Gość: unsatisfied
IP: *.bydg.pdi.net
15.08.02, 22:36
Same bzdury , jak bzurą jest śmieć wrzucony do śmietnika ,
na zaśmieconym i obsranym przez pieski chodniku . Jak bzdurą było
stwierdzenie Darwina , że mamy wspólnych przodków z małpami ,
gdy wszyscy twierdzili inaczej . Ta boleśna prawda może nic nie zmieni ,
ale może zmusi do refleksji , do trudnej samooceny . Może trafi
na kogoś kto potrafi zmienić kurs naszej przyszłości prowadzący na dno .
Raz proszę pomyślcie , niech nie myślą za Was , bo wkrótce
jak nie zaangażujecie szarych komórek , to Rosjanom będziecie
zazdrościć ich standardu życia a Meksyk będzie się wydawać rajem .
Wy , Panie i Panowie Inteligenci , stanowicie główne koło
zamachowe naszego społeczeństwa . To dzięki Wam mamy taką , a nie
inna sytaucję w kraju . Wy jesteście wyrocznią i sądem społecznym .
która powołuje lub eliminuje członków społeczeństwa z kierownictwa
nad grupą . Efekt znamy , ale czy znamy tego przyczynę .
Macie duży zasób informacji . Znacie masę faktów . Od
pierwszych lat szkolnych Jacek i Agatka chodzili systematycznie na
zajęcia bo mamuś kazali . W szkole kazano im recytować masę wierszyków ,
to recytowali . Kazano im zapamiętać definicję "horyzontu" , to zapamiętali .
Na myślenie i Jacuś i Agatka czasu nie mieli ale masę faktów poznali .
I Jacuś i Agatka wiedzą ile osób IBM zatrudnia . Wiedzą jaka
jest różnica między funkcją zewnetrzną i wewnętrzną w DOSie , na lekcjach
geografii poznali wszystkie kraje i stolice , rzeki i góry , i te co były i
te co są . Na historii poznali całą masę dat i nazwisk . Przyczytali "Starą
szkapę" ,i co lepsi "Wesele" zacytować mogą . Znają wielkiego wieszcza ,
który pisał "Litwo ojczyzno moja" i , że pisał po Polsku za swojego go
uznali . Ci ze szkół artystycznych spamiętanego Vivaldiego , czy Rubinsteina
odklępią ,ale polskich przyśpiewek ludowych nie znają , a i watpię czy
wszyscy słowa hymnu polskiego znają . A na przyśpiewkach wielki artysta się
wzorował i świat cały oczarował . I choć Chopin a nie Kowalski , to docenił
wartości polskiej muzyki ludowej . My mimo , że lepiej wykształceni od
Francuza , poloneza ,mazurka czy kujawiaka nie zatańczymy . Walc wiedeński ,
sambę , rambę i murzyński break-dance doskonalimy . Czasami , jak Jacuś z
Agatką wypiją , to zanucą polską piosenkę " Góralu czy ci nie żal " ale słów
wszystkich nie pamiętają . Po zamulonych alkoholem łepetynach snuje się
nuta "Jak długo na Wawelu" , ale jest jak snem z innego wcielenia .
Jacuś z Agatką nie wiedzą kim są . Wpadli więc na pomysł by
wybrać sposród nich . Kazali im śpiewać . Góralka zaśpiewała , ale że
rock&rolla nia potrafiła , odpadła . Ta co rock&rollowała angielszczyzną
nieznaną Anglikom , drugie miejsce zajęła , a trzecie , marny krawiec ,
który "dobrze szył" ( a chyba lepiej ćpał) - idol głuchego Leszczyńskiego ,
którego rock mocno okaleczył . Na szczęście jakiś talent wybrali ,
który i zrozumiale choć po angielsku śpiewał , a wartości polskiej muzyki
nie promował . Tylko u bliźniaków górali słychać polską nutę albo jak
kto woli góralską ( mi się podoba , a Wam ? Ktoś ich za dziecka czegoś
nauczył ) .
Jacuś z Agatką nie tylko śpiewać nie potrafią . Wiedzą jakie
są style w sztuce , potrafią odróżnić kolumny , a rysować nie potrafią .
Za rysowanie Pani ocen nie stawiali . A style w sztuce poznać lub jak
sił już nie starczyło , to zerżnąć się opłacało nie dla wartości samych
w sobie , bo takich poczucie już zatracili , ale dla "średniej" . Bo w ich
selekcji "średnia" , to klucz do Wielkiego Papierka . I ludzie wiedzą ,
że papierek to nie dyplom , ale bez tej papierkowej edukacji w kraju
papierkowiczów prawdziwa wartość nie zaowacuje , bo jakże na takiej
glebie .
