Dodaj do ulubionych

Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:52
fakty.interia.pl/news?inf=661083
Obserwuj wątek
    • Gość: maciej Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.int.elnet.pl / 83.238.70.* 29.08.05, 22:56
      A odpowiedz na takie pytanie. czy twoja zona wie ze masz kochanke?Odpowiedz
      tylko "TAK lub "NIE".
    • Gość: PO Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:56
      Tylko TUSK!!!!!
      www.spieprzajdziadu.pl/nowosci/2005/08/pis_oszukuje_wyborcow.html
      • Gość: 4568034 Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:36
        Brawo panie Cimoszewicz!! Hołocie dziennikarskiej mówimy stanowcze NIE!
        I tak na Pana będzie głosować pół Polski, więc to szczekanie nie ma znaczenia.
    • Gość: ja Cimoszewicz powinien zrezygnowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 23:00
      Cimoszewicz powinien zrezygnowac po tym


      ciekawa jest też strona
      www.cimoszenko.info
    • Gość: ja Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 23:00
      a Tusk to ten co chce zlikwidowac wojewodztwo ?
      • Gość: Iron Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.08.05, 00:33
        To tylko człowiek ...ile można znośić bezpodstawnych i hamskich zaczepek ze
        strony politycznych opponentó a TVN i INTERIA to pro POwskie serwisy widać to
        na każdym kroku.
        • Gość: swinia Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 30.08.05, 01:25
          no to mnie wqrvvil
          • Gość: stef Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.tvgawex.pl 30.08.05, 08:36
            za cholere nie bede na niego glosowal ALE odpowiedzial temu dziennikarzowi w
            odpowiedni sposób!!!!!
            • Gość: ds Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 30.08.05, 20:59
              ale jaja :)
              ale czego można się spodziewać po ubeku :)
              • radca Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! 30.08.05, 21:09
                ta odpowiedz - to poprostu dowod na ogromna pyche i ignoranctwo
                coz sie mozna dobrego spodziewac po takich
                wystraczy tylko wspomniec MILERA,OLINA i innych

                radca
                • Gość: miki Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:28
                  debilne pytanie debilna odpowiedz.
                  prawica od pewnego czasu specjalizuje sie w szczuciu przeciwnikow politycznych. zapomina jednak, iz taka nagonka moze przysporzyc glosow potencjalnej "ofierze"
                  • yaraz82 Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! 30.08.05, 21:40
                    Jejku jak taki człowiek mógł być ministrem spraw zagranicznych?A tym bardziej
                    jak on by mógł być prezydentem?Co by było jakby jakiś dziennikarz powiedzmy w
                    Rosji go zapytał o coś a on do niego by powiedział to co do dziennikarza RMFu.
                    • yaraz82 Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! 30.08.05, 21:44
                      odpowiem : byśmy pewnie mieli jakiś miedzynarodowy zgrzyt
                      Cimoszewiczowi mówimy nie !!!!!!!!!
                      • Gość: Dziad Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 21:50
                        Powinien nie silic sie na myslenie-spieprzaj dziadu - to juz pewien kanon
                        uzywany przez b.Ministra Sprawiedliwosci , Szefa NIK,Prezydenta W-wy-Lecha
                        Kaczynskiego
                      • Gość: muma Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:21
                        minister sprawiedliwości, szef NIK, poseł, prezydent Warszawy.
                        www.spieprzajdziadu.pl Cóż za kultura, ogłada, szyk, sznyt wręcz
                        warszawski,miodzio, no ale jemu wypada, bo popiera go yaraz82, a to wyrocznia
                        jest , sumienie narodu, specjalista od PR, i w ogóle od wszystkiego, nawet od
                        przemysłowego tuczu trzody chlewnej.
              • Gość: do ds Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:52
                ty kolego coś masz rozdwojenie osobowości.
    • Gość: szymek Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.eu.org 30.08.05, 22:12
      Pingwin, barani łbie, a jak by ktoś Ciebie spytał czy to prawda, że onanizujesz
      się ukradkiem, to co byś powiedział?
    • Gość: muma Słyszałem pingwin że jesteś pedofilem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 22:41
      i jednocześnie sypiasz z chomikiem dokładnie owiniętym taśmą klejącą?
      • Gość: jojek Chyba trzeba poinformowac sztab Cimoszenki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 22:50
        Chyba trzeba poinformowac sztab www.Cimoszenko.info
        jak jego zwolennicy wypowiadają sie na forum
        • Gość: do jojka "Jak taki zaczyna od kablowania, to gdzie skończy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:14
          jak mawiali klasycy. Twój brak mózgu jojek to przykra sprawa
        • Gość: do jojka 2 www.spieprzajdziadu.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:16
          Po dalsze instrukcje jojek zapraszam na www.spieprzajdziadu.pl
          • Gość: jojek potrzebna jest dekomunizacja i lustracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:19
            Coraz bardziej uważam że lustracja sama nie wystarczy potrzebna jest także
            dekomunizacja.
            • Gość: do jojka Widać jojek że zaszkodziło ci pranie i prasowanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:23
              Nie masz ani jednej fałdki.
    • Gość: jojek Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:28

