unsatisfied6
21.10.05, 10:57
podróby
jak komuś się wydaje , że kupuje np J&J , to się grubo myli -
płaci za podróbę która nie ma nic wspólnego z orginalym produktem
ale ta podróba jest zalegalizowana i wystarczy , że label
tej firmy i przyzwolenie na tworzenie podróby .
niegdyś , po przyjeździe z USA chciałem sobie kupić orginalne
dżinsy - niegdzie ich nie było z wyjątkiem Pewexu , ale
te było 3x droższe od orginalnych i styl pewnie z lat
60-tych - coś co kupuje się a USA w tandetnych sklepach
dla nędzarzy ( ok 1$ chyba za sztuką ) a w Peweksie
za ten towar chcieli w przeliczeniu ok 60 $ - dżinsy
w stanach kosztowały 20 $ ale te najnowsze , nie
z lat 60 .
paliłem niegdyś Malboro , ale to co w Polsce sprzedają
jako Malboro , to tylko opakowanie i nazwa - też
jak były Pewexy to można było kupić Malboro , ale
te były kilkakrotnie droższe od legalnych podróbek tych
papierosów .
są pewne plusy podróbek w Polsce - nie piję piwa , bo
to siki w porównaniu z prawdziwym Heineken albo złoty
bażant chociażsię tak samo nazywają i są w bardzo
podobnych butelakach .
nazwa i opakowanie jest ważniejsza od produktu - a to już
nabrało szczytu przy "stworzeniu" uniwersytetu w Bydgoszczy .
zamiast go faktycznie stworzyć , po prostu go nazwali
uniwersytetem .