Bydgoscy lekarze za granicą

16.05.05, 12:06
Nasza służba zdrowia jest cudowna, tylko nie na własnym podwórku. Sam mimo, że
powinienem nie chodzę do lekarza aby mu nie "przeszkadzać w pracy". To jednak
jest najmniej istotne. Bulwersuje mnie "doskonałość" opieki nad najmłodszymi.
Wystarczy iść do Szpitala Wojewódzkiego aby zobaczyć matki z kilku czy
kilkunastodniowymi dziećmi oczekującymi przed gabinetem na korytarzu po którym
maszeruje mnóstwo osób odwiedzających, chorych itp. Brak jest tam miejsca na
przebranie czy nakarmienie takiego malca bo w korytarzowym przewiewie trudno
matce zdecydować się na wyjęcie dziecka z nosidła. Toruński szpital dziecięcy
to już klasa sama dla siebie. Matce chorego dziecka proponują przyjęcie
dziecka ale położą go w szatni. To samo dziecko wcześniej leczone w tym
szpitalu nie otrzymywało zaordynowanego leku ponieważ zabrakło takowego na
oddziale. Dopiero przypadkowe pytanie pani doktor do matki czy dziecko dostało
zastrzyk spowodowało, że ta dowiedziała się o konieczności takiego leczenia.
Zakupiła lek przyniosła do szpitala i dziecko zaczęło wracać do zdrowia.
Jescze nie tak dawno w piątek lub w sobotę w wiadomościach regionalnych TVP3
usłyszałem, że w leczeniu dzieci jest tak cudownie iż nigdzie lepiej nie
będzie. Dobrze, że nie byłem w trakcie jedzenia zakrztuszenie się miałbym z
głowy a pomoc - jak sobie sam nie pomożesz to na lekarzy nie licz są za granicą.
    • Gość: kawka Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.telmax.com.pl 19.05.05, 11:14
      Bardzo dobrze, że lekarze polscy są tak przedsiębiorczy i szukają sobie pracy
      za lepsze pieniądze za granicą. Uważam jednak, że skoro wykształcony w Polsce
      za nasze, podatników pieniądze lekarz (studia medyczne są bardzo drogie),
      wyjeżdża dobrowolnie z Naszego kraju to chyba powinien oddać pięniądze wydane
      przez Państwo na jego naukę (oraz stypendia naukowe). Ja studiowałam zaocznie,
      sama ciężko pracowałam, żeby na te studia zarobić, teraz płacę podatki i
      stanowczo odmawiam łożenia na rzeszę studentów medycyny, którzy jak tylko
      skończą studia wyjadą z Polski w siną dal. Kto będzie nas leczył za 20 lat?


      • Gość: x Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 17:25
        Świetny pomysł z oddawaniem... Niech reszta też odda... Elektryk, który pracuje
        w Niemczech, murarz, pielęgniarka itp itd... A co!!!
      • Gość: srawka Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 19.05.05, 17:46
        Tak jest!! Lekarz jest darmową zdobyczą socjalizmu, która się nam wszystkim
        należy w nieograniczonej ilości. W końcu, złodziej, kształcił się za nasze
        pieniądze. Ja na przykład nie kończyłem żadnych studiów ani nawet ogólniaka i w
        związku z tym nie jestem nikomu nic winien. A każdy inteligent niech płaci.
        Proponuję, żeby inteligentów ważyć po powrocie z zagranicy i niech płaca za
        każdy kilogram inteligenta, który pozostawili za granicą.
        A tak w ogóle to lekarz potrzebny mi jest tylko do wystawiania recept i
        zwolnien, bo na medycynie to i tak sie znam sam. A czego nie wiem, dopowiedzą
        sąsiadki.
        Ahoj.
        • Gość: mrobert Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 18:35
          No coż jak zwykle lekarz jest przedstawiany jak ktoś kto żeruje na innych,
          wyłudza pieniądze ( bo kształci sie za darmo podobno...)i szkodzi pacjentowi
          czyli jest antylekarzem.
          Jestem lekarzem od 7 lat i na prawde nie wiem skad bierze sie te dwuznaczne
          myślenie, gdy pacjent przychodzi do lekarz jest miły gdy pojawia sie na forum
          jest dla niego wrogiem. Drodzy forumowicze lekarz był, jest i bedzie dla
          pacjenta bo to wynika z choćby definicji tego zawody. Inna kwesta jest etyka
          zawodowa, ale ona czasami kuleje tez wsród innych zawodów a i tak chyba powoli
          ulega to zmianie ku dobremu jako zjawisko społeczne.
          Natomiast nie zgodze się z opinią, że lekarz który wyjezdza za granicę z powodu
          czysto ekonomicznych za lepsza parca mialby zwracac za studia, bo idąc ta droga
          myślenia to tak samo powinni zwracać koszty ekonomiści prawnicy dziennikarze
          którzy tez wyjeżzdają za granicę a jest to chyba obsurdalne.....
          Natomaist chyba nikt nie zdaje sobie sprawy, że po studiach lekarz zeby byc
          lekarzem musi zrobic 5 lub 6 letnia specjalizacje a ta kosztuje każdy kurs
          egazmin i doksztalcanie do ogramne pieniadzę i dlatego ludzie uciekają
          zagranicę, poza tym stopień naukowy dr nic nieznaczy oprócz około 120 zł
          dodatku do pensji więc pytam sie czy to normalne.
          Pozdrawiam lekarz
          • dwumiasto Re: Bydgoscy lekarze za granicą 20.05.05, 17:18
            Mam doswiadczenie zarowno z polska sluzba zdrowia i jednego z najbogatszych
            krajow swiata (doswiadczenie ze strony pacjenta). Wiem, ze napisze herezje ale
            w mojej opini nie jest tak zle jak ludowa wiesc niesie. Biorac pod uwage okolo
            30 krotna roznice w nakladach na pacjenta, polska sluzba zdrowia jest
            doskonala. :)
      • Gość: lekarz Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 17:42
        Jak nie wiesz to zapamiętaj studia są płatne.Lekarskie także.15 tys za semestr
      • Gość: arzt Do Kawki IP: *.core.lanet.net.pl 15.08.05, 12:12
        W całym cywilizowanym swiecie ludzie zmieniaja pracę.Np. niemieccy lekarze
        wyjeżdżaja do Norwegii, bo tam lepiej płacą.I nikt im nie każe z tego powodu
        płacić za studia.Tym bardziej , że w Polsce nie robi się kompletnie nic, żeby
        zatrzymać specjalistów w Polsce.Np. Czesi, aby zapobiec eksodusowi lekarzy
        podniesli minimalne pensje do ponad 4 tys. zł (w przeliczeniu ).A to przecież
        kraj o odobnym do naszego stopniu rozwoju ekonomicznego.U nas nie szanuje sie
        lekarzy.I nie chodzi tylko o to, że lekarz zarabia tyle co sprzataczka.Chodzi o
        podejście pacjentów do nas na co dzien.Ja jestem właśnie po "rekonesansie" w
        Skandynawii i mama zamiar opuscić na wiele lat ten piękny, lecz chory kraj zwany
        Polską,Wrócę na emeryturę.A kto będzie leczył polskich pacjentów?Na pewno nie
        lekarze z Ukrainy czy Białorusi, jak arogancko twierdzi minister zdrowia,bo oni
        jesli dosyana sie na terytorium Unii, to zaraz czmychną bardziej na zachód.
      • geigers Re: Bydgoscy lekarze za granicą 14.04.06, 21:46
        Typowo bolszewicki sposób myślenia: Państwo wykształciło i teraz trzeba Państwu
        oddać. G... prawda - to rodzice wykształcili, płacąc podatki, z których
        większość ukradziono, resztę zmnarnowano. Jak czytam takie posty to sam mam
        ochotę wiać z kraju ludzi o mentalności stalinowskiego zakapiora.
      • profanator Re: Bydgoscy lekarze za granicą 15.04.06, 10:50
        skonczylem studia medyczne 9 lat temu. studia finansowalo w przewazajacej czesci
        panstwo m.in z podatkow placonych przez moich rodzicow, dziadkow i innych
        antenatów. przez 9 lat otrzymuje pensje z ktorej smieja sie koledzy z
        podstawowki ktorzy "robia w murarce". koszt studiow medycznych, co kiedys ktos
        obliczyl wynosza ok 150 tys złotych. policzmy. biorac srednia wynagrodzenia
        lekarza w kraju ktory sznuje ludzi dbajacych o to by spoleczenstwo bylo zdrowe i
        nie umieralo z powodu braku fachowej opieki czy nie generowalo kosztow z powodu
        rent, powinienem (usredniajac za 9 lat) dostawac co miesiac ok 2500 euro
        podstawowej pensji netto. dostaje od 9 lat srednio 890 pln na reke (rowniez
        usredniajac cały okres). roznica wynosi 9110 pln. pracuje od 108 miesiecy. razy
        9110 pln to daje 983 880 pln. wynik: koszt studiow poniesionych przez tzw
        panstwo splacilem 6 pół raza. studia sa tak samo trudne w polsce, niemczech wlk
        brytanii, francji i usa. wiec nie opowiadaj dyrdymalow o wdziecznosci lekarzy za
        otrzymane wyksztalcenie. czy jesli twoje studia kosztowalyby 150 tys pln to bys
        je podjela z perspektywa przacy za 1300 pln na reke? oddajac wszystko nie
        splacilabys tego kredytu predzej niz po 8 latach. nie podoba sie ze po
        skonczeniu studiow lekarze wyjezdzaja? mowicie o nas "słuzba zdrowia" i tak tez
        traktyjecie. ma to do siebie ze jak jej sie u jednego pana nie podoba to idzie
        do innego ktory lepiej traktuje. zeby słuzbe zatrzymac trzeba byc ludzkim panem
        albo zyc w miejscu z ktorego słuzba nie ma dokad pojsc. a z polski akurat ma
        dokad. i odchodzi. i sie spoleczenstwo zdziwi.
        PS. uczelnie prywatne i panstwowe dostaja subsydia z budzetu panstwa. ja sobie
        nie zycze zeby po skonczeniu studiow zaocznych absolwent zarabial na siebie.
        uwazam ze powinien mi oddawac haracz za to ze moje podatki pomogly w jego
        wyksztalceniu. (to twoja logika)
      • filutern Re: Bydgoscy lekarze za granicą 15.04.06, 13:20
        to "nie medycy" co wyjeżdzają a byli na finansowanych przez państwo studiach
        tez powinni oddać. w tym wszystkim wina jest po stronie państwa bo zamiast
        zatrzymywac tych ludzi podwyzszając im płace zmusza ich do wyjazdu głodowymi
        pensjami.dla młodych lekarzy nie ma tam za duzo pracy głownie chca
        specjalistów (a ci z wyjatkiem anastezjologów) sa w kraju ustawieni i tez im
        sie srednio to kalkuluje ale i tak ludzi ubywa.
      • arrhythmia Re: Bydgoscy lekarze za granicą 07.01.07, 13:32
        Gość portalu: kawka napisał(a):

        > Bardzo dobrze, że lekarze polscy są tak przedsiębiorczy i szukają sobie pracy
        > za lepsze pieniądze za granicą. Uważam jednak, że skoro wykształcony w Polsce
        > za nasze, podatników pieniądze lekarz (studia medyczne są bardzo drogie),
        > wyjeżdża dobrowolnie z Naszego kraju to chyba powinien oddać pięniądze wydane
        > przez Państwo na jego naukę (oraz stypendia naukowe). Ja studiowałam
        zaocznie,
        > sama ciężko pracowałam, żeby na te studia zarobić, teraz płacę podatki i
        > stanowczo odmawiam łożenia na rzeszę studentów medycyny, którzy jak tylko
        > skończą studia wyjadą z Polski w siną dal. Kto będzie nas leczył za 20 lat?
        >
        > Czemu mam oddawać???? Szacuje się , że około miliona osób wyjechało za
        granicę. Duża część to ludzie również po studiach. Czemu nie krzyczycie by
        zwracali koszty swojej nauki????
    • Gość: ktosiek Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 23:43
      Lekarze zostawac w Bydgoszczy
      • Gość: nieznajoma Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.direct-adsl.nl 20.05.05, 16:51
        To jest prawda ,kto bedzie leczyl nas w kraju ????????..,teraz i pozniej czy to
        jest prawda ze zagranica jest organizacja pracy inna,ale czy lepsza ,no i
        wartosc pieniadza to jest najwazniejszy punkt widzenia ,waluta-euro,lub inne
        pieniadze jest najwieksza motywacja.Reszta sie nie liczy i.t.p.
        • Gość: cezary Re: Bydgoscy lekarze za granicą -do p.BURZYNSKIEGO IP: *.043-35-73746f32.cust.bredbandsbolaget.se 15.08.05, 13:39
          A`propos pana wypowiedzi: adminisrtator forum skontaktuje sie z panem w sprawie
          netykiety i slownictwa
    • Gość: Ola Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 14:03
      dzieki bogu ze Burzynski wyjechal do Norwegii !! to byl najgorszy neurolog w
      wojskowym !! nie dosc ze sie oburzyl na przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych
      jako srodka regulujacego miesiaczke to jeszcze zapisal leki przeciwpadaczkowe i
      rozpoznal Padaczke u corki ktora zemdlala 2 razy i wszystkie badania miala
      idealne !! corka przestal brak leki hormonalne nigdy wiecej nie zemdlala i
      oczywiscie owych cudownych lekow nie bierze i ma sie dobrze !!! wcale mi nie
      zal takich lekarzy !!! na dodatek byl arogancki i niesympatyczny brrr
      • Gość: Burzynski-Bis Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 25.05.05, 00:42
        no to spie..j klempo.
        a ten bekart twoj padaczkowy niechaj zdechnie co predzej we snie,
        w czasie ataku padaczki co daj Panie Boze, Amen.
      • Gość: lekarz Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.bb.online.no 26.11.05, 00:39
        widac odrazu zes niecywilizowana kobita,do tego ograniczona.Zobacz co piszesz???
        Sr antykonc regulujace miesiaczke?????????????????
        Bardzo dobrze ze sie oburzyl...
      • Gość: pacjent Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.bb.online.no 26.11.05, 00:44
        Burzynski byl najlepszym neurologiem w wojskowym, potrafil inteligentnie
        stawiac diagnozy i madrze zarzadzac lekami...
        szkoda ze pojechal
    • Gość: greg Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 19:43
      co tu się dziwić, doktor Judym może występować w powieści, a w życiu liczy się
      spokój, jego dobry poziom i czas dla siebie (w Polsce żaden z tych warunków nie
      istnieje), ja sam jak tylko dostanę dobrą propozycję-nie będę zastanawiał się
      ani minuty
      • Gość: Łan Re: Bydgoscy lekarze za granicą IP: *.magma-net.pl 28.08.05, 13:29
        I bardzo dobrze! Ja też jak skończę akademię medyczną, to najszybciej jak się
        da, wyjadę z tego porąbanego kraju. A za studia nie będę miał zamiaru zwracać!
        Niech mniej je przeżerają nasi (p)osłowie. Jeśli w Polsce będą takie warunki
        pracy w publicznej służbie zdrowia i za zbliżoną płacę jak na Zachodzie - to
        może zostanę, a jeśli nie, to mam to wszystko gdzieś. Lekarz nie po to szkoli
        się 5-6 lat, żeby potem prawie za darmo i w syfie leczyć pacjentów - no i niech
        broń Boże nie wysyła za często na badania - bo rujnuje budżet !!
    • Gość: pacjent Łapówki w Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 13:45
      Łapówki w Bydgoszczy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=27732043
      • Gość: polak Re: Łapówki w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 19:23
        Lapówki są wszędzie w całej Polsce i bardzo jest naiwny ten kłóry sądzi,że jest
        inaczej.Polska to kraj prawa buszu.
    • alutka-w Praca dla lekarzy we Francji 14.04.06, 11:46
      RIVIERE CONSULT ASSOCIES

      To wiodąca na francuskim rynku firma consultingowa, utworzona w 1981 roku.
      Nasza firma "RIVIERE CONSULT ASSOCIES" specjalizuje się w świadczeniu usług
      rekrutacyjnych oraz selekcji wykwalifikowanego personelu medycznego na zlecenie
      renomowanych publicznych i prywatnych Zakładów Opieki Zdrowotnej oraz Klinik na
      terenie FRANCJI.

      Dysponujemy obecnie atrakcyjnymi ofertami pracy dla lekarzy:
      urologów, kardiologów, pediatrów, anestezjologów, radiologów, ginekologów,
      psychiatròw...

      Od kandydatów oczekujemy:

      - specjalizacji II stopnia lub nowej jednostopniowej,
      - dobrej znajomości języka francuskiego,
      - orientacji na pacjenta, pasji do zawodu lekarza
      - umiejętności pracy w grupie.

      Kandydatom oferujemy:

      - możliwość legalnego zatrudnienia we Francji i kontakt długo lub
      krótkoterminowy.
      - atrakcyjne wynagrodzenie - uzależnione od posiadanych kompetencji, tytułów
      naukowych oraz wyników w pracy
      - oferujemy wszechstronną pomoc w organizacji wszelkich formalności związanych
      z potwierdzeniem specjalizacji oraz w trakcie procesu rekrutacyjnego.

      Osoby zainteresowane naszą ofertą prosimy o przesłanie mailem CV ze zdjęciem
      oraz listu motywacyjnego na podany poniżej adres:

      18 rue de la République
      34000 Montpellier
      Tél. : +33 4 67 15 97 79
      Fax : +33 4 67 15 38 98
      contact2@riviereconsult.com
      www.riviereconsult.com/
      • fatso60347 Re: Praca dla lekarzy 14.04.06, 21:19
        Nie radze Francji. Polska wyszla juz dawno z wplywow kultury francuskiej a wplyw
        medycyny francuskiej na medycyne swiatowa jest zerowy. Radze jednak pojechac do
        tego Monpellier na wakacje bo pogoda na ogol dobra, miasteczko nowoczesne
        architektonicznie a region languedoc- Rousillon slynie z dobrych win. Bede tam u
        siebie w moim palazzo w Cap d'Agde za 6 tygodni wiec wiem co pisze.
        Najlepiej platni lekarze w Europie zachodniej to lekarze brytyjscy. Mam to z
        oficjalnych ust bo powiedzial to sam Tony Blair onegdaj w TV. Ja sam spotykam
        tutaj w miejscach gdzie sobie dorabiam Niemcow i innych zachodnich GPsow a nawet
        jednego Wegra. Tym ludziom oplaca sie tu przyleciec na Weekend tania linia i
        zarobic u nas.
        Ostatnio namolnie wydzwania do mnie pewien adiunkt z AM w W-wie. Chce zrobic ze
        mna byznes. Tzn chce zebym ja mu tu naganial klientow na operacje chirurgiczne i
        dentystyczne w W-wie a on sie moze podzieli. Odpowiedzialem grzecznie, ze
        najlepszy byznes jaki zrobilem w Polsce przed laty to byla strata 5 tys zl przy
        licytacji majatlu Runowo Krajenskie. Wyrolowala mnie Agencja Rolna, oni zarobili
        te groszaki a ja zaoszczedzilem milion i wiecej. Zyje i mam sie dobrze, im zas
        niech bedzie ch...w oko.
        • kotonek Kultura lekarza 07.01.07, 14:35
          No i proszę, ciekawy post, wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ostatnie zdanie...
          Ludzie, czy wy na prawdę czujecie głęboką potrzebę zaprezentowania swojego
          chamstwa spod tych nieskazitelnie zielonych fartuchów???
    • filutern Re: Bydgoscy lekarze za granicą 15.04.06, 13:45
      po bydgoskiej a.m. czy obecnym uniwerku to samemu trzeba będzie sie leczyc
      biorąc pod uwage wyjątkowo zje..e=chore klimaty w tej instytucji i nie
      kończące sie afery.
      bydgoszcz dała mi cięzką szkołę zycia teraz wiem jedno ludziom "z plecami"
      lepiej sie nie przeciwstawiać układ zawsze wygra a ludzie bez poparcia robią za
      leszczy przynoszących szmal do dziekanatu marntrawiony na przepisywane
      doktoraty i nie uzasadnione etaty dla znajomych.
      warto pomyśleć o stworzeniu jakiegoś forum moze ktoś wykupi jaką domene wydatek
      niewielki a nie trzeba bedzie korzystać z serwera
      gazety.proponuje.www.tafilklawevotetoimpeach.com lub.www.hujimwdupe.pl
    • ola2003-2006 Re: Bydgoscy lekarze za granicą 07.01.07, 13:45
      Ja zmoim dzieckiem jeżdże do polikliniki na Powstańców Warszawy mój lekarz to
      Doktor Lewicki jest wspaniały.Poza tym jast tam obok szpital.Corka tam leżała i
      było naprawdę super(byłam tam razem z córką 24 h na dobę).Opieka rewelacyjna.
Pełna wersja