Dodaj do ulubionych

Prokurator " ucial sprawe " ? jak STRZYZAWE ?

09.07.05, 20:03
" Newsweek: Wykołowana armia
2005-03-29 07:00


Najsłynniejszy polski okręt "Kontradmirał Xawery Czernicki" wyruszył na wojnę
w Zatoce Perskiej, wyposażony w zrabowane z armii i ponownie jej sprzedane
części zamienne. W najnowszym numerze "Newsweek" ujawnia kulisy
dziennikarskiego śledztwa, prowadzącego do najwyższych rangą oficerów
Dowództwa Marynarki Wojennej.
dalej »




Części zamienne z magazynów wyprowadzili wojskowi. Sprawę kradzieży badał w
latach 2002-2004 podpułkownik Jan Borowy z Bydgoszczy, prokurator Wojskowej
Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Na ławie oskarżonych w listopadzie ub.r.
zasiadło 18 wojskowych oskarżonych o kradzież części wartych ponad 2 miliony
złotych. Wśród oskarżonych są wysoko postawieni byli oficerowie z Dowództwa
Marynarki Wojennej. Jednak prokurator uciął sprawę w połowie. Nie ustalił
gdzie trafiały kradzione części i kto nimi handlował.

Tym zajął się "Newsweek". Z dziennikarskiego śledztwa wynika, że części
zataczały koło. Trafiły do spółki cywilnej EL-CON w Gdyni. Z kolei ta mała
firma sprzedała je gdańskiej Stoczni Północnej S.A, a stocznia,
wyposażając "Czernickiego", ponownie sprzedała je armii. Za trefną dostawę
Dowództwo Marynarki Wojennej zapłaciło ponad pół miliona złotych. (PAP)"


- przeciez to jest ten sam prokurator, ktory przejal AKTA z WOJSKOWEJ
ZANDARMERII WOJSKOWEJ-BYDGOSZCZ dotyczace STRZYZAWY .

Przeciez ja protestowalem przeciwko temu prokuratorowi na ulicy Gdanskiej
w Bydgoszczy.Protestowalem przeciwko niemu rowniez na Starym Rynku .

Rowniez w sprawie STRZYZAWY POMOGAL SPRAWCOM PRZESTEPSTWA W UNIKANIU
ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ.

.... no prosze ? i czy ja wtedy sie mylilem co dzialan prokuratury ?

radca
Obserwuj wątek
    • radca Re: Prokurator " ucial sprawe " ? jak STRZYZA 09.07.05, 20:32
      " Pożegnanie prokuratury

      Poniedziałek, 1 marca 2004r.

      Przestał istnieć ośrodek zamiejscowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu
      z siedzibą w Bydgoszczy. W piątek w Muzeum Pomorskiego Okręgu Wojskowego
      pracownicy ośrodka spotkali się na pożegnalnej uroczystości.

      Jednostka zakończyła działalność 1. stycznia br. Ministerstwo Obrony Narodowej
      uznało, że wobec zmniejszenia liczebności naszej armii nie ma potrzeby
      utrzywania ośrodków zamiejscowych wojskowych prokuratur okręgowych w
      Bydgoszczy, Wrocławiu i Krakowie.

      Bydgoska prokuratura istniała jako kontynuacja prokuratury Pomorskiego Okręgu
      Wojskowego powstałej w 1945 roku. Oddział zamiejscowy Wojskowej Prokuratury
      Okręgowej zaczął działać w 1996 roku w wyniku restrukturyzacji. Zajmował się
      sprawami najcięższego kalibru, które trafiały na wokandy wojskowych sądów
      okręgowych.

      - Najbardziej medialne śledztwa, jakie prowadziliśmy, to sprawa
      nieprawidłowości w organizacji pokazów Air Show w połowie lat 90. oraz sprawa
      kapitana Wojska Polskiego i lekarza pogotowia, który pełnił dyżur po pijanemu.
      Były także sprawy gospodarcze i o zabójstwa - wymienia major Ireneusz
      Olszewski, jeden z prokuratorów bydgoskiego oddziału zamiejscowego WPO.

      W ciągu ośmiu lat istnienia przez oddział zamiejscowy przewinęło się kilkunastu
      prokuratorów, w tym dwóch szefów. Pierwszym był pułkownik Henryk Biniek, a
      drugim i ostatnim - pułkownik Wiesław Giełżecki. Pod koniec działalności w
      oddziale pracowało czterech prokuratorów, dwóch chorążych i dwie sekretarki.
      Jak się dowiedzieliśmy, dotychczasowy szef rozważa przejście do prokuratury
      powszechnej, prokurator Olszewski zamierza zająć się prywatną praktyką prawną,
      natomiast dwaj pozostali prokuratorzy mają trafić do Poznania. Co zaś z
      budynkiem przy ul. Dwernickiego 147D? Pozostanie w majątku armii, a ściślej -
      Jednostki Wojskowej 1515.

      jar - Express Bydgoski "
      • radca Re: Prokurator " ucial sprawe " ? jak STRZYZA 09.07.05, 20:34
        " Strzyżawa po apelacji

        Czwartek, 18 maja 2000r.

        Bydgoski lekarz Dariusz Z. nie straci prawa do wykonywania zawodu za przyjazd
        po pijanemu do wypadku w Strzyżawie. Drugi oskarżony lekarz Jarosław Cz. nie
        dostanie kary więzienia za podanie się za kolegę podczas badania alkomatem.
        Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej
        instancji. Prokuratura wojskowa zażądała dla obu lekarzy po półtora roku
        więzienia w zawieszeniu, dla Dariusza Z. ponadto - dwuletniego zakazu
        wykonywania zawodu. Tego samego dla obu oskarżonych domagał się oskarżyciel
        posiłkowy Andrzej Kaniecki, ojciec Dawida. Wojskowy Sąd Garnizonowy w
        Bydgoszczy Dariuszowi Z. wymierzył pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu
        na 2 lata i grzywnę. Jedynie na karę grzywny zaś skazano Jarosława Cz. Od
        wyroku odwołali się zarówno oskarżyciele, jak i obrońcy. Jak nas poinformował
        A. Kaniecki, zamierza on wnieść kasację od wyroku. W przypadku jej
        uwzględnienia, proces rozpocznie się od nowa.

        jar - Express Bydgoski "
        • radca Re: Prokurator " ucial sprawe " ? jak STRZYZA 09.07.05, 20:39
          " Strzyżawa w apelacji

          Czwartek, 11 maja 2000r.

          Wczoraj w Wojskowym Sądzie Okręgowym w Poznaniu odbyła się rozprawa apelacyjna
          w procesie dotyczącym wypadku w podbydgoskiej Strzyżawie, w którym zginął 19-
          letni Dawid Kaniecki. Z wyrokiem pierwszej instacji dla dwóch lekarzy
          zamieszanych w sprawę, nie zgadzają się prokuratura i obrońcy. Dawid Kaniecki
          zginął 1 listopada 1997 roku. Prokuratura oskarżyła Dariusza Z., lekarza
          wojskowego, który przybył do wypadku, o wykonywanie swych obowiązków po
          pijanemu. Jego koledze po fachu Jarosławowi Cz. zarzucono, że podał się za
          Dariusza Z. podczas badań na zawartość alkoholu. W lutym br., po dwuletnim
          procesie Wojskowy Sąd Garnizonowy w Bydgoszczy wydał wyrok. Dariusza Z. skazano
          na pół roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 3 tys. zł grzywny. Uznano go
          winnym jedynie przekazania koledze dowodu osobistego, którym ten posłużył się
          jako swoim. Sprawę nietrzeźwości lekarza umorzono. Jarosławowi Cz. wymierzono 3
          tys. zł grzywny i tysiąc zł nawiązki na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom
          Przestępstw. Z wyrokiem nie zgodziła się prokuratura i oskarżyciel posiłkowy -
          Andrzej Kaniecki, ojciec Dawida. Oskarżenie chciało dla obu oskarżonych kar po
          półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Apelację wnieśli również
          obrońcy, żądając uniewinnienia Dariusza Z. i umorzenia postępowania wobec
          Jarosława Cz. Wczoraj poznański Wojskowy Sąd Okręgowy wysłuchał racji obu
          stron. Ze względu na zawiłość sprawy ogłoszenie wyroku odłożono do 17 maja.

