Gość: mm
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
13.10.05, 19:53
Gratuję wyboru. W niemal 400 tysięcznym mieście konkurs na architekta
miejskiego wygrał chłopaczyna z podlasia. Absolwent mało znanego wydziału
architektury w Bałymstoku (Centrum kulturalno przemysłowe tamtej części
Polski). Być może miał ogromny dorobek zawodowy, który niestety nieznany
szerszemu gronu odbiorców zaprezentował komisji konkursowem i to zaowocowało
tym trafnym wyborem.
Niestety taka jest cała Bydgoszcz, biedna, zapyziała duża wieś, pełna
kompleksów, bez elit i bez tożsamości oraz dziedzictwa.
Elity polityczne stanowią u was miernoty itelektualne, które nie mają żadnego
dorobku zawodowego. Bo jak nazwać takie wybitne osobistości jak ostatnich
włodaży miasta.
Nie ma dla tego miasta nadzieji, żadnej. Od wielu lat każdy kto ma dość
odwagi i wiary we własne siły ucieka z tego miejsca. Zostają słabi i bez
wiary. To straszne jak widzi się ten marazm zwykłych ludzi i napuszone elity.
Bydgoszcz straciła 15 lecie, nie wykorzystała szansy, a aspirowała do grona
największych aglomeracji w kraju. Pozostała daleko za Trójmiastem, Poznaniem,
Wrocławiem, Krakowem, a o miastach takich jak Warszawa czy Łódź nie ma co
wspominać. To piętnastolecie wszystkie rządzące ekipy, a w gruncie rzeczy
wąska grupa tych samych ludzi przekuwa na swój ogromny sukces. Jaka jest
prawda każdy widzi – jakiś czas porządzi wami chłopaczyna z podtoruńskiej wsi
i jego ekipa. Potem wybierzecie sobie nowe władze. Martwi mnie jedno – Toruń
sobie poradzi, ma uniwersytet i piękną starówkę, a co ma Bydgoszcz?
Bydgoszcz może zbliżyć się niedługo do metropolii ściany wschodniej, jak
suwałki siedlce białystok.