zinekk
22.09.05, 03:28
Tak mysle, ze kiedys urosna mi skrzydla i odlece stad, tam gdzie chce. Z Moja
Ukochana.
Nie bedzie glupich, zlych ludzi, od ktorych biora sie same klopoty. Glupia
kilkumiliardowa masa, depcze Matke Ziemie, meczy ja i zwierzeta, masa ludzka
uwaza siebie, za jedynych prawowitych wlascicieli ziemii. Ziemia kona, zwierzeta
tez konaja. Wpycha sie je do ZOO, w koncu po to egzotyczne ptaki maja skrzydla,
wielblady garby i kopyta, by byc za kratami, wsrod wrzasku rozkapryszonych
bachorow i kretynskich ludzi. Albo w domu. W koncu papuga Ara jest po to, by
cieszyc oko w klatce. Na pewno jej tam dobrze.
Cyrk tez jest swietny. A to foczka pilke noskiem poodbija, a osiolek potanczy.
Ile trzeba godzin. Ile trzeba zachodu, by zmusic takiego zwierzaka, do takich
rzeczy.. Niejedno pewnie padnie. Ale masa chodzi do cyrku. A to lornetka
pooglada sie tancerke na linie, a to do konikow sie pojdzie. I cacy niedziela.
Wsrod smrodu piwa, potu i przemysławki.
Albo robi sie futra, lub mieso.
Przeciez jagniecina to takie miekkie, soczyste mieso...To nic, ze mlody
zwierzaczek, wazne, ze smaczne.
Czasami wolalbym byc ptakiem. Odleciec stad tam, w miejsce, o ktorym mysle.
Razem z Nia. A jesli nie dolecielibysmy, wzbilbysmy sie chociaz do gory, choc
raz..