Dodaj do ulubionych

stare rzezby na zlom!

22.01.03, 15:35
Podoba mi sie to, co wymyslila Wyborcza - wywalanie z miasta ohydnych pomnikow. Inne miasta maja ciekawe
rzezby, fajne miejsca, ktore bez wstydu mozna pokazac znajomym z innych czesci Polski. U nas wciaz jest pelno
szkaradztw z PRL-u. Według mnie najwiekszy syf to pomnik w okolicach szostki na skwerze Leszka Białego.
Obserwuj wątek
    • Gość: polonus Re: stare rzezby na zlom! IP: 198.138.227.* 22.01.03, 19:05
      nana7 napisała:

      > Podoba mi sie to, co wymyslila Wyborcza - wywalanie z miasta ohydnych
      pomnikow.
      > Inne miasta maja ciekawe
      > rzezby, fajne miejsca, ktore bez wstydu mozna pokazac znajomym z innych
      czesci
      > Polski. U nas wciaz jest pelno
      > szkaradztw z PRL-u. Według mnie najwiekszy syf to pomnik w okolicach
      szostki
      > na skwerze Leszka Białego.

      jak macie jakiegos Lenina to na e-bay na aukcje i kupe kasy sciagniecie
      • Gość: ispan Niekoniecznie na złom!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.01.03, 14:52
        Kopernika mi proszę nie ruszać! Od dziecka pomnik ten mnie intrygował i bezsprzecznie kojarzył z Kopernikiem
        (chyba, że mam wybujałą wyobraźnię). W dodatku uważam, że jego stalowa konstrukcja współgrała z wiotkimi,
        cienkimi gałęziami pobliskiej wierzby! On tam po prostu pasuje:) Ten teren jest odosobniony i jeżeli ktoś chce robić
        jakieś zmiany to powinien zapytać tylko i wyłącznie mieszkańców okolicy. Wątpię aby byli za jego usunięciem. Reszta
        Bydgoszczan i GW niech sobie działa na rzecz pomników w centrum w miejscach bardziej publicznych:) i na
        osiedlach blokowiskach!

        Pomnik na skwerze Leszka Białego OK - usuńcie, ale zaproponujcie na jego miejsce coś nowego (fontanna?). Lepszy
        ten pomnik niż pustka.

        A może pomniki nie powinny iść wcale na złom, tylko zostać zgrupowane w "ostoji" socrealistycznego kiczu? Gdzieś
        na przykład na skarpie na Wzgórzu Wolności. Jest tam przecież bardzo długi park, w którym takie miejsce by się
        znalazło. Kto wie, może w przyszłości będzie to jeden z punktów wycieczek do Bydgoszczy?

        Znowu się wtrącam z wymyślonymi pewnie już pomysłami:( Przecież ze mnie taaaki geniusz! Amerykę odkrywam!!!
        hehe
        pozdr
        • Gość: atomski na złom!!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 00:18
          Oto moja propozycja :
          Podsuwałem ja już kwietniu 2002 roku ,ale pomnik jakoś stoi nadal i straszy .
          Pomnik Walki i Męczeństwa na Starym Rynku w Bydgoszczy.

          Oto uzasadnienie dlaczego–także pochodzące sprzed roku ,które nic sie jednak od
          tamtej pory nie zmieniło .Nadal myślę tak samo .(Wtedy to dotyczyło innej ekipy
          rządzącej więc układ sił w sprawie pomnika również ).

          Na podstawie polemiki z ulotką Komitetu Obrony Pomnika Walki i Męczeństwa :


          Cytuję :
          Będąc w sobotę w okolicach Starego Rynku taką oto otrzymałem ulotkę :

          „PAMIĘTAMY !!!

          Od kilki lat władzom Bydgoszczy przeszkadza Pomnik Walki i męczeństwa oraz
          Szaniec, upamiętniający bestialski mord dokonany przez Niemców na
          mieszkańcach
          naszego miasta we wrześniu 1939 roku. Stojący dokładnie w miejscu kaźni
          monument podobno „jest brzydki” i kłóci się z wizją architektoniczną Starego
          Rynku lansowaną przez obecne władze miejskie.
          Tysiące mieszkańców Bydgoszczy i okolic podpisało listy protestacyjne
          przeciw
          naruszaniu Pomnika. To sprawiło ,ze Pomnik i szaniec wciąż stoją na swoim
          miejscu .Działania władz zostały wówczas wstrzymane, ale nie zaprzestane.
          Dzisiaj czujemy się w obowiązku przypomnieć bydgoskim włodarzom i wszystkim
          tym ,którzy pragną urządzać” bydgoski Rynek po swojemu ,naruszając jego
          martyrologiczny charakter ,ze determinacji w obronie pomnika i tym razem nam
          nie zabraknie.(...)”

          Dalej jest bardzo patetycznie i górnolotnie ,o tym że Boga i naszej pamięci
          nikt nam nie zabierze .
          Podpisano :
          Społeczny Komitet Obrony Pomnika Walki i Męczeństwa w Bydgoszczy

          Uffffff !
          Nie wiem dokładnie co się obecnie kołacze w głowach naszych włodarzy ,ale
          mam
          wrażenie ,ze ta ulotka wprowadza w błąd . Z tego co mi się obiło o uszy to
          chodzi o zamienienie stojącego potwora na coś delikatniejszego w
          formie ,mniej
          przytłaczającego.
          Nie dziwi mnie więc ,ze pod petycją podpisały się te tysiące bydgoszczan.
          Myslę ,ze ów Komitet specjalnie tak sformułował swe histeryczne apele w ten
          sposób ,ze zła niedobra władza chce usunąć jakikolwiek ślad mordu ze Starego
          Rynku .Tymczasem ,moim zdaniem ,w Komitecie musi być ktoś przywiązany do
          samego pomnika.
          Jeśli więc ten pomnik jest taki piękny ,może oddać Komitetowi ,żeby sobie
          podzielił i poustawiał na swoich działkach zamiast krasnali ????
          Ja to bydle traktuję tylko i wyłącznie jako nieudolną kupę żelastwa .
          Jest to symbol martyrologii ,ale równie dobrze mógłby to być krzyz ,który
          zapewne stanął w tym miejscu na długo przed omawianym cudeńkiem !!

          Dlaczego tragiczne wydarzenia 1939 roku miałby symbolizować pomnik z 1969 a
          nie z 2002 roku ?
          W czym będzie gorszy ( o ile to możliwe )pomnik z 2002 roku ?”

          -Inne moje uzasadnienie :

          „TEN pomnik zastąpił z pewnoscią (nie jestem historykiem miasta ) jakiś inny
          symbol. To znaczy ,ze ludzie,którzy pamiętali zbrodnie składali hołd innemu
          symbolowi przez 30 lat !!!!!
          W latach 60 Władza doszła do wniosku ,ze nalezy sie cos bardziej akuratniego
          (o
          tym pisałem).Moim zdaniem srodze się minęła z "akuratniosią" ,bo ten pomnik -
          uzyje słownika
          kibolskiego - sieje wiochę !!!!! Przyjezdni nie moga się nadziwić ,co to za
          potwór w samym sercu 400 tys miasta .
          Na pierwszym miejscu jest Kaskada ,równiez pochodząca z tego radosnego okresu.
          Skoro pomnik więc w naszych czasach powoduje raczej kpiny i niesmak (popytaj
          znajomych ,którzy pierwszy raz zobaczyli Stary Rynek-wykluczam znajomych
          cechu tokarzy) ,
          to znaczy ,ze słabo upamiętnia wydarzenia z 1939
          ( a w każdym razie nie tak jakbyśmy sobie tego wszyscy życzyli).”


          -Jeszcze inne w starciu polemicznym :

          Ktoś :
          )Mi się pomnik podoba, jest
          ) proprcjonalny do zbrodni jaka popełnili Niemcy. Tego nie wyrzucimy poza
          nawias.
          ) Zgadzam się tylko z jednym, pomnik mozna zdjąć z cokołu i obniżyć podłogę
          ) Starego Rynku. Wtegy jego wymiary byłyby wizualnie mniehjsze.

          Ja :
          Czyli jednak nie jest proporcjonalny do zbrodni jaką popełnili
          Niemcy ?
          Jesli chodzi zas o opuszczanie pomnika ,to tez mogę być za -jak
          sie go
          całkowicie zakopie ...
          ...albo nie -tylko "po szyję" . Gołębie tez się juz
          przyzwyczaiły do niego .Mają
          tradycje srać na niego .Będa się czuły zagubione jak nie będzie
          na co...


          -I w jeszcze innym uzasadnieniu :
          ...problem polega na tym ,ze w tym miejscu ,tj. na Starym Rynku znajduje się
          juz tablica upamiętniająca śmierć 55 bydgoszczan we wrześniu 1939 roku...
          ...a gdzie jest ?
          A wisi sobie w blendzie okiennej kamienicy pod
          numerem 1 (pierzeja północna ).
          Tak więc ewentualna zamiana pomnika na tablicę
          pamiątkową jest dość
          problematyczna.

          Wracając do symboli upamiętniających
          egzekucje ,chciałbym sie podzielić z
          wami informacjami jakie znalazłem na ten
          temat.Nikt nie zauważył wczesniej ,ze
          tablica tam wisi .Ja też . Więc może króciutka
          lekcja historii ?
          Egzekucje miały miejsce pod budynkiem ówczesnego
          Muzeum Miejskiego (to była
          pierzeja zachodnia rynku dokładnie tam ,gdzie
          stoi pomnik ,więc jego
          przesuwanie również jest
          problematyczne ,pozostaje chyba naprawdę już tylko
          zakopanie).
          W czasie jednej z egzekucji na murze tego muzeum
          odcisnął sie krwawy ślad reki
          umierającego księdza .Na początku 1940 roku
          rozpoczeto rozbiórkę całej
          zachodniej pierzei.Według Polaków ,Niemcom
          chodziło o zatarcie śladów zbrodni .
          W publikacji nie ma jasno wytłumaczonego ,czy ów
          krwawy ślad był przedmiotem
          czci i to tego śladu tak się bali Niemcy .
          Tymczasem historycy twierdzą ,ze Niemcy po
          prostu chcieli postawić sobie w tym
          miejscu ratusz.Miała to byc monumentalna budowla
          typowa dla upodobań nazistów .

          I tu taka mała dygresja . Na Starym Rynku stał
          kiedyś ratusz . Ponoc był
          piękny -w stylu póżnogotyckim.Został rozebrany
          do 1834 roku.Z powodu braku
          pieniedzy na utrzymanie i remont tak okazałego
          obiektu .

          Sam natomiast pomnik Walki i Męczeństwa Ziemi
          Bydgoskiej "wyrzezbił" nam
          warszawiak ,prof. Franciszek Masiak (może ktoś
          słyszał ?).
          Pomnik przedstawia ponoć grupę postaci w
          momencie egzekucji.
          Ciekawe . Ten pomnik nie dość ,ze warszatowo
          lichy ,przeskalowany ,to jeszcze
          merytorycznie wygląda na naciągany.
          Postacie z pomnika ,zbite w grupke ,sugerują
          raczej ,ze zostały otoczone .Jest
          nawet twarz z tyłu pomnika.Do tego jeszcze ta
          postać klęcząca ,zasłaniająca
          swym ciałem innych .
          Oj patos chyba poniósł twórcę w slepy zaułek.
          Ocieramy sie o kłamstwo,kicz czy
          tanie granie ?
          Mam zdjęcie na którym widać 5 straceńców (tylu
          jednorazowo zabijano ?) w
          jednym rzędzie ,oddalonych od siebie po ok 1,5
          metra .
          • Gość: atomski Re: na złom!!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 00:19
            Scena była bardzo statyczna .Ale wcale przez to nie mniej dramatyczna .
            Z jedej strony pluton egzekucyjny .Na przeciw
            ustawiano w linii
            prostej ,równolegle do sciany muzeum ,po kilku
            nieboraków . Cztery z pięciu
            osób stoją spokojnie .Stoją na baczność .Piąta
            osoba płacze. Dłonie ma na
            wysokości piersi.
            Przerażająca scena ,prawda ? Każdy z nas się
            cieszy ,ze go tam nie było.
            Tymczasem autor pomnika poszedł na całość .
            Przerobił scenę na
            dynamiczną .Wszyscy ręce w górze ,zbici w grupkę
            i do tego jeszcze ta postać
            klęcząca...


            ... i dlatego uważam ,ze ten pomnik powinien jak
            najszybciej zniknąc ze
            Starego Rynku . Nie zasługuje po prostu ,by
            bydgoszczanom przypominać o
            wrześniu 1939 roku .

            Chyba starczy . Nie sądzę bym kogoś
            przekonał ,kto podpisał petycję w sprawie
            obrony pomnika .Mam na to zbyt mała wiedze
            historyczną i zbyt mało czasu by ją
            posiąść i dyskutować na powaznym poziomie.
            Dobrze natomiast ,ze się okazało ,ze jest sporo
            osób ,które są gotowe go
            bronić .Nie sądziłem ,ze to ma na tyle powazną
            skalę.

            koniec cytatu
    • Gość: Karp Piękna fontanna "Potop" IP: *.stmnca.adelphia.net 26.01.03, 11:54
      Pomniki socrealizmu, włącznie z tym straszydłem na Starym Rynku, należałoby,
      moim zdaniem:
      1. albo sprzedać zwariowanym kolekcjonerom kuriozów za ciężki szmal. W Ameryce
      jest wiele bogatych jołopów. A za uzsykane pieniądze odbudować rzeźbę
      fontanny “Potop” w Parku Kazimierza Wielkiego. (Pewnie trzeba będzie dołożyć do
      funduszu odbudowy ze składek.)
      2. albo przetopić te arcydzieła na rzeźbę fontanny.

      Fontannę i rzeźbę “Potop” zbudowano w 1904-5 roku za kościołem Piotra i Pawła
      przy Pl. Wolności (jeżeli ktoś nowy nie wie). Odlano jej fragmenty i części
      scalono śrubami i spawami na miejscu budowy.

      Dokumentacja budowy, rachunki, korepondencja znajdują się w Archiwum Państwowym
      przy ul. Dworcowej – ok. 400 stron. Archiwum oferuje kserokopie po 2 zł/strona.
      Fontanna kosztowała w 1904 (z uposażeniem Loepckego?) 100 000 marek.
      Pomnik Łuczniczka, też Loepckego, w 1910 – jako tzw. gotowiec była tańsza -
      tylko 5840 marek.
      Niestety nie ma tam rysunków technicznych rzeźby.

      “Archiwum Państwowe w Bydgoszczy uprzejmie informuje, że w aktach władz miasta
      Bydgoszczy sprzed 1920 roku zachowały się 2 (dwie) teczki akt, około 400
      stron, z lat 1897-1920 dotyczące budowy pomnika i fontanny "Potop" w
      Bydgoszczy.
      Dyrektor
      dr Janusz Kutta”

      Archiwum Państwowe
      ul. Dworcowa 65
      85-009 Bydgoszcz
      tel. centrala (052) 322 96 76
      e-mail:dz.info@archiwum .bydgoszcz.pl
      www.archiwum.bydgoszcz.pl/
      Ale istnieje kopia bydgoskiego “Potopu” w mieście Coburg w Bawarii. My mieliśmy
      oryginał rzeźbiarza Ferdynanda Loepcke, autora “Łuczniczki”. On postawil sobie
      kopię naszego “Potopu” w Ogrodie Róż w swoim rodzinnym mieście Coburg w
      Bawarii. (NB - z Coburga pochodzi mąż królowej Victorii, książę Albert,
      faktyczny twórca mocarstwa brytyjskiego, “Victorian Age”.)

      Pan R. Jasiakiewicz, b. Prezydent Miasta, odwiedził Stadtverwaltungsamt (Urząd
      Miejski) Coburg. Oba miasta zawarły przyjaźń formalnie. Przy okazji, jak mnie
      poinformowano, mówiono o pomocy miejscowych fachowców poprzez Handwerskammer
      dla Bydgoszczy w odbudowie rzeźby. Tamtejsza fontanna “Potop” stoi w Ogrodzie
      Róż (Rosengarten). Kopię można zrobić przez trasowanie 1:1, albo sposobem
      digitalnym.

      Po powrocie Pan Prezydent widocznie nie mógł zgonić pieniędzy. To wykorzystał
      ktoś z Rady Miasta i ruszył z propozycją budowy szkarady-pomnika Kazimierza
      Wielkiego: rzeźby przedstawiającej chłopa na ośle.

      Moje zdanie jest takie: Kazimierz I. nie był “Wielki” dla Polaków, a dla
      Bydgoszczy nie zrobił nic prócz podpisania zaległego uznania praw miejskich.
      Niechaj proponenci postawią sobie Kazimierza, króla chłopków, jak go nazywali
      Polacy, w Kazimierzu nad Wisłą. Zagranicą też by dla niego znaleźli adekwatną
      lokalizację. On zadłużył kraj śmiertelnie na lichwę 46%. Proszę zajrzeć do
      kronik, intercyz i rachunków, które się zachowały. Te długi przyniosły krajowi
      taką samą ruinę co długi Salomona. On zastał Polskę drewnianą, a zostawił
      zrujnowaną. Lichwiarzy zaś utuczył tłustych.

      Natomiast fontanna cieszyła się popularnościa pokoleń Bydgoszczan. Około 1944
      Niemcy rozebrali trzy rzeźby z bronzu i przetopili je na materiały wojenne.

      Pozostały przepiękne obrzeża z różowawego piaskowca o niezwykle harmonijnych
      proporcjach i wysmukleniach rozciągających się na cały park, “organizujących
      przestrzeń”. Otoczenie fontanny roślinnością przez prawdziwego artystę-
      projektanta, a nie jakieś damsels z ogrodnictwa miejskiego, przywróciłoby sercu
      miasta dawne, pogodne tętno pór roku.

      Czyż Mickiewicz nie napisał: Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię
      stracił?

      Spójrzże jaka piękna była i okazała:

      w Parku Kazimierza
      www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35592,1239622.html

      w Ogrodzie Róż / Rosengarten in Coburg (Bayern):
      www.stadt.coburg.de/politik.asp?mid=59&uid=170&iid=919http://www.stadt.coburg.de/coburg.asp?mid=59&uid=170&iid=907
      Urząd Miejski / Stadtverwaltung Coburg
      www.stadt.coburg.de/politik.asp

      Wykonawcą może być Odlewnia Dzwonów i Pomników Wacław i Anna Felczyńscy w
      Gliwicach
      44-100 Gliwice, ul. Jana Śliwki 86
      tel./fax (032) 331 38 38
      Gdyby nie ona, to jest kilka ludwisarni w Niemczech, które nawet przejmą
      sporządzenie rysunku i kopii do wykonania form odlewu.

      Są również w USA itd.

      Proponuję skrzyknięcie Komitetu Odbudowy Fontanny (KOF) i kontynuowanie
      odbudowy tam, gdzie Pan Prezydent Jasiakiewicz przerwał pracę.

      Kto zajmuje się pomnikami w mieście obecnie? Na przełomie lat 60-70 pomnikami w
      całym kraju zajmował się niejaki Mieczysław Moczar, ale skoro jego już nie ma,
      należałoby tylko obezwładnić intruzywne inicjatywy w Radzie Miejskiej.

      Gdybym był na miejscu, a dał sobie czas, to fontanna stanęłaby w dwa lata, tj.
      w 50-lecie jej budowy, w 2004 roku.

      • Gość: Karp Re: Piękna fontanna 'Potop' IP: *.stmnca.adelphia.net 26.01.03, 12:04
        Jeszcze raz adresy fotografii fontanny:

        w Parku Kazimierza

        www1.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35592,1239622.html



        w Ogrodzie Róż / Rosengarten in Coburg (Bayern):

        www.stadt.coburg.de/politik.asp?mid=59&uid=170&iid=919
        www.stadt.coburg.de/coburg.asp?mid=59&uid=170&iid=907


        Urząd Miejski / Stadtverwaltung Coburg

        www.stadt.coburg.de/politik.asp
        • Gość: atomski Re: Piękna fontanna 'Potop' IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 18:51

          Z pomnikiem POTOP to jest pewien kłopot . O ile się nie mylę to w Coburgu jest
          rzeżba ,ale jednak trochę inna . Raz ,ze niemiecka kopia składa się (na ile mi
          wiadomo ) tylko z głównej grupy figuralnej .Brakuje pozostałych dwóch . Dwa –
          porównując zdjęcia niemieckie z pocztówkami polskiej rzeźby mam wrażenie ,ze
          polska wersja mężczyzny dzwigającego omdlałą kobietę ,jest nieco
          inna . „Polski” mężczyzna stoi wyprostowany –niemiecki w jakimś
          półprzysiadzie . Zwisająca kobieta też inaczej „wisi” . Różnica jest spora .
          Nie ma mowy o wpływie perspektywy ,błędach reprodukcji .Mysł ogólna jest ta
          sama .ale wykonanie inne.
          Porównywałem dwa różne zdjęcia bydgoskiego Potopu ze zdjęciami niemieckiego .
          To nie jest więc ta sama rzeźba . Do tego brak grupy : „niedzwiedzicy”
          i „męzczyzny walcząego z wężem”.

          W sumie dobrze to i źle .
          Dobrze ,bo po co robić kopię czegoś co już stoi ? Kopie kopii . Pozostaje
          nieprzyjemna świadomość ,dyskomfort .Fajnie ,ze wróciło ,ale z czego tu być
          dumnym ????
          Wiec jeśli ta rzeźba w Coburgu nie jest taka sama ,to samo dobrze .

          Żle ,dlatego ,ze nie bardzo jest jak zrobić ten pomnik ,jeśli nie zachowały się
          żadne plany .Mam nadzieję ,ze się gdzies jednak zachowały .
          Ale koszt będzie i tak sporo wyższy .


          • Gość: Karp Re: Piękna fontanna 'Potop' IP: *.stmnca.adelphia.net 26.01.03, 23:55
            Gość portalu: atomski napisał(a):

            > W Coburgu jest rzeżba, ale jednak trochę inna . Raz, ze niemiecka kopia
            > składa się tylko z głównej grupy figuralnej. Brakuje pozostałych
            > dwóch po bokach.
            > Porównując zdjęcia niemieckie z pocztówkami polskiej rzeźby mam wrażenie ,ze
            > polska wersja mężczyzny dzwigającego omdlałą kobietę ,jest nieco
            > inna. „Polski” mężczyzna stoi wyprostowany –niemiecki w jakimś
            > półprzysiadzie. Zwisająca kobieta też inaczej „wisi”. Różnica jest spora.
            > brak grupy : „niedzwiedzicy" i „męzczyzny walcząego z wężem”.
            >
            > Mam nadzieję ,ze plany się gdzies jednak zachowały .
            > Ale koszt będzie i tak sporo wyższy .

            Uszanowanie, kolego atomski, Twoje uwagi są jakby zaczęciem roboty.

            Dotychczas znane nam fakta:

            1. Istniejąca “kopia” rzeźby fontanny w Coburgu różni się od naszego,
            bydgoskiego oryginału ustawieniem figury na szczycie, oraz kilkoma szczegółami
            i ma tylko część środkową z trzech.

            2. Istnieje olbrzymia ilość fotografii z różnych kątów widzenia.

            3. Istnieje 400 stron dokumentacji w Archiwum Państwowym przy ul Dworcowej.

            4. Może istnieją zdjęcia z demontażu.

            Mając 1 i 2, możliwe jest bardzo dokładne, jeśli nie zadawalająco identyczne,
            wykonanie modelu 1:1 dla wykonania form odlewniczych.
            Czyli pierwszą, fizyczną trudność, która warunkuje drogę do realizaji, można,
            zakladam, fizycznie pokonać.

            Od czego zacząć?

            Zebrać fotografie i porozmawiać z artystą rzeźbiarzem-kopistą i odlewnikiem.

            Kosztorys rozłożyć na dwa niezależne etapy:
            - kosztorys przygotowania dokumentacji dla sporządzenia kocztorysu;
            - kosztorys dla całości odbudowy.

            Co zawierałoby przygotowanie materiału, na podstawie którego rzeźbiarz-kopista
            i odlewnik sporządziliby kosztorys wstępny?

            Żeby na to odpowiedzieć, trzebaby poświęcić sporo roboczogodzin na
            skolekcjonowanie danych. To też kosztuje, a więc kasa miejska niech zadzwoni i
            praca społeczna się włączy, bo inaczej nie ruszymy z miejsca (tak jak samochód,
            potrzebujemy rozbieg na pierwszym biegu).
            Do tego potrzebna jest szybka decyzja Rady Miejskiej.

            Na czyim biurku w Urzędzie Miejskim znajdzie się koordynowanie i nadzór
            Komitetu Odbudowy Fontanny (KOF)?

            Kolego atomski, kto jest najbardziej predestynowany i ma czas wolny na
            prowadzenie KOF-u; w czynie społecznym na początek?


            Rozpytanie o wykonawstwo odbudowy można zacząc od:

            prof. Wincenty Kucma
            ASP – Wydział Form Technicznych
            w Krakowie

            Wacław Felczyński
            Odlewnia Dzwonów i Pomników
            w Gliwicach


















            jest możliwe
            Rzeźba w Coburgu, jakkolwiek w kilku szczegółach różna, pośluży do sporządzenia
            modelu 1:1 dla wykonania form odlewniczych.



            Kwestia sporządzenia modelu:
            , ale wystarczyłaby ona do sporządzenie modelu skali 1:1, jako wyjścia do
            rzeźby-modelu, np. pomocy w ocenie rozmiarów.
            Należałoby skompletować je w jedną teczkę i sporządzić powiększenia.


            • Gość: atomski Re: Piękna fontanna 'Potop' IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 00:29
              Gość portalu: Karp napisał(a):

              > Gość portalu: atomski napisał(a):
              >
              > > W Coburgu jest rzeżba, ale jednak trochę inna . Raz, ze niemiecka kopia
              > > składa się tylko z głównej grupy figuralnej. Brakuje pozostałych
              > > dwóch po bokach.
              > > Porównując zdjęcia niemieckie z pocztówkami polskiej rzeźby mam wrażenie ,
              > ze
              > > polska wersja mężczyzny dzwigającego omdlałą kobietę ,jest nieco
              > > inna. „Polski” mężczyzna stoi wyprostowany –niemiecki w
              > jakimś
              > > półprzysiadzie. Zwisająca kobieta też inaczej „wisi”. Różnica
              > jest spora.
              > > brak grupy : „niedzwiedzicy" i „męzczyzny walcząego z wężem
              > 221;.
              > >
              > > Mam nadzieję ,ze plany się gdzies jednak zachowały .
              > > Ale koszt będzie i tak sporo wyższy .
              >
              > Uszanowanie, kolego atomski, Twoje uwagi są jakby zaczęciem roboty.
              >
              > Dotychczas znane nam fakta:
              >
              > 1. Istniejąca “kopia” rzeźby fontanny w Coburgu różni się od naszeg
              > o,
              > bydgoskiego oryginału ustawieniem figury na szczycie, oraz kilkoma
              szczegółami
              > i ma tylko część środkową z trzech.
              >
              > 2. Istnieje olbrzymia ilość fotografii z różnych kątów widzenia.
              >
              > 3. Istnieje 400 stron dokumentacji w Archiwum Państwowym przy ul Dworcowej.
              >
              > 4. Może istnieją zdjęcia z demontażu.
              >
              > Mając 1 i 2, możliwe jest bardzo dokładne, jeśli nie zadawalająco identyczne,
              > wykonanie modelu 1:1 dla wykonania form odlewniczych.
              > Czyli pierwszą, fizyczną trudność, która warunkuje drogę do realizaji, można,
              > zakladam, fizycznie pokonać.
              >
              > Od czego zacząć?
              >
              > Zebrać fotografie i porozmawiać z artystą rzeźbiarzem-kopistą i odlewnikiem.
              >
              > Kosztorys rozłożyć na dwa niezależne etapy:
              > - kosztorys przygotowania dokumentacji dla sporządzenia kocztorysu;
              > - kosztorys dla całości odbudowy.
              >
              > Co zawierałoby przygotowanie materiału, na podstawie którego rzeźbiarz-
              kopista
              > i odlewnik sporządziliby kosztorys wstępny?
              >
              > Żeby na to odpowiedzieć, trzebaby poświęcić sporo roboczogodzin na
              > skolekcjonowanie danych. To też kosztuje, a więc kasa miejska niech zadzwoni
              i
              > praca społeczna się włączy, bo inaczej nie ruszymy z miejsca (tak jak
              samochód,
              >
              > potrzebujemy rozbieg na pierwszym biegu).
              > Do tego potrzebna jest szybka decyzja Rady Miejskiej.
              >
              > Na czyim biurku w Urzędzie Miejskim znajdzie się koordynowanie i nadzór
              > Komitetu Odbudowy Fontanny (KOF)?
              >
              > Kolego atomski, kto jest najbardziej predestynowany i ma czas wolny na
              > prowadzenie KOF-u; w czynie społecznym na początek?
              >
              >
              > Rozpytanie o wykonawstwo odbudowy można zacząc od:
              >
              > prof. Wincenty Kucma
              > ASP – Wydział Form Technicznych
              > w Krakowie
              >
              > Wacław Felczyński
              > Odlewnia Dzwonów i Pomników
              > w Gliwicach
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              >
              > jest możliwe
              > Rzeźba w Coburgu, jakkolwiek w kilku szczegółach różna, pośluży do
              sporządzenia
              >
              > modelu 1:1 dla wykonania form odlewniczych.
              >
              >
              >
              > Kwestia sporządzenia modelu:
              > , ale wystarczyłaby ona do sporządzenie modelu skali 1:1, jako wyjścia do
              > rzeźby-modelu, np. pomocy w ocenie rozmiarów.
              > Należałoby skompletować je w jedną teczkę i sporządzić powiększenia.


              Na początek przepraszam za przejęzyczenie . Oczywiście Potop to fontanna nie
              pomnik (jak napisałem wczesniej ).

              Obecny konserwator o fontannie wie teraz mniej niż my na forum : ))))))
              A to on powinien wiedzieć najwięcej . To u niego powinna być dokumentacja .
              Twierdzi ,ze nie ma .Bator świetnie okreslił jego postawę a propos odbudowy
              Róży Wiatrów na Al. Mickiewicza .

              Nie mam pojęcia do kogo się zwrócić . Może potrzeba dojścia do Jasiaka ?
              On dośc poważnie kombinował .Moze wiedzieć na ile wyceniono "odbudowę" i
              wiedziec gdzi ei w jakim stanie jest dokumentacja ,oraz co go zniechęciło.
              Nie mam dojść w Urzędach . Nie to pokolenie .Nie to miejsce .

              Jaką widzisz strategię dla komitetu ?
              Co sobą wnosi ,kogo potrzebuje by osiągnąć cel ?


              • Gość: Karp Re: Piękna fontanna 'Potop' IP: *.stmnca.adelphia.net 27.01.03, 07:52
                Pozdrowienia, szanowny kolego atomski,

                Potrzebuję, my potrzebujemy “our man in town”, naszego człowieka, co
                zainicjowałby Komitet Odbudowy Fontanny na miejscu, w Bydgoszczy.

                Na początek:

                1. Nasz człowiek poszedłby do Prezydenta Jasiaka i zebrał relację o tym, jakie
                on otrzymał zapewnienia w Urzędzie Miejskim w Coburgu pod czas swojej tam
                wizyty.

                2. Znalazłby biurko w Urzędzie Miejskim i osobę za nią odpowiedzialną za akcje
                jak odbudowa “Potopu”.

                3. Zrelacjonowałby to tutaj.

                4. Utworzyłby grupę społeczników-entuzjastów odbudowy, która dysponowałaby e-
                mail-em, faxem i telefonem.

                Pukać by trzeba do Pani Pieniążek w Urzędzie Miejskim i pytać o 2.

                Mając informacje 1-3 i co najmniej jedną osobę na miejscu, moglibyśmy przyłożyć
                się do rozpatrzenia za-i-przeciw wykonalności naszego marzenia o fontannie
                technicznie, organizacyjnie i finansowo.

                Dalej należałoby ukonstytuować komitet zbiórki pieniędzy. Wierzę, że dojciemy
                do tego etapu choć “dmie wichura, słota, błoto, ładny kram, to cóż znaczy dla
                piechura choćby nawet diabeł sam, bo dla naszej kompanii szturmowej nie ma
                przeszkód i nie ma złych dróg, hej, nie ma dróg!…” Takie piosenki śpiewaliśmy w
                harcerstwie, to weszło w krew i na starość się przydało.
              • Gość: Karp Re: Piękna fontanna 'Potop' IP: *.stmnca.adelphia.net 27.01.03, 07:57
                Pozdrowienia, szanowny kolego atomski,

                Potrzebuję, my potrzebujemy “our man in town”, naszego człowieka, co
                zainicjowałby Komitet Odbudowy Fontanny na miejscu, w Bydgoszczy.

                Na początek:

                1. Nasz człowiek poszedłby do Prezydenta Jasiaka i zebrał relację o tym, jakie
                on otrzymał zapewnienia w Urzędzie Miejskim w Coburgu pod czas swojej tam
                wizyty.

                2. Znalazłby biurko w Urzędzie Miejskim i osobę za nią odpowiedzialną za akcje
                jak odbudowa “Potopu”.

                3. Zrelacjonowałby to tutaj.

                4. Utworzyłby grupę społeczników-entuzjastów odbudowy, która dysponowałaby e-
                mail-em, faxem i telefonem.

                Pukać by trzeba do Pani Pieniążek w Urzędzie Miejskim i pytać o 2.

                Mając informacje 1-3 i co najmniej jedną osobę na miejscu, moglibyśmy przyłożyć
                się do rozpatrzenia za-i-przeciw wykonalności naszego marzenia o fontannie
                technicznie, organizacyjnie i finansowo.

                Dalej należałoby ukonstytuować komitet zbiórki pieniędzy. Wierzę, że dojdziemy
                do tego etapu choć “dmie wichura, słota, błoto - ładny kram! To cóż znaczy dla
                piechura - choćby nawet diabeł sam, bo dla naszej kompanii szturmowej nie ma
                przeszkód i nie ma złych dróg, hej, nie ma dróg!…”

                Takie piosenki śpiewaliśmy w harcerstwie, to weszło w krew i na starość się
                przydało.
                • nodorf Re: Piękna fontanna 'Potop' 27.01.03, 15:51
                  Wydaje mi się, że wśród aktywnych forumowiczów (także zabierających głos w
                  sprawie Potopu) jest co najmniej jedna osoba, która mogłaby na miejscu popchnąć
                  temat nieco do przodu. Jednak dopóki ona sama nie wyrazi swojego
                  zainteresowania, głupio mi wskazywać ją palcem, bo może sobie tego nie życzy.
                  Nie wiem, Karp, czy możesz być jeszcze bardziej przekonujący...
    • Gość: ispan Z Pl. Teatralnego... pomysł na pub:-) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.01.03, 15:58
      Te rzeźby można by usunąć. Są trochę zniszczone i szare, ale mają swój urok i potencjał. Proponuję je
      przenieść albo na park na Wzgórzu Wolności (jak on się nazywa? Na skarpie????), albo sprzedać
      komuś kto by zrobił pub w stylu PRL:-)
      Ale byłby czad! Siedzieć wśród socrealistycznych rzeźb i pamiątkach po komuniźmie!!! Na pewno takich
      pamiatek pełno by się znalazło w magazynach szkół i mieszkańców. I jeszcze jakaś stara syrenka lub
      warszawa ze złomu...
      To byłoby miejsce:-)))
      pozdr
      • Gość: atomski Re: Z Pl. Teatralnego... pomysł na pub:-) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 18:14
        Ojejjeeej !!!
        Ale się wygłupiłem : )
        To zdjęcie ze strony Coburga przekłamuje . Jest ściśnięte w pionie .
        Ojjejeejj !!!!
        Ale się wygłupiłem : ))

        Polecam puknąć prawym przyciskiem myszy na tym zdjęciu z parkiem i rzezbą w
        oddali.
        Potem „zapisz jako” i zrzucić na twardy dysk .
        Okazuje się ,ze jest sporej wielkości i niezłej jakości (choć na stronie www.
        nie wygląda ) i daje dobry pogląd na scenerię w jakiej znajduje się rzeźba .

        Tak więc jest to jednak ta sam rzeźba . Jedyna pociecha więc w tym ,ze
        niemieckiej brakuje do „całości” pozostałych dwóch grup .



        p.s. Ja z kolei myslę,ze trzeba bedzie podkręcić media (GW ???).Tylko najpierw
        faktycznie nalezałoby się dowiedzieć czegoś więcej.
        Ponoc gdzieś jest nawet świeża kalkulacja kosztów pomnika .
        bator1 mógłby coś wiedziec ,ale zawierucha na stołkach chyba mu
        zaszkodziła .Zniknął : ((((((((

        • bator1 Ty, atom! 27.01.03, 20:35
          Hmm, i kto tu komu wypomina nieobecność???
          Jak tam lektura białej księgi?
          Może wątek na temat wrażeń z tejże lektury?

          Wogóle pusto jakoś. Patologii i frustracji nie liczę - tego mamy epidemię...
          Eeech, nie będę już się wywewnętrzniał bo znowu zbiegną się hieny

          pozdrowy

          ps. A co do wichru: patrzę z oddali, a stołek był jeszcze rano na swoim
          miejscu :-))))
          • Gość: atomski Re: Ty, atom! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 22:33
            Białą Księge dopiero zacząłem .Ze względu na watpliwości i sprzeczki forumowe
            natury historycznej pochłaniałem tomiska historii Polski .

            Pamiętnikiem Gapia delektuję - teraz -się przed każdym zaśnięciem .To jest jak
            biblia : ))

            Początek nie wróżył nic dobrego (prawie jak encyklopedia -hasło -wyjasnienie ).
            Z kazda nastepną stroną jest coraz lepiej .
            Intrygujące sa te prztyczki w kierunku Sulimy-Kamińskiego : ))
            Chyba się nie lubili : ))

            Swoją droga ciekawe czy jeszcze mozna go (Pamietnik )kupić ?
            Moze warto odswiezyc watek i nagonić PTTK -owi nowych klientów ???


            p.s. Czy masz pojęcie gdzie może się znajdowac kosztorys zrobiony na polecenie
            chyba nawet Jasiaka ? Dlaczego on zrezygnował ? Musiał to być straszny
            powód ,bo z byle powodu Jasiakieicz nie odmówiłby sobie kolejnego dowodu na
            swoją wielkość (dla potomnych - z tabliczka z czyjej inicjatywy -jak hala
            Łuczniczka )

            Mam wrażenie,ze gdybym ja zaczął gmerać ,tylko bym szkód narobił .

            Pozdrawiam .
            • Gość: gulczas87 Zostawić jak jest IP: *.awacom.pl 27.01.03, 22:52
              Ja bym zostawił te PRL owskie rzeźby na miejscu, w Bydgoszczy i tak jest szaro
              i smutno, raczej wątpie że nasze miasto ma $ na wymianę pomników na lepsze lub
              na fontanny. Lepiej zamiast wymieniać niech odbudują potop bo te rybki koło
              kościoła św. Piotra i Pawła są straszne...

              PS. Wiadomo od zawsze że wyjątek potwierdza regółę, więc usuńcie 2 pomniki
              jeden nijakiego Mikołaja K. (bardziej to przypomina Madonnę) i to coś na środku
              Starego Rynku, prawie tak odraża jak Kaskada...
              cze pozdr
            • bator1 Re: Ty, atom! 28.01.03, 11:23
              Noo, żyjesz :-)))

              Białą ksiązką można się tylko delektować - to nie tylko chyba najlepsza pozycja
              o B. jako takiej (okres na okładce jest bardzo umowny), ale do tego napisana po
              polsku. Autorów I tomu Historii B. należałoby pod tym wzgledem wystawić na
              pośmiewisko na rynku i byłby to zbożny uczynek :-)))

              Prztyczki co do S-K są aż nadto widoczne, ale niemal bez wyjątku merytoryczne.
              Wypada jednak pamietać, że S-K pisał powieść (trylogia wyszła jakos tak przy
              okazji) bez ambisji naukowych. To raczej zapis mentalności pewnej grupy
              społecznej, którą wojna odesłała w niebyt. Dzieło R. wyszło spod pióra
              zawodowego historyka i humanisty o potwornie szerokich horyzontach (polecam
              smakowity fragment o języku podręcznika dla piechoty!). R. jako jedyny chyba
              zdobył się na ogólniejszą refleksję spustoszeń jakich dokonali Niemcy i tzw.
              władza ludowa. Ale to temat na inny wątek...

              Co do Twojego pytania o Coburg: był tam jeszcze Sapalski, otrzymał obietnice
              pomocy, powiedzmy logistycznej, ze strony tamtejszych władz. Rzecz przerwały
              spodziewane koszty (chyba rzędu 200 tys. zł, ale głowy nie daję) no i koniec
              kadencji Sapalskiego. Swoją drogą to jakaś dziwna prawidłowość - on też chciał
              stawiać monumentalny pomnik - to miał być zdaje się ogromny gen. Dąbrowski, na
              wzgórzu swojego imienia i sowicie podświetlony :-))))

              pozdrowy
              • nodorf Re: Ty, atom! 28.01.03, 12:00
                bator1 napisała:

                > R. jako jedyny chyba
                > zdobył się na ogólniejszą refleksję spustoszeń jakich dokonali Niemcy

                Bądźmy rzetelni. Nie tylko o spustoszeniach jest tam mowa. O dziwo,
                Raszewskiemu zdarza się także komplementować Niemcy i Niemców okresu okupacji
                (np. niezawodność poczty, spektakle teatralne). Rozwiewa też mit rzekomo
                przymusowego deutschowania.

                • bator1 Re: Ty, atom! 28.01.03, 13:31
                  Dlaczego: o dziwo? Wydaje mi się, że bardzo sprawiedliwie i rzetelnie opisał
                  współistnienie. Tak samo jak jednoznacznie ocenił zniszczenie B. jako
                  społeczności, przez Niemców właśnie. Jeśli zestawić negatywne postacie tej
                  narodowości, to chodzi przede wszystkim o funkcyjnych nazistów nasłanych tu z
                  Reichu...
                  Po przeczytaniu skandalicznego - moim zdaniem - wywiadu z prof. Jastrzębskim na
                  temat wydarzeń 3 września, straciłem nadzieje na rzetelniejsze opracowanie tego
                  tematu z polskiej strony. Skrócona z koniecznosci refleksja R. pozostanie chyba
                  na długo najrozsądniejszym 'opracowaniem" problemu...
            • Gość: Fore Re: Ty, atom! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 11:31
              Gość portalu: atomski napisał(a):


              >
              > Pamiętnikiem Gapia delektuję - teraz -się przed każdym zaśnięciem .To jest
              jak
              > biblia : ))

              To jest nas już kilkoro:)))

              >
              > Swoją droga ciekawe czy jeszcze mozna go (Pamietnik )kupić ?
              > Moze warto odswiezyc watek i nagonić PTTK -owi nowych klientów ???
              >
              Mozna, ja kupiłam całkiem niedawno.
              Fragmenty czytam na głos memu Lubemu, bo on nie do końca tutejszy:))
              Nadal jestemm za wprowadzeniem chociaż fragmentów do programu nauczania czy jak
              tam to się nazywa.
              Pzdr
    • Gość: Karp "ZA ROK POTOP" IP: *.stmnca.adelphia.net 28.01.03, 00:12
      No więc, Panowie, do dzieła!

      Widzę, że nie lada wygi tu się wypowiadają bardzo rzeczowo i ze znawstwem
      sytuacji i zadania. To się chwali!
      I widzę też, że nastrój wbrew dywagacjom w temacie, jest przychylny i wszyscy,
      mimo rożnic w opiniach politycznych czy innych, jesteśmy natychmiast zgodni,
      gdy skupiamy się w chęci upiększenia naszego miasta.

      Kolego atomski, ja słyszałem zastrzeżenia z Coburga, że mogą być różnice w
      szczegółach tamtejszej kopii. Ale mamy z tysiąc fotografii oryginału, aż nadto,
      żeby rzeźbiarz-kopista ją odtworzył. Jak nazywa się konserwator miasta?

      • Gość: atomski Re: 'ZA ROK POTOP' IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 02:18
        „Noo, żyjesz :-)))”

        -bator ,ty nie żartujesz ? Ty naprawdę nie wiesz jaki ja wylewny się stałem ???
        Zajrzyj np. do watku „Bydgoszcz-inne aglomeracje” : ))))))))))
        To zdecydowanie nie jedyny taki .

        -200 tysięcy to podejrzanie mało

        „To jest nas już kilkoro:)))”

        -cieszę się Fore . Wchodzimy więc razem na zupełnie inne poziomy naszej
        świadomości o mieście .
        Co ciekawe książka jest napisana w sposób tak intrygujący ,ze żona (także nie
        pochodzi stąd ) ,podbiera mi lekturę przy każdej okazji .

        -Pisarz przemyca przy tym tyle wiedzy ,ze zazdrość zżera . Posiąść choć 1/100
        tej wiedzy .


        „No więc, Panowie, do dzieła!”

        -To znaczy ,karpiu ????
        -200 tys spodziewanych kosztów to moim zdaniem nawet nie połowa. To znaczy ,ze
        wiemy ,ze nic nie wiemy . Mam śledzić Jasiakiewicza ,przydybać ,go w bramie i
        wydusić z niego potrząsając za nogi ,gdzie jest najpełniejsza dokumentacja i
        kosztorys ???
        -Jest jeszcze jedna szansa . Zobaczymy, kto zostanie nowym architektem
        miejskim ,ale sza –by nie zapeszyć : )))))))
        By w ogóle zacząć jakąś akcje trzeba mieć trochę danych w rękach . To raz .
        Dwa :Lepiej od razu zrzucić (jak już będą dane ,konkrety ) to na jakiś patronat
        medialny ,albo zawiązać oficjalnie i głośno KOMITET ,bo moja , Twoja ,cicha ,
        indywidualna praca –w momencie wieńczenia dzieła -zostanie przechwycona przez
        kogoś i wykorzystana do udowodnienia własnej wielkości i zasług.
        Chyba,ze chcesz czekac aż będę architektem miejskim : )))
        Wtedy spokojnie to załatwię sam ,bez oglądania się : )))))))))))
        W innym wypadku preferuję „zarażenie” pomysłem przestraszonego prezydenta
        Konstantego ,nowego architekta miejskiego (jak już będzie wybrany ) czy nowego
        konserwatora (na tego bym nie liczył ) .Trzeba pokazać władzy ,czego chce
        lud : ))))))
        Są na forum np. mailowi bombardierzy : )))))))
        Można stanąć z ulotkami w czynie społecznym na Mostowej (tylko dlaczego
        ja ?? ) i zacząć namawiać przechodniów by się podpisali pod petycją .

        „Jak nazywa się konserwator miasta?”

        A nazywa się Sambor Gawiński .Dał dziś (wczoraj ) wspaniały popis w
        sprawie „Kredensu”. Pochodzi z Torunia . Tam mieszka. Przyjeżdża do nas
        do „pracy”
        Ma świetną, głęboką wiedzę i dobrze zna miasto. Jest upierdliwy w detalu
        okrutnie (to zaleta ) .Potrafi przegonić architekta po wszystkich bibliotekach
        w celu doskonalszego nawiązania do epoki jakiejś pierdoły .
        Dał się tez poznać w sprawie Rózy Wiatrów jako człowiek zupełnie pozbawiony
        energii ,animuszu (po prostu jaj brak) –bał się narazić Jasiakowi ,bo pewnie
        myslał ( to mój domysł ),ze Jasiak specjalnie kazał zlikwidować zabytkową
        mozaikę .
        Kazał więc oburzonym mieszkańcom miasta zainteresować media tym ,ze ekipa
        położyła nowy bruk w miejscu starej mozaiki (Rózy Wiatrów z początku XXw.) ,bo
        on nic nie może zrobić !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Tymczasem dopuścił do profanacji bydgoskiej starówki na ulicy Pod Blankami
        Np. nr 27 -szkoła języków obcych POLANGLO
        ,oraz to cudne sreberko w stylu hi –tech dla ubogich na lewo od szkoły .
        Gdzie się podziała wtedy owa cudowna upierdliwość ? Czyżby giętki kark był
        jednak najważniejszy ???

        Widać ,nie wszystko jedno ,kto stawia straszydło . Nie wszystko jedno kto
        niszczy zabytki . Temu panu - pa pa !!!!


        • Gość: ispan Re: 'ZA ROK POTOP' IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 08:37
          Tu się z Tobą całkowicie zgadzam. Mam nadzieję, że nowy architekt miejski będzie myślał w podobny
          sposób co Ty (tej dziedzinie:))) Z budynkiem PolAnglo to zawsze wiedziałem, że jest obskurnie brzydki,
          tyle że nie byłem i nie jestem nigdy w stanie odpowiednio przyczyn tej brzydoty opisać. Może
          nierównomienre rozłozenie (i zła proporcja do powierzczni muru) okien na fasadzie, totalnie beznadziejne
          połączenie kamienicy z niebem... (Zero okapu?). A na Jezuickiej nie wiem czy zauważyłeś, ale na "styku
          nieba i kamienicy" jest np. Rynna, a 2 kamienice dalej ten okap jast obłożony sidingiem:(((( Jak to
          wszystko przeszło i przechodzi? Ręce odpadają. Rozumiem, że gdyby Starówka była na lisćie UNESCO
          wtedy byśmy nie traktowali jej tak po macoszemu? Ale to się nigdy nie zdarzy:((((
          pozdr
          • Gość: Karp Re: 'ZA ROK POTOP' IP: *.stmnca.adelphia.net 31.01.03, 07:52
            Tak bedzie wyglądała po odbudowie:

            bydzia.pl/pocztowki/kartka.php?id=108

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka