Dodaj do ulubionych

PIT - moderator

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:00
CZy ktos jeszcze uwaza iz PIT bylby najlepszym kandydatem na moderatora forum
bydgoskiego ??
Obserwuj wątek
    • Gość: maniek Re: PIT - moderator IP: *.brda.net 16.07.05, 00:06
      popieram
      • Gość: balum Re: PIT - moderator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:36
        byłoby dobrze już o tym pisałem, ale czy pit się zgodzi ?
      • Gość: PIT Re: PIT - moderator IP: 83.238.70.* 16.07.05, 00:37
        Dziękuję za głosy poparcia, ale ja siebie nie popieram.
        Z powodów czasowych nie mam szans angażować się zbyt intensywnie.
        Popieram natomiast Leszka, yaraza, macieja, baluma, mozille, Saula, mańka oraz
        inne osoby, których nicków teraz nie mogę sobie przypomnieć.
        Ważne, aby osoba była wyważona, z poczuciem zdrowego rozsądku oraz wrażliwa na
        sprawy bydgoskie, w tym przede wszystkim obraz medialny Bydgoszczy.
        Rozmawiamy bowiem o forum bydgoskim.

        Co do wojenek b-t, wyraziłem wcześniej opinię, że od lutego 2004, kiedy
        moderatorzy znanej strony rozpoczęli ofensywę oszczerczo-propagandową na
        froncie, obraz Torunia w oczach nie tylko bydgoszczan znacznie sie pogorszył.
        Osoby wcześniej neutralne zaczęły chorować na Toruń. W ten sposób autorzy
        tworzą obraz Torunia jako społecznosci zawistnej, złośliwej, przebiegłej, bez
        poszanowania wartości etycznych.
        Próbowałem pisać o tym swego czasu na forum t-b, ale
        w efekcie pojawiają się wątki zniesławiające Toruń na forum bydgoskim i
        toruńskim, bo nie wszystcy potrafią trzymać nerwy na wodzy. W szerszym aspekcie
        niechęć rozlewa się szerzej, czego wyraz można zauważyć w działalności posłów
        (L) i dziennikarzy (zwłaszcza toruńskich)
        Wcześniej też bywali zwolennicy Torunia, np michutor, sdb, krzyżak, ale
        dyskusje obejmowały wymiany argumentów, bez złośliwych intencji. Te osoby
        darzone są szacunkiem bydgsozczan po dzień dzisiejszy.
        Natomiast autorzy "grupy toruńskiej" tworzą bazę danych afer, rankingów,
        słabości Bydgoszczy i raz po raz informację wklejają jako kontrolowane
        prowokacje. Opatrują je jadowitymi komentarzami bazujacymi na wyrywanych z
        kontekstu danych. Jest w tym 30% prawdy, 70% własnej interpretacji, wiadomo w
        która stronę.
        Akcja zniesławiania Bydgoszczy przybiera rozmiar zorganizowany sposobem
        nowoczesnym, mało podatnym na kontrolę.
        Od początku zwracam uwagę, ze nie można tego pozostawiać płazem, bo tego typu
        metody są dosyć niebezpieczne.

        Na koniec zacytuję kilka wypowiedzi ediego z początku 2004 r. ,aby ukazać styl
        moderatorów t-b. Wtedy triumfowali, bo bydgoszczanie nie byli przygotowani na
        tak bezczelne ataki.

        edi 22.05.2004 11:13 - forum GW
        znowu bydgoska gigantomania!
        Bydgoszcz ponad 400.000 ha ha ha! Jest 360.tys i tendencja spadkowa (najwieksza
        w regionie). Kiedys czytalem że Brzydgoszcz ma nieomal pół miliona!

        A Torun 100.000? Dawno przekroczyl 210.000 i ma tendencje wzrostowa (jako
        jedyne miasto regionu). Poza tym ma NAJWIEKSZE przedmiescia, praktycznie
        dzielnice Torunia - ok. 45.000 !!!

        Ech ta wasza bydgoska gigantomania!
        Podobno macie najlepsza akustyke w operze NA SWIECIE! A La Scala w Mediolanie,
        a Opera Wiedenska, a Metropolitan w Nowym Jorku?
        Podobno macie "niezła" akademie muzyczna i "prężne" srodowisko muzyczne.
        Rankingi WPROST oraz RZECZPOSPOLITEJ mowia że to OSTATNIA uczelnia w Polsce!

        ivo 02.05.2004 15:01 - forum GW (to typowy tekst moderatorów t-b, tym razem
        pod nickiem ivo)

        gdzie lepiej zamieszkać:
        WYBIERZ TORUN
        - jesli masz dzieci (wiecej atrakcji, teatrow, basenow)
        - jesli dzieci moga zachorowac (najlepszy w polnocnej Polsce szpital dzieciecy)
        - jesli lubisz imprezy (10x wiecej knajp i lepsze)
        - jesli lubisz klimaty (zabytki, zamki - 4 rozne, sporo festiwali)
        - jesli chcesz studiowac (4 uczelnia w kraju)
        - jesli lubisz ludzi mlodych (najnizsza srednia wieku w regionie)
        - jesli lubisz astronomie (PAN, obserwatorium, planetarium, Kopernik,
        obserwacje nieba z wiezy)

        WYBIERZ BYDGOSZCZ
        - jesli chcesz pracowac w urzedzie (jest wiecej=poprzenosili)
        - jesli chcesz sobie przypomniec na czym polegala propaganda sukcesu w PRL
        (obecnie TV Bydgoska)
        - jesli lubisz blokowiska (najwięcej w regionie, efekt "bujnej" rozbudowy PRL)
        - jesli lubisz osoby starsze (najszybciej starzejace sie spoleczenstwo w
        regionie)
        - jesli lubisz ogladac samochody (niedzielne spacery na gielde to najwieksza
        atrakcja miasta)
        - jesli nie masz zbyt inteligentnych dzieci (nizsze wymagania w szkolach,
        kolegiach itp)
        - jesli nie zamierzasz kupowac mieszkania (3x mniejszy ich wybor niz w Toruniu)

        Powyższe teksy mają z prawdą niewiele wspólnego, ale w trendzie internetowej
        nagonki brzmiały wiarygodnie dla laików (podobnie jak cała znana strona).
        • Gość: m Re: PIT - moderator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 01:15
          To popieramy mozillę?
        • babbik Pozwole sobie PIT zauwazyc, ze nie masz racji 16.07.05, 11:14
          Pozwole sobie PIT zauwazyc, ze nie masz racji w paru kwestiach.

          1) Torun ma prawo miec wlasne poglady i przytaczane przez ciebie strona pisze o
          wywozkach instytucji z Toriunia za PRL (fakt oczywisty) oraz o nieobiektywizmie
          niektorych bydgoskich mediow. Moze bolec, mozesz sie z tym niezgadzac, ale to
          fakty, poparte konkretnymi (!) artykulami.
          WIARYGODNOŚĆ INFORMACJI:
          www.torun-bydgoszcz.pl/kontakt.htm
          2) Na temat relacji torunsko-bydgoskich sa 3 strony Torunia i 2 Bydgoszczy.
          Powstaja tez opracowania naukowe, m.in. 2-3 prace seminaryjne czy dyplomowe na
          torunskiej uczelni o ktorych wiem. Wierkoszosc zrodel potwierdza te fakty, wiec
          atakowanie jednego z nich, ze nie ma racji jest bez sensu - musialbys atakowac
          wszystkie strony i wszystkich torunian, historykow itp.

          3) Zamykanie ust osobom z innym zdaniem nie jest ani metoda dyskusji, ani
          rozwiazywaniem konfliktow. NAWET pojednanie niemiecko-francuskie czy polsko-
          żydowskie w Jedwabnem wymagalo mowienia o historii, a nie NIEMOWIENIA (to
          porownanie przesadzone, ale dosadnie pokazujace najlepsza metode osiagania
          porozumienia)

          4) Bydgoszcz tez tworzy swoje storny i jakos NIKT na torunskim forum ich nie
          atakuje - pokazywane sa niezgodnosci czy inne zdanie, ale nie ma epitetow.

          5) Przyklad ediego ktory cytujesz (B-cz ponad 400.000, Torun 100.000) jest
          własnie dowodem na prawidlowa dyskusje torunian - nie ma tam epitetow (!), a
          wlasnie poprawiane sa razace zlosliwosci jakiegos bydgoszczanina - sam wiesz ze
          nie jest to - ponad 400.tys do 100. tys.

          6) W tym watku pokazano wielosc epitetow bydgoszczan do Torunia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26505211&v=2&s=0
          Wpisy sa ewidentnie chamskie. Torunianie tez dyskutuja ostro, ale na pewno nie
          znadjduje slow: debil, prymityw, palanciarstwo, zjadanie wlasnych gili itp...

          7) W tym watku ktos opisal artykul z Wyborczej
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26395590
          Oraz swoj komentarz - zwroc uwage, ze nie ma epitetow z Torunia, a sa z
          Bydgoszczy.

          8) co cie moze zdziwi - ja tez popieram Cie na moderatora forum, choc pewnie
          moj glos nie wiele dla bydgosazczan znaczy. Trudno.

          Moj wniosek:
          Miejmy rozne zdania, ale dochodzmy do kompromisu dyskusją a nie zabranianiem
          wypowiadania sie np. Torunianiom, zakazem pisania, epitetami itp.
          • Gość: normalny Re: Pozwole sobie PIT zauwazyc, ze nie masz racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 12:14
            babbik napisał:
            > Miejmy rozne zdania, ale dochodzmy do kompromisu dyskusją a nie zabranianiem
            > wypowiadania sie np. Torunianiom, zakazem pisania, epitetami itp.


            TO AKURAT POPIERAM.
            Leszek na szczescie nie jest przedstawicielem Bydgoszczy.
    • Gość: Saul Re: PIT - moderator IP: 63.218.109.* 16.07.05, 10:34
      Oczywiście PIT jest wspaniałą osobą, która zasługuje uznanie. W wątku
      stworzonym przez -admina- nie wskazałem na PIT tylko dlatego, ze spodziewałem
      się, ze nie będzie miał odpowiednio dzuż czasu na to by sumienni e zająć się
      oderowaniem.
      Dlatego jeszcze raz w tym miejscu wysuwam kandydatury: ethanak, maciej, Yaraz,
      balum.
      Oczywiście dzisiaj i tym uczestnikom forum można wiele zarzucić, ale musimy
      być świadomi, że ich zachowanie jest pokłosiem napastliwych akcji rozpoczętych
      przez grupę torunian. Naprawdę, czeęsto jest czasem powstrzymać się przed
      agresywneymi odpowiedziami.
      Jestem przekonany, że osoby te moderując forum, będą także bardziej wyczulone
      nad tym co same piszą.
      Bydgoszcz i Toruń zasługują na wartościowe, konstruktywne fora.
      ZRÓBMY TO!

      PS
      Dzięki PIT za wymienienie mojej skromnej osoby, ale z wiellu przyczyn moja
      kandydatura nie może być rozpatrywana.

      --pozdrawiam wszystkich!
    • Gość: PIT - jedyny PIT - jedyny rozsadny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 11:19
      PIT - jedyny rozsadny.
      • Gość: Leszek Próby toruńskich manipulacji !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 11:34
        I z nowu w kolejnym wątku dotyczącym wyboru moderatora mamy do czynienia z
        aktywnością czołowego toruńskiego propagandysty babbika. Czy naprawdę
        środowisko torun-bydgoszcz.pl tak bardzo boi się nowego opiekuna forum?

        Proszę zwrócić uwagę że torunianie próbują już nawert kreować fakty- mechanizm
        jest bardzo prosty:
        - najpierw zakłada sie obrażliwe wątki o Bydgoszczy
        - przy bierności admina, forumowicze sami w swoich postach odpowiadają na
        zaczepki
        - potem trzeba tylko stworzyć listę linków do "obronnych" postów bydgoszczan
        - a następnie powielać ją gdzie się tylko da z kometntarzem jacy to
        bydgoszczanie są "antytoruńscy"

        Proste - ale za to jaki efekt propagadnowy!!!
        Dziwi mnie tylko z jakim uporem, zajadłością i energią ludzie z torun-
        bydgoszcz.pl zawsze starają się poświęcać tyle czasu aby dokuczyć Bydgoszczy.
        • babbik Leszek - masz obsesje na punkcie Torunia :-) 16.07.05, 12:11
          Leszek, ty chyba masz jakas obsesje na punkcie Torunia :-)

          1) Nie jestem czolowym propagandzista :-) i nie naleze do zadnego srodowiska :-)
          To jakies rojenia.

          2) napisalem dzis JEDEN (!) post na forum bydgoskim - czy to taki "atak"?

          3) gdzie w moim w/w poscie jest cos obrazliwego ?

          4) Propozycja powielania linkow bydgoskich gdzie sie da - przeciez to robisz
          juz wszedzie - osmieszjac tyle srododowisk, instytucji torunskich, poslow,
          uczelnie, gazety itp, ze chyba nadrabiasz za wszystkich bydgoszczan

          5) gdzie moim poscie w/w jest "upór i zajadłość"? Gdzie jest dokuczanie?

          6) Ktos pisze o Toruniu czy mi wolno odpowiedziec czy NIE WOLNO? Daj prosta
          odpowiedz, ciekaw jestem twojego zdania.

          PROSZE INNYCH BYDGOSZCZAN BY PORÓWNALI MÓJ W/W POST I ZARZUTY JĄTRZĄCEGO
          LESZKA - I OPISALI JEGO INTENCJE I NASTAWIENIE DO TORUNIA.
          POZDRAWIAM NORMALNYCH I MIŁEGO WEEKENDU!
          • Gość: maniek Re: Leszek - masz obsesje na punkcie Torunia :-) IP: *.brda.net 16.07.05, 12:32
            babbik a co cie interesuje ktory z forumowiczow bedzie moderatorem na bydgoskim forum?? obawiasz sie ze ta osoba wyczysci to forumowe szambo ktorego autorem jestes ty??
            • babbik Re: Leszek - masz obsesje na punkcie Torunia :-) 16.07.05, 12:35
              Napisalem powyżej do PITA:
              ja tez popieram Cie na moderatora forum, choc pewnie moj glos nie wiele dla
              bydgosazczan znaczy. Trudno.

              Malo mnie to interesuje, po prostu wyrazam swoje zdanie. Moge nie wyrażać.
        • Gość: PIT Re: Próby toruńskich manipulacji !!! IP: 83.238.70.* 16.07.05, 12:56
          Pozwole sobie PIT zauwazyc, ze nie masz racji w paru kwestiach.
          >
          > 1) Torun ma prawo miec wlasne poglady i przytaczane przez ciebie strona pisze
          o> wywozkach instytucji z Toriunia za PRL (fakt oczywisty) oraz o
          nieobiektywizmie
          > niektorych bydgoskich mediow. Moze bolec, mozesz sie z tym niezgadzac, ale to
          > fakty, poparte konkretnymi (!) artykulami.
          > WIARYGODNOŚĆ INFORMACJI:
          > www.torun-bydgoszcz.pl/kontakt.htm

          Pozwól, że zajmą się tym historycy. Twoja strona wyraża prywatne poglądy
          niewiadomo kogo, bo nikt się pod tym nie podpisał. To ma być podstawa do
          kajania się bydgoszczan, przepraszania za to, że urodziliśmy się w Bydgoszczy,
          uznawania wyższości Torunia ?
          Od twojej strony odciął się nawet Urząd Miasta Torunia.
          Mamy przyjąć wszystko bez zastrzeżeń, choć nie wiemy kto napisał, gdy znamy
          wiele faktów pominiętych na tej stronie ?
          Wielość skanów na stronie, na jakie się powołujecie nie świadczy o rzetelności
          strony. Są wybrane wybiórczo, aby poprzeć z góry upatrzoną tezę. Tyle samo
          skanów znalazłoby się, aby przekazać coś przeciwnego, tylko nikt tego nie
          zebrał. To wszystko .
          Co do wiarygodności informacji, wielokrotnie podawane były sprostowania na
          forum t-b. Nic to nie pomogło, co więcej wspomniane forum stało się platformą
          do ośmieszania Bydgoszczy, zaś treści strony nie uległy zmianie, a nawet
          zaostrzyły się (polecam treść co służy aglomeracji, a co nie)

          Czy nie zauważyłeś, że twoja działalność rozszerza animozje, pogarsza relacje
          między miastami, przysparza nowych wrogów Toruniowi ?
          Nie zauważyłeś, że wątki odwetowe bydgoszczan rozwijają się w odpowiedzi na
          twoje i kompanów ataki ?
          Przypomnij sobie 2 lata wstecz. Był wtedy zalew obraźliwych wątków ? Pogratuluj
          sobie, jeśli tego chciałeś, masz teraz.
          Piszę po raz nie wiem który, że takimi metodami, jakie reprezentujecie nie
          dojdzie się do niczego pozytywnego. Otrzymacie to samo, co chcecie zrobić, z
          nawiązką, a nieodwracalne będą powstałe uprzedzenia


          > 2) Na temat relacji torunsko-bydgoskich sa 3 strony Torunia i 2 Bydgoszczy.
          > Powstaja tez opracowania naukowe, m.in. 2-3 prace seminaryjne czy dyplomowe
          na
          > torunskiej uczelni o ktorych wiem. Wierkoszosc zrodel potwierdza te fakty,
          wiec atakowanie jednego z nich, ze nie ma racji jest bez sensu - musialbys
          atakowac wszystkie strony i wszystkich torunian, historykow itp.

          Skąd wiesz, że potwierdza ? Czytałeś prace dyplomowe ? Może powinieneś poczytać
          opracowania bydgoskie, aby obraz był wyważony ?
          Popieram powstanie opracowań naukowych o relacjach b-t w przeszłości, pod
          warunkiem, że nie będą pochodzić wyłącznie z toruńskich środowisk. Dopiero, gdy
          powstaną i zostaną skonfrontowane z drugą stroną, będą podstwą do jakichkolwiek
          dywagacji.
          Tymczasem ty i kompani na podstawie własnych interpretacji wytoczyliście
          ciężkie działa przeciw Bydgoszczy, chcąc ją zdyskredytować, ośmieszyć,
          zohydzić w oczach laików oraz osób z innych regionów.
          Winą za hipotetyczne krzywdy Torunia obarczacie dzisiejszych mieszkańców
          Bydgoszczy i sądzicie, że zniosą to pokornie i spokojnie ?
          Nie tylko oskarżacie, ale wytworzyliście wyrafinowana metodę wklejania
          prowokacyjnych tekstów, mających ją zohydzić. Na swoim forum uprawiacie
          natomiast propagandę sukcesu
          Wg was mamy oczywiście przyklasnąć waszym działaniom, z podziwem patrzeć na
          przykład kreatywności, „rozwój oddolnej inicjatywy”
          Mam do ciebie pytanie. Czy gdyby przyszedł do twojego domu złodziej i okradał
          ciebie, nic byś nie zrobił, tylko przyglądał się i przytakiwał ?

          > 3) Zamykanie ust osobom z innym zdaniem nie jest ani metoda dyskusji, ani
          > rozwiazywaniem konfliktow. NAWET pojednanie niemiecko-francuskie czy polsko-
          > żydowskie w Jedwabnem wymagalo mowienia o historii, a nie NIEMOWIENIA (to
          > porownanie przesadzone, ale dosadnie pokazujace najlepsza metode osiagania
          > porozumienia)

          Nie zamyka się wam ust, tylko przywołuje do porządku.
          Podstawą pojednania, o jakich wspomniałeś wyżej było mówienie o historii Z
          JEDNOCZESNĄ POSTAWĄ POJEDNAWCZĄ „PRZEBACZAMY I PROSIMY O PRZEBACZENIE” . Taka
          postawa wymaga otwartości na argumenty drugiej strony. Nigdy bowiem nie jest
          tak, że historia jest czarno-biała. To jest wzór do naśladowania w takich
          przypadkach.
          Tymczasem wy oskarżacie Bydgoszcz generalizując wszystkich mieszkańców,
          gromadzicie kompromitujące materiały, często wyrywane z kontekstu i ukazując je
          jako prowokacje. Na próby obrony bydgoszczan oskarżacie ich o antytoruńskość,
          typujecie coraz to nowych „jątrzących leszków”, których chcecie personalnie
          zdyskredytować. Nie widać u was żadnej intencji pojednania. Przeciwnie chcecie
          pomniejszyć Bydgoszcz, bo wydaje się wam, że w ten sposób Toruń urośnie.
          Zyskujcie tymczasem coraz większą grupę osób uprzedzonych do Torunia,
          przerażonych poziomem niechęci, jakiej dotychczas nie znali.
          Uczycie wytrwale waszych naśladowców, którzy zwrócą się tym razem przeciwko
          Toruniowi.
          Znasz prawa fizyki ? Akcja rodzi reakcję.
          Gdyby wasza akcja maiła służyć rzeczywiście pojednaniu, otrzymalibyście
          odpowiedź pozytywną.

          > 4) Bydgoszcz tez tworzy swoje storny i jakos NIKT na torunskim forum ich nie
          > atakuje - pokazywane sa niezgodnosci czy inne zdanie, ale nie ma epitetow.

          Bydgoskie strony z założenia nie atakują Torunia, ponieważ po doświadczeniach
          strony t-b wiadomo ,że bezczelne ataki tylko szkodzą wszystkim, własnemu miastu
          i autorom włącznie.
          Ww strony skupiają się na obronie obrazu Bydgoszczy bazując na FAKTACH, oraz
          promocji Dwumiasta – czyli również Torunia
          Na www.dwumaisto.pl znajdziecie nawet własne opracowania promocyjne o
          Toruniu (ediego).


          > 5) Przyklad ediego ktory cytujesz (B-cz ponad 400.000, Torun 100.000) jest
          > własnie dowodem na prawidlowa dyskusje torunian - nie ma tam epitetow (!), a
          > wlasnie poprawiane sa razace zlosliwosci jakiegos bydgoszczanina - sam wiesz
          ze nie jest to - ponad 400.tys do 100. tys

          No pewnie. Triumfalne posty, przytaczające półprawdy, nazywające Bydgoszcz
          Brzydgoszczą, przedstawiające wykrzywiony obraz miasta, blokowiska PRL, miasto
          emerytów „urzędowo sterowane”. Pewnie że to są po waszemu (chciałoby się
          napisać po toruńsku, ale nie będę generalizował) „prawidłowe dyskusje”.

          > 6) W tym watku pokazano wielosc epitetow bydgoszczan do Torunia:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26505211&v=2&s=0
          > Wpisy sa ewidentnie chamskie. Torunianie tez dyskutuja ostro, ale na pewno
          nie znadjduje slow: debil, prymityw, palanciarstwo, zjadanie wlasnych gili itp..

          Dlaczego są takie wątki ? Nie chcę ich, tak jak ty. Przyjrzyj się działalności
          swojej grupy, a zrozumiesz. Sam je wywołujesz. Miej pretensje do siebie.
          Powtarzam, że bezczelne ataki, poniżej poziomu etycznego zwracają się przeciw
          wam. Poszukujecie wrogów i znajdujecie ich.
          Domyślam się że wkrótce całe forum będzie kloaką przekrzykujących się
          rozsierdzonych forumowiczów.

          > 7) W tym watku ktos opisal artykul z Wyborczej
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26395590
          > Oraz swoj komentarz - zwroc uwage, ze nie ma epitetow z Torunia, a sa z
          > Bydgoszczy.

          Czymś w rodzaju epitetu jest samo wywoływanie takich wątków. Wierzcie, że
          prawie wszyscy bydoszczanie domyślają się intencji wątków o „Bydgoszczy, w
          której znowu jest coś nie tak”. Pewnie, że merytorycznie można o tym
          dyskutować, ale gdy wiemy, że intencją osoby jest dyskredytacja, wtedy rodzą
          się epitety.
          Zmiana waszych nicków prowadzacych nie pomaga. Przyzwyczailiśmy się do stylu
          osób z waszej grupy, dlatego są natychmiast rozpoznawane.

          > 8) co cie moze zdziwi - ja tez popieram Cie na moderatora forum, choc pewnie
          > moj glos nie wiele dla bydgosazczan znaczy. Trudno.
          • Gość: PIT Re: Próby toruńskich manipulacji !!! IP: 83.238.70.* 16.07.05, 12:57
            > 8) co cie moze zdziwi - ja tez popieram Cie na moderatora forum, choc pewnie
            > moj glos nie wiele dla bydgosazczan znaczy. Trudno.
            > Moj wniosek:
            > Miejmy rozne zdania, ale dochodzmy do kompromisu dyskusją a nie zabranianiem
            > wypowiadania sie np. Torunianiom, zakazem pisania, epitetami itp.

            Konieczna jest zmiana stylu działania. Nie skupiajcie się na propagowania
            słabości Bydgoszczy, różnych oskarżeniach, spiskach, aferach, rankingach.
            Lepiej zajmijcie się swoim miastem, wymyślcie, co zrobić aby było lepsze,
            piękniejsze, atrakcyjniejsze.
            Nie sądźcie, że wszyscy bydgoszczanie są przeciw Toruniowi. To uogólnienia,
            jakie lubicie.
            Jesteście sobie winni, że obraz waszego miasta u bydgoszczan pogorszył się. Nie
            chodzi o nowe drogi, starówkę, UMK itp., tylko o poziom mieszkańców, których
            reprezentantami jesteście uznawani.
            Zacznijmy wreszcie budować to mityczne, coraz bardziej realne dwumiasto. Nie
            zbudujecie Torunia na trupie Bydgoszczy.
            Potraktujmy oba nasze miasta, za swój teren macierzysty. Cieszmy się z
            sukcesów, żałujmy niepowodzeń.
            O niepowodzeniach Bydgoszczy można pisać, dyskutować ale nie w takim
            triumfalnym stylu, znanym z waszych wątków. Aż kapie z nich radość, że coś w
            Bydgoszczy się nie powiodło. Potem jesteście bardzo zdziwieni, że bydgoszczanie
            się bronią, ukazując pominięty kontekst.
            • Gość: torunczyk pytanie pierwsze z brzegu do "uczciwych" b-czan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 14:26
              Mam pytanie pierwsze z brzegu do "uczciwych" bydgoszczan:
              czemu TVB opoznia od 7 miesiecy powstanie studia w Toruniu?
              Niepokoi to juz 12 srodowisk Torunia, dziwi Warszawe, ktora ma gotowy
              przygotowany sprzet, a TVB wybiera 12 siedzib, odrzuca wszystkie po kolei,
              potem akceptuje te ktore sama odrzucila i tak w kolko od listopada!
              • Gość: maniek Re: pytanie pierwsze z brzegu do "uczciwych" b-cz IP: *.brda.net 16.07.05, 14:49
                jesli na studia proponujecie kawalerki albo walace sie budynki to nie dziwcie sie ze to odrzucaja
                • Gość: torunczyk Re: pytanie pierwsze z brzegu do "uczciwych" b-cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 14:56
                  Kopernika to piekny samodzielny budynek
            • babbik NIE ZAKAZYWAC WYRAŻANIA SWEGO ZDANIA! 16.07.05, 14:56
              PIT!
              Piszesz duzo, ale nie znaczy że mądrze - dawno juz przestales byc obiektywny -
              kiedys byles.

              > strona ... To ma być podstawa do kajania się bydgoszczan, przepraszania za
              to, że urodziliśmy się w Bydgoszczy, uznawania wyższości Torunia ?

              Wymyslasz klamstwa. Strona ma po prostu mowic o historii.
              Nie znajduje na niej żądań kajania.

              > Mamy przyjąć wszystko bez zastrzeżeń

              Nie musisz przyjmowac wogole, mozesz nawey zalozyc ze Gazeta Pomorska, Radio
              PIK trafily po wojnie z Bydgoszczy do Torunia :-)

              > Wielość skanów na stronie, na jakie się powołujecie nie świadczy o rzetelności
              > strony. Są wybrane wybiórczo

              "wybrane wybiorczo" :-)
              Ale sa prawdziwe, mowia o faktach i opiniach ktore istnieja naprawde, ktore
              wyrazaja rozni ludzie, politycy, dziennikarze...
              Oczywiscie poza problemami (ktore istnieja i sa opisane) sa tez inne sprawy
              itp, ale to nie jest trescia strony.
              Jak ktos pisze o sporcie nie znaczy ze celowo pomija muzyke - po prostu go nie
              interesuje.

              > podawane były sprostowania na forum t-b.

              OK, i twoje sprostowania (czy raczej inne zdania) tam sa.

              > Czy nie zauważyłeś, że twoja działalność rozszerza animozje, pogarsza relacje
              > między miastami

              Po pierwsze to nie moja dzialalnosc, ja wyrazam swoje opinie jak wielu
              internautow.
              Po drugie najbardziej pogarsza relacje takie dzialania jak Brodowski (złosliwie
              opozniajacy studio w T-niu) czy wojewoda (po cichu probujacy wprowadzic rdzen
              wbrew ustaleniom BIT), a NIE OSOBY O TYM PISZĄCE!!!

              > Nie zauważyłeś, że wątki odwetowe bydgoszczan rozwijają się w odpowiedzi na
              > twoje i kompanów ataki ?

              Nieprawda. Przejrzyj sobie chamskie wpisy osnmieszajace Torun:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26505211&v=2&s=0
              Jest ich ze 40 i zaden nie jest odpowiedzia na chamstwo Torunian lecz na
              rzeczowe argumenty, na ktore jakis bydgoszczanin pokroju mańka nie potrafi
              odpowiedziec bez epitetu.

              > Skąd wiesz, że potwierdza ? Czytałeś prace dyplomowe ? Może powinieneś
              > poczytać opracowania bydgoskie, aby obraz był wyważony ?
              > Popieram powstanie opracowań naukowych o relacjach b-t w przeszłości, pod
              > warunkiem, że nie będą pochodzić wyłącznie z toruńskich środowisk.

              chetnie poczytam i bydgoskie, ale to NIE JEST POWOD PRZECIW OPINIOM TORUNSKIM.
              Prawda?

              > powstaną i zostaną skonfrontowane z drugą stroną, będą podstwą do
              > dywagacji.

              Tu sie zgadzam, ale jakos bydgoscy historycy UNIKAJA problemu relacji Bcz-Torun
              i spraw wywozek instytucji w 1945-75, zauwazyles?
              Trudno miec za ta biernosc pretensje do torunian :-)
              Trudno tez pisac, ze skoro bydgoszczanie nie mówia, to torunianie NIE MOGĄ

              > Tymczasem ty i kompani na podstawie własnych interpretacji wytoczyliście
              > ciężkie działa przeciw Bydgoszczy, chcąc ją zdyskredytować, ośmieszyć,
              > zohydzić w oczach laików oraz osób z innych regionów.

              Nieprawda. Ja pisze co mysle. Inni torunianie tez pisza co mysla.
              Moze wiekszosc torunian ma takie same zdanie o wywozkach i niecheci mowienia o
              nich przez dzisiejszych bydgoszczan?