          (jar) - Express Bydgoski "
          • radca musialem prosic o pomoc generala MICHALOWSKIEGO 09.07.05, 20:44
            " Kasacja ostatniej szansy

            Czwartek, 19 października 2000r.

            Naczelna Prokuratura Wojskowa skierowała do Izby Wojskowej Sądu Najwyższego w
            Warszawie wniosek o kasację wyroku wobec dwóch bydgoskich lekarzy zamieszanych
            w głośną sprawę wypadku w Strzyżawie. Orzeczenie kasacji oznaczać będzie
            ponowne rozpoczęcie procesu.

            Na początku listopada 1997 roku w wypadku samochodowym w podbydgoskiej
            Strzyżawie zginął 19-letni Dawid Kaniecki. Według świadków lekarz pogotowia
            Dariusz Z., który przybył na miejsce tragedii, sprawiał wrażenie pijanego.
            Sprawa trafiła do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Bydgoszczy, ponieważ
            oskarżony Dariusz Z. był żołnierzem zawodowy w randze kapitana. Obok niego na
            ławie oskarżonych zasiadł inny lekarz Jarosław Cz., z zarzutem fałszywego
            podania się za kolegę podczas badania alkomatem.

            Po długotrwałym procesie Dariusza Z. skazano na pół roku więzienia w
            zawieszeniu, ale tylko za wyłudzenie poświadczenia nieprawdy od kolegi.
            Jarosław Cz. otrzymał karę grzywny. Sąd drugiej instancji w Poznaniu wyrok
            utrzymał w mocy.

            Takim obrotem sprawy oburzony był Andrzej Kaniecki, oskarżyciel posiłkowy. W
            wyniku jego starań tydzień temu gen. Ryszard Michałowski, naczelny prokurator
            wojskowy podpisał wniosek o kasację wyroku. Sprawa trafiła do Izby Wojskowej
            SN. Był to już drugi wniosek kasacyjny dotyczący Strzyżawy. Poprzedni wpłynął
            jednak do SN po terminie. Jeśli Sąd Najwyższy uzna racje prokuratury, sprawa
            trafi do bydgoskiej Temidy w celu ponownego rozpatrzenia. Jeśli zaś nie - wyrok
            pozostanie nieodwołalny.

            jar - Express Bydgoski "
            • radca NIESPRAWIEDLIWOSC i NADZIEJA SKRZYWDZONYCH 09.07.05, 21:21
              " Zegnajac w Nadzieji

              Synku Ty widzisz to wszystko z gory.
              Laki,pastwiska i ryby w stawach.
              Widzisz tez nieraz te "czarne chmury"
              podazajace nad "panstwem prawa".

              Nie trac Nadzieji,badz dobrej mysli
              bo w koncu kiedys sie wypogodzi.
              Moze tez w pore ludziom sie wysni...
              Slonce i radosc z czasem nadchodzi.

              Gdy praworzadnosc kiedys powroci
              i "czarne chmury" wiatry rozwieja
              strach i niepewnosc zniknie wsrod ludzi,
              a sprawiedliwosc bedzie Nadzieja.

              Twoj tata

              1998 r."
              • Gość: frojnd do "radcy" IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.05, 06:11
                posplacaj pobrane kredyty w Niemczech,
                po ucieczce do Austrii,
                a potem wymierzaj sprawiedliwosc innym, ty zlodziejaszku,
                juz dosyc pietnowania "winnych", bedac samym nielepszym,
                teraz czas na ciebie
                pseudouczciwy "radco"
                jutro dowiedza sie o tym czytelnicy " Gazety Wyborczej"
                i tego FORUM
                POZDROWIENIA
                Frojnd
                • radca " razace naruszenie i obraza prawa karnego " 10.07.05, 13:56
                  ZASTEPCA PROKURATORA GENERALNEGO W POLSCE
                  NACZELNY PROKURATOR WOJSKOWY

                  gen.dyw. Ryszard Michalowski

                  Warszawa 13 .10. 2000 r


                  KASACJA zlozona do SADU NAJWYZSZEGO - IZBA WOJSKOWA.

                  na niekorzysc :

                  1.kpt. rez. lek. med. Dariusza Z.
                  2. lek. med. Jaroslawa Cz.

                  Zaskarzenie i zarzucenie sadowi "RAZACE NARUSZENIE" w odniesieniu do Dariusza
                  Z.,prawa karnego materialnego,przez uznanie,ze wbrew obowiazkowi zachowania
                  trzezwosci,znajdujäc sie w stanie po uzyciu alkoholu podejmowal,w dniu
                  1.11.1997 r w Strzyzawie,czynnosci zawodowe i dopuscil sie czynu
                  zabronionego,wyczerpujacego dyspozycje art 70 §2 kw.(sedzia wojskowy uznal,ze
                  bylo to WYKROCZENIE dop.moj) ,podczas gdy oskarzony w wymienionym miejscu i
                  czasie,pelniac dyzur lekarza -kierownika zespolu reanimacyjnego Wojewodzkiej
                  Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy,bedac w stanie nietrzezwosci,jako
                  funkcjonariusz publiczny nie dpoelnil obowiazku udzielenia pomocy
                  specjalistycznej,odstepujac od akcji reanimacyjnej Dawida Kanieckiego, czym
                  dzialal na szkode interesu osoby,ktorej mial udzielic pomocy oraz na szkode
                  interesu publicznego,podwazajac zaufanie do wskazanej instytucji i popelnil
                  przestepstwo z art 231 § 1kk.

                  - w odniesieniu do Jaroslawa Cz. art 413 §2 pkt 2 kpk,polegajace na
                  roztrzygnieciu z obraza zasady wyrazonej w art 11§3 kk -co do kary samoistnej
                  grzywny.

                  ------------------------------------------------------------------------------

                  Tutaj Naczelny Prokurator wnosi o uchylenie calego wyroku bydgdoskiego itd.Jest
                  cala tresc tych wywodow sadow woskowych

                  czytamy dalej :" Zasygnalizowane orzeczenie Wojskowego Sadu Garnizonowego w
                  Bydgoszczy i Wojskowego Sadu Okregowego w Poznaniu w zaznaczonym okresie,
                  wydano z razacym naruszeniem prawa karnego materialnego i procesowego,z
                  nastepujacych powodow.

                  Odnosnie kpt.rez.lek.med.Dariusza Z. blad sadow polega na razacej obrazie art
                  231 § 1kk,przez niezastosowanie tego przepisu do zachowania oskarzonego,ktory
                  dzialajac w stanie nietrzezwosci odstapil od akcji reanimacyjnej Dawida
                  Kanieckiego.


                  Odnosnie Jaroslawa Cz. czytamy dalej ,ze wyroki zapadly z razaca obraza prawa
                  karnego procesowego -art 413§2 pkt 2 kpk i art 424 kpk oraz prawa karnego
                  materialnego -
                  co mialo wplyw na ich tresc, w odniesieniu do calosci roztrzygniecia o karze.

                  czytamy dalej:
                  Mianowicie,jezeli czyn tak jak w omawianym przypadku wyczerpuje znamiona trzech
                  przepisow ustawy karnej,sad ma obowiazek skazania za jedno przestepstwo na
                  podstawie wszystkich zbiegajacych sie przepisow(art 11 § 2 kk)
                  Wowczas sad wymierza kare na podstawie przepisu przewidujacego kare najsurowsza
                  (art 11 § 3) Z trzech zachowan jak w sprawie niniejszej tj. z art 270 §1 kk,
                  art 272 kk i art 275 § 1 kk. Najsurowsza sankcja okreslona bez wätpienia w art
                  270 § 1 kk ktory przewiduje miedzy innymi kare do 5 lat pozbawienia wolnosci. "

                  -----------------------------------------------------------------------------

                  - do 5 lat ?
                  a lekarz JAROSLAW CZ. dostal tylko KARE GRZYWNY - 2.000 zlotych

                  SKANDAL !!!

                  radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka