Gość: kodzik
IP: 213.76.129.*
14.02.03, 09:48
w reportazu tygodnia przeczytalem opinie pana Hasska, zastepcy dyrektora
bydgoskiego liceum plastycznego o Vlepkach:
Hassek: w moim przekonaniu nie jest to na pewno dzielo sztuki... W wiekszosci
wypabkow to raczej zwykla pospolita glupota. nie ulega jednak watpliwisci, ze
nawet najbardziej odkrywcze zyciowe sentencje nie usprawiedliwiaja atakow
niszczenia czyjejs wlasnosci.
No i dobrze kazdy ma prawo zachowac wlasne zdanie. Moim jednak zdaniem
Vlepki, grafiti, to element miejskiego krajobrazu, taki urbanistyczny folklor
ktorego zadaniem jest ozdobienie naszego otoczenia. Zdadzam sie ze czasem sa
to dzialania nie trafione, czesto to wandalizm ale mlodzierz trzeba
wychowywac a jak mi sie wydaje edukacja plastyczna to zawod pana Hasska
Mlodzi Vlepkarze zwierzaja sie ze zazdroszcza innym miastom np w Warszawie na
ASP udostepniona jest specjalna tablica.(na ASP juz nie twierdza tak jak
Hassek: nie jest to na pewno dzielo sztuki)
na to Hassek: Jest mi to calkowicie obojetne
Nie jest tajemnica ze jak tylko pamietam to wlasnie mlodziez z liceum sztuk
plastycznych zajmowala sie czesto tego rodzaju "wandalizmem" szczeze
wspolczuje wam takiego "pedagoga"
witamy na wlepkach panie Hassek
Kodzik