              > Winą za hipotetyczne krzywdy Torunia obarczacie dzisiejszych mieszkańców
              > Bydgoszczy

              Nie wiem jak inni (nie zauwazam), ale ja na pewno nie obarczam dzisiejszych
              bydgoszczan za wywozki instytucji w 1945-75.
              Uwazam, ze za to odpowiadaja wladze bydgoskie ale owczesne, i to zwiazane z KW
              PZPR. Do dziesiejszych bydgoszczan mozna miec tylko zdziwienie ze nie chca o
              tym mowic, jakby uwazali to za sluszne i własciwe (to tylko moja
              interpretacja). Ale wyglada to zle.
              Natomiast ty czy inni dzisiejsi b-czanie NIE ODPOWIADAJA za wywozki sprzed 10
              czy 30 lat, bo nie jestescie/byliscie politykami.
              Oskarzasz mnie o cos czego nigdy nie pisalem.

              > Wg was mamy oczywiście przyklasnąć waszym działaniom, z podziwem patrzeć na
              > przykład kreatywności, „rozwój oddolnej inicjatywy”

              Mozesz miec inne zdanie, mozesz je wyrazac, ale:
              1) nie uzywaj(cie) epitetow
              2) nie zakazuj torunianom mowienia ich zdania (!)

              > Tymczasem wy oskarżacie Bydgoszcz generalizując wszystkich mieszkańców

              ja nikogo nie oskarzam! Daj jakis link.

              > typujecie coraz to nowych „jątrzących leszków”

              Jatrzacy leszek jest jeden i to naprawde (bez aluzji) chory, leczacy sie
              chlowiek, ktory robi w zasadzie to co ty zarzucasz torunianom:
              Tu jest więcej: torun-bydgoszcz.pl/forum/viewtopic.php?t=403

              > Bydgoskie strony z założenia nie atakują Torunia

              Tylko sie usmiecham -wejdz na strone dwumiasto.pl (roibiona przez jątrzącego
              leszka) i zobacz co pisze o Toruniu. A tu znajdziesz 15 chamstw i zagrywek
              bydgopskiej strony:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=341&w=24352036&a=24363702
              > > W tym watku pokazano wielosc epitetow bydgoszczan do Torunia:
              > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26505211&v=2&s=0
              > > Wpisy sa ewidentnie chamskie. Torunianie tez dyskutuja ostro,ale na pewno
              > nie znajduje slow: debil, prymityw, palanciarstwo, zjadanie wlasnych gili itp.
              > Dlaczego są takie wątki ? Nie chcę ich, tak jak ty.
              > sSam je wywołujesz. Miej pretensje do siebie.

              Nie tylko ja ale wielu torunian pisze swe opinie (na tym polega forum)
              Jesli wczesniej ktos nie obraza ale ma opinie niezgodne z bydgoskim widzeniem
              świata, to epitety rzucane w w/w watkach WYŁACZNIE przez bydgoszczan sa
              uzasadnione?????

              > wkrótce całe forum będzie kloaką przekrzykujących się
              > rozsierdzonych forumowiczów.

              Wystarczy nie pisac epitetow jakich uzywaja bydgoszczanie (torunian nie widze,
              nie ma ich tyle), lecz rzeczowe argumenty i nie opluwac ludzi o odmiennym
              zdaniu.
              I NIE ZAKAZYWAC WYRAŻANIA SWEGO ZDANIA!
              • Gość: torunczyk Re: NIE ZAKAZYWAC WYRAŻANIA SWEGO ZDANIA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 15:09
                PIT! Jestes fajny facet, ale pozwol ludziom z Torunia miec swoje zdanie!
                Mamy demokracje! A to oznacza ze nie zawsse tylko ty masz racje.
                • Gość: PIT Re: NIE ZAKAZYWAC WYRAŻANIA SWEGO ZDANIA! IP: 83.238.70.* 16.07.05, 17:34
                  Miejcie torunianie swoje zdanie, nikt wam nie nakazuje myśleć "po bydgosku".
                  Chodzi tylko o to, abyście próbowali przyjmować argumenty z drugiej strony.
                  Nauczmy się być otwartymi w dialogu.
                  Jednak jeśli będziecie szkalować Bydgoszcz na każdym kroku, cieszyć się z jej
                  niepowodzeń, pod niebiosa ogłaszać domniemane afery (zanim w ogóle zostaną
                  zbadane), nie dziwcie się, jeśli zostaniencie zalani obraźliwymi wątkami na
                  swoim forum. Macie też mnóstwo słabości, o których z reguły dawniej nie pisano,
                  bo nie przychodziło nikomu do głowy po chamsku szkalować Toruń. Ja nie
                  zabronię, bo nie umiem moim współziomkom wyrażania swojej dezabrobaty dla
                  waszej postawy. Zdobywacie powoli coraz więcej naśladowców ...bydgoszczan. Może
                  prześcigną was w fachu.

                  Sprawa TVB
                  Za TVB odpowiada Brodowski, a nie pierwszy z brzegu bydgoszczanin.
                  Pisząc o TVB, często generalizujecie, jakoby cała Bydgoszcz za nim stała. Z
                  drugiej strony lubicie teorie spiskowe. Brodowki "nie zatwierdził", "nie
                  załatwił", "nie wybrał lokalu", dlatego, że NIE LUBI TORUNIA. A może wszystko
                  nie jest takie proste jak sądzicie, ale o tym wie tylko Brodowski.
                  Za działania Brodowskiego dostaje sie codziennie wszystkim bydgoszcananom.
                  Czytając wasze opinie, to ja i inni jesteśmy odpowiedzialni, ze studio w
                  Toruniu nie powstało szybko i sprawnie.

                  Natomiast wywózkami instytucji z Torunia i z Bydgoszczy (tak, tak), powinni
                  zajać się historycy. Tylko ich zdanie skofrontowane z drugiej strony będzie
                  wiarygodne i sprawdzone.
                  Wasze prywatne dywagacje zostawcie dla siebie, lub traktujcie z dystansem, a
                  nie jak "świętą krowę".
                  Co ma Bydgoszcz powiedzieć o okresie międzywojennym ?
                  To jest temat na dzieło naukowe, jak Bydgoszcz została okrojona z urzędów, a
                  Toruń nawet siedzibę Urzędu Wojewódzkiego poświęcił, aby dyrekcja kolei nie
                  dostała się Bydgsozczy (wtedy na pewno ważniejszego węzła kolejowego nić Toruń).
                  Tylko czy to ma jakiś znaczenie teraz ? Czy warto dywagować, kto kogo
                  skrzywdził, kiedy efektem będzie zepsucie atrmosfery, wzrost animozji, złosć,
                  aż do rysowania karoserii włącznie ?
                  Historycy niech się spierają, aby w końcu uzgodnić prawdziwy scenariusz.

                  Teraz musze kończyć. Do poniedziałku nie bedę mógł siedzić przy kompie.
                  • elfikt1 IVICA pilnowal i kontrolowal FORUM..... 16.07.05, 17:35
                    " RATUSZ. Dbając o swój wizerunek zatrudnia "moralistę" Internetu?

                    Siedzi i sprawdza

                    Stażysta zatrudniony w Urzędzie Miasta został zwolniony za... niepochlebną
                    dla prezydenta wypowiedź - umieścił ją na forum.

                    - Nikogo nie obraziłem. Byłem naiwny. Myślałem, że mam prawo wyrażać
                    swoje opinie, zwłaszcza takie, które umieszcza się na internetowych stronach
                    medialnych forum. Nie ujawniałem przecież kim jestem, gdzie pracuję - mówił
                    eksstażysta, do niedawna pracownik jednego z wydziałów bydgoskiego Urzędu
                    Miasta. - Pewnego dnia przyszli do mnie, pokazali mi wydruki i wręczyli
                    wypowiedzenie. Byłem zszokowany, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że
                    komputery mogą być sprawdzane, że ktoś codziennie sprawdza treść wypowiedzi
                    na forum. Wreszcie zauważyłem pewna prawidłowość...
                    Za syna?
                    Wypowiedź z końca kwietnia, dotycząca informacji o tym, że Konstanty jr.
                    Dombrowicz został zatrudniony w "Makrum" SA.
                    - Oj czepiasz się, przecież nie od dzisiaj wiadomo, że przysłowia to
                    mądrość narodu. A więc - "Jaki ojciec, taki syn". Władze Makrum widząc jaki
                    zdolny jest senior, postanowiły zatrudnić na stanowisku dyrektorskim syna.
                    Celna decyzja... - odpowiedział eksstażysta na komentarz: "oj, źle się dzieje
                    w państwie polskim, czas pakować manatki". I drugim głosie: "ja się nigdzie
                    nie wybieram (...) to co kupujemy walizkę Dombrowiczowi?"...
                    Innego dnia, w dyskusji dotyczącej oświaty, proponowanych zmian w sieci
                    szkół i wprowadzeniu nowych standardów, eksstażysta wyznał
                    szczerze: "głosowałem na Dombrowicza, ale to był błąd...".
                    Miesiąc później, na początku maja, nieostrożny pracownik ratusza
                    wypowiedział się także na tematy polityczne, m.in. skrytykował radnych "Prawa
                    i Sprawiedliwości".
                    - Kandydat nr 1 z listy "PiS" rozpoczął kampanię do Europarla-mentu z
                    hasłem budowy dróg w województwie kujwawsko-pomorskim. Wykazał się bardzo
                    dużą ignorancją i brakiem podstawowej wiedzy (...) - oświadczył nasz
                    stażysta.
                    Zawsze na czas
                    - Ilekroć pojawiały się w Internecie krytyczne uwagi na temat Urzędu
                    Miasta pojawiał się zawsze ten sam dyskutant; zawsze dobrze zorientowany,
                    zawsze stojący po stronie prezydenta - tłumaczył eksstażysta.
                    I rzeczywiście wiedza "moralisty" była i jest spora. Wiedział np. że:
                    syn prezydenta nie ma sekretarki, w odpowiednim momencie "rzucał" paragrafami
                    ustaw i uchwał wszelakich. Pojawiał się regularnie i, niekiedy, relacjonował
                    na bieżąco sesje Rady Miasta. Tak też uczynił 19 maja, czyli w minioną środę,
                    pisząc: - Radni są niepoważni, zajęci rozmowami , czytaniem gazet i
                    chodzeniem zachowują się tak głośno, że przeszkadzają w sesji, która musi być
                    by skorygować błędy proceduralne do których sami dopuścili. I jeszcze radny
                    Matuszewski (SLD) śmie powiedzieć, iż te błędy to nie błędy radnych (...)
                    tylko radców prawnych UM (...) Normalnie co za dzieciarnia. I Fela która musi
                    napominać radnych (...) WSTYD!
                    To już było?
                    - Dopiero kiedy mnie wyrzucali mówiąc, że byłem nielojalny wobec
                    pracodawcy i naruszyłem jego dobre imię, zorientowałem się, że jest człowiek,
                    który za niemałą pensję zajmuje się tylko sprawdzaniem internetowych
                    dyskusji. Kontroluje też wszystkie ratuszowe komputery. Każde przecież
                    urządzenie ma swój numer identyfikacyjny. To dzięki niemu mogli mnie
                    zidentyfikować. Cóż, jestem młody, pracę sobie jakąś znajdę. Dostałem lekcję,
                    której nie zapomnę... Ale chyba to nie te czasy, aby śledzić wszystkich? Jak
                    można stosować takie metody? - zastanawiał się dziś bezrobotny, absolwent
                    Akademii Bydgoskiej.
                    Ostrożni w wyrażaniu opinii byli bydgoscy radni. Większość potwierdzała
                    jednak informację o tym, że w ratuszu "moralista" pracuje tylko po to, aby
                    kreować pozytywny wizerunek prezydenta i pracujących z nim urzędników.
                    Niektórzy sygnalizowali również, że sprawdzanie komputerów to nie jedyna
                    metoda kontrolowania.
                    Na pytanie (Czy to prawda, że zwolniono stażystę i, że zatrudnia
                    się "moralistę"?) skierowane do rzecznika prezydenta jeszcze nie zareagowano.
                    Fakt, dwa dni to zbyt mało czasu, aby przygotować sensowną odpowiedź. Zgodnie
                    z prawem, urząd ma jeszcze kilkanaście dni na to, aby zaspokoić naszą
                    ciekawość."
                  • babbik Re: NIE ZAKAZYWAC WYRAŻANIA SWEGO ZDANIA! 16.07.05, 18:42
                    I takiego cie szanuję PIT - rzeczowo, konkretnie i bez złosliwosci.

                    > Miejcie torunianie swoje zdanie, nikt wam nie nakazuje myśleć "po bydgosku".
                    > Chodzi tylko o to, abyście próbowali przyjmować argumenty z drugiej strony.
                    > Nauczmy się być otwartymi w dialogu.

                    Jestem jak najbardzie za, tzn. jesli mam swoje zdanie i ktos inny ma - ja
                    wyrazam moje (ale w sposob bez epitetow) i ktos inny sie z nim zgadza lub daje
                    inne argumenty - tez bez epitetow!
                    Czyli wierze, ze cytowane przyklady epitetow bydgoszczan przeciw torunianom:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=26505211&v=2&s=0
                    - ty potępiasz.

                    > Jednak jeśli będziecie szkalować Bydgoszcz na każdym kroku, cieszyć się z jej
                    > niepowodzeń

                    Ja nie ciesze sie z niepowodzen B-czy, bo jestesmy tak blisko, ze gorsze
                    bezrobocie czy brak inwestycji czy cokolwiek przechodzi momentalnie na Toruń
                    lub odwrotnie -to tylko 45 km.

                    > Macie też mnóstwo słabości

                    Mamy.
                    Mają je też bydgoszczanie.

                    > Ja nie zabronię, bo nie umiem moim współziomkom wyrażania swojej dezabrobaty

                    Potepiac powinienes kazda zlosliwosc, nawet jesli robia ja twoi ziomkowie
                    Ja np. (pochwalę się) potrafilem dac pozytywna informacje o TVB:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25691726
                    Wyrazam tez negatywne zdanie, jak mnie cos wkurzy. Nie uzywam epitetow i
                    oczekuje tego samego od B-czan.

                    > Sprawa TVB
                    > Za TVB odpowiada Brodowski, a nie pierwszy z brzegu bydgoszczanin.
                    > Pisząc o TVB, często generalizujecie, jakoby cała Bydgoszcz za nim stała.

                    Masz racje, ale spojrz na to że Brodowski dla torunian jest bydgoszczaninem i
                    rzuca cien na innych, nawet jesliby oni byli za Toruniem i postepowaliby
                    inaczej.
                    Buduje obraz wrednego zlosliwego bydgoszczanina dla wszystkich, choc moze
                    wiekszosc juz dawno zrealizowalaby decyzje Wasrszawy.

                    > Za działania Brodowskiego dostaje sie codziennie wszystkim bydgoszcananom.

                    Masz racje, odpowiadaja tylko wladze TVB.
                    Ja sam nieraz pisalem "bydgoszczanie blokują studio pół roku", a chodzilo mi
                    jedynie o bydgoskie wladze TVB, a nie wszystkich.
                    Ale z drugiej strony przyznaj, że to ewidentne chamstwo - odrzucanie 12
                    lokali, wybieranie tych, ktore wczesniej sami odrzucili i taka ciu-ciu-babka od
                    grudnia 2004?

                    > Natomiast wywózkami instytucji z Torunia i z Bydgoszczy (tak, tak), powinni
                    > zajać się historycy. Tylko ich zdanie skofrontowane z drugiej strony będzie
                    > wiarygodne i sprawdzone.

                    Tez popieram.
                    I takie rozliczenie i pojednanie symboliczne przeszlosci powinno nastapic, z
                    udzialem historykow obu miast.
                    Zrobionoby to, odhaczono i raz na zawsze bylby spokoj.

                    > Wasze prywatne dywagacje zostawcie dla siebie, lub traktujcie z dystansem, a
                    > nie jak "świętą krowę".

                    Masz racje. 3 strony internetowe opisujace relacje obu miast robione przez
                    torunian i 2 robione przez bydgoszczan sa tylko prywatnymi pogladami.
                    Nie traktujmy ich jak wyroczni (tej czy innej), ale tez pozwalajmy wszystkim na
                    wypowiedz.

                    > Tylko czy to ma jakiś znaczenie teraz ? Czy warto dywagować, kto kogo
                    > skrzywdził, kiedy efektem będzie zepsucie atrmosfery, wzrost animozji, złosć,
                    > aż do rysowania karoserii włącznie ?
                    > Historycy niech się spierają, aby w końcu uzgodnić prawdziwy scenariusz.

                    O rysowaniu nigdzie nie slyszalem poza tym forum. Lubie B-cz i czasem ja
                    odwiedzam - mam tu znajomych.
                    A rozliczenie? Tak, ma znaczenie - jako symbol odciecia sie od praktyk, ktorych
                    dzis nie akceptujemy i nie chcemy. TYLKO PO TO.
                    Dla satysfakcji, zamkniecia i symbolicznego pojednania.

                    > Teraz musze kończyć.

                    Miłego weekendu!
                    CIESZY MNIE, ŻE RZECZOWE ARGUMENTY POZWALAJĄ NAM SIĘ DOGADAĆ.
                    • Gość: doPITa Re: NIE ZAKAZYWAC WYRAŻANIA SWEGO ZDANIA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 11:37
                      PIT-tylko TY ! :)
    • Gość: Saul Re: nieuczciwość i złe motywy twórców www. IP: 170.158.100.* 17.07.05, 14:03
      Gość portalu: babbik napisał(a):
      > 1) Torun ma prawo miec wlasne poglady

      Nie wiem kto jest autorem tej strony, ale z pewnością jest to osoba która nie
      posiada wykształcenia w zakresie historii. Teksty historyczne pisane są
      językiem mało wyszukanym, a treść opracowań miejscami wręcz głupawa. W moim
      odczuciu jest to osoba, bez należytego przygotowania, albo wykazująca się wręcz
      niewyobrażalną stronniczością.
      Napisałeś, że Toruń ma prawo mieć swoje poglądy... Po pierwsze nie wypowiadaj
      się w tym stylu bo żadną reprezentacją Torunia jesteś. Co więcej przez swoją
      działalność wyrządziłeś szkody miastu na które się powołujesz.
      Po drugie, każdy obywatel ma prawo do swojego zdania, ale nie jest to prawo
      pozbawione ograniczeń. Możesz mięć swoje zdanie na temat zupy którą
      ugotowałeś... możesz nawet zachwalać jej smak na forach regionalnych. Ale
      autorzy ataków skierowanych w stronę bydgoszczan wkroczyli na zgoła inny grunt.
      Wyrażają poglądy urażające wiele niewinnych osób, wyrażają opinie sprzeczne,
      nieprawdziwe i pozbawione głębszej oceny.
      Wyrażając opinie atakujące innych, poddające w wątpliwość ich dokonania, trzeba
      mieć świadomość, że bierze się w pełni odpowiedzialność za przekazane słowo.
      Więc nie jest tak, że możesz bezkarnie atakować inne osoby, nie ponosząc za to
      odpowiedzialności. Twórcy strony t-b wzięli na siębie wielką odpowiedzialność i
      najprawdopodobniej przyjdzie im udowodnić prawidłowość tez zawartych na stronie.

      Żeby nie być gołosłownym przytoczę kilka cytatów ze strony t-b

      "..Brak polskich organizacji w mieścieoraz "wierność" niemieckiemu cesarzowi
      wynagrodzono mieszkańcom Bydgoszczy rozbudową..."

      Jest to fragment tak podły i pozbawiony wyczucia, że aż dziw bierze, ze mógł go
      napisać Polak.
      Nie chce mi się wierzyć, że autor tekstu nie posiada nawet elementarnej wiedzy
      na temat założonej przez Niemców organizacji HAKATA, Komisji Kolonizacyjnej,
      czy też ogólnie rzecz biorąc polityki kulturkampf.
      Organizacja ta (HAKATA) powołana w Pozaniu miał za zadanie usunięcie
      narodowości Polskiej z terenów zaboru pruskiego. Były trzy główne miasta na
      których skupiła się działalność tej organizacji: Poznań, Bydgoszcz i Gdańsk.
      Jeżeli dzisiaj Polak(!) pisze słowa "Cesarz wynagrodził mieszkańcom wierność"
      to znaczy, że jest podłym chamem i prostakiem. Takie manipulacje są
      niedopuszczlne i zasługują na potępienie.


      "brak polskich organizacji w mieście.."

      Nie trzeba wiele wisiłku, żeby dowiedzieć się o polskich organizacjach
      tj. "Halka", "Sokół", czy w późniejszych latach zorganizowaniu "Domu
      Polskiego". Nie chce mi się wierzyć, że autor strony może w tak drażliwych
      kwestiach świadomie posługiwać się manipulacją, w celu wykazanie opinii o "złej
      Bydgoszczy". Ale wszystko wskazuje na to, że jest to działanie świadome.

      "rozbudowa pierwszej infrastruktury miejskiej"

      Bydgoszcz już od wieków była skanalizowana, ulice oświetlona lampami gazowymi,
      funkcjonował szpital miejski.

      "w 1867 zaczęto wydawać "Gazetę Toruńską"
      Przykro, że autor nie wspomniał o "Gazecie Bydgoskiej" i rządowym dzienniku
      administracyjnym wydawanych w okresie Księstwa Warszawskiego.

      "Około 1910 oba ośrodki stanowiły znaczącą siłę w regione"

      Jeśli którekolwiek z miast stanowiło siłę w regionie to Bydgoszcz, jako miasto
      przemysłowe, a także miasto które w XIX wieku zanotowało poważny rozwój
      (Konserwatorium Muzyczne, Biblioteka Miejska, Instytuty i szkoły przemysłowe,
      teatr, kino, szpitale, elektrownia, Kanał Bydgoski, liczne zakłądy
      przemysłowe). Toruń stanowił jedynie rolę miasta "koszarowego" ze stacjonującym
      wojskiem Pruskim. W skali "kraju" Toruń pozostawał ośrodniem nieznacznym.

      W dalszej części autor, użala się nad zerwaną kurtyną toruńskiego teatru, a w
      następnym zdaniu, z głupawą ironią stwierdza..

      " teatr w Bydgoszczy sowieci wysadziali w powietrze..."

      Brak słów!

      Można pominąć to co napisano w innych akapitach. To można raczej potraktować
      żartobliwie bowiem samo mijanie się z prawdą historyczną w tym przypadku nie
      jest szczególnie dotkliwe.

      np.

      "Dopiero okres zaborów przerwał niepowstrzymalny rozrost Torunia"..

      To jest po prostu niepoważne i śmieszne. Trzynastolatek, wie jak tragiczne dla
      ziem Polskich były najazdy szwedzkie XVII i pocz. XVIII wieku. Nie jest żadną
      tajemnicą, że Toruń od najazdów Szweckich nie podniósł się. XVIII wiek to
      ciągły spadek liczby mieszkańców i zastój. XIX wiek to zastój spowodowany
      charakterem militarnym miasta.

      "II połowa XIX wieku... Dalszy, bardzo silny rozwój Torunia stał się możliwy.."

      Nie było żadnego bardzo silnego rozwoju. Nie było nawet rozwoju porównywalnego
      do Bydgoszczy, nie wspominając o miastach Śląska, czy Poznaniu. Toruń nawet u
      progu II wojny światowej był nieznaczącym ośrodkiem przemysłowym. Praktycznie
      żadnym, a charakter przemysłowy miast był wyznacznikiem ich pozycji w
      XIXw/pocz. XXw.

      --
      Szkoda słów, ktokolwiek broni idei tej strony jest osobą nieodpowiedzialną.
      Nie wiem czy jesteś autorem tej strony, w każdym razie twoje wypowiedzi
      wskazują na związek z tą stroną.
      Dlatego nie mam ochoty w ogóle z tobą rozmawiać, ale odniesienie się do
      powyższych kwestii uznałem za ważne.

      • Gość: BIT nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 16:56
        OK, nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne, alby pisac na www, prawda?
        Ale to wazze ze sa zebrane matraialy z roznych zrodel. Mozesz je inaczej
        interpretowac, ale one sa.
        Nie piszesz nic o wywozkach instytucji i blokowaniu inicjatyw Torunia w PRL?
        Tez mijaja sie z prawda?
        • Gość: Saul Re: nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: 170.158.100.* 17.07.05, 17:46
          > OK, nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne, alby pisac na www, prawda?

          Ale trochę honoru by śie przydało.
          Dyskusja nie ma sensu. W moim odczuciu autor świadomie posługuje się
          manipulacją.


          > Ale to wazze ze sa zebrane matraialy z roznych zrodel.

          To o czym napisałem nie dotyczy źródeł i faktów historycznych. Cytaty które
          przytoczyłem to produkt chorej wyobraźni..


          > Mozesz je inaczej interpretowac,


          "inaczej interpretować".. szkoda gadać.

          Nie ma usprawiedliwienia dla manipulacji wymierzonej w innych ludzi.
          Nic nie może usprawiedliwić podłych ataków, sterowanych przez 3-4 zidiociałych
          torunian.
          Agresja z jaką od ponad roku spotykamy się na forach regionalnych i stronach
          www jest niewiarygodna.

          Skoro mówicie o PRL to dlaczego nie cofnąć się dalej... Historia Polski nie
          rozooczęła się od 1945 roku..
          Może znajdzie się podobny wam, który zacznie rozliczać państwo zakonne i rolę
          Torunia w 1410 ;) Historia Torunia nie jest wcale taka różowa...

          A dlaczego ten "wybitny" historyk pominął w swoim dziele www.t-b tak znaczące i
          niszczące autorytet Torunia i Polski wydarzenie nazwate "tumultem toruńskim"?
          Czy zamordowanie burmistrza i wzajemne mordy mieszkańców to tak błaha sprawa,
          że nie znajdziemy nawet wzmianki na jej temat...? A może raczej nie
          pasuje "nacjonaliście" do koncepcji ideologicznej w której Toruń na być
          wspaniały i basta! Dziwne, ze wydarzenia toruńskie, które obiegły całą Europę i
          wiele razy były wykorzystywane przeciw Polsce nie zostały dostrzeżona
          przez "torunian" (a raczej wieśniaków "toruńskich", którzy zasiedlili miasto w
          czasie PRL).


          A dlaczego "wybitny" historyk pominął tak "spektakularne" wydarzenie jak
          antypolska konfederacja innowiercza, zawiązana w Toruniu (a jakże) w roku 1767?
          Kto był inspiratorem konfederacji?
          A drogi człowieku: Fryderyk II i caryca Katarzyna! A gdzie znaleźli podatny
          grunt antypolskich działań???
          No właśnie: W T O R U N I U !!!


          Fakt, że Toruń w długim okresie historii reprezentował interesy także wrogich
          Polsce mocarstw jest bezsporny.
          Nikt jednak nie będzie wypominał Toruniowi tej historii bo są to rzeczy bardzo
          skomplikowane i niejednoznaczne. Dziwić może, że w Toruniu nie potrafią
          zrozumieć, że może warto podobne myślenie stosować także w przeciwną stronę.

          • Gość: BIT Re: nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:11
            1. Jest tam forum, mozesz uzupelnic te wydarzenia, jesli uwazasz je za wazne
            2. Mozesz wydac ksiazke opisuja relacje obu miast, skoros taki historyk

            Nie zapomnij opisac wywozek instytucji za PRL!
            na ten temat widze nie masz zdania?
            • Gość: Saul Re: nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: 170.158.100.* 18.07.05, 12:08
              > Jest tam forum, mozesz uzupelnic te wydarzenia, jesli uwazasz je za wazne


              Człowieku bądź poważny. Autor tej strony prowadzi świadomą politykę manipulacji
              wymierzoną w Bydgoszcz.
              Nie forum jest miejscem na prostowanie kłamstw. Człowiek ten swiadomie
              wprowadza w błąd. Strona jest obrzydliwa i taplajcie się sami w
              tych "rzygowinach".

              Nie chcę się rozpisywać na temat historii najnowszej, bo nasze spory w tej
              materii to wielka porażka tego kraju. Poza tym w Bydgoszczy żyje jeszcze wiele
              osób pamiętające wydarzenie "bydgoskiego września". Tak na dobrą sprawę autor
              antybydgoskiego paszkwila ma dużo szczęścia, że nie ma stycznoiść z tymi
              ludźmi...
              Może jednak warto zauważyć, że spór Bydgoszczy z Toruniem, taki jaki dzisiaj
              znamy ma swój początek nie - jak niektórzy sugerują - w wiekach dawnych, a
              zupełnie niedawna, bo w pocz. XX w.

              Szkoda, że w Toruniu nie chcą pamiętać, że przez okres ponad wieku to Bydgoszcz
              była stolicą tego regionu, najpierw okręgu noteckiego, później departamentu w
              Księstwie Warszawskim, następnie rejencji do 1918. Losy tych ziem sprawiały, że
              nie zawsze była to administracja polska, ale podobny los spotykał inne polskie
              miasta: Poznań, Gdańsk, Wrocław, Grudziądz.

              Dopiero rok 1918 przyniósł ogołocenie Bydgoszczy z urzędów administracyjnych.
              Administracja polska nie została odtworzona. Sprawa jest bardzo skomplikowana i
              dotyczy wielu aspektów. Nie jest prawdą, że powodem decyzji o pozbaiweniu
              Bydgoszczy funkcji administracyjnych była germanizacja. Już w 1921 Bydgoszcz
              była miastem "bardzo polskim". Co więcej administracja była odtwarzana we
              wszystkich miastach które wróciły do Polski. (Poznań, Śląsk)

              Można sobie zadać pytanie:
              Jaka była rola "czerwonego" rządy Daszyńskiego (rządu lubelskiego) i później
              środowisk lewicowych w ogołoceniu Bydgoszczy z urzędów administracyjnych w 1918-
              19?

              Czy opanowana przez PPS (Polska Partia Socjalistyczna) Warszawa obawiała się
              wpływu na Bydgoszcz poznańskiego ośrodka Narodowej Demokracji (Dmowski,
              Paderewski)?

              Czy Bydgoszcz związana przed I wojną światową z Poznaniem, mogła stanowić silny
              ośrodek w walce obozów Dmowski-Piłsudski?

              Czy Warszawie i "piłsudczykom" mogło zależeć na osłabieniu Bydgoszczy i
              Poznania?

              Jak wyglądała współpraca i podział urzędów w okresie 1918-39?

              Dlaczego zaprzepaszczono tradycę bydgoskiego węzła kolejowego?
              Jak wyglądała sprawa Dyrekcji Kolei i jak to się stało, ze Dyrekcja wylądowała
              w Toruniu?


              To są właśnie takie pytania. Można się zastanowić jaka była polityka Torunia
              względem Bydgoszczy, a potem Bydgoszcy względem Torunia?

              Co więcej Toruń był miastem bardzo małym. W 1921 niewiele przekracza 39tys.
              Bydgoszcz jako miasto znacznie większe (wtedy ponad 2x, ok. 90tys.), jako
              miasto uprzemysłowione, zurbanizowane stanowiło doskonały ośrodek dla
              administracji regionalnej. Jednak dokonał się precedens. Po raz pierwszy w
              dziejach Rzeczypospolitej pominięto tak znaczący ośrodek. Było to wielkie
              upokorzenie dla miasta i jego mieszkańców.
              Ale to oczywiście w oczach "toruńskich faszystów" rzecz najzupełniej naturalna.

