Dodaj do ulubionych

Po co do Unii :)

IP: 81.5.147.* 27.01.03, 22:55
Jezeli inne argumenty was nie przekonuja, to moze tym mi sie uda :-)))
(z "Yes, Minister", ktory to serial bardzo polecam)

"- Britain has had the same foreign policy objective for at least the last
five hundred years - to create a disunited Europe. In that cause we have
fought with the Dutch against the Spanish, with the Germans against the
French, with the French and Italians against the Germans and with the French
against the Germans and Italians. Divide and rule, you see. Why should we
change now when it's worked so well?
- That's all ancient history, surely.
- Yes, and current policy. We had to break the whole thing [the EEC] up, so
we had to get inside. We tried to break it up from the outside, but that
wouldn't work. Now that we're inside we can make a complete pig's breakfast
of the whole thing: set the Germans against the French, the French against
the Italians, the Italians against the Dutch. The Foreign Office is terribly
pleased, it's just like old times."
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 Re: Po co do Unii :) 28.01.03, 08:06
      Nie po co , a jak i kiedy .
      • Gość: MONK Re: Po co do Unii :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 22:14
        dobreł angielski humorek:)
        • Gość: Elzbieta Miasto rozsadnych ludzi IP: *.sympatico.ca 29.01.03, 13:38
          Eurosceptyczni euroentuzjaści


          Kompromitacją organizatorów zakończył się cykl konferencji proeuropejskich
          organizowanych przez Lubelską Fundację Rozwoju, które odbywały się na terenie
          województwa lubelskiego. W piątek (24 stycznia), podczas spotkania
          organizowanego w Lubartowskim Ośrodku Kultury, okazało się, że cała akcje jest
          grubymi nićmi szyta. – pisze Jacek Tomasiak nasz stały czytelnik.

          Tego dnia w Lubartowskim LOK odbywała się konferencja pt. "Euro – wspólna
          waluta zjednoczonej europy" (część projektu "Euro, ale z orłem"). Pod gmachem
          zebrała się grupa przeciwników integracji Polski z UE reprezentowana przez
          lokalne Stowarzyszenie Awangarda Narodowa oraz przedstawicieli Młodzieży
          Wszechpolskiej. Pikieta miała cel pokojowy i informacyjny.

          Podczas kolportażu ulotek oraz rozmów uświadamiających młodych ludzi czym tak
          naprawdę jest UE okazało się, że reprezentanci tzw. Kół Proeuropejskich, które
          istnieją prawie w każdej szkole, są... przeciwnikami integracji Polski z UE.
          Młode działaczki "promujące" integrację przyznały się, że działają w takowych
          kołach tylko dlatego, że wychowawcy obiecali im w zamian wycieczkę do Francji.

          Innym miłym akcentem pikiety były słowa uznania dla organizatorów wyrażone
          przez "zwolenników UE" oraz policjantów, którzy zostali wezwani na miejsce po
          tym, jak młodzież zamiast uczestniczyć w zebraniu, wolała zostać przed
          budynkiem i wysłuchać eurosceptyków co rozwścieczyło organizatorów.

          Projekt "Euro, ale z orłem", powstaje dzięki wsparciu Narodowego Banku
          Polskiego w ramach Programu Edukacji Ekonomicznej. Jego celem jest budowanie
          wizerunku euro jako przyszłej waluty Polski. W ramach projektu realizowano
          m.in. szkolenia, seminaria i warsztaty dla nauczycieli i uczniów szkół
          średnich. Program wdrażany jest w powiatach: lubartowskim, łęczyńskim,
          łukowskim, radzyńskim i włodawskim.

          Jacek Tomasiak – czytelnik Innych Stron Integracji
          • Gość: ochman Re: Miasto rozsadnych ludzi IP: 81.5.147.* 29.01.03, 13:41
            • "Jakie Audio" wychodzi z DVD? adres: *.acn.waw.pl
            Gość: Karol 16-01-2003 12:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            zadaje to pytanie w roznych marketach i sklepach. niestety sprzedawcy
            baranieja i odpowiadaja roznie, czyli dalej nic nie wiem!? A sprawa wydaje
            sie prosta, chodzi mi oto, czy z odtwarzacza wychodzi sygnal zdekodowany
            (oczywiscie przy zgodnosci sytemu nagrania plyty i dekodera w odtwarzaczu),
            ktory bez problemu odtworze na dowolnym wzmacniaczu z dowolnym sytemem
            dookolnym np. plyta DTS a wzmacniacz Dolby Prologic. Bedzie dobrze, czy nie?
            Pozdrawiam.


            • Re: 'Jakie Audio' wychodzi z DVD?
            pacio 16-01-2003 14:45 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Normalny sygnał audio w wydaniu stereo.
            Oczywiście z wyjścia "audio"


            • Re: 'Jakie Audio' wychodzi z DVD? adres: *.acn.waw.pl
            Gość: Karol 16-01-2003 15:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Czyli nie ma znaczenia, jaki zostanie uzyty we wzmacniaczu system
            dzwieku
            dookolnego, wazna jest tylko zgodnosc systemow przy odczycie
            plyty!? Jesli tak
            jest w istocie, to odpadlby mi problem zakupu wzmacniacza, ktory ma
            tylko
            Surround i Dolby Prologic.
            Pozdrawiam.


            • Re: 'Jakie Audio' wychodzi z DVD? adres: *.mcbone.net /
            *.pppool.de
            Gość: Ing. elec. 16-01-2003 17:02 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            Hi
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > Czyli nie ma znaczenia, jaki zostanie uzyty we wzmacniaczu
            system dzwieku
            > dookolnego, wazna jest tylko zgodnosc systemow przy odczycie
            plyty!? Jesli
            tak
            > jest w istocie, to odpadlby mi problem zakupu wzmacniacza,
            ktory ma tylko
            > Surround i Dolby Prologic.

            Z normalnego, dwukanalowego wyjscia analog audio wychodzi to, co
            producent
            plyty uznal za stosowne. Najczesciej jest to downmix stereo z
            obecnego na
            plycie 5.1.

            Niektore plyty (raczej te starsze plyty, albo nowsze wydania
            filmow z lat
            siedemdziesiatych i osiemdziesiatych) maja w opcjach dzwiekowych
            mozliwosc
            wybrania sciezki dzwiekowej 2kan. surround.

            Niektore odtwarzacze robia z downmixu stereo pseudo surround
            (specjalna nastawa
            w setupie), ale wyniki sa dosc rozne, zalezne od samego
            odtwazacza, jak i od
            programu.

            > Pozdrawiam.

            Pozdr.
            I.


            • Re: 'Jakie Audio' wychodzi z DVD? adres: *.kghm.pl
            Gość: m_ing 18-01-2003 13:44 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > Czyli nie ma znaczenia, jaki zostanie uzyty we wzmacniaczu
            system dzwieku
            > dookolnego, wazna jest tylko zgodnosc systemow przy odczycie
            plyty!? Jesli
            tak
            > jest w istocie, to odpadlby mi problem zakupu wzmacniacza,
            ktory ma tylko
            > Surround i Dolby Prologic.
            > Pozdrawiam.

            na analogowym wyj stereo masz stereo PCM, chyba że masz w
            odtwarzaczu dekoder i
            wyj. 5.1 analogowe, ale wtedy we wzmacniaczu musisz mieć wejście
            na kazdy z
            6kanałów


            • Mylisz pojecia adres: *.mcbone.net / *.pppool.de
            Gość: Ing. elec. 18-01-2003 22:19 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            Gość portalu: m_ing napisał(a):
            >
            > na analogowym wyj stereo masz stereo PCM, chyba że masz w
            odtwarzaczu dekoder
            > i
            > wyj. 5.1 analogowe, ale wtedy we wzmacniaczu musisz mieć
            wejście na kazdy z
            > 6kanałów

            Raczysz bladzic.

            Z wyjscia analogowego stereo pod zadnym pozorem nie wychodzi
            PCM, albowiem PCM
            (pulse code modulation) to niekomprymowany zapis cyfrowy (na
            plytach
            najczesciej stereo, 16 bit, fs 44 kHz). Z wyjscía analogowego
            wychodzi
            wylacznie sygnal analogowy :->
            A w jakim formacie wczesniej zostal zakodowany, to inna
            sprawa.

            Jesli producent _plyty_ w swej niezmierzonej madrosci raczyl
            obok DD czy tez
            DTS dodac sciezke w PCM, tenze format wyjdzie przez wyjscie
            _cyfrowe_
            odtwarzacza. Jako taki moze byc dekodowany nie tylko przez
            wzmacniacze AV z
            dekoderami cyfrowymi, ale takze przez np. rejestratory MD
            (ktore bez dysku w
            napedzie pracuja jako calkiem niezle przetworniki cyfrowo-
            analogowe).

            Jesli na plycie (90 % tytolow, wyjatek stanowia przewaznie
            opery i muzyka zwana
            przez masy "powazna") PCM nie ma, nie uswiadczysz takiegoz i
            na zadnym wyjsciu
            odtwarzacza, z dekoderem 5.1, li tez bez.

            Pozdr.
            I.


            • Re: Mylisz pojecia adres: *.kghm.pl
            Gość: m_ing 20-01-2003 11:08 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            racja
            przyciołem post i jakoś tak zostało bez sensu


            • Re: Mylisz pojecia adres: *.kghm.pl
            Gość: m_ing 20-01-2003 11:11 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            co jest? :(
            ciąłem - oczywiście



            • Re: 'Jakie Audio' wychodzi z DVD? adres: *.ne.client2.attbi.com
            Gość: Mr. T 17-01-2003 06:30 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Masz 3 mozliwosci (albo 4 zalezy jak sie patrzy).
            1. Zwykle wyjscie audio, ale wtedy najlepiej mozesz mies Prologic II
            2. W niektorych odtwarzaczach DVD mozesz miec composite audio (5
            kanalow output
            zdekodowanych przez DVD player)
            3 Digital output Coaxial lub Tosslink (optical). Wtedy najlepiej miec
            DTS/Dolby
            Surround receiver. Ale Prologic tez to przyjmie.

            Ja uzywam ten 3 sposob (coaxial) i jak na moj gust Prologic nawet sie
            nie umywa
            do oryginalnie zakodowanego 5.1 (wszystko jedno DTS czy Dolby). Moj
            receiver ma
            zarowno DTS, Dolby 5.1 jak i Prologic.
          • Gość: ispan Re: Miasto rozsadnych ludzi IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.01.03, 13:57
            Po pierwsze manipulujesz obrazem sytuacji stosując odpowiednio dobrane słownictwo typu
            "rozwścieczony organizator" Jaka jest tego def? Co dla ciebie jest rozwścieczeniem? I czy może nie
            wynika to z nadinterpretacji??? Albo zwykłych dopowiedzeń, lub błędnej i subiektywnej oceny
            europesymisty? Lubisz dramatyzować i to tu robisz:((((
            Po drugie, dzieci zaangażowane w akcję informacyjną o UE w zamian za możliwość wyjazdu do Francji
            są mniejszą kompromitacją niż Ty, droga Elu:(((((
            • Gość: eh Re: Miasto rozsadnych ludzi IP: *.sympatico.ca 03.02.03, 23:54
              1. integracja europejska Hiszpanii i Portugalii to zupełnie inne czasy i inne
              warunki - porównania z rokiem 2003 są zawodne;
              2. ze zdumiewającą śmiałością używa się w dyskusjach o integracji czasu
              przyszłego dokonanego; przypomina mi to refleksję jeszcze z dawnej epoki, że
              tylko przyszłość jest pewna, przeszłość ulega natomiast nieustannym zmianom; i
              Ty, i Grzegorz macie niezłomną pewność co do własnej wiedzy o przyszłości, co
              nie ułatwia dyskusji; ale:
              - jakie konkretnie obawy budzi w Tobie "unijna zasada swobodnego przepływu
              ludności i osiedlania się"? - że Niemcy, Holendrzy, Austriacy porzucą swoje
              wille i przeprowadzą się masowo do Polski? do Czech? może na Litwę?; zresztą
              zasada ta stwierdza jako fakt prawny to, co jest w naszych czasach powszechną
              praktyką: ludzie migrują; Polacy też;
              - "gloryfikowanie praw mniejszości narodowych ponad prawa większości" - to
              jakieś nieporozumienie, padłaś ofiarą propagandy, nikt nie przedkłada praw
              mniejszości nad prawa wiekszości, owszem, ustawy cywilizowanych krajów
              upominają się o respektowanie praw mniejszości, ale to jednak zupełnie coś
              innego;
              - "federalne superpaństwo z jednym rządem, parlamentem, konstytucją, walutą,
              armią, policją, itd., w stronę którego wyraźnie zmierza Unia. Wszystko zmierza
              ku centralizacji, ku jednej "unijnej" polityce, w której głosy społeczności
              narodowych przestają się liczyć"; powoli: albo federalne, albo superpaństwo;
              albo federacja, albo centralizacja; pamiętaj, że podstawą systemu prawa
              europejskiego jest zasada pomocniczości, tzn. delegowania na szczebel wyższy
              tego, czego nie da się załatwić na niższym; ludzie się śmieją, że EU wydała
              instrukcję posługiwania się drabiną (chodzi o tzw. BHP i odpowiedzialność firm
              ubezpieczeniowych za wypadki przy pracy), bo nie wiedzą, że taką instrukcję w
              Polsce wydano już w 1964r.; śmieją się, że marchewka została zaliczona do
              owoców: tak jest, bo chodziło o definicję dżemu, a Portugalczycy robią dżem
              m.in. z marchewki, chodziło zatem o uszanowanie ich przyzwyczajeń; różnym
              głupolom wydaje się to zabawne, ale cel jest jeden: szukanie porozumienia; czy
              od tego marchewka stała się mniej zdrowa albo mniej marchewkowa?
              - "Przecież to wszystko pracuje na rzecz Wielkiej Idei Stanów Zjednoczonych
              Europy z jednym "europejskim narodem", w którym nie ma miejsca na tradycyjnie
              pojmowaną narodowość, bo będzie ona zaledwie lokalnym kolorytem." Idea ta
              faktycznie jest wielka, odnajdziesz ją m. in. już w publicystyce Adama
              Mickiewicza, ale Twój ciąg dalszy ("jeden europejski naród ..." itd.) świadczy
              o nieumiejętności wnioskowania; jesteś o tyle usprawiedliwiona, że byłby to
              twór bez precedensu, a raczej z odległym, jedynym precedensem: unią polsko-
              litewską, po której oba narody zachowały odrębność, suwerenność, własne urzędy,
              nawet politykę zagraniczną;
              - "Przeciez efekt takich działań daje się wyraźnie przewidzieć, mieliśmy na to
              przykład w innym Wspaniałym Sojuzie, po którym niekóre nacje byłego ZSRR do
              dzis nie mogą się otrząsnąć z mentalnego sowietyzmu". Nie będę polemizował z
              czymś takim. Ale Twoja nauczycielka historii powinna Ci spuścić lanie. Disce,
              puella, historiae!
              - "euro-entuzjastom zdaje się wszystko jedno, czy ich dzieci będa się czuły
              najpierw Polakami czy Europejczykami"; tu się głęboko zadumałem i po namyśle
              zaryzykuję odpowiedź: tak, ja chcę, żeby moje dzieci czuły się najpierw
              Europejczykami, potem Polakami"; zrób to dla mnie, dla siebie i swoich dzieci i
              przeczytaj wiersz Norwida "Moja ojczyzna" - myślę, że się zrozumiemy;
              - "Co do Norwegii chyba się zgadzamy, że mieli olej w głowie odmawiając
              członkostwa" - otóż mieli olej w skałach, czyli petroleum, ale przede wszystkim
              drugi w Europie dochód na głowę mieszkańca i nie chcieli się z nikim dzielić;
              - "Polska ze swoimi bogactwami naturalnymi i położeniem w Europie mogłaby
              osiągnąć całkiem niezłą pozycję" - po to wchodzimy do UE, żeby tę pozycję
              osiągnąć; gdyby Kongo mogło wejść "ze swoimi bogactwami", weszłoby z
              pocałowaniem obu rąk; mówiąc krótko: wyprodukować możemy to, co potrafimy
              (technologia, kapitał), a sprzedać możemy to, co inni chcą kupić
              (nasze "bogactwa" są na ogół droższe niż oferowane przez innych uczestników
              rynku: węgiel, miedź, siarka); jeśli nie wejdziemy do EU, a ona w ramach
              polityki protekcjonistycznej utrzyma cła, to na śniadanie będziemy jedli węgiel
              i siarkę;
              - "gdyby jej elity troszczyły się najpierw o interes narodowy, a nie o interes
              innych państw?" - właśnie się zatroszczyły; natomiast dokładnie taki cytat
              pojawia się w publicystyce francuskiej i niemieckiej: niech się rządy zajmą
              rodzimymi problemami zamiast dofinansowywać nowe kraje członkowskie;
              - "Przecież na wejściu do UE tracimy nie tylko w wymiarze bilansu "dostaniemy-
              wpłacimy"" - to jest nieprawda; uważaj, bo o ile fantazje futurologiczne
              niełatwo sprawdzić, to kłamstwo rachunkowe źle służy Twojej propagandzie;
              - "Gdyby się Panu i innym Panu podobnym tak nie spieszyło do Euroraju, to
              Polska miałaby szansę wzmocnić swoją pozycję, a wtedy karty byłyby
              inaczej rozdawane." Tak? To ciekawe. Co to za szansa? Naprawdę jestem
              zainteresowany, koniecznie napisz coś więcej. A masz świadomość, że "wtedy"
              karty będą rozdawać nie tylko Grecy, Niemcy i Duńczycy, ale także Litwini,
              Łotysze i Estończycy? Ciekawe, jaka "wtedy" będzie pula dla krajów startających
              się o przyjęcie.
              - "To, że Niemcy wykupią spory płat Polski jest chyba oczywiste jak wschód
              słońca po nocy" - nie jest oczywiste; po co im to? albo tkwisz w kategoriach
              historycznych, kiedy ziemia była bogactwem ekonomicznym, albo sentymentalnych
              (powroty dawnych mieszkańców), które nie są zjawiskiem socjologicznym, tzn.
              masowym; dla porównania: ilu Polaków wypędzonych ze Wschodu chciałoby się tam
              znów przesiedlić?
              - "Czy Pan nigdy nie uczył się historii i nie dostrzega, do czego zawsze dążyły
              Niemcy? A może sądzi Pan, że czasy się zmieniły, i teraz już jest cacy?" -
              uczyłem się; a Ty? obawiam się, że masz silne resentymenty antyniemieckie i nie
              widzisz drugiej strony medalu, np. że Polska granica zachodnia w ciągu
              minionych 1000 lat była bodaj najspokojnieszą granicą w Europie; że Niemcy (2.
              Rzesza) powstały w 1870r., a poprzednio państwa niemieckie nie interesowały się
              Polską, więc jakie "zawsze"?; osadnictwo niemieckie na Śląsku dokonało się na
              zaproszenie Piastów i polegało na zagospodarowaniu pustek (puszczy); słownictwo
              polskie zdradza ogromny, pozytywny wpływ cywilizacyjny Niemiec - itd. Warto
              mieć i te aspekty na uwadze. A dalej: czasy się istotnie zmieniły. Również
              dzięki 50 latom procesu integracji europejskiej.
              - "**Unia Europejska gwarantuje też brak wojen na naszym kontynencie które
              rujnowały Europe przez setki lat, ** A na jakiej podstawie raczy Pan łaskawie
              to twierdzić? Bezpieczeństwo militarne mamy ponoć obstalowane dzięki NATO, więc
              po co tu UE? I owszem, Unia pracuje nad własną policją i armią, ale skąd Pan
              wie, czy nie po to, żeby mieć sposób na trzymanie nieposłusznych tubylców "za
              mordę"?" - Gwarancją stabilności i pokoju są (1) wspólnota interesów i więzi
              gospodarcze, (2) demokracja obywatelska. NATO jest powołane do obrony przed
              zagrożeniem militarnym z zewnątrz. UE pracuje nad własną armią, aby nie dac się
              zmajoryzować przez USA (unilateralizm), nie tworzy własnej policji - to jakieś
              nieporozumienie. A teraz i zawsze - sądzisz - nikt, żadna policja nie trzyma za
              mordę swoich nieposłusznych tubylców, czy też żyjesz w kraju, w którym tubylcy
              uchwalili rozformowanie policji i obywają się bez niej?

              Zdrowego myślenia życzę i pozdrawiam

              Jacek D.
              • Gość: ochman Ela - nie zasmiecaj mojego watku IP: 81.5.147.* 04.02.03, 00:51
                Zaloz sobie inny
            • Gość: gulczas87 PROŚBA IP: *.awacom.pl 06.02.03, 20:51
              Mam wielką prośbe do ochmana, czy mógłbyś przetłumaczyć tekst na inny język np.
              polski, niemiecki... (-: Bo jak nie to ja po mongolsku zaczne pisać ;-)
    • Gość: dwa Re: Po co do Unii :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 20:42
      Jak to po co ? Po to byśmy byli tam tanią siłą roboczą
      i rynkiem dla ich towarów .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka