gracz_nr_1
12.05.06, 21:35
W kawiarenkach na Starym Rynku mimo zakazu pojawiły się zielone parasole. - W
ciągu tygodnia muszą zniknąć - zastrzega plastyk miejski.
Miesiąc temu plastyk miejski, Janusz Bałdyga ustalił i podał do wiadomości,
że parasole kawiarenek na starówce będą kremowe, żółte lub pomarańczowe.
Reklamy miały być umieszczone tylko na dolnych częściach parasoli. To nowy
pomysł na estetyczne centrum; jednocześnie skończyć się miała reklamowa wojna
koncernów piwowarskich.
Minęły cztery tygodnie i życie zweryfikowało zakaz. Na Rynku oprócz
dopuszczonych kolorów można zobaczyć zielone parasolki przy restauracji
Gallery oraz krzykliwe reklamy piwa ,,Żywiec" przy Kaskadzie. - To nie jest
nasza zła wola, ale niedopatrzenie dystrybutorów - zapewnia Jarosław
Jankowski, współwłaściciel restauracji Gallery. - Po prostu przywieźli nam
nie taki osprzęt. Nie mogliśmy pozwolić, żeby kawiarenka była nieosłonięta od
słońca, więc ustawiliśmy tymczasowo takie zadaszenia. W przyszłym tygodniu
zamontujemy już prawidłowe, kremowe - dodaje.
Sytuacja jednak zdążyła zdenerwować Bałdygę, który wraz z radnym Bogdanem
Dzakanowskim od razu zainterweniował. - Daliśmy ultimatum. Właściciele mają
dokładnie siedem dni, żeby dostosować się do wymogów, w innym przypadku
dostaną nakaz usunięcia kawiarenek - mówi plastyk miejski. - Kaskada
natomiast, część nieregulaminowych parasoli już usunęła, reszty ma się pozbyć
w ciągu kilku dni. Mają dobrą wolę - ocenia Bałdyga.
Warto przypomnieć, że to właśnie przez restaurację Gallery w zeszłym roku nie
powiódł się analogiczny plan plastyka miejskiego. Wtedy właściciele lokalu
mieli podpisaną umowę z browarem i nie mogli się z niej wycofać.