              Próżno szukać wzmianki o potencjale przedwojennej Bydgoszczy na stronach
              toruńskich. Ten fakt został zatarty na wszystkich stronach, począwszy od
              oficjalnych stron miasta Toruń, a kończywszy na faszyzujących "rzygowinach".
              A dlaczego?
              A bo to niewygodne... To przecież Toruń "jest" upokarzany przez "złą
              Bydgoszcz".. a przed wojną to Toruń był potęgą, że ho, ho!!
              Tylko, że to nieprawda i każdy kto się zagłębi w dane makroekonomiczne 20-to
              lecia międzywojennego dostrzeże słbość ośrodka toruńskiego, mimo pompowania
              znacznych pieniędzy państwowych...
              CZY PRZYPADKIEM DZISIEJSZE CZASY NIE PRZYPOMINIJĄ W CZĘŚCI TAMTYCH LAT???

              Gdyby to Bydgoszcz objęła w latach 20-tych urzędy regionalne, to Toruń u progu
              II wojny światowej byłby wyludnioną upadłą mieściną.
              Bydgoszcz mimo upokorzenia, potrafiła się nadal rozwijać stając się w 1939
              jednym z największych ośrodków II Rzeczypospolitej.


              Wszystkie stolice przedwojennych województw powstawały w największych
              ośrodkach! (jeden wyjątek! Toruń!)
              I małą pociechą jest, że Bydgoszcz weszła w skład Poznańskiego, zaznaczając
              pewną odrębność.


              ----
              Więc Drodzy Bracia!
              Jeśli piszecie o "polityce" Bydgoszczy po 1945 zważcie na "politykę" Torunia z
              lat tylko nieco bardziej odległych.


              • Gość: BIT Re: nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 12:12
                Gość portalu: Saul napisał(a):
                > Nie chcę się rozpisywać na temat historii najnowszej, bo nasze spory w tej
                > materii to wielka porażka tego kraju.

                A ja mysle, ze nie chcesz pisac o historii 1945-75 bo jest wyjatkowo
                niekorzystna dla bydgoskich wladz musialbys zgodzic sie z wiekszoscia faktow na
                3 torunskich stronach www i przyznac sie do swiadomych wywozek wieleu
                instytucji, niezgodnie z prawem (nawet ówczsnym) z Torunia.

                A nie dlatego, ze nie lubisz sporow, bo jak widze, lubisz je wspaniale.
            • Gość: Saul Re: nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: 170.158.100.* 18.07.05, 12:11
              > Nie zapomnij opisac wywozek instytucji za PRL!
              > na ten temat widze nie masz zdania?

              Nie mam zdania...?
              A jakie mieć zdanie jeśli w pierwszym zdaniu "historyk toruński" napisał:

              "W 1945 roku mieliśmy w regionie następującą sytuację: silnie prawicowy Toruń,
              z mocna inteligencją i mieszczaństwem oraz robotniczą i proletariacką, by nie
              rzec "czerwoną" Bydgoszcz."

              Naprawdę pisanie takich bredni zakrawa na imbecylizm. Bydgoszcz w okresie
              dwudziestolecia międzywojennego nigdy nie wprowadziła do parlamentu nawet
              jednego posła spoza partii centrowo-prawicowych!!! Żaden poseł PPS, PSL, PSL-
              lewica nie wspominiając o komunistach itd., nie miał mandatu z Bydgoszczy!
              Pisanie o "czerwonej" Bydgoszczy w wypadku kiedy przedsiębiorczość prywatna i
              ilość prywatnych podmiotów gospodarczych była na najwyższym krajowym poziomie
              jest niewytłumaczalne.
              Nacjonalizacja i upaństwowienie prywatnych podmiotów miało skłąniać bydgoszczan
              do "poczerwienienia"..???

              A może to, że w ramach "wspierania Bydgoszczy" komuniści wyburzyli wspaniały
              bydgoski teatr?

              A może zaniechanie odbudowy bydgoskiej starówki wyniszczonej w okresie wojny
              miało zaskarbić serca bydgoszczan?

              A może ubeckie więzienia niszczące przejawy patriotyzmu?

              Niech się ludzie piszący takie słowa zastanowią nad tym co robią.



              Podstawą toruńskiego zacietrzewienia jest niegodzenie się z utratą ststusu
              miasta wojewódzkiego. Oczywiście sytuacja odwrotna byłaby przyjęta z otwartymi
              rękoma. Ciekawe dlaczego nikt nie zastanowi się nad potencjałem przedwojennej
              Bydgoszczy i planami - już przed wojną - reformy administracyjnej.

              Co ciekawe nie mieliby najmniejszych zastrzeżeń gdyby to jedynie Gdańsk przejął
              władze wojewódzkie. Ale tak się złożyło, ze powstały dwa woj.:Gdańskie i
              Bydgoskie. Tego już za wiele!

              A co w tym jest nadzwyczajnego, ze dominiujące miasto przejmuje rangę stolicy?
              Czy nie Bydgoszcz była stolicą regionu w XIXw.?

              Dlaczego w sieci nie ma stron:
              www.piotrków-łódź.pl
              www.zamość-lublin.pl
              www.bytom-katowice.pl
              www.przemyśl-rzeszów.pl

              Dlaczego mieszkańcy tych miast zrozumieli, że naturalne jest przejmowanie ról
              administracyjnych i wiodących przez miasta lepiej się rozwijające.
              Czy czasem Toruń tym sposobem nie wzmocnił się swego czasu kosztem Chełmna?
              Toruń zdaje się mówić: "Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy".
              Kiedy dzisiaj Toruń przejmuje kompetencje Włocławka, czy Grudziądza to już nie
              jest wywózka tylko "decyzja Warszawy". Oczywiście decyzja jest słuszna i nie
              wolno nikomu protestować, bez względu na straty Włocławka i bez względu jaka
              opcja polityczna podejmuje decyzje. Bo dzisiejsi komuniści (Achramowicz,
              Lewandowaki, Wenderlich, Miller...) to toruńska "nowa prawica"!


              W polskich warunkach to największe regionalne ośrodki sprawują administrację.
              Tysięczny raz piszecie o "Gazecie Toruńskiej"..., dopiero kiedy wytknięto wam,
              że "GT" została zamknięta jeszcze przed wojną, ktoś postanowił zweryfikować
              wiadomości..pojawiło isę "Słowo"..
              Oczywiście "zupełnie" przypadkowa "faszysta toruński" pominął fakt likwidacji
              tytułów bydgoskich.. Tak komuniści wspierali Bydgoszcz, że zlikwidowali "Kurier
              Bydgoski", "Przegląd Bydgoski", "Dziennik Bydgoski".
              Czy "faszyści toruńscy" potrafią zrozumieć, że takim samym przeciwnikiem dla
              władz komunistycznych byli patrioci bydgoscy.
              Czy potrafią zrozumieć jakie straty poniosła Bydgoszcz z rąk okupantów, a
              następnie komunistów?

              Czytam dalej "faszystowską" historię "Torunia" i trudno się powstrzymać...
              Co tam czytamy:

              "W roku 1973 władze łaskawym okiem spojrzały na Toruń, remont całej starówki,
              zabytków.."

              No więc pytanie dlaczego nie podjęły decyzji o odbudowie bydgoskiego Rynku,
              teatru, ul. Mostowej...
              Tak wspierali Bydgoszcz, ze wybudowali "bar"... ;)
              Czy tak wygląda wspieranie miasta?

              Argumentowanie, że "w Bydgoszczy nie powstał uniwersytet bo władze nie
              wiedziały ze to ważna rzecz..."

              Ciekawe, że te same władze - a zawsze była to decyzja centralna - wiedziały o
              powołaniu uniwersytetu w Lublinie, Gdańsku, Katowicach..
              Rozumiem, ze Toruniowi należał się uniwersytet wraz ze zbiorami, ale już
              przekazanie części biblioteki do Bydgoszczy to grabież.

              Wszystko do Torunia! Do Bydgoszczy nic!

              "Jednym z pierwszych powojennych decyzji Urzędu Pomorskiego w Bydgoszczy było
              zamknięcie kilku Toruńskich fabryk"

              Bzdura, jakich mało. Jeśli zamykano to tylko ograbione i zdewastowane fabryki.
              Jedną z kuluczowych idei rozwoju przemysłu w Polsce był powiązane z doktryną
              obronną rozdrobnienie przemysłu na miejsze miasta. Dopiero inwestycje PRL
              umieściły kilka znaczących zakładów przemysłowych.

              "Inne w owym czasie bardzo nowoczesne (Polchem) pozbawiona na lata nowoczesnych
              inwestycji"

              Kolejna manipulacja.
              Juz w latach 1950-55 władze komunistyczne rozbudowały Polchem..
              Można się tylko zastanowić jak po "zdjęciu Bydgoskiego jarzma" władze Torinia
              zadbały o swoje przedsiębiorstwo. W latach swobody doproawdzony do bankructwa..
              i tylko smród pozostał.

              Co więcej:

              1947 - powstały Toruńskie Zakłady Odzieżowe
              1948 - Armatura
              1951 - TZMO

              , o czym tu mówić. Zakłamanie i niewiedza powala.


              Pisząc o Filharmonii nie wspominiają nić o bydgoskich tradycjach muzycznych,
              Akademii Muzycznej, Konserwatorium Muzycznemu i przedwojennej działalności
              symfonicznej. Bo po co?

              Pobno największym przeciwnikiem uniwersytetu w Toruniu był bydgoszczanian...
              Kto taki: Stanisław Szwalbe..
              Nic mi nie wiadomo na temat żeby Stanisław Szwalbe był bydgoszczaninem.. Nawet
              jego syn nie był rodowitym bydgoszczaninem.
              Z tekstu bije przeświadczenie, że to bydgoszczanie utrudniali powołanie
              uniwersytetu.., ale w innym miejscu napisano cyt. " ...Szwalbe przyznał, że KRN
              nie widzi potrzeby powołania uniwersytetu.."
              Więc w świetle demagogii toruńskiej Bydgoszcz jest już Krajową Radą Narodową!!!
              A to ciekawe?
              Następnie w innym miejscu możemy przeczytać cyt. " przedstawiciele wojewódzkich
              władz z płk. Alsterem na czele, starali się przekonać do utworzenia
              uniwersytetu.."
              No to jak.., były jakieś inne władze wojewódzkie niebydgoskie?
              Tu powstaje takie zawiłośći myślowa.., mianowicie najpierw dowiadujemy się, że
              przedstawiciele wojewódzkich i partyjnych władz walczyli z uniwersytetem a
              następnie, ze te same władze starali się przekonać do utw. uniwersytetu..
              To te same władze wojewódzkie walczyły z uniwersytetem, żeby następnie zabiegać
              o jego utworzenie? To zakrawa na schizofernię: "władz", lub piszącego...
              Myślę, że obie grupy są siebie warte. W końcu strona t-b.pl to jaskrawy
              przukład ubeckiej propagandy i manipulacji. Musieli mieć niezłe wzory???

              Bardzo czytelnie opisała to bydgoska strona:
              www.bydgoszcz-torun.org

              Teksty o braku w bydgoszczy infrastruktury są równie niepoważne. Do dzisiaj
              Akademia Techniczno-Rolnicza i Akademia Bydgoska w głównej mierze zajmują
              budynki przedwojennych uczelni/szkół. Ciekawe jak wypadłoby porównanie
              inwestycji w toruńskim UMK i bydgoskiej ATR?
              No prosze bardzo! Porównajcie fundusze jakie włożyli komuniści w wybudowanie
              UMK i porównajcie do inwestycji bydgskiej ATR.. To tak wygląda faworyzowanie
              Bydgoszczy? Gratuluję poczucia humoru...

              Dowiadujemy się o tym, że cyt. " powstanie uniwersytetu w Toruniu to efekt
              kulturotwórczej siły miasta.. " A to ciekawe.. To ilu profesorów nowopowstałego
              uniwersytetu było z Torunia..? Czy Toruń "kulturalny" miał chociaż jedną wyższą
              uczelnie przed wojną.
              Czy siłę kulturotwórczą stanowili: babbki, edi20, torunianin?
              (znani "inteligenci" toruńscy wielu pseudonimów)
              Czy czasem to Bydgoszcz w XIXw. nie była bliższa powołania uniwersytetu? Może
              lepiej przyznać, że trafił się Toruniowi uniwersytet jak ślepej kurze ziarno...
              Własnymi siłami Toruń nie był w stanie dorobić się uniwersytetu, a zrobiła to
              Bydgoszcz.

              Chce być jednak dobrze zrozumiany. Powołan
              • Gość: Saul Re: nie kazdy musi miec wyksztacenie historyczne IP: 170.158.100.* 18.07.05, 12:27
                cd.
                Powołanie uniwersytetu w Toruniu i Bydgoszcy to najlepsze rzeczy jakie się
                mogły miastom zdarzyć..
                Ja akurat mam wrażenie, że to uczeni toruńscy (rodowici, nowi) tj. prof. Filar
                nie do końca pojmują co to uniwersytet i na jakie wypowiedzi nie powinni sobie
                pozwalać...

                W ogóle cały opis powołnia uniwersytetu w Toruniu jest jakiś zawiły i
                nieczytelny.
                Co ciekawe nawet "wszechpotężna" Bydgoszcz... ;) nie była w stanie zahamować
                powstania uczelni. To dziwne, że Toruń nie był w stanie zatrzymać gazety
                miejskiej, czy "kotary" z teatru..:) a tu nagle Bydgoszcz nie potrafi "ukraść"
                uniwersytetu...
                Potem dowiadujemy się, że to z niewiedzy.... ;) Po prostu nie wiedzieli co to
                uniwersytet... ;)


                Traf chciał, że "walcząc" z Toruniem komuniści właśnie w UMK wpompowali milony
                złotych. Taki paradoks, nierozwiązywalny z powierzchni Torunia... To może by
                tak w ramach rewanżu toruński "nacjonalista" Achramowicz przeznaczył skromne
                400mln złotych na inwestycje w Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy..
                co? Jak rozumiem będzi to równoznaczne dla środowisk toruńskich z niszczeniem
                Bydgoszczy :)



                Nie zapominiajcie o tym, że uniwersytet Toruński - wbrew powielanym opinią -
                nie przejął największej liczby kadr USB. Większość kadry powędrowała do
                Krakowa, Warszawy i Wrocławia. Uniwersytet był słaby, a władze komunistyczne
                nie ułatwiały rozwoju, szczególnie w dziedzinach: prawo, politologia.. Mówienie
                jednak że bydgoszczanie niemalże kształtowili politykę PRL jest tak głupie, że
                aż niemożliwe.
                Dzisiaj widać jaka jest siła bydgoskich komunistów... vide AM, polityka
                toruńskich komunistów Achramowicza, Lewandowskiego... Gdzie ta prawica. Zróbcie
                coś z tym bo wstyd!
    • calcaan tez stawiam na PITA 17.07.05, 16:52
      Dzieki za zaufanie, ale moze tez stawiam na PITA!
      • Gość: PIT = OK Re: tez stawiam na PITA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:11
        PIT = OK
        • Gość: Leszek Re: tez stawiam na PITA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:48
          Również oddaję głos na PIT-a.
          A co "rewelacji" na słynnej antybydgoskiej stronie, to po dokładnym sprawdzeniu
          okazało się że tak zwane "wywózki" Gazety Pomorskiej czy Polskiego Radia nie
          miały miejsca. Pisano o tym wielokrotnie.
          • Gość: waldek Re: tez stawiam na PITA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:18
            Mialy, mialy - nie zmieniaj faktow.
            Przed wojna Gazeta Pomorska (Slowo Pomorskie) oraz Rozglosnia Pomorska byly w
            Toruniu, po wojnie w Bydgoszczy. CUDOWNE PRZEMIESZCZENIE?
            • Gość: Leszek Ludzie - nie było żadnych wywózek !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 23:25
              Co za fakty? Rozgłośnia Pomorska w 1945 r w Toruniu NIE ISTNIAŁA. Radio w
              Bydgoszczy oragnizowano wtedy od zera. A kwestię rzekomej "wywózki" Gazety
              Pomorskiej wyjaśniono już dawno i to w sposób kompromitujący dla torun-
              bydgoszcz.pl Nie chce mi się już ciągle pisać tego samego.

              A na marginesie to dlaczego dziwnym trafem teatr Baj Pomorski "przefrunął"
              wtedy do Torunia?
              A może zrobimy listę pt. "Co Toruń zabrał innym miastom"

              Strony torun-bydgoszcz nie tworzyli historycy i to widać od razu. Tylko jeżeli
              ktoś nie jest zawodowym historykiem a bierze się za pisanie historii to musi
              się liczyć że jego radosna twórczość będzie miała mało wspólnego z normalną
              pracą naukową.

              • Gość: arek Rozglosnia Pomorska z Torunia do Bydgoszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 08:09
                Początkowo w 1945, gdy nie były znane losy siedziby urzędu wojewody, sprawni
                działacze PPR lobbowali za utworzeniem własnego studia radiowego. Lobbing był
                prosty, polegał na twierdzeniu, że w Bydgoszczy po prostu „musi być” radio i
                samoistnym wyznaczeniu poniemieckiego budynku przy ulicy Gdańskiej na siedzibę
                radia. Nie mając jeszcze pewności, czy placówka zostanie stworzona, wywieszono
                już ogromny transparent z napisem POLSKIE RADIO. Zbierano też wyposażenie
                przyszłej rozgłośni.
                Po przeniesieniu wojewody do Bydgoszczy sprawa wyprowadzenia kolejnej placówki
                toruńskiej stała się łatwiejsza. Argumentem bez znaczenia było to, że również
                dyrekcja radia nie podlegała pod Pomorski Urząd Wojewódzki. Jednak w dobie
                powojennych oszczędności prosta likwidacja tak ogromnej toruńskiej inwestycji,
                jak rozgłośnia, nie była łatwa – przed wojną rozgłośnia toruńska była drugą co
                do wielkości w Polsce, zaraz po warszawskiej.

                Posłużono się następującą kolejnością:
                1945 – utworzenie studia w Bydgoszczy, podległego Toruniowi
                1946 – utworzono w Bydgoszczy nadajnik, który przy okazji zagłuszał obce
                rozgłośnie. Przy lokalizacji użyto argumentu, że tylko Bydgoszcz ma wzniesienie
                (Wzgórze Wolności), umożliwiające wysoki efekt zagłuszania
                1950 – rozbudowano moc nadajnika w Bydgoszczy
                1951 – rozbudowa studia i przeniesienie centrum nadawczego do Bydgoszczy
                1960 – kolejna rozbudowa nadajnika w Bydgoszczy
                1961 – zamknięcie nadajnika w Toruniu jako „zbędnego”, pozostawiono studio z
                dwójką reporterów
                1962 – budowa nadajnika w Trzeciewcu, 25 km na północ za Bydgoszczą
                1963 – Bydgoszcz lobbująca jeszcze w 1939 za nazwą „Rozgłośnia Pomorska” (by
                nie kojarzono radia wyłącznie z jednym miastem), zmienia nazwę „Rozgłośnia
                Pomorska” na „bardziej sprawiedliwą” dla całego regionu – „Bydgoskie Radio Echo”

                1974 – zamknięcie studia w Toruniu ze względu na bliskość Bydgoszczy. Jednak,
                gdy w 1945 otwierano studio w Bydgoszczy, argumentem nie była
                identyczna „bliskość Torunia”. Przy analizie tej decyzji należy pamiętać, że
                właśnie w 1974 ogłoszono decyzję Edwarda Gierka o przywróceniu siedziby
                województwa w Toruniu w 1975. Władze Torunia, jak można się było spodziewać,
                nie dopuściły by do utraty studia. Jednak w 1975 nie było już o co walczyć –
                studio w Toruniu nie istniało.
                • Gość: Saul Re: Rozglosnia Pomorska z Torunia do Bydgoszczy IP: 170.158.100.* 18.07.05, 12:41
                  Powielacie bez końca te teksty, wiele razy prostowane w ten lub inny sposób.
                  Nie potraficie się po prostu pogodzić, że Toruń utracił na rzecz Gdańska i
                  Bydgoszczy, urzędy i pozycję którą krótkotrwale i przypadkiem objął na krótki
                  przedwojenny okres i to tylko dlatego, że Gdańsk pozostaławał wtedy poza Polską.

                  Już przed wojną powszechna była wiadomośc o słabości Torunia. Już wtedy mówiono
                  o przejściu Bydgoszczy z Poznańskiego do Pomorskiego i przejęciu organów
                  administracyjnych. Nie potraficie się pogodzić z ostateczną decyzja którą
                  podjęto po II wojnie światowej przywracającą Bydgoszczy miano stolicy regionu.
                  Pociągnęło to wiele decyzji także tych niekorzystnych dla Torunia. Ale takie
                  jest życie i nikt tego nie zmieni. A mówienie, że Toruń był w następnychlatach
                  niszczony przez władze komunistyczne jest nieprawdziwe. Wystarczy spojrzeć na
                  ilość mieszkańców i porównać rozwój Torunia do takich miast jak: Grudziądz,
                  Włocławek, Radom, Zamość.. itd.
    • Gość: bydek Popieram vigla, ka-zet, radca, PIT, zinekk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 12:13
      Popieram vigla, ka-zet, radca, PIT, zinekk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka