unsatisfied6 21.02.06, 10:20 w ekonomi śmietnika nie istnieje pojęcie wartości a istnieje jedynie cena i bodziec zysku . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
unsatisfied6 przykład 21.02.06, 10:31 unsatisfied6 napisał: > w ekonomi śmietnika nie istnieje pojęcie wartości a istnieje jedynie > cena i bodziec zysku . Tijuana - czerpie zapewne więcej zysków z turystyki niż Wiedeń i Paryż razem wzięte na tanich spelunach i burdelach . mieszkańcy Tijuany mają pracę głownie w tych spelunach i burdelach - ich eksploatacja ( dla nich kilka dolarów to majątek ) to główna atrakcja turysty . może to się wydawać nie do uwierzenia , że takie katolickie miasto , w taki posób widzi sposób na robienie interesów - błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli . Odpowiedz Link Zgłoś
a_weirdo Re: przykład 21.02.06, 10:56 > Tijuana - czerpie zapewne więcej zysków z turystyki niż Wiedeń i Paryż > razem wzięte na tanich spelunach i burdelach . Mają porównywalną liczbę prostytutek z Amsterdamem, a jest tam chyba taniej, więc podejrzewam, że zyski Tijuany są mniejsze. Paryż pewnie ma jeszcze większe zyski ogólnie z turystyki. ;) Niestety nie znalazłem na szybko dokładnych danych o liczbie turystów odwiedzających to przygraniczne miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 nie żartuj 21.02.06, 11:02 a_weirdo napisał: > > > Tijuana - czerpie zapewne więcej zysków z turystyki niż Wiedeń i Paryż > > razem wzięte na tanich spelunach i burdelach . > > Mają porównywalną liczbę prostytutek z Amsterdamem, a jest tam chyba taniej, > więc podejrzewam, że zyski Tijuany są mniejsze. Paryż pewnie ma jeszcze większe > zyski ogólnie z turystyki. ;) > > Niestety nie znalazłem na szybko dokładnych danych o liczbie turystów > odwiedzających to przygraniczne miasto. nie żartuj - byłem i w Tijuanie i w Amsterdamie . w Tijuanie trzeba mieć pecha , żeby nie trafić przypadkowo do burdelu . Odpowiedz Link Zgłoś
a_weirdo Re: nie żartuj 21.02.06, 11:13 > nie żartuj - byłem i w Tijuanie i w Amsterdamie . Moje dane mówią o ok. 1200 prostytutek w jednym i drugim mieście. Podejrzewam, że w Amsterdamie jest to dużo bardziej uporządkowane i ogranicza się do jednej okolicy. No, ale może te dane są złe... Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 zależy kto te statysyki i jak prowadzi 21.02.06, 11:27 a_weirdo napisał: > > > nie żartuj - byłem i w Tijuanie i w Amsterdamie . > > Moje dane mówią o ok. 1200 prostytutek w jednym i drugim mieście. Podejrzewam, > że w Amsterdamie jest to dużo bardziej uporządkowane i ogranicza się do jednej > okolicy. No, ale może te dane są złe... Meksyk to państwo skorumpowane - nie pojedziesz kilkudziesieciu mil jako obcokrajowiec bez zatrzymania i wręczenia policji opłaty za jazdę po meksykańskich drogach . gdy jedziesz z Meksykanami , nie ma tego problemu i oni sami tego zjwiska mogą nie obserwować w takim natężeniu jak obcokrajowcy . Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 nieprawdziwe tezy ekonomii śmietnika 21.02.06, 11:00 nieprawda , że dzika konkurencja powoduje obniżenie cen i wyższy standard życia społeczeństwa . istnieje granica po przekroczeniu której zamiast oczekiwanej obniżki cen , ceny wzrastają jako że nie mogą być niższe od cen generujących dochód a te są ograniczone przez ilość klientów i ich zasób portfela - można zastosować w przypadku przekrocznia stanu krytycznego ilości czynników konkurencji obniżenie jakości dla utrzymania niskiej ceny i skierowanie produkcji na niskojakościwych i tanich produków co z kolei zmniejsza skutezność użycia potencjału ludzkiego w produkcji i większą eksloatację pracownika . Odpowiedz Link Zgłoś