      Czerwone życiorysy

      Cimoszewicz - syn oficera stalinowskiej Informacji



      Prof. dr. hab. Jerzy Robert Nowak






      W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
      ojca obecnego marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP Włodzimierza
      Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
      Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informacji
      Wojskowej.

      Według Beszty-Borowskiego: "Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej Akademii
      Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi, trzymając
      w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt śmierci
      jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów" (cyt. za "Gazetą Wyborczą" z 11
      października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało gwałtowną
      publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Besztę-
      Borowskiego "załganym łobuzem", a w innym tekście (w "Gazecie Współczesnej")
      stwierdził m.in.: "Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was,
      nierozumnych dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli
      naziści, skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po
      wojnie mój ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w
      kontrwywiadzie, instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy, którzy
      opluwacie Go dzisiaj, możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji.
      Nie przytaczacie, bo nie możecie przytoczyć żadnych prawdziwych zarzutów,
      dotyczących Jego postępowania. 'Dowody' Borowskiego są łgarstwem" (cyt. za:
      Piotr Jakucki "Pułkownik Cimoszewicz", "Gazeta Polska" z 4 listopada 1993 r.).


      Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza poseł Beszta-Borowski skierował
      przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych
      zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do "Gazety Lokalnej"
      (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające
      dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa
      Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: "(...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w
      czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie
      Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma
      najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest poborcą dostaw
      obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z
      zaborców - bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz
      najeźdźcy".

      Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania świadka
      Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako "seksota" (tajnego agenta)
      komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym parowozowni w
      Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników politycznych i
      do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945 roku robi
      błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej - w ciągu 3 lat zostaje komendantem
      w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch sowieckich
      zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i Skulbaszewskiego, a
      także szefem Informacji Wojskowej na WAT. Robert Mazurek, autor interesująco
      naszkicowanej sylwetki Włodzimierza Cimoszewicza ("Metamorfozy pana C.", "Życie
      Warszawy" z 31 marca 1997 r.) pisał, że ojciec Cimoszewicza "(...) w 1951 r.
      trafia do Wojskowej Akademii Technicznej. Tam aresztuje komendanta uczelni gen.
      Floriana Grabczyńskiego. Z jego rozkazu aresztowano też kilkunastu oficerów
      WAT, którzy wcześniej byli w AK".

      Dokonując tej bezwzględnej czystki na wyższej uczelni, major Marian Cimoszewicz
      był w tym czasie oficerem bez żadnego wykształcenia. Dopiero kilka lat później -
      w 1957 roku, skończył liceum i zdał maturę (!).

      Dodajmy do tego informacje o wcześniejszej roli Mariana Cimoszewicza w
      likwidowaniu oddziałów AK - sam się chwalił podczas spotkania z oficerami
      akademii, że w 1944 r. zlikwidował oddział AK. Według innych źródeł, w 1946 r.
      jako oficer IW kierował grupą likwidującą "bandę" Bohuna (za: P. Jakucki, op.
      cit.). Cimoszewiczowie zamieszkali w domu na Boernerowie (Bemowo), odebranym
      prawowitym właścicielom, których przymusowo wysiedlono z Boernerowa na początku
      lat 50. jako "element politycznie niepewny" ("Gazeta Lokalna" nr 2/104 z lutego
      1996 r.). Żona majora M. Cimoszewicza zaczęła pracę w bibliotece WAT na miejscu
      poprzedniej pracowniczki tej biblioteki Ewy Cecetki-Cymerman, zwolnionej nagle
      bez uzasadnienia w sposób bardzo ordynarny przez M. Cimoszewicza ("Gazeta
      Lokalna" z 27 czerwca 1992 r., nr 12-13/42-43). Porównajmy opisane wyżej fakty
      z gwałtownym zarzucaniem Beszcie-Borowskiemu łgarstwa przez W. Cimoszewicza i
      pokrzykiwaniem o tym, że dla takich jak on "wybawcami byli naziści".

      Włodzimierz Cimoszewicz, występując z taką furią przeciw przypominaniu
      przeszłości ojca, jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny
      Uchlig: "Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys". Trzeba
      przyznać, że swoją publiczną identyfikację z PRL-em zaczął bardzo wcześnie. Już
      jako maturzysta w 1968 roku kategorycznie przeciwstawił się napiętnowaniu
      ówczesnych rządów gomułkowskich jako "dyktatury ciemniaków" i uzyskał
      wydrukowanie proreżimowego tekstu swego wypracowania maturalnego na
      łamach "Życia Warszawy" (por. W. Cimoszewicz "Czas odwetu", Białystok 1993 r.,
      s. 40). Wielu jego rówieśników było w tym czasie "pałowanych" na
      rozkaz "ciemniaków".

      On w pełni utożsamiał się z totalitarną dyktaturą. Jakżeby mógł inaczej,
      wychowany pod "opiekuńczymi skrzydłami" pułkownika Cimoszewicza! Od jesieni
      1968 roku studiuje na Wydziale Prawa w Warszawie i staje się działaczem
      uczelnianej organizacji Związku Młodzieży Socjalistycznej. W 1971 roku wstępuje
      do PZPR, a w 1972 r. zostaje przewodniczącym ZMS na Uniwersytecie Warszawskim.
      Wchodzi do władz Komitetu Uczelnianego PZPR. Nawet swą błyskawiczną karierę w
      ZMS tłumaczył później jako swoisty przykład niezależności, twierdząc,
      że: "Przynależność do ZMS mogła nawet przeszkadzać" (!!!) (W. Cimoszewicz "Czas
      odwetu", s. 43) - był bowiem dużo częściej odpytywany na zajęciach. Kiedy
      doszło do połączenia - pomimo protestu wielu studentów - trzech organizacji
      studenckich w jeden Socjalistyczny Związek Studentów Polskich (SZSP), należał
      do zdecydowanych zwolenników tego połączenia, narzuconego studentom przez
      partyjną biurokrację i został... komisarycznym szefem SZSP na UW.

      Józef Oleksy wspominał Cimoszewicza z owych czasów jako wręcz zwracającego
      uwagę swoją pryncypialnością. Pisał, że wionęło pryncypialnością, gdy tylko
      Cimoszewicz wchodził na trybunę. Miał zaledwie dwadzieścia kilka lat, gdy
      uzyskał kolejny błyskawiczny awans - został sekretarzem Komitetu Uczelnianego
      PZPR, akurat w czasie pogłębiającego się kryzysu politycznego późnego Gierka, w
      okresie aktywizacji opozycji. O dokonanej przez Gierka zmianie konstytucji
      serwilistycznie uzależniającej Polskę od ZSRS wspominał: "Wszyscy mieliśmy
      skłonność do usprawiedliwiania miękkiej postawy wobec Związku Radzieckiego,
      byliśmy przekonani, że inne zachowania mogłyby być groźne dla Polski". W
      sprawie innego posunięcia ówczesnych władz PZPR - zapisania w konstytucji
      kierowniczej roli PZPR - szczerze przyznawał: "Nas jako członków PZPR ani to
      ziębiło, ani grzało. Nie popadaliśmy przez to w jakiś konflikt sami ze sobą"
      (W. Cimoszewicz, op. cit., s. 53). Poczucie bycia członkiem kierowniczej siły,
      jak widać, wzmacniało dobre samopoczucie szybko awansującego działacza
      partyjnego.



      W 1980 roku został wysłany na 3 miesiące do pracy w konsulacie w Malmö. We
      wrześniu tego roku zaś wyjechał na stypendium Fulbrighta do USA dzięki decyzji
      władz PRL, że jego konkurent do stypendium, Lamentowicz, powinien się wycofać
      (op. cit., s. 55). Pozostał wierny PZPR-owi w czasach "Solidarn
      • Gość: jojek cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:29
        cd..

        W 1980 roku został wysłany na 3 miesiące do pracy w konsulacie w Malmö. We
        wrześniu tego roku zaś wyjechał na stypendium Fulbrighta do USA dzięki decyzji
        władz PRL, że jego konkurent do stypendium, Lamentowicz, powinien się wycofać
        (op. cit., s. 55). Pozostał wierny PZPR-owi w czasach "Solidarności" i po
        ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pobytu na Uniwersytecie Columbia należał do
        organizacji PZPR przy konsulacie w Nowym Jorku. W lutym 1982 roku powrócił do
        pracy na warszawską uczelnię.

        Według informacji z listy Macierewicza, Cimoszewicz w 1980 roku pod
        pseudonimem "Carex" został współpracownikiem wywiadu.


        Ustosunkowując się do tej sprawy w swej biografii "Czas odwetu", stwierdzał
        m.in.: "Z wypowiedzi Czesława Kiszczaka wiedziałem, że w Ministerstwie Spraw
        Wewnętrznych istniały możliwości preparowania dokumentów, mających cechy
        autentyczności dokumentów antydatowanych. Obawiałem się, że kierownictwo MSW
        może zdecydować się nawet na taką awanturę, jak fabrykowanie archiwaliów. Nie
        wykluczałem więc, że mogę znaleźć się na liście Macierewicza. Kiedy Olek
        Kwaśniewski przedstawił mi dokumenty, z dużym zaskoczeniem zauważyłem, że byłem
        odnotowany w aktach polskiego wywiadu (...). Byłem zaskoczony, ponieważ okazało
        się, że kontakt, jaki w 1980 roku nawiązał ze mną przed wyjazdem na stypendium
        Fundacji Fulbrighta przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych, został w
        tych dokumentach przedstawiony jako kontakt z wywiadem (...)" (op. cit., s. 25-
        26).





        Alergia na polskość

        Po likwidacji PZPR w styczniu 1990 roku Cimoszewicz nie wstąpił do SdRP. Fakt
        ten próbowano później częstokroć eksponować jako dowód niezależności
        Cimoszewicza i jego opowiedzenie się po stronie prawdziwie reformatorskiej
        lewicy. Rację mają jednak raczej ci, którzy sądzą, że Cimoszewicz nie doceniał
        wówczas prawdziwej siły postkomunistów z SdRP i nie chciał zostać wraz z nimi
        zmarginalizowany.

        W czasie kampanii prezydenckiej 1990 roku właśnie Cimoszewicz został kandydatem
        postkomunistów na prezydenta. Podobno dlatego, że sam Kwaśniewski obawiał się
        wówczas całkowitej kompromitacji wyborczej, jakichś trzech procent. W tej
        sytuacji wynik uzyskany przez Cimoszewicza był traktowany jako duże
        zaskoczenie - dostał 9 procent głosów, plasując się na czwartym miejscu za
        Wałęsą, Tymińskim i Mazowieckim. W latach 1991-1993 nadal przewodniczył
        Parlamentarnemu Klubowi Lewicy Demokratycznej. Po sukcesie wyborczym SLD w 1993
        roku Cimoszewicz został wicepremierem i ministrem sprawiedliwości w rządzie
        Pawlaka. Jako minister sprawiedliwości zasłynął głównie akcją "Czyste ręce". W
        jej ramach ujawnił nazwiska wysokich urzędników państwowych, którzy biorą
        równocześnie pieniądze za zasiadanie w radach nadzorczych firm państwowych.
        Akcja w rzeczywistości nie zaszkodziła osobom skrytykowanym przez Cimoszewicza.
        Mógł jednak odtąd chodzić w nimbie nieprzekupnego tropiciela gospodarczych
        patologii.


        Resort Cimoszewicza nie mógł się pochwalić żadnymi większymi osiągnięciami;
        powszechnie narzekano na fatalne funkcjonowanie sądów i prokuratury.
        Cimoszewicz miał na to szczególne wytłumaczenie - twierdził, że podczas
        weryfikacji rzekomo wyrzucono najlepszych specjalistów. Po dymisji rządu
        Pawlaka nie wszedł do rządu Oleksego. Urażony, że nie zaproponowano mu
        wicepremierostwa, nie chciał przyjąć wyłącznie teki szefa resortu
        sprawiedliwości. Został wówczas wicemarszałkiem Sejmu.
        W nowej sytuacji tym mocniej rozwijał stosunki z lewicowymi środowiskami z
        kręgu dawnej tzw. opozycji laickiej, zwłaszcza z Michnikiem, Geremkiem i
        Bujakiem.

        Nieprzypadkowo właśnie "różowi" tzw. Europejczycy stanowili najbliższych
        rozmówców Cimoszewicza spoza SLD i SdRP. Głównym efektem tych zacieśniających
        się kontaktów stał się głośny artykuł Cimoszewicza i Michnika, wspólnie
        apelujących o zakończenie wszelkich rozliczeń PRL-owskiej przeszłości.
        Cimoszewicz, podobnie jak Kwaśniewski i inni liczni politycy SLD, stanowi typ
        człowieka uodpornionego na takie pojęcia jak polskość, polski patriotyzm,
        poczucie polskiego interesu narodowego. Tym, którzy chcieliby polemizować z
        moimi tak kategorycznymi sądami w tej sprawie, polecam uważną lekturę "Czasu
        odwetu". W tej książce widać aż nadto wyraźnie, że Cimoszewicz nie mógł się
        przełamać do napisania jakichś cieplejszych słów o Ojczyźnie, patriotyzmie,
        uczuciach narodowych, nie mówiąc już o trosce z powodu występujących dziś
        zagrożeń dla Polski i polskości. Więcej tam za to ataków na wszystko, co się z
        polskimi uczuciami narodowymi kojarzy, czy gwałtownego piętnowania rzekomej
        siły antyżydowskości w Polsce. Na s. 39 "Czasu odwetu" pisze: "Nie będąc Żydem
        poznałem, co to znaczy być nim w Polsce". Na s. 192 insynuuje, iż: "Prawdą jest
        niestety, że w naszym społeczeństwie, i to od lewicy do prawicy, nieustannie
        można spotkać się z przejawami endemicznego antysemityzmu".


        W książce z pasją atakował "niepodległościowe slogany" (s. 13), "narodową
        tromtadrację", oczywiście idącą w parze z "zoologicznym antykomunizmem" (s.
        270), "polską ksenofobię" (s. 273) etc.

        Po dojściu do władzy jak mógł dawał wyraz napadom skrajnego filosemityzmu.
        Wystąpienie Cimoszewicza jako premiera RP podczas uroczystości w Kielcach, w
        lipcu 1996 r., ku czci ofiar kieleckiej prowokacji z 1946 roku przyniosło
        jaskrawy dowód tego, jak bardzo nieważna dla niego jest prawda o historii i
        godność własnego kraju. W sprawach stosunków polsko-żydowskich, tak
        skomplikowanych i złożonych, po dziesięcioleciach przemilczeń i niedomówień,
        postkomunistyczny premier pozwolił sobie na publiczne, obelżywe dla Polaków
        stwierdzenia, jednostronnie obciążające ich winą za wszystkie problemy w
        stosunkach z Żydami.
        prof. Jerzy Robert Nowak


        prof. Jerzy Robert Nowak



        Fragment książki "Czerwone dynastie", prof. dr. hab. Jerzy Robert Nowak,
        Wydawnictwo MaRoN 2004


        www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Cimoszewicz.htm
      • Gość: do jojka Jak tam jojek, ojciec dyrektor uderzył do główki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:38
        już jesteś nudny z tymi postami. Jak rozumiem, pobierasz za to wynagrodzenie?
        Powiedz w tajemnicy- ile?
        • Gość: Nikita Re: Jak tam jojek, ojciec dyrektor uderzył do głó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 00:09
          Dobrze pisze. Czerwonej bandzie mówimy NIE. Dość już napsuli, a dopiero zacznie
          wychodzić po wyborach...
          Komuniści tyle zła wyrządzili a wy jeszcze macie czelność ich bronić- żenada.
          Julka rozumiem, że pracujesz w sztabie jakiegoś z tych czerwonych. Powiedz mało
          napsuli?? Czy przynajmniej coś dobrego zrobili dla Polski? Kompletnie nic,
          zero.
          • Gość: Robert Re: Jak tam jojek, ojciec dyrektor uderzył do głó IP: *.net / 213.17.254.* 31.08.05, 00:34
            Dziwne jest to że dzici komuchów mieszkają na Zachodzie,czyżby wstydzili się
            ojców komuchów>Czas wyrzucić ich na śmitnik histori,chca r zadzić to na
            Kube,Białoruś.
            • Gość: co słychac? Miller,Oleksy,Jakubowska,Pęczak,Jagiełło,Gruszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 09:29
              A co słychac u
              Millera,Oleksego,Jakubowskiej,Sobotki,Jagiełły,Długosza,Pęczaka,Gruszki ?
              • Gość: CIEKAWY Re: Miller,Oleksy,Jakubowska,Pęczak,Jagiełło,Grus IP: *.net / 213.17.254.* 31.08.05, 16:41
                Widać pochodzenie chłopskie,typowe zachowanie buraka pastewnego.
    • Gość: czego wymagać Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:46
      Cimoszewicz pomimo,że od jakiegoś czasu kreuje się na europejczyka nadal
      pozostał aparatczykiem PZPR i nie może się przyzwyczaić do odpowiadania na
      niewygodne pytania w sensowny sposób.W czasach PRL miałby na karteczce podane
      pytania co najmniej 3 dni przed spotkaniem z dziennikarzami ,jego asystent
      przygotowane odpowiedzi i nie byłóby żadnych niespodzianek.
      • Gość: do czego wymagać Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:50
        najpierw słomę z butów i miód z uszu wyjmij, a potem ewentualnie możesz się
        wypowiadać.
        • Gość: czego wymagać Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:35
          Wypowiedż godna idola.
          • Gość: www.spieprzajdziad Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:37
            Spieprzaj dziadu!!!Niech zyje TUSK!!!
          • Gość: do czego wymagać spieprzaj dziadu-o! to jest dopiero godne twojego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:54
            idola o kaczych pierwiastkach.
    • Gość: ! Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:39
      kpina z ludzi!
      • Gość: ? Re: Skandaliczna wypowiedź Cimoszewicza !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:12
        czyli to ciebie nie dotyczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka