Dodaj do ulubionych

Szkolny zakaz dla komórek

12.04.06, 22:20
jak na moje to bardzo dobry pomysł. totalny zakaz korzystania z komórek.bo
gównarzeri się przewraca we łbach
Obserwuj wątek
    • konkordpl Re: Szkolny zakaz dla komórek 12.04.06, 23:59
      Jasne! Zabierzmy im takze telefony stacjonarne, internet, komputery, zabronmy sie kontaktowac z rowiesnikami po szkole, bo sie gowniarzom we lbach poprzewraca. Niech najlepiej od podstawowki do konca liceum ryją non stop material, co tam.
      • maciej_bydgoszcz Re: Szkolny zakaz dla komórek 13.04.06, 00:02
        Człowieku to jaki tornister musieliby mieć aby to wszysko przynieść do szkoły?;)
      • kubok Re: Szkolny zakaz dla komórek 13.04.06, 10:04
        onkordpl napisał:

        > Jasne! Zabierzmy im takze telefony stacjonarne, internet, komputery, zabronmy s
        > ie kontaktowac z rowiesnikami po szkole, bo sie gowniarzom we lbach poprzewraca
        > . Niech najlepiej od podstawowki do konca liceum ryją non stop material, co tam
        > .
        A tobie nei zabierajmy nic. Szkoda, ze na rozum nie mozna sie zrzucac. Tylko czy
        ktos tobie chcialby troche odstapic.....

        Przeciez to co sie dzieje na lekcjach to skandal. Zreszta nie tylko w szkole na
        studiach(chodze zaocznie) tez mnie wkurzaja dzwonki tel. na zajeciach. Przeciez
        to calkowity brak kultury. Rozumiem raz, drugi mozna zapomniec, ale do
        niektorych tel. dzwoni kilka razy w ciagu zajec. I jeszcze to pisanie smsow na
        zajeciach z wlaczonym dzwiekiem klawiatury. Wykladowcy tez nie sa lepsi w tej
        dziedzinie.

        Wiec w sumie co dziwic sie dzieciakom.....
    • fff3 Re: Szkolny zakaz dla komórek 13.04.06, 18:56
      bardzo dobrze!
    • unsatisfied6 bohater narodu -Mariusz Zamorowski 13.04.06, 19:53
      "Uczniowie gimnazjum nagrali - szarpiącego i popychającego jednego z nich -
      nauczyciela chemii Mariusza Zamorowskiego. Po publikacji w internecie został on
      zwolniony z pracy, choć twierdził, że został sprowokowany, tak by uczniowie
      mogli sfilmować całą sytuację. Petycję w jego obronie podpisało ponad 400
      gimnazjalistów. Nauczyciel wrócił do pracy"

      z jednej strony uczniowie są źli , z drugiej strony są dobrzy , bo stanęli
      w obronie praw pokrzywdzonego przez szarpanego przez niego ucznia na lekcjach .

      oczywiście nie ma jakichkolwiek podstaw , by przypuszczać , że uczeń z kolegami
      wpadli na pomysł sprowokowania nauczyciela , nie mając żadnych ku temu
      zasadanych podstaw z wcześniejszych praktyk niewłaściwego zachowania
      nauczyciela na lekcjach , że ten nauczyciel da się sprowokować .

      jestem na 99% pewien , że ten uczeń był poprzednio szarpany przez
      tego nauczyciela . ale czy ma jakieś mozliwości udowodnienia łamania
      jego praw ?

      ławka szkolna , jak ten przypadek może wskażywać , słuzy zakodowaniu w młodych
      umysłach uczniów , że mają nikłe szanse na udowdnienie swoich słuszności w
      dochodzniu swoich praw jako dorośli obywatele tego kraju , niezależnie
      od tego , jaki będą wykonywać zawód ( też jako nauczyciele ) .

      używanie komórki na lekcjach powinny być zabronione , ale uczeń nie powienien
      być pozbawiany narzędzi obrony przed niewłaścywym zachowaniem nauczyciela i
      takie ewentulne użycie komórki celem udowodnienia ewidentnego braku poszanowania
      praw ucznia przez nauczyciela nie powinno się ukarane , jak to miało
      miejsce .

      czy uczennice pewnej szkoły , twierdzące że naucziel wf wchodzi bez pukania
      do ich przebieralni , też nie mogą użyć komórki celem przedstawienia dowodów
      patologicznego zachowania nauczyciela ?
      • unsatisfied6 winny "prowokacji" 13.04.06, 20:04
        unsatisfied6 napisał:

        > "Uczniowie gimnazjum nagrali - szarpiącego i popychającego jednego z nich -
        > nauczyciela chemii Mariusza Zamorowskiego. Po publikacji w internecie został
        on
        >
        > zwolniony z pracy, choć twierdził, że został sprowokowany, tak by uczniowie
        > mogli sfilmować całą sytuację. Petycję w jego obronie podpisało ponad 400
        > gimnazjalistów. Nauczyciel wrócił do pracy"
        >
        > z jednej strony uczniowie są źli , z drugiej strony są dobrzy , bo stanęli
        > w obronie praw pokrzywdzonego przez szarpanego przez niego ucznia na
        lekcjach .
        >
        > oczywiście nie ma jakichkolwiek podstaw , by przypuszczać , że uczeń z
        kolegami
        >
        > wpadli na pomysł sprowokowania nauczyciela , nie mając żadnych ku temu
        > zasadanych podstaw z wcześniejszych praktyk niewłaściwego zachowania
        > nauczyciela na lekcjach , że ten nauczyciel da się sprowokować .
        >
        > jestem na 99% pewien , że ten uczeń był poprzednio szarpany przez
        > tego nauczyciela . ale czy ma jakieś mozliwości udowodnienia łamania
        > jego praw ?
        >
        > ławka szkolna , jak ten przypadek może wskażywać , słuzy zakodowaniu w
        młodych
        > umysłach uczniów , że mają nikłe szanse na udowdnienie swoich słuszności w
        > dochodzniu swoich praw jako dorośli obywatele tego kraju , niezależnie
        > od tego , jaki będą wykonywać zawód ( też jako nauczyciele ) .
        >
        > używanie komórki na lekcjach powinny być zabronione , ale uczeń nie powienien
        > być pozbawiany narzędzi obrony przed niewłaścywym zachowaniem nauczyciela i
        > takie ewentulne użycie komórki celem udowodnienia ewidentnego braku
        poszanowani
        > a
        > praw ucznia przez nauczyciela nie powinno się ukarane , jak to miało
        > miejsce .
        >
        > czy uczennice pewnej szkoły , twierdzące że naucziel wf wchodzi bez pukania
        > do ich przebieralni , też nie mogą użyć komórki celem przedstawienia dowodów
        > patologicznego zachowania nauczyciela ?
        >
        >
        >
        >
        wyjaśnień winnego "prowokacji" ucznia nikt nie wysłuchał - został ukarany ,
        a na z wielkimi honorami i w świetle jupiterów przywrócono do wykonywania
        zajęć bohatera M.Zamorowskiego - ten niejednokrtonie wypowiadał się
        przed kamerami telewizji o braku swojej winy .

        jakie respektowanie praw obywatelskich czeka tą młodzież w przyszłości ?
        • maga811 Re: winny "prowokacji" 13.04.06, 20:07
          jestem jak najbardziej za.po co komu na lekcji telefon komorkowy ??
          • kell99 Re: winny "prowokacji" 14.04.06, 05:49
            na lekcji nie, ale w szkole jak najbardziej. pomysl, ze dla wiekszosci rodzin w
            ktorych oboje rodzice pracuja telefon kom to dodatkowe zabezpieczenie. moga
            sprawdzic czy dzieciak wraca po lekcjach do domu i czy jest bezpieczne.
            komunizm sie skonczyl, szkola powinna uczyc inaczej niz ciaglymi zakazami.
            w koncu to nie tylko szkola, np mi komorki calkowicie obrzydzily wychodzenie do
            kina, bo nie po to place kilkanascie zl by uzerac sie z blaznami ktorzy nie
            wiedza, ze telefon mozna na 1.5h wylaczyc.

            niektore kraje powaznie zastanawiaja sie nad urzadzeniami "zagluszajacymi" do np
            bibliotek, sal wykladowych etc. moze czas sie za czyms takim rozejrzec?
        • unsatisfied6 respektowanie praw 13.04.06, 20:30
          unsatisfied6 napisał:

          > wyjaśnień winnego "prowokacji" ucznia nikt nie wysłuchał - został ukarany ,
          > a z wielkimi honorami i w świetle jupiterów przywrócono do wykonywania
          > zajęć bohatera M.Zamorowskiego - ten niejednokrtonie wypowiadał się
          > przed kamerami telewizji o braku swojej winy .
          >
          > jakie respektowanie praw obywatelskich czeka tą młodzież w przyszłości ?
          >

          takie przedstawienie faktów które zaszły w Solcu Kujawskim , to argument
          na potwierdzenie istniejącego porządku respektowania praw obywatleskich -
          kurator podporządkowuje się słusznościom ministra , ale minister nie musi
          respektować słuszności kuratora , dyrektor z kolei podporządkowuje się
          słusznościom kuratora , ale kurator nie musie respektować słuszności
          dyrekatora . nauczyciel podporządkowuje się słusznościom dyrektora ale dyrektor
          nie musi respektować słuszności nauczyciela , uczeń musi podporządkować się
          słusznościom nauczyciela , ale nauczciel nie musi respektować praw ucznia .

          ile do powiedzenia w "dyskusji społecznej" w naszych realiach ma obywatel ,
          który wychodzi z takimi doświadczeniami z ławki szkolnej ?

          jaką rolę odgrywa rodzic w takim systemia w kształtowaniu programu nauczania z
          wyjątkiem ewntualnego stróża swojego dziecka ślęczącego nad masą definicji
          i materiału wykonując czasowo okoł 2 etatów (70-80 godz , by sprostać
          wszystkim wymaganiom z dobrymi notami ) wg standardów zatrudnienia .
          rodzic przychodzi na zebrania rodzicielskie i tylko słucha - jak się
          odzywa , to w sprawach zbórki pieniężnej albo w sprawach szkoły nie
          dotyczących programu nauczania i efektów realizaji takiego kształcenia -

          od najmłodszych lat , uczeń nie ma czasu nad zastanowieniem się ale
          ma nauczyć się masy wzorów , definicji i umieć dokonać podstawienia - ma się
          nauczyć tego , co będzie robił w przyszłości - podstawić pod
          wzór i nie dyskutować o słuszności tego wzoru . ma wkuwać nieskutecznie teorię
          dla samego tylko celu "realizacji programu" , ale bez praktyki - jak to
          nierzadko realizuje się w nauczaniu języków .
          • unsatisfied6 nikt tego argumentu w sprawach szkoły nie słucha 13.04.06, 20:46
            unsatisfied6 napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > wyjaśnień winnego "prowokacji" ucznia nikt nie wysłuchał - został ukarany
            > ,
            > > a z wielkimi honorami i w świetle jupiterów przywrócono do wykonywania
            > > zajęć bohatera M.Zamorowskiego - ten niejednokrtonie wypowiadał się
            > > przed kamerami telewizji o braku swojej winy .
            > >
            > > jakie respektowanie praw obywatelskich czeka tą młodzież w przyszłości ?
            > >
            >
            > takie przedstawienie faktów które zaszły w Solcu Kujawskim , to argument
            > na potwierdzenie istniejącego porządku respektowania praw obywatleskich -
            > kurator podporządkowuje się słusznościom ministra , ale minister nie musi
            > respektować słuszności kuratora , dyrektor z kolei podporządkowuje się
            > słusznościom kuratora , ale kurator nie musie respektować słuszności
            > dyrekatora . nauczyciel podporządkowuje się słusznościom dyrektora ale
            dyrektor
            >
            > nie musi respektować słuszności nauczyciela , uczeń musi podporządkować się
            > słusznościom nauczyciela , ale nauczciel nie musi respektować praw ucznia .
            >
            > ile do powiedzenia w "dyskusji społecznej" w naszych realiach ma obywatel ,
            > który wychodzi z takimi doświadczeniami z ławki szkolnej ?
            >
            > jaką rolę odgrywa rodzic w takim systemia w kształtowaniu programu nauczania
            z
            > wyjątkiem ewntualnego stróża swojego dziecka ślęczącego nad masą definicji
            > i materiału wykonując czasowo okoł 2 etatów (70-80 godz , by sprostać
            > wszystkim wymaganiom z dobrymi notami ) wg standardów zatrudnienia .
            > rodzic przychodzi na zebrania rodzicielskie i tylko słucha - jak się
            > odzywa , to w sprawach zbórki pieniężnej albo w sprawach szkoły nie
            > dotyczących programu nauczania i efektów realizaji takiego kształcenia -
            >
            > od najmłodszych lat , uczeń nie ma czasu nad zastanowieniem się ale
            > ma nauczyć się masy wzorów , definicji i umieć dokonać podstawienia - ma się
            > nauczyć tego , co będzie robił w przyszłości - podstawić pod
            > wzór i nie dyskutować o słuszności tego wzoru . ma wkuwać nieskutecznie teorię
            > dla samego tylko celu "realizacji programu" , ale bez praktyki - jak to
            > nierzadko realizuje się w nauczaniu języków .
            >
            >
            >
            nikt tego argumentu nie słucha , bo to argument bezpartyjnego obywatela

            sciaga.nauka.pl/index.php/id=index/dept=54/cath=378/news=856/sc_id=0/view=1/cooid=12358/coogroup=856/cooaction=showComment/forumgroupid=1

            rząd realizuje swoje cele - obywatelowi wydaje się , że uczestniczy
            w tej "dyskusji" podaczas głosowania w wyborach , a faktycznie tak
            samo uczestniczy jak za komuny - może sobie tylko więcej pogadać co
            tylko zwiększa iluzje wolności słowa - ale jego "wolne słowo" jest
            tyle samo warte co jego milczenie za komuny .
            • unsatisfied6 sptakanie modlitewne- co zarządzi minister 13.04.06, 20:55
              unsatisfied6 napisał:

              > nikt tego argumentu nie słucha , bo to argument bezpartyjnego obywatela
              >
              > sciaga.nauka.pl/index.php/id=index/dept=54/cath=378/news=856/sc_id=0/view=1/cooid=12358/coogroup=856/cooaction=showComment/forumgroupid=1
              >
              > rząd realizuje swoje cele - obywatelowi wydaje się , że uczestniczy
              > w tej "dyskusji" podaczas głosowania w wyborach , a faktycznie tak
              > samo uczestniczy jak za komuny - może sobie tylko więcej pogadać co
              > tylko zwiększa iluzje wolności słowa - ale jego "wolne słowo" jest
              > tyle samo warte co jego milczenie za komuny .
              >

              szkoła zrealizuje , uczeń wykona - taki system , a rodzic nauczony w
              ławce takiej szkoły powie swojemu dziecku "nie dyskutuj"- i nikt
              nie dyskutuje , a wykonuje polecenie - czy będąc nuczycielem , miałbym
              mozliwości dyskusji z taką propozycją ministra ?

              serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,3273686.html
              • pierdzioszek_przydrozny Re: sptakanie modlitewne- co zarządzi minister 13.04.06, 23:44
                Chyba masz cos nie tak z glowa. Wyjdz na dwor, przewietrz sie. Za dlugo siedzisz
                przed kompem.
                • unsatisfied6 7 lat świeżego powietrza 14.04.06, 08:00
                  pierdzioszek_przydrozny napisał:

                  > Chyba masz cos nie tak z glowa. Wyjdz na dwor, przewietrz sie. Za dlugo
                  siedzis
                  > z
                  > przed kompem.

                  7 lat świeżego powietrza którym oddychałem w USA , to zdecydowanie za
                  mało - ale w twoim przypadku tego świerzego powietrza wogóle brak .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka