carton
08.01.03, 06:50
Przy ulicy Twardzickiego, na trawniku - między chodnikiem a murem kościoła,
znajduje się usypany z ziemi grób! Pochowano tam pod koniec ubiegłego roku
księdza, który przyczynił się do wybudowania tego właśnie kościoła. Ludzie
mówią, że podobno taka była jego ostatnia wola...
Początkowo, jak o tym usłyszałem, nie chciało mi się wierzyć, że to prawda,
bo przecież ludzi (ani nawet zwierząt) nie wolno chować tak po prostu,
gdziekolwiek.