Gość: rodzic
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.05.05, 08:41
Rodzice i radni bronią Pałacu Młodzieży
Prezydent chce, by Pałac Młodzieży był zakładem budżetowym. Temu pomysłowi
stanowczo sprzeciwia się Rada Rodziców, którą wspierają niektórzy radni.
- Przekształcenie Pałacu Młodzieży w zakład budżetowy ma usprawnić
działalność tej placówki, a nie ją likwidować - stwierdził wczoraj prezydent
Konstanty Dombrowicz informując, że spotkał się z przedstawicielami Rady
Rodziców PM. Po przekształceniu w zakład budżetowy Pałac nadal będzie
otrzymywał dotację od miasta.
Prezydent dodał, że zgodnie z ustawą Pałac Młodzieży jako zakład budżetowy
będzie musiał wprowadzić opłaty za zajęcia.
Pomysł przekształcenia Pałacu powstał w ub.r. Jego wdrażaniem zajęto się
kilka miesięcy temu. Wówczas Rada Rodziców wystąpiła z oficjalnym
protestem: "Naszym zdaniem przekształcenie Pałacu Młodzieży, a więc
komercjalizacja tej instytucji, łamie zapisy Konstytucji RP (...) i Konwencji
Praw Dziecka.
"Pałac Młodzieży, realizuje ogłoszony w 2004 roku program walki z segregacją.
Jest placówką otwartą, nigdy nie był i nie jest jednostką elitarną. Powstał
dzięki bydgoszczanom, po to, aby mógł służyć wszystkim mieszkańcom miasta." -
napisali rodzice. Poparło ich ponad 800 osób.
Z danych, które otrzymaliśmy wynika, że z dobrowolnych składek w roku
szkolnym 2003/2004 rodzice dofinansowali działalność instytucji kwotą ok. 250
tys. zł. W bieżącym roku odpis na PM oraz wydatki na rzecz pracowni wyniosą
ok. 365 tys. zł. Z tych pieniędzy rodzice finansowali m.in.: zakupy artykułów
biurowych, pomocy naukowych, materiałów, książek, sprzętu komputerowego (z
zakupem licencji programów), strojów i elementów scenografii, remonty (np.
basenu), wyjazdy na turnieje, plenery i festiwale, nagrody, badania kontrolne
dzieci uczestniczących w zajęciach korekcyjnych oraz Klub Rozwijania
Aktywności Dziecięcej "Promyczek" itd.
- Chcę, żeby dzieci miały gdzie rozwijać swoje zainteresowania, żeby nie
zmarnowały swoich talentów. Dostępność PM, zwłaszcza dla najbiedniejszych,
gawarantuje tylko jako jednostka budżetowa. Zapewnia mu bezpieczeństwo bez
względu na to, kto rządzi miastem - mówiła przewodnicząca rady.
Dziś przedstawiciele Rady Rodziców uczestniczyć będą w posiedzeniu komisji
edukacji. Przypomnijmy, że komisja kultury RM poparła wcześniej zdanie Rady
Rodziców.
- Bardzo szkodliwe dla bydgoskiej oświaty jest forsowanie takich pomysłów bez
uprzedniej dyskusji. Tak było ze szkołami i MDK-ami.
- Urząd, w bardzo niedobrej sytuacji stawia nowego dyrektora. Takie
rozwiązanie zamknie mu wszelkie możliwości kreowania własnej polityki.
- "Chory" pomysł. Pałac Młodzieży eksperymentu bycia na własnym garnuszku
może nie przetrzymać - uważa Hanna Bogucka , radna niezależna, przewodnicząca
komisji rodziny i polityki społecznej.
- Nie chcę używać mocnych słów, lecz znowu nas się czymś zaskakuje -
oświadczył Sławomir Młodzikowski (LPR). - Prawdopodobnie nie poprzemy tego
pomysłu.
- Zapisaliśmy Pałac w "polityce kulturalnej miasta" i powinniśmy go chronić.
Wszystkiego nie można przeliczać na pieniądze. A jeśli już, to trzeba
wiedzieć, że złotówka zaoszczędzona na oświacie, to dwa złote wydane na
resocjalizację - wylicza radny Tomasz Rega (PiS).
"Krajowa Rada Placówek Wychowania Pozaszkolnego (...) ze zdziwieniem
przyjmuje informację, iż władze samorządowe Bydgoszczy planują
przekształcenie Pałacu Młodzieży (...) Stanowisko nasze jest zdecydowanie
negatywne. (...) Skłanianie placówki do zarabiania na własną działalność
sprawi, że trzeba będzie pobierać od uczestników opłaty za stałą
przynależność i za różnorodne imprezy(...) Placówka taka winna być centrum
działań adresowanych do młodzieży uzdolnionej, ale także niepełnosprawnej,
zagubionej, dotkniętej patologiami (...) Słowem ich szansą na świadomy
rozwój, pogłębianie własnej tożsamości..." - prezes PSWP dr Antoni
Weyssenhoff.
Projektem uchwały radni mają zająć się dopiero w czerwcu.