Dodaj do ulubionych

Wilfried Samel nie żyje

14.02.06, 20:14
Piękny artykuł. Historia tego człowieka to dowód na to, że nasze miasto jest
szczególnym miejscem. Bydgoszcz łączy dorobek wielu narodów. Czasem była to
trudna, nawet tragiczna historia, ale właśnie jej poznanie może wiele nas
nauczyć.

[']
Obserwuj wątek
    • rokoman Re: Wilfried Samel nie żyje 14.02.06, 22:09
      Żal ogromny,że odszedł człowiek,który tak kochał swoje /nasze/ rodzinne
      miasto.Nie dożył chwili odsłonięcia ponownie odbudowanej fontanny Potop.To
      nieżwykłe,że rodzinne miasto,nieraz dalekie i obce jest jednocześnie tak
      bliskie i darzone tak wielkim sentymentem.Wierzę,że włodarze Bydgoszczy
      upamiętnią osobę Pana Wilfrieda Samela na zawsze w naszym mieście!
    • grafpit Re: Wilfried Samel nie żyje 14.02.06, 22:13
      To faktycznie ładny artykuł. Nie znałem tego człowieka, lae udzieliło mi sie
      jego ciepło dzisiaj. Sam kocham Bydgoszcz.
      • rokoman Re: Wilfried Samel nie żyje 14.02.06, 22:25
        Nigdy nie spotkałem tego niewątpliwie godnego szacunku Człowieka,a przecież
        urodziliśmy się w leżących obok siebie domach,ochrzczono nas w tym samym
        kościele Św.Trojcy.Ja żyję do dzisiaj w ukochanym,rodzinnym mieście
        Bydgoszczy,a Jego losy wojenne rzuciły tak daleko.Jednak potrafił okazać swój
        sentyment i miłość do rodzinnego miasta.Postawa godna szacunku i poważania.Raz
        jeszcze chylę czoła!
        • emeryt21 Re: Wilfried Samel nie żyje 14.02.06, 22:56
          Szkoda tak sympatycznego czlowieka.Byl pozytywnie zakrecony jak mowia w
          teleekspresie.Podziwiam jego pasje,to pozytywny objaw.Ja jednak jestem
          przeciwnikiem odbudowy tego pomnika,jestem za likwidacja wszystkich sladow
          niemieckiego panowania w naszym miescie.Te slady niemieckie to kulturkampf
          Bismarcka na naszych ziemiach.Nie zapominajcie o tym,ze wielu Niemcow uwaza te
          tereny za swoje mimo,ze minelo wiele lat od pierwszego wyzwolenia w 1921
          roku.To oni,wg Niemcow,sworzyli to miasto jako osrodek niemczyzny na
          wschodzie.Boli mnie to,ze tak wielu Polakow zapomina o tym,ze historia naszego
          miasta mowi co innego.To byl jeden z osrodkow obrony przed Krzyzakami.
    • weltire Re: Wilfried Samel nie żyje 14.02.06, 23:06
      Źle się dzieje, gdy o takich ludziach dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy
      odchodzą. To świadczy o tym, że coś nie tak z naszym systemem edukacyjnym, z
      systemem przekazu informacji, z mediami. Tacy ludzie nie zostaną idolami
      młodzieży, a przecież im - pozytywnie zakręconym - zawdzięczamy najwięcej.
      Naszym zadaniem jest pamiętać o nich i przekazywać to dalej.
      A ja jestem za odbudową. Nie dlatego, że to była robota Niemców, ale dlatego,
      że to po prostu wspaniałe dzieło.
      • maruda1978 Re: Wilfried Samel nie żyje 14.02.06, 23:50
        podziwiam ludzi ktorzy zyja dla pasji i z pasja,
        i przykro mi ze umarla taka osoba,
        ale czym wielkim ona sie zasluzyla?
        czy na tym forum nie ma ludzi ktorzy kochaja Bydgoszcz w podobnym stopniu?
        watpie
        nie rozumiem tresci artykulu w ktorym przez polowe czasu mowi sie o papierosach
        i piwie... czy naprawde nie mozna bylo wiecej napisac o Jego dzialalnosci,
        przeciez ten wyjazd jest rowniez Jego dzielem...

        [']
        • coooler1 Re: Wilfried Samel nie żyje 15.02.06, 01:03
          Smutne :(
          Władze miasta powinny tego człowieka jakoś upamiętnić.

          [*]
        • saul_bydgoszcz Re: Wilfried Samel nie żyje 15.02.06, 09:12
          maruda1978 napisał
          > ale czym wielkim ona sie zasluzyla?

          Nie zrozumiałeś przekazu. Być może dlatego, że nie jesteś z Bydgoszczy. To
          mogło ci utrudnić.

          > nie rozumiem tresci artykulu w ktorym przez polowe czasu mowi sie o pap...

          Bo właśnie posłużenie się taką zwykłą figurą stylistyczną ma ukazać człowieka,
          który jest zwyczjny, taki jak my, którego różni narodowość, ale łączy miłość do
          miejsca, miasta. Człowiek wyzbyty uprzedzeń, zawiści, odrzucający żal za jakąś
          przeszłość. To jest właśnie postawa która powinna budować relacje
          międzyludzkie. To bardzo proste.

          kończę
          • bator1 Re: Wilfried Samel nie żyje 15.02.06, 10:29
            > maruda1978 napisał
            > > ale czym wielkim ona sie zasluzyla?
            >
            Czym się p. Samel zasłużył?

            Może tym, że nie ględził na forum: kocham Bydgoszcz, kocham Bydgoszcz, tylko
            cos konkretnego dla niej robił?

            Gdyby kazdy z tych "bezinteresownych" miłosników B. dał złotówkę na Potop, to
            on by już dawno stał. A tak, tylko "cichych wielbicieli" mamy pod dostatkiem.

            Czy Potop był symbolem niemieckości?

            Może tak chciał pruski rząd, który dał na niego kasę. Ale po 1920 roku Potop
            był symbolem miasta B. dla Polaków. I to nie tych dzisiejszych, co to pieprzą
            tu głodne kawałki krzyżakach.
            Za symbol Bydgoszczy (nie Brombergu) uważali tę rzeźbę Ci, którzy doświadczyli
            i Prusaków i kulturkampfu. Żadne inne miejsce w B. nie jest na tylu
            przedwojennych fotografiach bydgoskich Polaków co właśnie Potop.
          • maruda1978 Re: Wilfried Samel nie żyje 15.02.06, 16:46
            Saul, a Ty akurat tez nie zrozumiales mojego posta...

            Akurat dla twojej wiadomosci urodzilem sie w Bydzi, i zreszta podobnie
            od razu wyjechalem do ... Torunia. I kocham to miasto z calego serca, choc
            jestem od niego w tej chwili bardzo daleko, uczestniczylem juz w kilku
            projektach aby Torun stal sie piekniejszy i wartosciowszy..., niechce Bron Boze
            odbierac zaslug ani pamieci Tego Czlowieka chce jedynie podkreslic ze takich
            ludzi jest wielu na swiecie,wiec niczym szczegolnym sie On nie wyroznial

            Moze i masz racje ze trzeba o nich pisac...

            pozdr
    • jackblackbmw Re: Wilfried Samel nie żyje 15.02.06, 11:09
      RZECZYWIŚCIE MIAŁEM STYCZNOŚĆ Z RAMIENIA KONTAKTU Z NIM PODCZAS WIZYTY W NASZYM
      MIEŚCIE - TO CZŁOWIEK, KTÓREGO BLASK MIŁOSCI DO NASZEGO MIASTA BYL FENOMENALNY
      WRĘCZ NASYCONY WIELKA PASJA I ODDANIEM DLA TEGO GRODU.
      BARDZO MIŁY I POZYTYWNIE NASTAWIONY DO LUDZI I MIASTA SZCZEGÓLNIE BYDGOSZCZAN
      CZŁOWIEK, ODPOCZYWAŁ TU NA SWOJEJ UTRACONEJ OJCZYSTEJ ZIEMI, ZIEMI, KTÓRA
      JAWIŁA MU SIE Z DZIECIŃSTWA JAKO ARKA - ZIEMIA MATKA. TAM NA OBCZYŹNIE JEGO
      MYSLI BIEGŁY CZĘSTO TU GDZIE BYŁY JEGO KORZENIE .
      BRUTALNY LOS RZUCIŁ NASZYCH RODAKÓW W RÓŹNE STRONY ŚWIATA, ZAWSZE WRACAJĄC DO
      NASZEGO MIASTA MÓWIĄ ,ŻE TU JEST IM NAJLEPIEJ.
      TAK SAMO MYSLAŁ WILFRIED SAMEL, MYŚLE, ŻE MIASTO MOGŁOBY JAKOS WYNAGRODZIĆ TEJ
      POSTACI JEJ ODDANIE I MIŁOŚC DO NASZEGO GRODU . JACEK LEBIODA - BYDGOSZCZ
      • milech Re: Wilfried Samel nie żyje 15.02.06, 15:53
        Mialem okazje goscic pana Samel w swoim mieszkaniu.
        Moge potwierdzic w calej rozciaglosci to co napisal pan Jacek Lebioda.
        To byl czlowiek wielkiego serca i czynu.
        Wiadomosc o jego smierci zaszokowala mnie. Jeszcze przed kilkunastoma dniami
        dostalem od niego email.
        Poznalismy sie przez fontanne "Potop" na ktorej temat przekazalem wiele materialow.
        Zal ze musial odejsc.

        Miroslaw Lech
    • unsatisfied6 komu gazeta wypaliła szare komórki 15.02.06, 16:54
      cytat - wstęp
      "Był namiętnym palaczem. Miał ulubioną markę: mocne, czerwone Marlboro. Ale gdy
      spotykał kogoś z Bydgoszczy, natychmiast zamieniał się na paczki z tytoniem,
      choćby najgorszym. Mówił, że żadne papierosy nie smakują mu tak jak te
      bydgoskie. Tak kochał nasze miasto"

      to ma być przejaw miłości do Bydgoszczy ?

      o zmarłych nie pisze się źle , ale można pisać o żywych
      którzy tak piszą o zmarłych .
      • rokoman Różne przejawy miłości! 15.02.06, 19:44
        Niewątpliwie nie o papierosy chodzi,ale można było przejaw miłości do
        Bydgoszczy Pana Wilfrieda Samela przedstawić inaczej.Ja zrozumiałem to jako
        symbo,chęć posiadania czegoś związanego z Bydgoszczą.Jak można nie kochać i nie
        tęsknić do miasta,w którym się urodziło,skąd ma się korzenie,mimo,że los rzucił
        nas od niego daleko.Fontanna Potop nijak ma się do niemczyzny i
        zniewolenia.Była pięknym symbolem naszego grodu i wierzę,że będzie znowu.To
        właśnie niemiecki,hitlerowski okupant ją zniszczył.Pozdrowienia dla Mirka L. od
        R.K.!Zazdroszczę Tobie,goszczenia tego niewątpliwie niezwykłego
        człowieka.Ponawiam apel forumowiczów do władz m.Bydgoszczy o upamiętnienie tej
        osoby i nazwiska.Może wystąpi o to do władz miasta Komitet Odbudowy Fontanny
        Potop.
        • unsatisfied6 ciekawa intepretacja poezji 15.02.06, 22:01
          rokoman napisał:

          > Niewątpliwie nie o papierosy chodzi,....Ja zrozumiałem to jako
          > symbo,chęć posiadania czegoś związanego z Bydgoszczą.

          mam zgadywać o co chodzi ? dziennikarz pisze o
          papierosach najgorszego gatunku w powiązaniu z miłoscią
          do Bydgoszczy i to ma być symbolem posiadania czegoś
          związanego z Bydgoszczą ???

          ciekawa interpretacja tej poezji .
          • saul_bydgoszcz Re: ciekawa intepretacja poezji 16.02.06, 07:06
            unsatisfied6 napisał:
            > mam zgadywać ...

            Człowieku, znajdź sobie inne miejsce na na tego typu "debaty".
            Każdy może przeczytać artykuł i każdy odbierze go w osobisty sposób. Twoja
            dyskusja jest co najmniej niesmaczna..
            • unsatisfied6 odpowiednie miejsce na tego typu "debatę". 16.02.06, 07:42
              saul_bydgoszcz napisał:

              > unsatisfied6 napisał:
              > > mam zgadywać ...
              >
              > Człowieku, znajdź sobie inne miejsce na na tego typu "debaty".
              > Każdy może przeczytać artykuł i każdy odbierze go w osobisty sposób. Twoja
              > dyskusja jest co najmniej niesmaczna..

              akurat w tym miejscu pisze się nieładnie o zmarłym , który zasłużył na więcej
              szacunku niż porównanie jego wielkiej miłości do Bydgoszczy do najgorszego typu
              papierosów - jest to odpowiednie miejsce na tego typu "debaty" .

              conajmniej niesmaczny jest ten artykuł i nie o zmarłym piszę a o treści
              artykułu .
              • rokoman Dziennikarze a przyzwoitość 16.02.06, 08:00
                Panowie saul i unatisfied6,nie spierajmy się o podobne rozumienie treści
                artykułu o Panu Wilfredzie Samelu.Zasługuje na pamięć i szacunek.A wiemy że
                dziennikarze mają swoisty sposób przelewania myśli i chęci na papier.Nie zawsze
                łączy się to z przyzwoitością.Pozdrawiam Panów rk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka