sszymek
24.07.02, 09:35
Co prawda sprawa dotyczy ludzi z Torunia, ale PiK ma centrale w B-czy i
myśle, że forumowiecze z obu miast powinno tym wiedziec. O sprawie psize
dzisiejsza "Rzeczpospolita":
Jeden z dzienikarzy toruńskiego oddziału państwowego radia PIK dostał naganę
z wpisaniem do akt za wyemitowanie w swoim reportazu poglądów niewygodnych
dla marszałka sejmiku wojewódzkiego p. Achramowicza [SLD].
Reportaż dotyczył konfliktu w toruńskim szpitalu dzieciecym. Poszło w eter,
zdanie zwolnionego chirugra dr Orkiszewskiego, że jego wyrzucenie z pracy
jest "osobistą zemstą Achramowicza". "Rzepa" pisze też, że marszałek pojawił
sie potem w PIKu i po długiej rozmowie dziennikarz usłyszał, że dostaje
naganę! Tymczasem Rada Etyki Mediów uznała że facet... miał PRAWO wyemitować
taki reportaz i nie złamał PRAWA medialnego!!!!!!
Co jest - telewizja w rękach SLD a teraz jeszcze radio!!?!?!
Nie wolno o marszałku powiedziec złego słowa?
A gdyby jakiś polityk SLD miał pryszcza to kosmetyczka musiąłby mówić "ma pan
wybrzuszenie" bo inaczej dostałaby naganę!? To jest państwo policyjne!!
Moze ja też zostanę karnie usunięty z forum za naruszenie dóbr osobistych
marszałka A.??!
Jestem wkurzony!