Oj , myślenia w szkole nie nauczyli . Kazali powiedzieć
co autor miał na myśli ( a może był naćpany , może po prostu zahlany ) ,
to mówili co nauczycielka kazali . Boją się Jacuś z Agatką powiedzieć
"nie wiem" , bo w szkole wiedzieć wszystko musieli . A jak nie wiedzieli
to zerżnęli , ale przyznać się do niewiedzy nie mogli . Więc jak jakiś
bełkot usłyszą , to włącza im się alarm , by do nie zrozumienia się nie
przyznać i zaakceptować jako wielkie słowa skoro inni tak uważają .
Głupka i obłudnika , za geniusza wezmą . Jakby nie było , i tych wielkich
i tych głupich nie da się zrozumieć . A jak ktoś coś po angielsku powie ,
to na pewno coś mądrego . Bo Jacuś z Agatką dobrze gramatykę obcych
języków znają , a jak ktoś już coś w "obcem" zapapla to musi być
geniusz . Ich ciągle kłopocze - "can" czy "may" i jaka jest różnica .
Piątkę w szkole mieli , a może i szóstkę bo wkuli kilka reguł i tematów
z ustnej . Zresztą za mówienie nikt ocen nie wystwi , bo i nauczyciej sam
często mówić nie potrafi . Więc ten co mówi to musi być geniusz . Nieważne ,
że Amerykanin , czy Anglik , albo że po prostu chrzani głupoty lub
nic konkretnego nie mówi . To brzmi tak inteligentnie .
I przyzwyczajeni do prania swoich strudzonych móżdżków ,
piorą je codziennie prasę czytując . A i co w tej prasie wyczytają . Tam
w Europie biorą . Więc biorą wszyscy . Sam fakt , że wyleciał umyka
im , bo analizować nie potrafią . Mieli analizę w szkole - matematyczną .
Tam zresztą też większość zerżnęła i "zaliczyła" . U nas , przynajmniej
w prasie , nie biorą . Tam w Ameryce to na miliardy dolarów . Polski
oczytany Inteligent powie ci gdzie , kto i komu . Oczywiście jak nie
przeczyta to nie wie . Bo dla niego fakt , to nie rzeczywistość codziennego
łapówkarstawa , nieuczciwośći i kradzieży na skalę całego kraju
w każdym urzędzie insytucji , firmie czy na ulicy . Dla niego faktem
jest przeczytany artykuł . I powtórzy przeczytane "fakty" w innej gazecie .
Co w dziennku usłyszysz , następnego dnia w prasie lokalnej na pierwszej
stronie przeczytasz .
I tak też wiemy , że Polski Prezydent został ze specjalnymi honorami
w stanach przyjęty . Że taki zaszczyt spotkał tylko prezydenta Meksyku .
Polski młody inteligent wie o solidarności Ameryki z Meksykiem . Za jego
szkolnych lat wiele mówiono o latynoamerykanizacji Polski . Polski inteligent
nie będzie analizował dlaczego w Meksyku taka bieda , chociaż mają ropy
naftowej więcej niż Kuwejt i Arabia Saudyjska . Dla Polskiego Inteligenta
wystaczy fakt , że Amerykański Prezydent w taki to sposób uszanował naszego
prezydenta . Ja jednakże wolałbym , by traktowano polskich przywódców jak
Havla , niż Aleksandra , czy Lecha . Lechowi nawet do słowa nie pozwolono
dojść , bo był zagłuszony oklaskami klakierów . Nie wiem , kto klakierom
zapłacił , chyba tłumacz - jakże tłumaczyć słowa wieszcza na inny język ,
trzeba być poetą ?
Może o tej nieuczciwości w naszym codziennym życiu pismacy
się nie rozpisują , a piszą o tej "zagranicznej" , bo jest to ewenement w
tamtym środowisku .
To tak jak z brudnymi chodnikami . Aż głupio wyrzucić śmieć do
śmietnika gdy naokoło tyle śmieci . Może boją się oskarżenia o zniesławienie .
A może sami musieliby się oskarżyć . A może nie chcą iść śladem "brukowej
prasy" tracąc tym samym zaszczytny tytuł Polskiego Inteligenta .
Bo Polski Inteligent przeczytał i wie , że jest Europejczykiem i
ma być w Unii . Polski Inteligent wie , że cena za którą sprzedaje się polskie
fabryki to cena za jaką chcą je kupić ( proste , tylko dlaczego jest to w
wielu
przypadkach cena tak żałosnie niska , tego Polski Inteligent nie będzie
anlizował ,
bo analiza to ohydna matematyka ) . Dlaczego te kupione fabryki przekształcane
są w hurtownie ( a co to Polskiego Inteligenta może obchodzić , on tam będzie
zarządzał i nie będzie się poniżał do argumentów jakiegoś tam wiejskiego
księdza Rydzyka , gdyby to Papież powiedział to Polski Inteligent może
zacytować - bo tamtemu w smak ten ład i o innym z tej ziemi nie wspomni ) .
Polski Inteligent miał jakieś tam zajecia z ekonomii , wyrecytował
kilka regułek i zdał . Od myślenia są inni . Nie Polski Inteligent . Partia
niegdyś za niego myślała i teraz partia myśli - "Koń ma