Gość: pomek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.12.05, 12:23
Zatrudnili, ale nie zapłacili
Studenci Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy na zlecenie firmy Milea
wykonywali latem pomiary gospodarstw. Za swoją pracę do dziś nie otrzymali
zapłaty.
"Wykształcenie dowolne, znajomość języków niepotrzebna. Trzeba orientować się
w środowisku rolnym i umieć poruszać wśród rolników" - ogłoszenie o takiej
treści mogli przeczytać w czerwcu studenci bydgoskiej ATR, wchodząc na stronę
internetową biura karier. Niewielkie wymagania, praca zapewniona przez 2,5
miesiąca, spory zastrzyk finansowy. Wynagrodzenie razem z delegacją miało
wynieść ponad 3 tys. zł. Niby wszystko w porządku...
Płatności na bieżąco
- Kwestie zawarcia umowy z inspektorami terenowymi, ich przeszkolenie,
analiza pracy i wypłata wynagrodzeń podlegały regulacjom umownym między firmą
Milea a zatrudnionymi przez nią ludźmi - mówi Grzegorz Pastwa, szef ds.
współpracy z mediami Techmexu. - Nie odpowiadamy za zobowiązania Milei, a w
szczególności za zawarte przez nią umowy. My względem tej firmy realizujemy
wszystko na bieżąco - zapewnia.
Za mało lub wcale
- Zgłaszają się do mnie z reklamacją kontrolerzy pracujący dla tamtej firmy.
Liczą, że to my uregulujemy płatności - mówi Marek Matlak, radca prawny
Techmexu. W kilkunastu przypadkach zostały one znacząco zaniżone, w innych
nie wypłacono ich wcale. - Niestety, wszyscy myślą, że jeżeli Milea jest
naszym podwykonawcą, to odpowiadamy za te opóźnienia. Studenci podpisali
umowy z nią, nie z nami. Dlatego nie rozumiem, dlaczego Piotr Włódarczak,
przedstawiciel tej firmy kazał studentom w sprawie należności kontaktować się
z nami. Dziś telefon Włódarczaka, podobnie jak wszystkie w firmie, milczy.
Zawiedzione zaufanie
Ilu studentów z województwa kujawsko-pomorskiego skorzystało z oferty -
nie wiadomo. Okazuje się jednak, że ogłoszenie na stronie bydgoskiej uczelni
może dać każdy. - Pracodawca zostawia nam namiary na siebie, ale nie jesteśmy
w stanie sprawdzić wszystkich, którzy zamieszczają anonse na naszej stronie -
przyznaje Aleksandra Rudzka z biura promocji ATR. - Tej firmy nie
sprawdziliśmy.