > w mniejszości.
            > Zastrzeżenie:Cały ten wywód ZA nie dotyczy popierania zła,a co to jest zło to
            > wszyscy wiedzą.

            "największe zło to tolerowac krzywdę" (chyba Platon)

            a co to jest krzywda? wg radcy w ktoryms z watkow - wielka krzywda dzieje się
            kobiecie z kilkorgiem dzieci, ktora nie ma z czego zyc
            a wg wiosny tę i jej podobne kobiety powinno się stereylizowac, żeby nie
            obciązały państwa, spoleczeństwa poprzez dostarczanie na wspolny garnuszek
            kolejnych dzieci
            tak więc widzisz luci, nawet w kwestii ZŁA można być za lub przeciw:)
            • Gość: luci Re: Łatwiej być PRZECIW....? IP: 82.146.225.* 13.03.05, 22:31
              incognitto napisała:
              > "największe zło to tolerowac krzywdę" (chyba Platon)
              >[...] tak więc widzisz luci, nawet w kwestii ZŁA można być za lub przeciw:)
              Nie można,incognitto.
              Ja,pisząc o ZA i PRZECIW, swój pogląd opierałem na kulturze
              judeochrześcijańskiej,a Ty powołujesz się na Platona,czyli przedstawiciela
              kultury pogańskiej.A zestawienie:Platon-radca-wiosna wprowadziło zamęt w mojej
              głowie;)
              • trond aj dont łont tu mejk e wilidż 13.03.05, 22:36
                czyli nie chcę siać wiochy,ale jestem za tym żeby mróz rozpuścił się na kilka
                miesięcy,teqila!
                • Gość: torunianka łaj not? IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 23:31
                  teraz mieszkanie na wsi jest trendy. W mieście mieszkają biedacy;)
                  Jestem ZA wsią, ale chcę mieszkać tam gdzie moje miejsce czyli w biedzie
                  miejskiej;)
              • incognitto Re: Łatwiej być PRZECIW....? 15.03.05, 13:56
                Gość portalu: luci napisał(a):

                > incognitto napisała:
                > > "największe zło to tolerowac krzywdę" (chyba Platon)
                > >[...] tak więc widzisz luci, nawet w kwestii ZŁA można być za lub przeciw:
                > )
                > Nie można,incognitto.
                > Ja,pisząc o ZA i PRZECIW, swój pogląd opierałem na kulturze
                > judeochrześcijańskiej,a Ty powołujesz się na Platona,czyli przedstawiciela
                > kultury pogańskiej.A zestawienie:Platon-radca-wiosna wprowadziło zamęt w mojej
                > głowie;)

                to może zamiast tequili (itp:)
                "Świat Zofii" na dobranoc?:)))
        • Gość: torunianka Re: Łatwiej być PRZECIW....? IP: *.petrus.com.pl 12.03.05, 18:37
          podpisie.nieczytelny, czekamy wciąż na zapowiadany w sygnaturce cdn;)
          • Gość: TOMASZ Re: Przeciw czy za???? IP: *.petrus.com.pl 12.03.05, 19:53
            Wszystko zależy od tego komu lub czemu się sprzeciwiamy, za kim lub za czym
            jesteśmy "za" oraz czy mamy do czynienia z ludzmi inteligentnymi lub mniej, z
            ludzmi co pałają nienawiścia do wszystkiego, z ludzmi ktorzy nie maja własnego
            zdania itp. itd.


            Np. 1."Będę przeciwny tej wypowiedzi, bo się z nią nie zgadzam"
            2."Będę przeciwny tej wypowiedzi, bo "za" byłoby nie do przyjęcia przez
            innych
            3."Będę przeciwny tej wypowiedzi, bo on jest z miasta, którego nie lubie"

            Trzy sprzeciwy - trzy zupełnie inne osoby

            Ad1. Człowiek, który ma swój pogląd, ma swoje zdanie i nie boi się mówić.
            Ad2. Człowiek, który podporządkowuję się. Nie ma własnego zdania.
            Wybiera "święty spokój"
            Ad3. Człowiek, który kieruje się głupią nienawiścią, stereotypami, nie ma
            swojego zdania

            Jeszcze jeden przyklad z życia wzięty.
            Przykład polityczny niestety

            * Dzień dobry Panu. Czy będzie Pan za czy przeciw dzisiaj w głosowaniu
            - A Pan jak będzie głosował?
            * No ja będe "za"
            - A z jakiej partii Pan jest?
            * Z Parti XYZ
            - A to ja będe na pewno przeciw głosował


            W przypadku "za" jest podobnie jak ze sprzeciwem.

            Podsumowując: Wszystko, jak zawsze, zależy od człowieka (jaki on jest?)i
            od "czegoś"

            człowiek inteligentny może być za i przeciw
            człowiek niemądry może być za i przeciw



            pozdrawiam
            • Gość: torunianka za, a nawet przeciw;) IP: *.petrus.com.pl 12.03.05, 23:08
              zdaję sobie sprawę, że temat trudny wywołałam;) Ale od czegoś trzeba zacząć.
              Mimo to, a także mimo weekendu, w którym ruch forumowy nieco przymiera, mamy
              dość sporo (ostrożnych;) wypowiedzi:)

              luci, chyba nieco chce nas poderwać do dyskusji;)
              A TOMASZ... naukowo do zagadnienia podszedł z puentą jak w temacie?

              Mój przydługi wstęp spowodował chyba tak naukowe podejście.

              Pytanie jest nieco skromniej postawione. Dotyczy TEGO FORUM.
              Powtarzam więc:

              Na forum chcemy głosić swoje poglądy i zyskać dla nich akceptację społeczności
              forumowej. Skąd więc tu tyle napaści? Czy będąc przeciw zyskujemy więcej
              zwolenników niż będąc za?

              I zabieram głos w wywołanej dyskusji:)
              Otóż wydaje mi się, że częściowo to bycie przeciw (Toruń przeciw Bydgoszczy i
              vice versa) oraz bycie przeciw niektórych przeciw niektórym, wynika w głównej
              mierze z nieznajomości, obcości.

              Nie jestem oczywiście za wyłącznym zgadzaniem się, bo życie bardziej jest
              skomplikowane i w jednej sprawie można mieć kilka różnych opcji i można się
              sprzeczać i nie zgadzać. Nie fair jednak jest napadanie na kogoś, kto ma inny
              od nas pogląd. Nie fair jest bycie przeciw tylko z powodu "pochodzenia" kogoś,
              kogo uznajemy za naszego przeciwnika, bardzo często zbyt pochopnie.
              A naszym przeciwnikiem najczęściej jest nieznane.

              Co jakiś czas pojawiają się na forum bydgoskim napaści toruńczyków i w rewanżu
              wypraszanie toruńczyków z forum, a na forum toruńskim wypraszanie bydgoszczan i
              napadanie na toruńczyków. Sama też tu jedną walkę stoczyłam;) Ale pod jej
              koniec okazało się, żeśmy się nawet polubili, a wielokrotnie doświadczałam już
              sympatycznych reakcji i stających w mojej obronie forumowiczów, którzy już
              zdążyli mnie poznać. Przy okazji dziękuję:)) Z tego wysnuwam jeden wniosek, że
              jesteśmy przeciw sobie wtedy, gdy się nie znamy.

              Ale jest z pewnością wiele innych przyczyn, które FAIRowicze może rozwiną,
              zanim przejdziemy do innych wątków, może lżejszych:)

              Pozdrawiam już dawno po zmierzchu,

              • Gość: TOMASZ Re: za, a nawet przeciw;) IP: *.petrus.com.pl 12.03.05, 23:41
                Temat jest trudny, ale my FAIRowicze lubimy trudne tematy:-).
                Chociaż to jest temat woda

                Ciężko jednoznacznie odpowiedziec na to pytanie, które poruszyłaś

                Pierwsza hipoteza to Twoja:
                "jesteśmy przeciw sobie wtedy, gdy się nie znamy.
                to O.K.

                Druga hipoteza może być taka że
                Koleś obrzuca błotem drugiego za jego pogląd, ponieważ
                - dzisiaj ma zły dzień,
                - bo szef go wkurzył w pracy,
                - bo wie ze go nikt nie zna i ze jak wyzwie paru gości to krzywda mu sie żadna
                nie stanie



                Dla jednych forum to możliwość pogadania z fajnymi ludźmi na fajne tematy
                Dla drugich forum to możliwość wypłakania się
                Dla trzecich forum to rodzaj wyładowania swojego napięcia, obrzucic drugiego
                błotem itd.

                Jestem przekonany, że gdyby ludzie, którzy obrzucają się codziennie błotem na
                forum spotkali się osobiście, to taka rozmowa byłaby skrajnie inna niż ta którą
                można spotkać na forum.

                Napisałaś:

                Czy będąc przeciw zyskujemy więcej zwolenników niż będąc za?

                Pytanie przeciw czemu?
                Bo wiesz ze moge być przeciw nazizmowi i wtedy będe miał wiele zwolenników
                Mogę być za nazizmem i tych zwolenników raczej bym wtedy nie miał

                Ciężki temat:-)

                może mi wpadnie do głowki jeszcze jakas ciekawa hipoteza na ten temat wtedy dam
                głos (jak piesek)

                pozdrawiam



                • trond Re: za, a nawet przeciw;) 13.03.05, 00:02
                  kto za,kto przeciw,kto się wstrzymał:

                  kto za tym kto przeciw?kto za tym kto za?kto za tym kto się wstrzymał,a kto
                  przeciw ?

                  muszę to teqila przemyśleć.wiem,że znajdę sensowne rozwiązanie tego
                  trójgraniastego dylematu.

                  jak jestem za to nie jestem przeciw,a jak jestem przeciw to nie jestem za.w
                  dodatku nie wstrzymałem się.gdybym był kubusiem puchatkiem to już bym orał
                  odpowiedź i odwalał skiby,a tak nocka przede mną.a pewien jestem,że niejedna.
                  • trond Re: za, a nawet przeciw;) 13.03.05, 09:16
                    mało tego.jak jestem za to jestem przeciw przeciw,a jak jestem przeciw,to
                    odwrotnie jestem przeciw za.a jak się wstrzymam to nie dość że nie jestem
                    za,czyli jesem przeciw za,nie jestem przeciw,czyli jestem przeciw przeciw,to co
                    najgorsze jestem przeciw,nie chcąc być ani za ani przeciw.nabieram
                    powietrza,prawie fruwam jak balon odęty i tkwię w martwym (pozornie punkcie),bo
                    w sumie nie będąc za jestem przeciw.nie będąc przeciw jestem za.
                    mam na to sposób.
                    zamiast brać udział w łamigłówkach logicznych podejmowania dyskusji oraz
                    decyzji oddam się wspomnieniom.
                    odc.1.
                    dzieciństwo oceniam pozytywnie
                    • Gość: luci Re: za, a nawet przeciw;) IP: 82.146.225.* 13.03.05, 10:43
                      FAIR jest na czołówce,ale my się nie sprzeciwiamy,może być:)
                      • Gość: torunianka czyli jesteśmy już ZA? IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 11:28
                        za czołówką? czy na czołówce?
                        bo jak jesteśmy za czołówką to jednak nie ma nas na czołówce;)
                        • Gość: luci Re: czyli jesteśmy już ZA? IP: 82.146.225.* 13.03.05, 12:23
                          Najważniejsze,że jesteśmy w czołówce;)
                          • Gość: TOMASZ Re: No. 1. IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 12:28
                            "ROZUM, DUSZA I KULTURA CZOŁEM NARODU"........tfu czołem forum

                            Lenin wiecznie żywy???
                            • Gość: TOMASZ Re: No. 1. IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 12:29
                              Kurcze!! Ja już jakies głupoty pisze

                              Musze zaczerpnąc swiezego powietrza

                              • trond JESTEM 13.03.05, 12:45

                                • trond jestem 13.03.05, 12:50
                                  za tym żeby każdemu człowiekowi obojętnie w jakim wieku spełniło się
                                  przynajmniej jedno marzenie
                                  jestem przeciw pogrążaniu się w rozpaczy
                                  odc3.wspominam facetów oszczących noże jak latali po podwórkach studniach i
                                  huczeli swe hasła reklamowe i facetów oszczących brzytwy na pasie...wspomnień
                                  czar
                                  • Gość: luci Re: jestem za... IP: 82.146.225.* 13.03.05, 13:05
                                    "za" - ma zabarwienie uczuciowe dodatnie,wydżwięk pozytywny,nastawienie twórcze,
                                    optymistyczne,radosne,tequila...
                                    "przeciw" - zabarwienie uczuciowe ujemne,nastawienie destrukcyjne,pesymistyczne,
                                    wydżwięk negatywny,smutek,bimber...
                                    • trond Re: jestem za... 13.03.05, 13:13
                                      Odpowiadasz na :
                                      Gość portalu: luci napisał(a):

                                      > "za" - ma zabarwienie uczuciowe dodatnie,wydżwięk pozytywny,nastawienie
                                      twórcze
                                      > ,
                                      > optymistyczne,radosne,tequila...


                                      szczególnie jak ktoś jest za tym żeby komuś dać w ucho,teqila;-)))))))p.s.luci
                                      życzę miłego dnia;-))))
                                      • Gość: luci Re: jestem za... IP: 82.146.225.* 13.03.05, 13:28
                                        trond napisał:
                                        > szczególnie jak ktoś jest za tym żeby komuś dać w ucho,teqila;-)))))))
                                        ...albo prztyczka w nos;))) ale jestem przeciw laniu pydą;)))
                                        • trond Re: jestem za... 13.03.05, 13:54
                                          Odpowiadasz na :
                                          Gość portalu: luci napisał(a):

                                          > trond napisał:
                                          > > szczególnie jak ktoś jest za tym żeby komuś dać w ucho,teqila;-)))))))
                                          > ...albo prztyczka w nos;))) ale jestem przeciw laniu pydą;)))

                                          albo co gorsza rozpalanie wojen;-(

                                          jak mi już zupełnie ze smutku łzy kapią to śpiewam sobie tak:

                                          P
                                          Pacyfik
                                          Kiedy szliśmy przez Pacyfik
                                          (Hej, hej roluj go)
                                          Zwiało nam z pokładu skrzynki
                                          Pełne śledzia i sardynki
                                          Taki był cholerny sztorm

                                          Hej znowu zmyło coś
                                          Zniknął w morzu jakiś gość
                                          Hej policz, który tam
                                          Jaki znowu zmyło kram

                                          Kiedy szliśmy przez Pacyfik
                                          Zwiało nam z pokładu skrzynki
                                          Pełne śledzia i sardynki
                                          Kosze krabów, beczkę sera
                                          Kalesony oficera
                                          Sieć jeżowców, jedną żabę
                                          Kapitańską zmyło babę
                                          Beczki rumu nam nie zwiało
                                          Pół załogi ją trzymało
                                          Taki był cholerny sztorm

                                          • Gość: TOMASZ Re: jestem za... IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 14:09
                                            świetne
                                          • Gość: luci Re: jestem za... IP: 82.146.225.* 13.03.05, 14:41
                                            dzielna załoga,byli jednak ZA ratowaniem i uratowali:)
                                            • Gość: torunianka Re: jestem za... IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 14:43
                                              i to są zalety bycia ZA;)
                                              Gdyby byli przeciw, to dobro wspólne też by zwiało;)
                                              Wpadłam tylko na chwilę zobaczyć co się dzieje i już wychodzę. Jestem ZA
                                              świętowaniem imienin Krystyny.

                                              Pozdrawiam
                                            • trond Re: jestem za... 13.03.05, 15:01

                                              -Odpowiadasz na :
                                              Gość portalu: luci napisał(a):

                                              > dzielna załoga,byli jednak ZA ratowaniem i uratowali:)


                                              i starczyło pół załogi ;-)p.s.rum,teqila,rum cacao...!;-)


                                              -
                                              czynne 24h
                              • Gość: luci Re: No. 1. IP: 82.146.225.* 13.03.05, 12:46
                                Zoszczenko o Leninie w interpretacji Jana Kobuszewskiego...
                                • incognitto Skoro Lenin, to PRAWDA :) 13.03.05, 21:36
                                  Gość portalu: luci napisał(a):

                                  > Zoszczenko o Leninie w interpretacji Jana Kobuszewskiego...

                                  Chyba na tym się skupia bycie ZA lub PRZECIW
                                  za, lub przeciw sprawie, ktora uznajemy bądż nie, za słuszną,
                                  opowiadamy się za prawda, przeciw fałszowi

                                  tylko, ze inne mamy kryteria oceny co jest jest słuszne, a co nie.
                                  • Gość: luci Nuda veritas:) IP: 82.146.225.* 13.03.05, 22:10
                                    incognitto napisała:
                                    > opowiadamy się za prawda, przeciw fałszowi
                                    > tylko, ze inne mamy kryteria oceny co jest jest słuszne, a co nie.
                                    A tego to ja nie wiem.Ale chyba łatwiej - od tego co jest słuszne,
                                    a co nie - odróżnić dobro od zła,tak mi się wydaje:)
                                    ps.
                                    ten Lenin to dot.wpisów TOMASZA z godz.12.28 i 12.29.
                                    Pozdrawiam:)
                                    • incognitto Re: Nuda veritas:) 13.03.05, 22:15
                                      Gość portalu: luci napisał(a):

                                      >
                                      > ps.
                                      > ten Lenin to dot.wpisów TOMASZA z godz.12.28 i 12.29.


                                      tak tak, widzialam, dla żartu napisałam:)))


                                      > Pozdrawiam:)
            • incognitto Re: Przeciw czy za???? 13.03.05, 22:12
              Gość portalu: TOMASZ napisał(a):


              > Podsumowując: Wszystko, jak zawsze, zależy od człowieka (jaki on jest?)i
              > od "czegoś"

              > człowiek inteligentny może być za i przeciw
              > człowiek niemądry może być za i przeciw

              ano własnie
              moim zdaniem nie ma zbyt wielu ludzi ktorzy dla zasady wszytsko negują lub
              chwalą

              są ci ktorzy nie dostrzegają zła, ci, ktorzy widza go wszedzie nie dostrzegając
              dobra,
              ale trudno uznac to za jakąś specjalną wadę
              to tylko sposob widzenia świata i interpretowania otaczającej rzeczywistości:)
              sprawa charakteru, usposobienia, wrazliwości, często dumy, lub odwrotnie -
              braku honoru itd.
              • Gość: torunianka Za Twoją obecnością na forum! IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 22:17
                witaj incognitto:) gdzieś była jak Cię nie było?
                Weszliśmy na czoło czołówki w czasie Twojej nieobecności.
                To teraz nadrabiaj absencję, a ja sobie zniknę na czas jakiś.
                Mam nadzieję, że nie dopuścicie do spadku FAIR z czołówki;)

                Pozdrowienia.
                • incognitto Re: Za Twoją obecnością na forum! 13.03.05, 22:21
                  Gość portalu: torunianka napisał(a):

                  > witaj incognitto:) gdzieś była jak Cię nie było?
                  > Weszliśmy na czoło czołówki w czasie Twojej nieobecności.
                  > To teraz nadrabiaj absencję, a ja sobie zniknę na czas jakiś.

                  na jaki?:)


                  > Mam nadzieję, że nie dopuścicie do spadku FAIR z czołówki;)

                  moze byc trudno, bo na razie jest produkcja masowa postow na naszym forum,
                  byc moze w kazdej chwili zacznie sie lac woda na młyn ojca Tadeusza i tutaj
                  Spadniemy jak nic:))


                  > Pozdrowienia.
                  • Gość: torunianka Re: Za Twoją obecnością na forum! IP: *.petrus.com.pl 13.03.05, 22:39
                    > moze byc trudno, bo na razie jest produkcja masowa postow na naszym forum,
                    > byc moze w kazdej chwili zacznie sie lac woda na młyn ojca Tadeusza i tutaj
                    > Spadniemy jak nic:))

                    incognitto, będzie trudno! Ale trudności są po to, aby je pokonywać;)
                    Wierzę w Ciebie i innych FAIRowiczów, że się nie dacie nikomu pokonać;)

                    To dla zachęty:
                    gdy emocje już opadną
                    jak po wielkiej bitwie kurz
                    gdy nie można mocą żadną
                    wykrzyczanych cofnąć słów
                    czy w milczeniu białych haniebnych flag
                    zejść z barykady
                    czy podobnym być do skały
                    posypując solą ból
                    jak posąg pychy samotnie stać fis

                    gdy ktoś kto mi jest światełkiem
                    zgaśnie nagle w biały dzień
                    gdy na drodze za zakrętem
                    przeznaczenie spotka mnie
                    czy w bezsilnej złości łykając żal
                    dać się powalić
                    czy się każdą chwilą bawić
                    aż do końca wierząc że
                    los inny mi pisany jest

                    płyniemy przez wielki Babilon
                    dopóki miłość nie złowi nas

                    w korowodzie zmysłów możemy trwać
                    niepokonani
                    nim się ogień w nas wypali
                    nim ocean naszych snów
                    łyżeczką się odmierzyć da


                    • Gość: luci FAIR IP: 82.146.225.* 14.03.05, 13:46
                      Gość portalu: torunianka napisał(a):
                      > > moze byc trudno, bo na razie jest produkcja masowa postow na naszym forum
                      > > byc moze w kazdej chwili zacznie sie lac woda na młyn ojca Tadeusza i tutaj
                      > > Spadniemy jak nic:))
                      > incognitto, będzie trudno! Ale trudności są po to, aby je pokonywać;)
                      > Wierzę w Ciebie i innych FAIRowiczów, że się nie dacie nikomu pokonać;)
                      torunianka znowu ma ferie? i to właśnie teraz,gdy "w każdej chwili zacznie się
                      lać woda na młyn ojca Tadeusza"?Woda już się leje,ale na forum toruńskim i na
                      krajówce.U nas nie ma zagrożenia:jestem ZA byśmy nie spadli i PRZECIW spadkowi.
                      Zresztą torunianka może pisać w odcinkach,np."Dziennik z ferii".
                      O wysoką pozycję FAIR na forum zadbają założyciele,sympatycy i inni...
                      • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 14.03.05, 18:03
                        "Na stronie,o FAIR" stolik zastawiony,kawa się parzy,a kto rozleje?
                        • Gość: €uro Re: FAIR IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 20:20
                          Gość portalu: luci napisał:

                          > "Na stronie,o FAIR" stolik zastawiony,kawa się parzy,a kto rozleje?<

                          Ja chetnie Was obsluze :-)
                          Dla siebie zaparze herbatke Earl Grey
                          z cytryna, moze ktos reflektuje?
                          Podawana bedzie w starej porcelanie,
                          kazda filizanka inna.
                          Przynioslam tez cremy robione wlasna
                          reka, wg. przepisow samego Bocuse.
                          (Piwo bawarskie przyniose przy nastepnej
                          okazji)

                          Tomaszu, masz jeszcze to Ptasie Mleczko?
                          Waniliowe, moze? ;-)
                          • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 14.03.05, 22:28
                            €uro napisała:
                            > Podawana bedzie w starej porcelanie,
                            > kazda filizanka inna.
                            > Przynioslam tez cremy robione wlasna
                            > reka, wg. przepisow samego Bocuse.
                            > (Piwo bawarskie przyniose przy nastepnej okazji)
                            osobista obsługa,stara pocelana,piwo bawarskie,
                            cremy robione własną ręką - to ja się już doczekać nie mogę:)
                            ...stara porcelana...własną ręką...:)))
                            • Gość: €uro Re: FAIR IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.05, 09:38
                              Gość portalu: luci napisał:

                              > osobista obsługa,stara pocelana,piwo bawarskie,
                              > cremy robione własną ręką - to ja się już doczekać nie mogę:)
                              > ...stara porcelana...własną ręką...:))) <

                              Tak, piwa, co stoja w starym browarze,
                              ciemne i jasne; jedno jest czarne jak
                              Murzyn, tak jak aksamit, jak gora duze,
                              drugie jest biale, jak mleko,...
                              Haha, Piwa Jezdzcow Apokalipsy? ;-)
                              Nie - tak mi sie tylko skojarzylo ze starym
                              browarem, bo piwa sa podobno dobre i bez
                              zadnej "metafizycznej" pianki, czy egzystencjalnych
                              babelkow :-)

                              Herbata w starej porcelanie smakuje lepiej,
                              a i oczy kazdej sroczki naciesza sie zloceniami
                              i misternymi wzorkami ;-)

                              Jak zabraknie kremu, to ja szybko skocze do
                              Dworu Artusa, maja tam dobre Tyramisu, i nie
                              tylko.
                              • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 15.03.05, 21:33
                                €uro,
                                mówiliśmy o wyposażeniu stolika,
                                a Twoja bogata oferta wystarczy na urządzenie ...salonu,
                                jeszcze tylko srebrne łyżeczki...
                                • Gość: €uro Re: FAIR IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.05, 20:37
                                  Gość portalu: luci napisał:

                                  > €uro,
                                  > mówiliśmy o wyposażeniu stolika,
                                  > a Twoja bogata oferta wystarczy na urządzenie ...salonu,
                                  > jeszcze tylko srebrne łyżeczki... <

                                  Ty, Luci, tutaj nie zagaduj, powiedz lepiej
                                  co to bylo z ta filizanka, ktora w Toruniu
                                  wypadla Tobie z reki? ;-P
                                  (parafrazujac Leca powiem tylko: pogroze
                                  Tobie palcem, ale nie bede kladla go na
                                  cynglu :-)

                                  Srebrne lyzeczki?, hm..., Wam moge podac takie
                                  do filizanek, ale ja musze zwykla, ordynarna,
                                  z pospolitego materialu - mam alergie na nikiel,
                                  a w srebrze jest zawsze domieszka onego ;-)

                                  Towarzystwo wyszukane, wiec elegancji chyba
                                  nigdy nie za duzo; tak mysle.
                          • Gość: €uro Re: FAIR IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.05, 08:57
                            > Tomaszu, masz jeszcze to Ptasie Mleczko?
                            > Waniliowe, moze? ;-)<

                            Nie ma Tomasza, nie ma Ptasiego Mleczka,...
                            zjadl,.... sam,..... poszedl sobie .....


                            > Przynioslam tez cremy robione wlasna
                            > reka, wg. przepisow samego Bocuse.<

                            No, tak, czasami jeden jezyk zdradziecko
                            wkrada sie w drugi i powstaje tohuwabohu ;-)
                            • incognitto FAIR 15.03.05, 13:52
                              Gość portalu: €uro napisał(a):

                              > > Tomaszu, masz jeszcze to Ptasie Mleczko?
                              > > Waniliowe, moze? ;-)<
                              >
                              > Nie ma Tomasza, nie ma Ptasiego Mleczka,...
                              > zjadl,.... sam,..... poszedl sobie .....
                              >
                              >
                              > > Przynioslam tez cremy robione wlasna
                              > > reka, wg. przepisow samego Bocuse.<
                              >
                              > No, tak, czasami jeden jezyk zdradziecko
                              > wkrada sie w drugi i powstaje tohuwabohu ;-)

                              witaj euro, miło Cie widzieć
                              jak Ci się podoba nasz wątek pomysłu luciego?
                              pozdrowka:))
                              • Gość: luci Re: FAIR IP: 82.146.225.* 15.03.05, 18:28
                                incognitto napisała:
                                > witaj euro, miło Cie widzieć
                                > jak Ci się podoba nasz wątek pomysłu luciego?
                                > pozdrowka:))
                                Mała sprostówka:))
                                Mój pomysł to: LUCI - Legion Uczonych Cyborgów Ideowych,
                                a FAIR to zwycięski pomysł szlachetnej incognitto.
                                To był najbardziej kreatywny pomysł,FAIR już ma potomstwo o imieniu:
                                "Na stronie,o FAIR":))

                                • incognitto Re: FAIR 16.03.05, 09:21
                                  Gość portalu: luci napisał(a):

                                  > incognitto napisała:
                                  > > witaj euro, miło Cie widzieć
                                  > > jak Ci się podoba nasz wątek pomysłu luciego?
                                  > > pozdrowka:))
                                  > Mała sprostówka:))
                                  > Mój pomysł to: LUCI - Legion Uczonych Cyborgów Ideowych,
                                  > a FAIR to zwycięski pomysł szlachetnej incognitto.
                                  nie wyzywaj mnie od szlachetnej:)
                                  potrafię być zła i bezwzględna jak ktoś za barzdo mi za skorę wlezie
                                  "doznanych urazow nigdy nie zapomina" tak mam w horoskopie, więc nie moja wina,
                                  tylko gwiazd:))
                                  pomysł na taki watek, forum, był Twoj - to tak dla ścisłości, Ty ogłosiles
                                  konkurs na nazwę.
                                  > To był najbardziej kreatywny pomysł,FAIR już ma potomstwo o imieniu:
                                  > "Na stronie,o FAIR":))

                                  MIŁEGO DNIA WSZYTSKIM

                                  i...

                                  do podwieczorka na kaffce:))
                              • Gość: €uro Re: FAIR IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.05, 20:24
                                incognitto napisała:

                                > witaj euro, miło Cie widzieć
                                > jak Ci się podoba nasz wątek pomysłu luciego?
                                > pozdrowka:))<

                                Witaj! Pozdrowienia ze slonecznego poludnia
                                (ostatnio mielismy 16°C, a w nocy nawet 11°C,
                                wiec zaczely sie prace w ogrodku; przycielam
                                wiaz, zasadzilam kwiatki, w zywoplocie ptaszki
                                cwierkaja radosnie)

                                Watek podoba mi sie, m.i. dlatego, ze skupia
                                kulturalne osoby, a rozmowy w knajpce przy
                                kawie, badz herbacie, pogaduszki o literaturze
                                zawsze mnie przyciagaly :-)
                                Jednak, nie tylko z tzw. przyczyn obiektywnych,
                                pisze ostatnimi z ostatnich czasow na forum
                                bardzo nieregularnie ;-)

                                Trzymaj sie dzielnie! :-)
                            • Gość: TOMASZ Re: Przyniosłem Ptasie mleczko IP: *.petrus.com.pl 15.03.05, 16:50
                              Jest TOMASZ, Jest Ptasie Mleczko
                              Sam nie jem, sam nie zjadłem,

                              Pozdrawiam
    • Gość: toruniankawpodrozy ZA kim i PRZECIW komu? IP: 213.26.231.* 15.03.05, 16:36
      Przeniesliscie stolik na glowne forum? Wpadlam tam na chwile, aby odpoczac, a
      tam cisza... za to tu herbatka w porcelanie i piwa rozne;) Z tym wygodniej
      bedzie chyba przy stoliku i na kanapie, bo tak na stojaco jeszcze sie porozlewa.

      Mam pytanie do fairowiczow zblizone w typie.
      Kogo lubimy i za co, a kogo nie lubimy i za co?

      Czy lubimy ludzi za ich urode, czy za umyslowosc czy moze za emocje. A moze
      idealny nasz ulubieniec powinien posiadac wszystkie te przymioty i jeszcze
      kilkanascie innych?

      A za co ludzi nie lubimy?

      Pozdrawiam i czekam na interesujace wiesci do poczytania w przerwach.

      • Gość: TOMASZ Re: ZA kim i PRZECIW komu? IP: *.petrus.com.pl 15.03.05, 16:48
        Lubie ludzi przede wszystkim szczerych, uśmiechniętych, optymistycznych

        Nie lubie ludzi, którzy non stop narzekają, ludzi, którzy "pozjadali" wszystkie
        rozumy i ludzi, którzy nie szanują innych ludzi.

        pozdrawiam
      • trond zawswze się znajdzie powód 15.03.05, 19:08
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: toruniankawpodrozy napisał(a):

        > Przeniesliscie stolik na glowne forum? Wpadlam tam na chwile, aby odpoczac, a
        > tam cisza... za to tu herbatka w porcelanie i piwa rozne;) Z tym wygodniej
        > bedzie chyba przy stoliku i na kanapie, bo tak na stojaco jeszcze sie
        porozlewa
        > .
        >
        > Mam pytanie do fairowiczow zblizone w typie.
        > Kogo lubimy i za co, a kogo nie lubimy i za co?
        >
        > Czy lubimy ludzi za ich urode, czy za umyslowosc czy moze za emocje. A moze
        > idealny nasz ulubieniec powinien posiadac wszystkie te przymioty i jeszcze
        > kilkanascie innych?
        >
        > A za co ludzi nie lubimy?

        żeby kogoś lubić
        • trond Ciebie można lubić 15.03.05, 19:10
          za stawianie pytań
          • trond U6 można lubić 15.03.05, 19:10
            za dociekanie i wnikanie
            • trond mądrych można lubić 15.03.05, 19:11
              za oświecanie nieoświeconych
              • trond bogatych można lubić 15.03.05, 19:12
                za przeznaczanie bogactw na walkę z nieszczęściami i chorobami
                • trond gorzej jest nie lubić 15.03.05, 19:14
                  tego nie umiem.ale wystrzegam się wulgarnych ludzi.zdecydowanie wolę
                  dowcipnych.upiększają świat.
                  • Gość: toruniankawpodrozy Re: gorzej jest nie lubić IP: 213.26.231.* 16.03.05, 09:58
                    trondzie, Ciebie nie sposob nie lubic. Zawsze znajdziesz jakies pozytywy u
                    kazdego. Nic tylko brac z Ciebie przyklad.
                    ps. a polowanie znowu udane;)
                    • trond Re: gorzej jest nie lubić 16.03.05, 17:12
                      Gość portalu: toruniankawpodrozy napisał(a):

                      > trondzie, Zawsze znajdziesz jakies pozytywy u
                      > kazdego.

                      bo jestem strasznym egoistą.jak KAŻDY ma coś fajnego to lżej się
                      żyje.p.s.jednak jest mi bardzo ciężko kiedy wiem jak łatwo człowiek się poddaje
                      i wpada w gniew,złość.to go rujnuje.nie warto sobie odbierać wartości i jakości
                      życia bezwarunkowym uwalnianiem złych emocji.
    • Gość: TOMASZ Re: Troszke statystyki w FAIR IP: *.petrus.com.pl 15.03.05, 17:15
      Najbardziej aktywni FAIROWICZE:-))))

      1. luci - 24 odpowiedzi
      2. torunianka - 19 odpowiedzi
      3. incognitto - 15 odpowiedzi
      4. trond - 10 odpowiedzi
      TOMASZ - 10 odpowiedzi
      6. podpis.nieczytelny -3 odpowiedzi
      blondynka - 3 odpowiedzi
      8. lew - 1 odpowiedź
      pan wiadro - 1 odpowiedź

      Wątek "na stronie, FAIR" nie brał udziału w obliczeniach statystycznych:-))))

      Pozdrawiam
      • Gość: TOMASZ Re: dopisany IP: *.petrus.com.pl 15.03.05, 17:16
        Zapomniałem o Euro - 3 odpowiedzi

        pozdraiwam
      • Gość: toruniankawpodrozy Re: Troszke statystyki w FAIR IP: 213.26.231.* 16.03.05, 09:59
        TOMASZU, jestem pod wrazeniem. Tego nam z pewnoscia brakowalo we wszystkich
        watkach. Samoocena;)

        Juz nadrabiam swoje statystyki. Mozesz dodac za chwile kilka moich postow;)
        pozdrawiam
    • Gość: TOMASZ POWSTAŁO LUSTRO- ZAPRASZAM IP: *.petrus.com.pl 15.03.05, 18:27
      Zapraszam na forum toruńskie

      Poszerzamy horyzonty

      Niech żyje kulturalna konwersacja

      Pozdrawiam

      TOMASZ
      • Gość: luci Anonimowośc a odpowiedzialność w internecie IP: 82.146.225.* 15.03.05, 18:36
        Poniewaz ten temat pasuje do naszego wątku to pozwoliłem sobie przenieść go
        na FAIR:
        • podpis czytelny
        podpis.nieczytelny 14.03.2005 10:49 + odpowiedz


        Mnożą się pomówienia w Internecie. Anonimowość w sieci sprawia, że internauci
        nie liczą się z konsekwencjami swoich wypowiedzi. Odpowiedzialność karna grozi
        tylko tym, którzy pomawiają, ale cywilna również administratorom serwisów
        internetowych. Liczne fora internetowe skłaniają do zabierania głosu na
        dowolne tematy. Tym bardziej że nie trzeba się podpisywać własnym nazwiskiem.
        I właśnie poczucie anonimowości sprawia, że łatwiej rzucać oskarżenia pod
        adresem innych. Anonimowość ta bywa jednak złudna. Przekonał się o tym student
        jednej z gorzowskich uczelni, który w księdze gości na stronie internetowej
        Urzędu Miasta i Gminy w Łobzie zamieścił niepochlebny wpis na temat
        wymienionego z nazwiska policjanta. Po numerze IP funkcjonariusze wytropili
        komputer, z którego wprowadzono wpis. Okazało się, że napisano go z uczelni.
        Przez szkołę śledczy dotarli do nadawcy. Dwudziestotrzyletni student przyznał
        się do winy, a Sąd Rejonowy w Łobzie skazał go na 500 zł grzywny i pokrycie
        kosztów procesu.
        • Gość: luci Zaproszenie do LUSTRA IP: 82.146.225.* 15.03.05, 18:54
          Bliżniaczy wątek LUSTRO na toruńskim forum:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=21702280
          • Gość: TOMASZ Re: UWAGA - są pierwsi anty-LUSTRA IP: *.petrus.com.pl 15.03.05, 19:13
            ktoś mniej kulturalny podszywa się pod moj nick na wątku LUSTRA, zwróćcie uwagę
            na IP.

            Pozdrawiam
            • Gość: toruniankawpodrozy Re: UWAGA - są pierwsi anty-LUSTRA IP: 213.26.231.* 16.03.05, 10:02
              to znaczy, ze inicjatywa budzi emocje;)
              Czyli jest dobrze:)))
              Bedziemy zwracac uwage na IP
        • incognitto Re: Anonimowośc a odpowiedzialność w internecie 16.03.05, 16:53
          luci napisał:
          >
          >Czytałem ten artykuł i komentarz do niego w dzisiejszej Rzepie,może warto
          jeszcze dodać,że Agora,jako administrator serwisu odmówiła wydania
          adresu IP i wygrała proces w precedensowej sprawie przed WSA w Warszawie.
          >Problem jest trudny do rozwiązania,a poszkodowanemu jeszcze trudniej się
          bronić,gdyż nie da się ustalić tożsamości internauty,gdy pisze on z kafejki
          internetowej lub z zagranicy.Aministratorzy forów też nie są i nie będą
          zainteresowani ujawnianiem danych internautów,bo ich portale utraciłyby
          konieczną wiarygodność i atrakcyjność rynkową,a konkurencja w świecie
          internetowym jest ogromna.Dla administratorów jest to też sprawa
          ekonomiczna.Wydaje się,że będzie się nasilać "wojna" pomiędzy prawem a
          ekonomią,czytaj: pieniędzmi.
          >Na naszym bydgoskim forum,podobnie jak na każdym, też nie brakuje
          nadużyć,wielokrotnie zdarzały się pomówienia i oskarżenia różnych osób
          przez internautów.Wpisy są kasowane sporadycznie,a admin bardziej pilnuje
          interesu własnego i swojego środowiska niż dobrych obyczajów,kultury i prawa.
          Stąd pojawiają się różne forumowe inicjatywy,bardziej lub mniej udolne
          (Zlikwidować forum!?","FAIR"),ale próbujące odrobinę ucywilizować dyskusję
          internautów i pokazać,że anonimowość wcale nie musi być wulgarna,czy też
          >naruszająca czyjeś dobra.


          Bardzo dobrze luci że przeniosles ten post, bo poruszyłes bardzo ważną sprawę.

          Dla kazdego internauty najważniejsze jest nie co - o nim - ,
          ale - to co on sam pisze -
          bo za to odpowiada, chodzi nie tylko o kwestie wypowiadane pod czyims adresem,
          ale generalnie, tworzenie opinii o sobie poprzez swoje wpisy.
          Ujawnienie się powoduje, że konkretne wpisy są personalnie utożsamiane z dana
          osoba, co może negatywnie wpływac na wizerunek w realu.
          Krótko mowiąc, każdy nierozsądny forumowicz może sam sobie załozyć 'teczkę',
          która może się otworzyc w najmniej oczekiwanym momencie:)))
          Dlatego my, starsi, doświadczeni forumowicze dbajmyw razie potrzeby o 'młodych'
          by nie robili sobie krzywdy.

          pozdr.
          • Gość: toruniankawpodrozy Re: Anonimowośc a odpowiedzialność w internecie IP: 213.26.231.* 16.03.05, 17:48
            > Dlatego my, starsi, doświadczeni forumowicze dbajmyw razie potrzeby
            > o 'młodych'

            incognitto, jako mloda internautka, czuje sie wyrozniona Twoja troska, choc od
            poczatku staram sie zachowywac odpowiedzialne, czyli tak jak w realu;)
            pozdrawiam z podrozy
            • incognitto Re: Anonimowośc a odpowiedzialność w internecie 16.03.05, 20:46
              Gość portalu: toruniankawpodrozy napisał(a):

              > > Dlatego my, starsi, doświadczeni forumowicze dbajmyw razie potrzeby
              > > o 'młodych'
              >
              > incognitto, jako mloda internautka, czuje sie wyrozniona Twoja troska, choc
              od
              > poczatku staram sie zachowywac odpowiedzialne, czyli tak jak w realu;)
              > pozdrawiam z podrozy

              :)))

              a gdzie Cię los rzucił?
              bardzo daleko od naszego miasta?
          • Gość: luci Re: Anonimowośc a odpowiedzialność w internecie IP: 82.146.225.* 16.03.05, 21:52
            incognitto napisała:
            >Krótko mowiąc, każdy nierozsądny forumowicz może sam sobie załozyć 'teczkę',
            > która może się otworzyc w najmniej oczekiwanym momencie:)))
            ...i materiały znajdujące się w takiej teczce mogą niejednemu forumowiczowi
            poprawić jego reputację w realu:)))


            • incognitto Re: Anonimowośc a odpowiedzialność w internecie 18.03.05, 15:04
              Gość portalu: luci napisał(a):

              > incognitto napisała:
              > >Krótko mowiąc, każdy nierozsądny forumowicz może sam sobie załozyć 'teczkę
              > ',
              > > która może się otworzyc w najmniej oczekiwanym momencie:)))
              > ...i materiały znajdujące się w takiej teczce mogą niejednemu forumowiczowi
              > poprawić jego reputację w realu:)))

              nie tyle żeby posuć reputację dla zasady tylko, co ochronic innych np.dzieci
              przed zgubnym wpływem niemoralnych, wulgarnych ludzi.

              • incognitto Złapany w sieci, czyli kupka Alana 21.03.05, 22:25

                Zinekk napisal:

                >Napisze jasno :) Według mnie, nie mozesz zyc, bez Teda Qczi i tych ciagłych
                >kłótni. Jak inaczej tłumaczyc kolejne prowokowanie qczi, kiedy jej od wielu dni
                >nie ma i panuje wzgledny spokoj? Jestes uzalezniona od tych kłótni.

                Pozwolisz Zinnku, ze Ci odpowiem w tym watku, przyjemniejszy jest i może
                bardziej w temacie. Któryś raz z rzędu akurat mi i tu na forum i w poczcie
                ośmielasz się zwracać uwage co mam pisac, a co nie, ze wskazaniem, ze nie mam
                albo 'tracic czasu na qczi' albo tak jak w poscie ktory cytuję.
                Drogi zinnku, Ciebie nic a nic to nie powinno obchodzić, czy ja jestem
                uzalezniona, czy i z jakiego powodu tu cokolwiek pisze. A jeśli juz chciales
                zabrac glos wszak forum jest publiczne, to czytaj prosze ze zrozumieniem przed
                tem niz coś klepniesz. W watku do ktorego się odnosiesz ni slowem nie
                wspomnialam obu nickow, odpowiedzialam G44. Wtracil się nick ...ted i ty,
                oczywiście jak najbardziej 'zorientowany' kto i dlaczego stad poszedł.


                >Szambem nazywam pyskówki, które nie powinny miec tutaj miejsca.

                pyskowki nie zajmowaly az tak duzo miejsca bys ty nie mogl w stu innych watkach
                toczyc tworczej dyskusji z innymi rownie inteligentnymi, a zdegustowanymi
                forumowiczami.

                >Elo tutaj nie pisze, bowiem wykonczyła ja Twoja Faworyta Lisica :) Woli popisac
                >w domowym zaciszu na innym forum i pospacerowac z mezem.
                >Lisi zajeła sie pewnie tez mezem i słusznie. Zawsze działała mi na nerwy.
                >zreszta ja jej tez.

                nie wiem czym się zajmuje lisi, nie moja sprawa, twoja tez nie, ja życze jej
                wszytskiego dobrego i pozdrawiam,
                jak rowniez elodię
                nie wystawiaj elo tak złej opinii, wszak twoja siostra to bardzo dorosla
                kobieta, moglaby byc matka lisi, więc to własnie na niej spoczywa głownie
                odpowiedzialnośc za te znajomośc, oraz to, ze za lisi, mloda dziewczyną skutki
                tego bedą się ciagnąć moze przez wiele lat.

                >Pozostali forumowicze, poszli po rozum do głowy i nie pisuja wsciekłych postów.
                >Bo to juz nic nie zmieni.I nie maja na to zwyczajnie ochoty.

                No ja nie mam takich informacji jak ty, nie wiem kto co mysli i na co ma ochotę.
                Wiesz w jakim celu niektorych kilka razy wspomnialam, zachecalam do powrotu?
                Wlasnie z sympatii do nich i do tego miejsca, z szacunku do czasu jaki tu
                spedziliśmy, żeby wrocili i zeby pokazali, że wspolnie umiemy jeszcze o czyms
                pogadac, że tylko klotnie nie byly powodem dla ktorego tu 'wchodzili'.
                Chcialam ich trochę do tego 'sprowokowac', ale akurat ja mam w tym najmniejszy
                interes, bo nie moje tu personalia zostaly wymienione, nie moja rodzina i nie
                ja wypisywalam tu rozne wulgarne rewelacje, nie ja musze, powinnam, w jakiś
                sposob zrehabilitowac się, by paskudne wrażenie na przyszlośc zatrzeć.
                Inni mają, (powinni miec) w tym większa potrzebę.


                Skad temat mojego postu?

                Edyte Gorniak zapytal Kuba Woj. czy zdaje sobie sprawe, ze zrobila krzywde
                synowi, malemu Alanowi, zamieszczając jego zdjęcie z ubrudzoną kupka pupą, po
                to tylko zeby zrobic na zlośc prasie. Przeciez to zdjęcie w internecie JUŻ
                ZOSTANIE, poszlo na caly świat, a nie wiadomo jak z tego ucieszy sie synuś w
                przyszlości.
                W programie "zlapany w sieci' ludzie nagminnie umawiajacy sie na randki,
                zawierajacy znajomości zgodnie stwierdzali, ze TO SAMO słowo, zdanie napisane
                przez jedna osobę, jest zupelnie inaczej odczytane przez drugą.
                Niektorzy nie wykazuja żadnej rezerwy, dystansu, swiadomości SKUTKOW.
                (to tak dla refleksji pod rozwagę)

                >Acha, nikt z Elity mnie jeszcze nie przeprosił, za posadzenie, o włamanie do
                komputera, którego nie uczyniłem.

                i z logicznym rozumowaniem, i z pamięcia u ciebie zinkku nie najlepiej,
                wymieniliśmy zdaje się nt temat kilka maili, ja swoje rachunki załatwiam.
                Wszytskie.

                P.S. swoja droga ciekawm dlaczego tak agresywnie zaatakowales radce w dwoch
                watkach przezywajac go przy tym od roboli.
                coz takiego ci zrobił ????
                • zinekk Re: Złapany w sieci, czyli kupka Alana 21.03.05, 22:44
                  Ja Ciebie po prostu nie lubie. Moge przeciez, jestem wolnym człowiekiem.
                  Najlepiej bedzie, gdy nie bedziemy sobie wchodzic w droge. Morze wylanego słowa
                  i kompletnie niepotrzebne.

                  Doskonale wiem, dlaczego odpisujesz mi tutaj. Jesli zalezy Ci na sympatii nowego
                  forumowicza, a widze ze zalezy bardzo, powinnas wiedziec, ze zaczynajac nowe
                  kłotnie z qczi , obnazasz swoja milosc do kłotni, rozmieniasz sie na drobne i
                  czar pryska.


                  Ja nie jestem fair, ale pisuje zawsze bardzo jasno i bez podtekstow, nigdy sie
                  tez nie kryguje. Pisuje zawsze pod swoim nickiem i jesli klne lub kogos obrazam,
                  to efekt tego, zawsze spada na moje barki. Nie jestem fair, dlatego z ciezkim
                  sercem odpisuje Tobie tutaj. Bo nie chciałem nigdy tutaj wchodzic. To moj
                  ostatni post do Ciebie.


                  Tyle.
                  • incognitto Re: Złapany w sieci, czyli kupka Alana 21.03.05, 23:39
                    zinekk napisał:

                    > Ja Ciebie po prostu nie lubie. Moge przeciez, jestem wolnym człowiekiem.
                    > Najlepiej bedzie, gdy nie bedziemy sobie wchodzic w droge. Morze wylanego
                    słowa i kompletnie niepotrzebne.

                    ależ drogi zinnku, kiedyś mnie lubiles (klamales, oj niedobry:)
                    jakos przezyję, w każdym razie ja ciebie lubie nadal, przyjmij jako
                    chrześcijann w Wielkim Tygodniu to wyznanie,
                    mam zwyczaj kazdemu mowic co mysle, mezowi, synowi, rowniez zinnkowi na forum
                    bydgoszcz.

                    >
                    > Doskonale wiem, dlaczego odpisujesz mi tutaj. Jesli zalezy Ci na sympatii
                    nowego
                    > forumowicza, a widze ze zalezy bardzo, powinnas wiedziec, ze zaczynajac nowe
                    > kłotnie z qczi , obnazasz swoja milosc do kłotni, rozmieniasz sie na drobne i
                    > czar pryska.

                    matko kochana, jakie nowe kłotnie jaki czar, czego czar
                    nie zalezy mi na sympatii nowego forumowicza, myslalam że ja mam, zaczynając
                    ten post nie miałam swiadomości, ze zostanie.... wypowiedziana:)
                    poza tym nie jestes nowym forumowiczem, jak ci to wyszlo nie mam pojęcia.


                    >. Bo nie chciałem nigdy tutaj wchodzic. To moj ostatni post do Ciebie.

                    tak bedzie najlepiej, Ty jestes artysta, a ja podobno półetatowa intendentka,
                    całkiem do siebie nasze posty by nie pasowały.

                    Wesołych Swiąt Zinnku.
      • Gość: toruniankawpodrozy Re: POWSTAŁO LUSTRO- ZAPRASZAM IP: 213.26.231.* 16.03.05, 10:01
        TOMASZU, gratuluje!!!
        i pozdrawiam
        • Gość: semeon Re: POWSTAŁO LUSTRO- ZAPRASZAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 23:38
          A moze wróćmy, na przyklad, do literatury. Ale po jednej najważniejszej
          książce z uzasadnieniem.
          • Gość: toruniankawpodrozy Najwazniejsza ksiazka IP: 213.26.231.* 17.03.05, 11:40
            > A moze wróćmy, na przyklad, do literatury. Ale po jednej najważniejszej
            > książce z uzasadnieniem.

            sluszna uwaga semeonie. towarzystwo zadowolilo sie zalozeniem watku i
            przenieslo kawiarniany stolik z aneksu na forum glowne;)

            poniewaz jestem w podrozy, to dosc trudno skupic mi sie na literaturze
            powazniej. Moge jednak bez problemu powiedziec o pierwszej WAZNEJ dla mnie
            ksiazce.

            Byla to Ksiezniczka na ziarnku grochu. Dlaczego akurat ta ksiazka? Bo te
            ksiazke wybrala dla mnie pani bibliotekarka jako sprawdzian moich umiejetnosci
            czytelniczych, kiedy chcialam sie zapisac do biblioteki. Nie chodzilam jeszcze
            wtedy do szkoly i poszlam tam w towarzystwie starszej kolezanki, ktora
            swiadczyla na moja korzysc. Niestety, w bibliotece nic na wiare. Przeszlam tam
            pierwszy w mym zyciu powazny egzamin, ktory pamietam do dzis, choc inne
            egzaminy zatarly sie w mojej pamieci bardzo szybko.

            Z tej ksiazki pamietam nawet obrazek towarzyszacy tekstowi, ktory kazano mi
            czytac.

            Potem byly oczywiscie rozne inne ksiazki, ktore robily na mnie wieksze lub
            mniejsze wrazenie. Jednak Ksiezniczka na ziarnku grochu to najwazniejsza w moim
            zyciu ksiazka, ktora dala mi wstep do przestrzeni intelektualnej, krolestwa
            wiedzy zlozonego na regalach bibliotecznych, wsrod ktorych po tym egzaminie
            pozwolono mi buszowac do woli, bez ograniczen.

            Pozdrawiam
            • Gość: TOMASZ Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.petrus.com.pl 17.03.05, 12:23
              W młodości niestety (a może stety) bardziej pragnąłem czytać komiksy (Tytus,
              Romek i A'tomek) Na dzień dzisiejszy zachwycam się bardziej naukową książką
              tj. "Psychologia i Życie" Zimbardo

              pozdrawiam
              • Gość: luci Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 82.146.225.* 17.03.05, 21:25
                Ja też podobnie jak TOMASZ w młodości czytałem komiks "Tytus.Romek i Atomek"
                (jesteśmy rówieśnikami???),ale ich przygody nie zrobiły na mnie większego
                wrażenia,natomiast mocno przeżywałem przygody i śmierć Winnetou,właściwie to
                jeszcze przeżywam tę śmierć czerwonoskórego dżentelmena.Pamiętam jak wówczas
                mocno zaniedbywałem obowiązki szkolne zaczytując się w powieściach K.Maya.
                Były jeszcze inne wazne książki w okresie dzieciństwa (Pinokio,książki
                J.O.Curwooda).
                Natomiast TOMASZ pisze,że zachwyca się teraz,już w wieku dorosłym,książkami
                Zimbarda i zastanawiam się,czy on nie wykonuje na nas,tu na forum, jakiegoś
                odważnego eksperymentu psychologicznego na miarę swojego Mistrza:)))
                TOMASZU,przyznaj się;)

                • Gość: semeon Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 00:25
                  Ja w bardzo wczesnej młodości, czytałem książeczki z serii "Poczytaj mi mamo"
                  pamiętam np "Stefek Burczymucha", "Wspólnymi siłami" i wiele innych. Potem
                  już były baśnie od najpiękniejszych - rosyjskich, poprzez Andersena, aż do
                  polskich. Natomiast obecnie, od kilkunastu lat, książką numer jeden jest dla
                  mnie "Machiavelli - szkoła władzy" autorstwa Valeriu Marcu, a wydana w Polsce w
                  roku 1938 i oczywiście "Egipcjanin Sinuhe" Miki Waltari, który moim zdaniem,
                  musiał dobrze znać twórczość i poglądy Machiavellego.
                  • Gość: toruniankawpodrozy Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 213.26.231.* 18.03.05, 09:53
                    semeonie, wywolales temat i kazales nam podac najwazniejsze dla nas ksiazki,
                    ale z uzasadnieniem wyboru. Widze, ze tylko ja jednak uzasadnilam wybor;)
                    prosze o uzupelnienia
                    • Gość: semeon Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 20:10
                      Wiele lat temu na wewnętrznej okładce książki, którą wymieniłem jako
                      najważniejszą, napisałem: "biblia ludzi rozsądnych z komentarzami", to tyle na
                      razie tytułem uzupelnienia mojej poprzedniej wypowiedzi.
                      • trond Re: Najwazniejsza ksiazka 19.03.05, 13:21
                        ja jako mały lubiłem encyklopedie.teraz też.to jest dla mnie najważniejsza
                        książka.z lektur lubie to i owo.z różnych punktów widzenia wymienię różne
                        książki.ale jako książka najważniejsza-encyklopedia.
                        • Gość: semeon Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:37
                          Ja do dzisiaj, począwszy od wieku szkolnego, a było to wiele lat temu.
                          codziennie czytuję przynajmniej dziesięć stron encyklopedii, a jak mnie
                          wciągnie to czytam i sto stron naraz. Aktualnie czytam pierwszy tom
                          encyklopedii Gazety Wyborczej i jestem na stronie 239 przy haśle "Aleramo".
                          • trond Re: Najwazniejsza ksiazka 19.03.05, 13:40
                            Odpowiadasz na :
                            Gość portalu: semeon napisał(a):

                            > Ja do dzisiaj, począwszy od wieku szkolnego, a było to wiele lat temu.
                            > codziennie czytuję przynajmniej dziesięć stron encyklopedii

                            ;-))))
                    • Gość: ami Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 31.03.05, 08:26
                      moze nie tak calkiem najwazniejsza, ale kluczowa w rozwoju mojego zycia byla
                      ksiazka 'Nie konczaca sie historia'
                • Gość: TOMASZ Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.petrus.com.pl 18.03.05, 00:42
                  Spokojnie:-) Żadnego eksperymentu psychologicznego na FAIRowiczach nie robie, a
                  jak zaczne robic to dam Wam znac:-) Jeszcze dużo nauki psychologii przede mną,
                  więc zanim ja zaczne robic eksperymenty to jeszcze troszke minie, chociaz kto
                  wie...


                  > (jesteśmy rówieśnikami???)

                  Jeżeli masz 24 lata to jesteśmy rówieśnikami:-)

                  Pozdrawiam

                  • Gość: luci Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 82.146.225.* 18.03.05, 13:41
                    Tomasz napisał:
                    > Jeżeli masz 24 lata to jesteśmy rówieśnikami:-)
                    To ja pewnie czytałem I wydanie komiksu:"Tytus,Romek i Atomek":)))
                    Uważaj na Zimbardo bo on wyzwala najgorsze cechy ludzkiego charakteru,
                    pmiętam taki jego eksperyment:dwie grupy zamkniętych na kilka tygodni
                    studentów,po tygodniu jedna grupa(przełożonych) zaczyna się znęcać i torturować
                    studentów drugiej grupy,czyli podwładnych...Profesor musiał przerwać
                    eksperyment,gdyż mogła się zdarzyć tragedia.
                    Możesz powtórzyć ten eksperyment tylko w wirtualnym świecie;)))
                    • incognitto Re: Najwazniejsza ksiazka 18.03.05, 14:26
                      Gość portalu: luci napisał(a):

                      > Tomasz napisał:
                      > > Jeżeli masz 24 lata to jesteśmy rówieśnikami:-)
                      > To ja pewnie czytałem I wydanie komiksu:"Tytus,Romek i Atomek":)))

                      może to samo wydanie, tylko Ty w młodości (tak jak napisałeś), a Tomasz w
                      dzieciństwie, bo młody jest jeszcze bardzo, więc chyba się przejęzyczył
                      :))

                      > Uważaj na Zimbardo bo on wyzwala najgorsze cechy ludzkiego charakteru,
                      > pmiętam taki jego eksperyment:dwie grupy zamkniętych na kilka tygodni
                      > studentów,po tygodniu jedna grupa(przełożonych) zaczyna się znęcać i
                      torturować
                      > studentów drugiej grupy,czyli podwładnych...Profesor musiał przerwać
                      > eksperyment,gdyż mogła się zdarzyć tragedia.
                      > Możesz powtórzyć ten eksperyment tylko w wirtualnym świecie;)))
                      • incognitto Re: Najwazniejsza ksiazka 18.03.05, 14:41

                        Najlepsza książka, jaka miałam przyjemnośc czytać
                        o kochającej córce, żonie, matce, dumnej kobiecie, osobie wierzącej.
                        Wspaniała postać.

                        - Krystyna córka Lawransa - S. Undset

                        • Gość: luci Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 82.146.225.* 20.03.05, 10:52
                          incognitto napisała:
                          > Najlepsza książka, jaka miałam przyjemnośc czytać
                          > o kochającej córce, żonie, matce, dumnej kobiecie, osobie wierzącej.
                          > Wspaniała postać.
                          > - Krystyna córka Lawransa - S. Undset
                          Tak,incognitto,S.Undset to uznana autorka powieści o tematyce kobiecej
                          (noblistka?),a czy jakąś ciekawą książkę dla chłopców czytałaś,
                          taką,którą możesz zarekomendowac męskiej części forumowiczów,a szczególnie
                          uczestnikom FAIR?
                          • incognitto Re: Najwazniejsza ksiazka 20.03.05, 18:10
                            Gość portalu: luci napisał(a):

                            > incognitto napisała:
                            > > Najlepsza książka, jaka miałam przyjemnośc czytać
                            > > o kochającej córce, żonie, matce, dumnej kobiecie, osobie wierzącej.
                            > > Wspaniała postać.
                            > > - Krystyna córka Lawransa - S. Undset
                            > Tak,incognitto,S.Undset to uznana autorka powieści o tematyce kobiecej
                            > (noblistka?),a czy jakąś ciekawą książkę dla chłopców czytałaś,
                            > taką,którą możesz zarekomendowac męskiej części forumowiczów,a szczególnie
                            > uczestnikom FAIR?

                            oj, dużo książek czytalam:)
                            nie zastanawialam się ktora dla chlopcow, ktora dla kobiet

                            Może ...'Timur i jego drużyna'?
                            :))

                            jeszcze pomyślę:)(


                            "By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd."
                            • trond Re: Najwazniejsza ksiazka 20.03.05, 18:14
                              incognitto napisał:

                              > Gość portalu: luci napisał(a):
                              >
                              > > incognitto napisała:
                              > > > Najlepsza książka, jaka miałam przyjemnośc czytać
                              > > > o kochającej córce, żonie, matce, dumnej kobiecie, osobie wierzącej
                              > .
                              > > > Wspaniała postać.
                              > > > - Krystyna córka Lawransa - S. Undset
                              > > Tak,incognitto,S.Undset to uznana autorka powieści o tematyce kobiecej
                              > > (noblistka?),a czy jakąś ciekawą książkę dla chłopców czytałaś,
                              > > taką,którą możesz zarekomendowac męskiej części forumowiczów,a szczególni
                              > e
                              > > uczestnikom FAIR?
                              >
                              > oj, dużo książek czytalam:)
                              > nie zastanawialam się ktora dla chlopcow, ktora dla kobiet
                              >
                              > Może ...'Timur i jego drużyna'?
                              > :))
                              >
                              > jeszcze pomyślę:)(

                              a może pan z wysokiego zamku?wciągająca lektura,nie sądzisz?
                          • Gość: €uro Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 12:04
                            Gość portalu: luci napisał:

                            > S.Undset to uznana autorka powieści o tematyce kobiecej
                            > (noblistka?), <

                            Tak, noblistka z 1928 r.
                            (przepraszam, ze odpowiadam, choc pytanie
                            nie bylo kierowane do mnie)


                            Meskiej czesci Forumowiczow polecilabym lub przypomniala
                            ksiazke "Pod wulkanem" (autor: Malcolm Lowry), o ktorej
                            n.p. G.G.Marquez tak sie wyrazil: "ksiazka ta jest powiescia,
                            ktora w swoim zyciu czytalem najczesciej. Zyczylbym sobie,
                            bym nie musial jej czytac ponownie. Wiem jednak, ze to
                            niemozliwe, poniewaz nie spoczne do momentu, az bede mogl
                            dokonac odkrycia, gdzie tkwi jej czar"

                            Jako dziecko czytalam namietnie wszystkie ksiazki
                            z serii "Tomek ....." ("...na wojennej sciezce",
                            "... wsrod lowcow glow", etc., duzo tego bylo, nie
                            pamietam wszystkich tytulow.
                            • Gość: luci Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 82.146.225.* 21.03.05, 19:00
                              €uro napisała:
                              > Meskiej czesci Forumowiczow polecilabym lub przypomniala
                              > ksiazke "Pod wulkanem" (autor: Malcolm Lowry), o ktorej
                              > n.p. G.G.Marquez tak sie wyrazil: "ksiazka ta jest powiescia,
                              > ktora w swoim zyciu czytalem najczesciej. Zyczylbym sobie,
                              > bym nie musial jej czytac ponownie. Wiem jednak, ze to
                              > niemozliwe, poniewaz nie spoczne do momentu, az bede mogl
                              > dokonac odkrycia
                              "Pod wulkanem" nie czytałem,skorzystam z tej rekomendacji €uro i Marqueza
                              i na pewno przeczytam.Obecnie kończę czytać "Ojca Chrzestnego",odnowiona
                              znajomość,gdyż ostatnio tę powieść M.Puzo czytałem kilkanaście lat temu.
                              > Jako dziecko czytalam namietnie wszystkie ksiazki
                              > z serii "Tomek ....." ("...na wojennej sciezce",
                              > "... wsrod lowcow glow", etc., duzo tego bylo, nie
                              > pamietam wszystkich tytulow.
                              Ja też w swoim czasie przeczytałem wszystkich "Tomków"...Skoro €uro też czytała
                              to znaczy,że wychowała się na dobrej chłopięcej literaturze;)
                              Co teraz chłopcy czytają nie mam pojęcia,może incognitto będzie wiediała,bo
                              kiedyś wspominała,że ma syna w wieku chłopięcym.


                              • Gość: €uro Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 20:41
                                Gość portalu: luci napisał:

                                > "Pod wulkanem" nie czytałem,skorzystam z tej rekomendacji €uro i Marquez
                                > a
                                > i na pewno przeczytam.<

                                Nie wiem, jaki typ literatury lubisz,
                                ale mysle, ze nie rzucisz jej w kat
                                i przeczytasz do konca, bo warto.

                                > Obecnie kończę czytać "Ojca Chrzestnego",odnowiona
                                > znajomość,gdyż ostatnio tę powieść M.Puzo czytałem kilkanaście lat temu.<

                                O!, dobrze, ze przypomniales - ja czytalam ja
                                tylko raz, wiec pewnie siegne kiedys po "Ojca"
                                ponownie.


                                > Ja też w swoim czasie przeczytałem wszystkich "Tomków"...Skoro €uro też
                                > czytała to znaczy,że wychowała się na dobrej chłopięcej literaturze;)<

                                No, tak, na to wyglada ..., ale czytala tez
                                o koralikach i kokardach ;-)
                                • Gość: luci Warto przeczytać: IP: 82.146.225.* 22.03.05, 17:03
                                  W "Polityce" nr 11 z 19 marca jest ciekawy artykuł o forach internetowych pt.
                                  "Polska rozmowa internetowa",czyli jak w sieci Polacy wypowiadają się bez
                                  żadnych hamulców.Co mówią? O historii internetu,jego przyszłości,szansach
                                  i zagrożeniach.
                                  Ponadto warto przeczytać dodatek do "Polityki":NIEZBĘDNIK INTELIGENTA.
                                  • Gość: torunianka Re: Warto przeczytać: IP: *.petrus.com.pl 23.03.05, 21:33
                                    luci, dziękuję za rekomendację. Nie wiem czy jeszcze uda mi się kupić Politykę
                                    z 19 marca. Czy mozesz choć jednym zdaniem powiedzieć, czy dostrzegli tam
                                    nasze, interesujące forum;)?
                                    • Gość: luci Re: Warto przeczytać: IP: 82.146.225.* 23.03.05, 22:02
                                      torunianka napisała:
                                      >Czy mozesz choć jednym zdaniem powiedzieć, czy dostrzegli tam
                                      > nasze, interesujące forum;)?
                                      W ogóle forum przedstawiono jako potężne narzędzie komunikacji społecznej,
                                      spełniające bardzo pożyteczną rolę:tworzą się grupy wsparcia,więzi,pomoc,
                                      doradztwo,opinie,barometr nastojów,et cetera.O FAIR nic nie ma,ale
                                      o bydgoskim forum piszą,że prezio Dombrowicz zwolnił z pracy pracownika
                                      urzędu,który go ktytykował na forum.
                                      • Gość: torunianka forum jako narzędzie komunikacji społecznej IP: *.petrus.com.pl 23.03.05, 22:17
                                        Tak z pewnością jest. Fakt, że wpadamy tu tak często już o czymś świadczy.
                                        Co do barometru nastrojów, tak też to widać. Niestety, częściej widać złą
                                        pogodę, niż dobrą na tym barometrze.
                                        Ale to poważne niedopatrzenie tego redaktora, który nie dostrzegł FAIR;)
                                        Jego następcy powinni wziąć pod uwagę ten fakt.
                                        • incognitto Re: forum jako narzędzie komunikacji społecznej 24.03.05, 14:25
                                          Gość portalu: torunianka napisał(a):

                                          > Tak z pewnością jest. Fakt, że wpadamy tu tak często już o czymś świadczy.
                                          > Co do barometru nastrojów, tak też to widać. Niestety, częściej widać złą
                                          > pogodę, niż dobrą na tym barometrze.

                                          bystry obserwator widzi nie tylko zmiany nastrojow, tu się obnażają
                                          ludzkie charaktery, osobowości, skłonności:)

                                          Witaj torunianko :)
                                • Gość: Gall Re: Najwazniejsza ksiazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 17:46
                                  Witaj Ojro.
                                  Pewno niebawem zawitam u p. Zimermanna.
                                  Pozdrowionka
                                  Gall
                                  • Gość: €uro Re: Gall Wincenty Anonim II IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.05, 20:24
                                    Gość portalu: Gall napisał:

                                    > Witaj Ojro.
                                    > Pewno niebawem zawitam u p. Zimermanna.
                                    > Pozdrowionka
                                    > Gall <

                                    Ojejku, Gall, witaj.
                                    Coz za mila niespodzianka.
                                    Bob i ja cieszymy sie
                                    i czekamy na nowiny ;-)
                                    pozdrawiam
                                    Ojro
                                    • Gość: Déjà vu Re: Gall Wincenty Anonim II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 22:39
                                      wprawdzie Gall ze mnie zaden, ale milo wdepnawszy na forum znalezc doborowe
                                      towarzystwo!
                                      w slowie pisanym zawsze cenilam krotkie formy zamkniete w opowiadanie. a tu
                                      kroluja u mnie Mann, Vonnegut, Topor...
                                      uklony marcowe i znikajace,
                                      Déjà vu - nie Gall
                                      • Gość: €uro Re: Gall Wincenty Anonim II IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.05, 22:53
                                        Gość portalu: Déjà vu napisała:

                                        > wprawdzie Gall ze mnie zaden, ale milo wdepnawszy na forum znalezc doborowe
                                        > towarzystwo!
                                        > w slowie pisanym zawsze cenilam krotkie formy zamkniete w opowiadanie. a tu
                                        > kroluja u mnie Mann, Vonnegut, Topor...<

                                        Choc nie jestem towarzystwo, tylko w pojedynke,
                                        odpisuje, tez skondensowanie, bo mnie czas sciska :-)

                                        O! Tak! Mann to najwiekszy mistrz jezyka, nie
                                        ma drugiego tej klasy.

                                        Cztery roze dla Ciebie, Déjà vu,
                                        ze sie pojawilas ;-)

                                        > uklony marcowe i znikajace,
                                        > Déjà vu - nie Gall <

                                        niskie gratulujace sklony (podyplomowe)
                                        wpadajaca efemerycznie
                                        i pozdrawiajaca
                                        Ojro
                                        • Gość: Déjà vu Re: Gall Wincenty Anonim II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 23:05
                                          Gość portalu: €uro napisał(a):

                                          > Gość portalu: Déjà vu napisała:
                                          >
                                          > > wprawdzie Gall ze mnie zaden, ale milo wdepnawszy na forum znalezc doboro
                                          > we
                                          > > towarzystwo!
                                          > > w slowie pisanym zawsze cenilam krotkie formy zamkniete w opowiadanie. a
                                          > tu
                                          > > kroluja u mnie Mann, Vonnegut, Topor...<
                                          >
                                          > Choc nie jestem towarzystwo, tylko w pojedynke,
                                          > odpisuje, tez skondensowanie, bo mnie czas sciska :-)
                                          >
                                          > O! Tak! Mann to najwiekszy mistrz jezyka, nie
                                          > ma drugiego tej klasy.
                                          >
                                          > Cztery roze dla Ciebie, Déjà vu,
                                          > ze sie pojawilas ;-)
                                          >
                                          > > uklony marcowe i znikajace,
                                          > > Déjà vu - nie Gall <
                                          >
                                          > niskie gratulujace sklony (podyplomowe)
                                          > wpadajaca efemerycznie
                                          > i pozdrawiajaca
                                          > Ojro

                                          o pozdrawiajaca!
                                          Ojro, nadzieja i milosc z toba!
                                          a ty nie z morfeuszem?
                                          unizone dziekczynnosci za pogratulacje dyplomatyczne
                                          oraz
                                          bezkolczaste uklony rozane (lucienne jest niepocieszona ich wypozyczeniem ;)
                                          stochastycznie bywajaca,
                                          Déjà vu
                                      • zinekk Re: Gall Wincenty Anonim II 22.03.05, 23:24
                                        Ze mnie Gall tez zaden. "Nigdy nie mow nigdy" - jest takie przyslowie. Wchodze,k
                                        by pozdrowic Galla, ktory sie pojawil wreszcie. Deja Vu, Euro , ja obecnie
                                        czytam Recydywiste- Kurta Vonnegutta. Swietna ksiazka. Polecam i znikam !!
                                        Wesołych Swiat!!
                                        • angoulene Re: Gall Wincenty Anonim II 22.03.05, 23:39
                                          polecam sniadanie mistrzow
                                          • trond Re: Gall Wincenty Anonim II 23.03.05, 16:45
                                            Odpowiadasz na :
                                            angoulene napisała:

                                            > polecam sniadanie mistrzow

                                            ja też przywiązuję wielką wagę do śniadania.kurki w
                                            śmietanie,teqila.mniam,mniam.
                                            ;-)))
                                            • trond Re: Gall Wincenty Anonim II 23.03.05, 16:47
                                              w dodatku jak sobie dobrze podjem od rana-cały dzień mam dobry humor.
                                              czego wszystkim w wątku życzę,teqila!
                                              • Gość: luci Nowa książka IP: 82.146.225.* 23.03.05, 17:07
                                                Dla miłośników Marqueza:"Rzecz o mych smutnych dziwkach" -wydawnictwo Muza.
                                                • Gość: semeon Re: Nowa książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 23:49
                                                  Polecam Alessandro Baricco "Jedwab".
                                                • incognitto Re: Nowa książka 24.03.05, 13:56
                                                  Gość portalu: luci napisał(a):

                                                  > Dla miłośników Marqueza:"Rzecz o mych smutnych dziwkach" -wydawnictwo Muza.

                                                  " W roku mych dziewięćdziesiątych urodzin chciałem sprawić sobie w prezencie
                                                  szaloną noc miłosną z nieletnią dziewicą.
                                                  Tak brzmi pierwsze zdanie najnowszej opowieści Gabriela Garcii Marqueza "Rzecz
                                                  o mych smutnych dziwkach." Główny bohater i narrator w jednej osobie -
                                                  dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści szacowny
                                                  jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający się
                                                  właściwie z życiem - dostaje szansę spełnienia swego erotycznego i niemoralnego
                                                  kaprysu, ale nie całkiem z niej korzysta. Niezaspokojony kaprys z małoletnią
                                                  dziewicą wprowadza w jego - dość nudne, szare, ustabilizowane, emeryckie -
                                                  życie niepokój, który okazuje się pierwszą w jego życiu, i niewątpliwie
                                                  ostatnią, młodzieńczą miłością, z całą kiczowatością, sentymentalnością,
                                                  huśtawką nastrojów, których Bardzo Stary Pan nigdy dotąd nie tylko nie zaznał i
                                                  przed którymi skutecznie dotąd się bronił futerałem Kultury. Ale futerał ten na
                                                  nic. Biologia (wbrew biologii) i emocje (wbrew emocjom) okazują się silniejsze.
                                                  Nasz bohater rzuca wszystko na szalę tej nieoczekiwanej miłości, by przeżyć ją
                                                  jak najlepiej i najpełniej do swych setnych urodzin”."


                                                  o b r z y d l i w e



                                                  p.s.
                                                  czytaleś?
                                                  • Gość: luci Re: Nowa książka IP: 82.146.225.* 24.03.05, 17:20

                                                    incognitto napisała:
                                                    > Gość portalu: luci napisał(a):
                                                    > > Dla miłośników Marqueza:"Rzecz o mych smutnych dziwkach" -wydawnictwo Muza
                                                    > " W roku mych dziewięćdziesiątych urodzin chciałem sprawić sobie w prezencie
                                                    > szaloną noc miłosną z nieletnią dziewicą.
                                                    > Tak brzmi pierwsze zdanie najnowszej opowieści Gabriela Garcii
                                                    Marqueza "Rzecz
                                                    > o mych smutnych dziwkach." Główny bohater i narrator w jednej osobie -
                                                    > dziennikarz, kiedyś depeszowiec, a w chwili spisywania swej opowieści
                                                    szacowny
                                                    > jubilat, autor codziennych felietonów i krytyk muzyczny, człowiek żegnający
                                                    się
                                                    > właściwie z życiem - dostaje szansę spełnienia swego erotycznego niemoralnego
                                                    > kaprysu, ale nie całkiem z niej korzysta. Niezaspokojony kaprys z małoletnią
                                                    > dziewicą wprowadza w jego - dość nudne, szare, ustabilizowane, emeryckie -
                                                    > życie niepokój, który okazuje się pierwszą w jego życiu, i niewątpliwie
                                                    > ostatnią, młodzieńczą miłością, z całą kiczowatością, sentymentalnością,
                                                    > huśtawką nastrojów, których Bardzo Stary Pan nigdy dotąd nie tylko nie zaznał
                                                    i
                                                    > przed którymi skutecznie dotąd się bronił futerałem Kultury. Ale futerał ten
                                                    na
                                                    > nic. Biologia (wbrew biologii) i emocje (wbrew emocjom) okazują się
                                                    silniejsze.
                                                    > Nasz bohater rzuca wszystko na szalę tej nieoczekiwanej miłości, by przeżyć

                                                    > jak najlepiej i najpełniej do swych setnych urodzin”."

                                                    > o b r z y d l i w e
                                                    > p.s.
                                                    > czytaleś?
                                                    Nie czytałem,to jest zapowiedż wydawnicza,ale w księgarniach jej jeszcze pewnie
                                                    nie ma.Czytałem recenzję w "GW",ale autor recenzji w innej tonacji przedstawia
                                                    treśc książki niż czyni to incognitto:przede wszystkim to nie jest autobiografia
                                                    ,ten dziewięćdziesięciolatek to bohater powieści,a nie autor,który
                                                    ma 76 lat.Ponadto z recenzji wyczytałem,że bohater tylko"pogrążył się w
                                                    kontemplowaniu śpiącej piękności",a książka jest "o jesieni życia".
                                                    Czytałem kilka opowiadań i powieści Marqueza,w tym "Sto lat samotności",
                                                    wysoko oceniam jego pisarstwo i nie sądzę żeby nagle stracił talent i
                                                    do tego jeszcze się tak zdeprawował.
                                                    Zdanie,które na poczatku zacytowała incognitto jest drastyczne,ale można je
                                                    również odczytać jako ostrzeżenie:"jak na starość można się zdegenerować".
                                                    Trudno dyskutować o tej książce,gdyż niky z nas jeszcze jej nie przeczytał.


                                                  • Gość: torunianka Inna Nowa książka IP: *.petrus.com.pl 24.03.05, 18:25
                                                    Skoro czytaliście tylko recenzje (każdy inną;) to trudno dyskutować o książce.
                                                    A dopóki tej dyskusyjnej książki jeszcze nie ma to może inną nową książkę można
                                                    poczytać na święta?
                                                    Właśnie kupiłam Pamięć i tożsamość. Chyba zacznę czytać jeszcze przed świętami;)
                                                    Pozdrawiam wszystkich zapracowanych
                                                  • Gość: luci Re: Inna Nowa książka IP: 82.146.225.* 24.03.05, 21:21
                                                    torunianka napisała:
                                                    > Skoro czytaliście tylko recenzje (każdy inną;) to trudno dyskutować o książce.
                                                    To wałaśnie najwyższa sztuka dyskutować o książce,której się nie czytało:)
                                                    Następnym razem zaczniemy się spierac na temat książki,która nie została
                                                    jeszcze napisana:)))
                                                    Kiedyś Franciszek Fiszer wytłumaczył Żeromskiemu,co to on,jako autor, chciał
                                                    powiedzieć w "Dziejach grzechu".Żeromski podobno był zachwycony.
                                                  • Gość: torunianka Nowa książka jeszcze w zamyśle IP: *.petrus.com.pl 24.03.05, 21:58
                                                    Myślę, że to całkiem niezła książka. Ma 55 gotowych rozdziałów. Jest chyba
                                                    nieco przydługa, ale autor/zy zapewne zechcą wziąć pod uwagę nasze komentarze i
                                                    wyrzucą 15 rozdziałów, tych najbardziej kontrowersyjnych, albo wręcz przeciwnie.
                                                    Po przemyśleniu, myślę więc, że powinni postąpić jednak wręcz przeciwnie, gdyż
                                                    jak zabraknie rozdziałów kontrowersyjnych, to książka nie będzie budzić żadnych
                                                    emocji, a bez emocji nie ma sukcesu no i nie ma dyskusji.
                                                    Oczywiście polecam tę książkę wszystkich na kolejne święta;)
                                                  • trond Nowa książka jeszcze w zamyśle 24.03.05, 22:08
                                                    ja lubię oprócz encyklopedii atlasy.nowa książka mogłaby więc być
                                                    atlasem.przedstawiałby pamięć i tożsamość pięknych krain naszej planety...;-)
                                                  • angoulene Re: Nowa książka jeszcze w zamyśle 25.03.05, 00:02
                                                    oj wy zlosliwcy ;))))

                                                    w pewnej ksiazce to i o kazirodztwie bylo i o zabijaniu i o kradnieciu i innych
                                                    takich rzeczach. i ze tez jej nie zdolali ocenzurowac... i ze tez ja mozna
                                                    czytac? i nasze dzieci, polskie zieci, do czytania takiego ohydztwa sa naklaniane...
                                                  • trond Re: Nowa książka jeszcze w zamyśle 25.03.05, 00:22
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    angoulene napisała:

                                                    > oj wy zlosliwcy ;))))
                                                    >
                                                    > w pewnej ksiazce to i o kazirodztwie bylo i o zabijaniu i o kradnieciu i
                                                    innych
                                                    > takich rzeczach. i ze tez jej nie zdolali ocenzurowac... i ze tez ja mozna
                                                    > czytac? i nasze dzieci, polskie zieci, do czytania takiego ohydztwa sa
                                                    naklania
                                                    > ne...


                                                    a ja nie widzę nic ohydnego w fikcji literackiej.co innego,że jak mnie nie
                                                    interesuje to nie czytam.
                                                  • Gość: torunianka Re: Nowa książka jeszcze w zamyśle IP: *.petrus.com.pl 25.03.05, 23:09
                                                    angoulene napisała:

                                                    > oj wy zlosliwcy ;))))

                                                    Myyy? złośliwcy???? ależ to nie może być stwierdzenie prawdziwe;)
                                                    Pozdrowienia:))
                                                  • trond Re: Nowa książka 26.03.05, 18:09
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    incognitto napisał:

                                                    > Gość portalu: luci napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Dla miłośników Marqueza:"Rzecz o mych smutnych dziwkach" -wydawnictwo Muz
                                                    > a.
                                                    >
                                                    > " W roku mych dziewięćdziesiątych urodzin chciałem sprawić sobie w prezencie
                                                    > szaloną noc miłosną z nieletnią dziewicą.
                                                    >
                                                    > Nasz bohater rzuca wszystko na szalę tej nieoczekiwanej miłości, by przeżyć

                                                    > jak najlepiej i najpełniej do swych setnych urodzin”."
                                                    >
                                                    >
                                                    > o b r z y d l i w e


                                                    po przemyśleniu Waszych postów stwierdzam,że gdzieś tu jest odniesienie
                                                    biblijne.matuzalem i magdalena.spełnienie i piękno za kurtyną hańby.gybym tak
                                                    nie szalał za encyklopediami i atlasami-może bym i zajrzał nawet...;-)
                              • incognitto Re: Najwazniejsza ksiazka 24.03.05, 14:14
                                Gość portalu: luci napisał(a):

                                > i na pewno przeczytam.Obecnie kończę czytać "Ojca Chrzestnego",odnowiona
                                > znajomość,gdyż ostatnio tę powieść M.Puzo czytałem kilkanaście lat temu.
                                > > Jako dziecko czytalam namietnie wszystkie ksiazki
                                > > z serii "Tomek ....." ("...na wojennej sciezce",
                                > > "... wsrod lowcow glow", etc., duzo tego bylo, nie
                                > > pamietam wszystkich tytulow.
                                > Ja też w swoim czasie przeczytałem wszystkich "Tomków"...Skoro €uro też c
                                > zytała
                                > to znaczy,że wychowała się na dobrej chłopięcej literaturze;)
                                > Co teraz chłopcy czytają nie mam pojęcia,może incognitto będzie wiediała,bo
                                > kiedyś wspominała,że ma syna w wieku chłopięcym.

                                synkowie w wieku chlopięcym to najchetniej czytaja komisky:)

                                zreszta oni teraz nie mają czasu:)
                                szkoła, nauka, jakis sport, jesli ktoś uprawia,
                                no i ....komputerowe gry niestety
                                trudno cos nieobowiązkowego wcisnac, dopoki mama czytala, to dziecko umialo na
                                pamięc wiele utworow
                                ledwo toto gadało a "recytowało" całą....mokolotywę tak pociesznie:
                                - tuśta oliba pyba,
                                -uff!lońcio...., pufff! lońcio... - itd.
                                tzn. uff jak goraco:)))

                                o matko kochana jak ten czas leci:))
                                • Gość: luci Re: Najwazniejsza ksiazka IP: 82.146.225.* 24.03.05, 18:29
                                  incognitto napisała:
                                  >synkowie w wieku chlopięcym to najchetniej czytaja komisky:)
                                  > zreszta oni teraz nie mają czasu:)
                                  > szkoła, nauka, jakis sport, jesli ktoś uprawia,
                                  > no i ....komputerowe gry niestety
                                  > trudno cos nieobowiązkowego wcisnac, dopoki mama czytala, to dziecko umialo
                                  na
                                  > pamięc wiele utworow
                                  > ledwo toto gadało a "recytowało" całą....mokolotywę tak pociesznie:
                                  > - tuśta oliba pyba,
                                  > -uff!lońcio...., pufff! lońcio... - itd.
                                  > tzn. uff jak goraco:)))
                                  > o matko kochana jak ten czas leci:))
                                  Myślałem,że incognitto mi poradzi co powinienem czytać jak kiedyś zdziecinnieję,
                                  ale nic z tego,tylko komiksy i gry komputerowe.To ja pewnie wrócę do
                                  mokolotywy:))
                                  Pozdrawiam
                                  • incognitto wypożyczanie odpłatne? 24.03.05, 19:14


                                    no i mamy niewesołą wiadomośc - słyszalam w radiu, ze sa jakies propozycje (nie
                                    wiem na jakim szczeblu) zeby odpłatnośc za wypożyczenie książki w bibliotece
                                    wynosiła 0,50 zł. zebrane fundusze mają być przeznaczane za zakup nowycj
                                    pozycji.
                                    Niby mało, ale wielu skutecznie odstraszy, nie pojda do biblioteki.
                                    • Gość: torunianka Re: wypożyczanie odpłatne? IP: *.petrus.com.pl 24.03.05, 19:47
                                      wymyśliło to Ministerstwo Kultury. zamiast dawać pieniądze na książki, chcą
                                      wyciągnąc pieniądze na książki od biednych, których nie stać na kupno własnych
                                      książek. Ale to chyba nie przejdzie;)
                                      • incognitto ** Wesołych Świąt ** 24.03.05, 22:08


                                        Radujcie się w gronie najbliższych
                                        miłego światecznego wypoczynku życzę wszystkim czytającym.


                                        do 'zobaczenia' po świętach

                                        pozdrawiam:)))
                                        • trond Re: ** Wesołych Świąt ** 25.03.05, 00:23
                                          Odpowiadasz na :
                                          incognitto napisał:

                                          >
                                          >
                                          > Radujcie się w gronie najbliższych
                                          > miłego światecznego wypoczynku życzę wszystkim czytającym.
                                          >
                                          >
                                          > do 'zobaczenia' po świętach
                                          >
                                          > pozdrawiam:)))

                                          i ode mnie wzajemnie
                                          łączę ukłony
                                        • Gość: luci Re: ** Wesołych Świąt ** IP: 82.146.225.* 25.03.05, 18:38
                                          incognitto życzy:
                                          > Radujcie się w gronie najbliższych
                                          > miłego światecznego wypoczynku życzę wszystkim czytającym
                                          Dla Ciebie incognitto spokoju,wytchnienia i radości w te świateczne dni.
    • Gość: torunianka Pamięć i tożsamość - dyskusja o książce IP: *.petrus.com.pl 24.03.05, 23:04
      W Wielki Czwartek Kamil Durczok zaprosił do dyskusji nad książką Pamięć i
      tożsamość Prof. o.Jan Andrzeja Kłoczowskiego, prof. Andrzeja Zolla, Krzysztofa
      Kozłowskiego i Henryka Woźniakowskiego ze Znaku. Krótki raport z dyskusji dla
      LUSTRA:)

      Durczok zadaje pytanie ile osób przeczyta książkę, a nie ile kupi.

      Na relatywizm zła w świecie zwraca uwagę Zoll.
      O dobru wspólnym mówi Kłoczowski
      Woźniakowski - nie możemy liczyć na kolejną pielgrzymkę papieską, więc tę
      książkę należy traktować jako zastępczą pielgrzymkę, papieża, który był
      akuszerem wolności w naszym kraju.
      Zoll - Przyjęliśmy wolność, a o odpowiedzialności staraliśmy się zapomnieć.
      Istnieje wolność od i wolność do. Wolność spełnia się, gdy w sposób wolny
      przyjmujemy wysokie wartości.
      Kłoczowski - Straciliśmy wiarę w to, że etyka i moralność stanowi siłę.
      Jesteśmy wyizolowani, rozbici na grupki, straciliśmy zaufanie, ubyło prawdy w
      relacjach między nami.
      Durczok dziwi się dlaczego wyborcy nie domagają się prawdy.
      Kozłowski - człowiek nie ma szacunku do prawdy. własna wizja jest dla nas
      najważniejsza, nie interesuje nas jak sprawy mają się naprawdę.
      Zoll - uważa, że nie ma odrębnej etyki dla polityków. Etyka jest jedna.
      Pytanie Durczoka - dlaczego Polacy, politycy nie chcą jednoczyć się wg tekstów
      papieskich z ostatniej choćby książki.
      Zoll - bo tekst jest politycznie niepoprawny;)
      Kłoczowski - jaki rodzaj pamięci wiąże się z tożsamością. Czy nie utraciliśmy
      naszej tożsamości? Polska potrafiła przez cały czas komunizmu przenieść pamięc.
      Książka jest zaproszeniem do myślenia w sprawie pamięci i tożsamości.
      Kozłowski - każde pokolenie ma inną pamięć.
      Kłoczowski - Jesteśmy specjalistami od wyzwalania się. Ale przegrywaliśmy
      niejednokrotnie w byciu wolnym.
      Zoll potwierdza - jesteśmy ludźmi wolnymi, ale nie wiemy co z tą wolnością
      zrobić.

      O polityce, jej problemach, konieczności specjalnych rekolekcji dla polityków i
      o problemie miejsca dla polityków, którzy nie mają dokąd odejść, a muszą być na
      fali.

      Sprawę zbiorowej pamięci, wyznaczającej tożsamość podnosi Kłoczowski.
      Podsumowanie Durczoka: Książka pełna uniwersalnych wartości zaś rzeczywistość
      publiczna i polityczna to rozdźwięk między tymi wartościami.
      Stawianie celów i wymagań, których się boimy.
      Kłoczowski- Kryzys spowodowany brakiem nadziei i przyszłości.

      Pytanie Durczoka o przyszłość - granice walki, czy czeka nas postępująca
      brutalizacja życia publicznego?
      Kozłowski - zwyczajny pragmatyzm sprawi, że ta metoda walki przegra.

      Zoll optymistycznie- kondycja społeczeństwa lepsza niż kondycja polityków i to
      powinno wygrać. Rzeczpospolita obywatelska powinna wygrać.
      Kłoczowski - zafałszowanie obrazu świata mamy w TV.Świat rzeczywisty jest na
      szczęście lepszy niż ten telewizyjny.

      Durczok podsumowuje tezą Zolla: Być może czas polityków się skończył tylko
      jeszcze o tym nie wieddzą.

      Czy faktycznie jesteśmy w stanie tworzyć Rzeczpospolitą Obywatelską, jak
      sugerowali dyskutanci?
      • Gość: semeon Re: Pamięć i tożsamość - dyskusja o książce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 00:37
        "Każdemu będzie dane to w co wierzy"
        Michał Bułhakow "Mistrz i Małgorzata" strona 257

        Polecam ten piękny optymizm w te szczególne Dni w roku.
      • Gość: luci Re: Pamięć i tożsamość - dyskusja o książce IP: 82.146.225.* 25.03.05, 22:43
        Dzięki torunianko za streszczenie interesującej debaty wybitnych
        autorytetów na temat książki:"Pamięć i tożsamość"
        • Gość: torunianka Re: Pamięć i tożsamość - dyskusja o książce IP: *.petrus.com.pl 25.03.05, 23:17
          starałam się uchwycić najważniejsze komentarze, ale część oczywiście mi umknęła.
          ponieważ książki jeszcze nie czytałam (przygotowania przedświąteczne mają wszak
          pierwszeństwo), to nie jestem w stanie powiedzieć, czy to była tylko recenzja
          książki, czy też, jak mi się wydaje debata nad książką przeplatana z
          komentarzem rzeczywistości.
          • Gość: luci życzenia IP: 82.146.225.* 26.03.05, 17:15
            spokoju,radości i odpoczynku w te świąteczne dni dla FAIRowiczów
            • Gość: torunianka Re: życzenia IP: *.petrus.com.pl 26.03.05, 19:28
              i jeszcze słonecznych, wiosennych dni świątecznych dla wszystki FAIRowiczów:)
              • vviosna Re: życzenia 27.03.05, 15:55
                a dla tych niezwerbowanych tez pozdrowionka? oni przekazują -
                frakcja asertywnych nielubicieli takich anglojęzycznych strasznie tytułów:
                alleluja!
                • Gość: luci po świętach IP: 82.146.225.* 29.03.05, 21:16
                  Swięta minęły,FAIRowicze odpoczęli,stół zastawiony był,śmigus - dyngus był,
                  życzenia spełnione,powrót na forum,czas do pracy,a już w grudniu kolejne
                  święta...
                  • incognitto Re: po świętach 30.03.05, 17:59
                    Gość portalu: luci napisał(a):

                    > Swięta minęły,FAIRowicze odpoczęli,stół zastawiony był,śmigus - dyngus był,
                    > życzenia spełnione,powrót na forum,czas do pracy,a już w grudniu kolejne
                    > święta...

                    dzien piękny, słońce, wiosna, aż zyć się chce:))

                    pozdrwaiam poświatecznie wszytskich
                    • Gość: luci Re: po świętach IP: 82.146.225.* 30.03.05, 22:46
                      Nowa sygnaturka incognitto,
                      czy to z powodu wiosny?
                      "Wykształcenie ma,ale z niego nie korzysta".
                      Skromny to człowiek...:)
                      Pozdrawiam
      • Gość: torunianka wykształcenie IP: *.petrus.com.pl 31.03.05, 01:15
        co ważniejsze jest: wykształcenie czy wychowanie?
        • trond Re: wykształcenie 31.03.05, 08:05
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: torunianka napisał(a):

          > co ważniejsze jest: wykształcenie czy wychowanie?


          "prymitywne odruchy";-)))))))))))))))))))p.s.miłego dnia.
          • Gość: ami Re: wykształcenie IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 31.03.05, 08:29
            wbrew tematowi wydaje mi sie ze wazniejsze jest wychowanie, bo to ono sprawia
            ze z czlowiekiem 'mozna wytrzymac' a nie jego wiedza - wiedza uczyni z niego
            partnera do dyskusji

            ---
            www.vst.com.pl
            • Gość: torunianka wychowanie IP: *.petrus.com.pl 31.03.05, 10:12
              ale o wychowaniu chyba zapomnieliśmy?
              Istnieje pęd do zdobywania wykształcenia, gdyż ono daje podobno podstawy do
              lepszego życia w dzisiejszym świecie, natomiast wychowanie stało się niemodne.
              Nie ma go w systemie szkolnictwa. No może jakaś oficjalna godzina w szkołach.
              Nie zwraca się uwagi na chamskie zachowania w miejscach publicznych bo.... ???

              I co ważniejsze, nie uczy się już przykładem, bo elity sie pogubiły i wzorują
              się na większości, której wszystko wolno: kraść, kłamać, a szczególnie
              załatwiać.

              I jak tu mówić o wychowaniu?
              • incognitto Re: wychowanie, elity 31.03.05, 13:45
                Gość portalu: torunianka napisał(a):

                > I co ważniejsze, nie uczy się już przykładem, bo elity sie pogubiły i wzorują
                > się na większości, której wszystko wolno: kraść, kłamać, a szczególnie
                > załatwiać.
                >
                > I jak tu mówić o wychowaniu?

                skoro o elitach mowa, sami w tym uczestniczymy
                i ze przykładem rzucę:)

                w toruńskim wątku o nomecie jest wymieniony jako "niewychowany"
                pewien pan, ktory to zajmowal stanowisko, a jest (podobno!) synkiem chrzestnym
                matki senackiej, ktora to znowu dostala jakies pokaźne wyróznienie, czy cuś ze
                stolicy św, a i wyklada gdzieś tam.
                No to jeśli bezpośrednie relacje na TAKIM szczeblu nie owocują cnotami,
                to jak wymagać kultury, uczciwości itd. od gminu?
                Zgodnie z 'prymituwnymi odruchami" my ludzie prości możemy tylko plakać,
                śmiać się no i...klaskać.

                pozdr.
                • Gość: luci Re: wychowanie, elity IP: 82.146.225.* 31.03.05, 17:40
                  Słowo uczy,przykład pociąga.
                  • Gość: torunianka Re: wychowanie, elity IP: *.petrus.com.pl 31.03.05, 18:28
                    szczególnie zły;)
                • Gość: torunianka Re: wychowanie, elity IP: *.petrus.com.pl 31.03.05, 18:32
                  incognitto napisała:

                  > w toruńskim wątku o nomecie jest wymieniony jako "niewychowany"

                  incognitto, nie wiem co to za firma nomet, ale na pewno nie pracują tam elity.
                  Do elit nie będziemy wszak zaliczać pewnego pana, który jest (był) podobno....

                  Elity, to osoby znane z imienia i nazwiska, które wybieramy do władz
                  najwyższych, czyli Parlamentu - my sami, własnymi "ręcami", wrzucając kartkę z
                  nawiskiem.

                  Elity to pisarze, których czytamy.
                  Elity to uczeni (czy są jeszcze uczeni, bo słyszy się o naukowcach) u których
                  studiujemy i naśladujemy.
                  Elity to.... no właśnie kogo jeszcze możemy zaliczyć do elit?

                  • Gość: mundra-linski GŁUPICH NIE SIEJĄ SAMI SIĘ RODZĄ !!! IP: 195.175.37.* 01.05.05, 21:26
                    • Gość: torunianka powrót zapomnianego wątku? IP: *.petrus.com.pl 02.05.05, 19:17
                      no właśnie, co z tą grą fair?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka