Dodaj do ulubionych

PROKURATORZY

15.02.03, 15:26
www.zw.com.pl/apps//tekst.jsp?place=zw_list_articles&news_id=9192
radca
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 Re: PROKURATORZY 15.02.03, 17:40
      Nie wiem co tu dodać .
      Dopóki nie będzie za późno , wspierajmy Michnika .
      • radca SEDZIOWIE 15.02.03, 23:36
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030215/prawo/prawo_a_7.html
        radca
    • ivica Re: PROKURATORZY 16.02.03, 01:25
      To jest dopiero skandal. Jak my mamy sie czuc
      bezpieczni?? Po pierwsze policja która boi sie swojego
      cienia i czy aby nie przekroczy swoich malutkich
      kompetecji. A potem przy duzej ilosci szczesci sprawa
      trafia do sadu i co?? Wystarczy miec odpowiednie wtyki i
      pewna sume pieniedzy i wszystkie dowody przestepstwa
      zgina. TO JEST SKANDAL. Powinie byc ktos odpowiedzialny
      za to i odpowaidac glowa za przypilnowanie by nic nie
      zginelo. Zaczynam watpic w sens demokracji. Na niej
      korzystaja tylko bandziorzy, skorumpowani politycy (np.
      JASIAK) i komuchy którzy zmienili sie w ciagu jednego
      okraglego stolu z UBekow w kapitalistów. Trzeba uciekac z
      tego tonacego okretu, kapitan juz to zrobil.






      pzdr.
      • radca Re: PROKURATORZY 16.02.03, 11:18
        ivica napisała:

        > To jest dopiero skandal. Jak my mamy sie czuc bezpieczni??

        - czuc sie bezpieczni ? - to jest tylko marzenie

        > Po pierwsze policja która boi sie swojego cienia i czy aby nie przekroczy
        > swoich malutkich kompetecji. A potem przy duzej ilosci szczesci sprawa
        > trafia do sadu i co??

        - jak zostanie popelnione przestepstwo i sprawa zajmie sie Policja wraz
        z prokuratorem - juz wtedy zaczynaja sie roznego rodzaju dzialania - by
        sprawie " leb ukrecic ". Szuka sie dojscia,by wlywac na wydawanie opinii
        bieglych.Bardzo cenni sa wtedy lekarze - ktorzy za odpowiednie pieniadze
        wystawiaja zaswiadczenia o STANIE ZDROWIA itp. Nastepnie dojscia do ludzi
        majacych powiazania z Policja i danym PROKURATOREM.Tutaj tez nie brakuje
        takich osob - "pilnujacych" - by zacierac slady i dowody.
        Jesli jednak sprawa trafia do Sadu - to jeszcze bardzo wiele moze zrobic
        Sedzia ( przyklad z sedziami z Torunia i nie tylko )

        Sedzia "jest NIEZAWISLY" i nie mozna takiemu praktycznie nic zrobic.Jesli
        jest w UKLADACH ze swymi kolegami I "nie jedno wie o nich " - to moze czuc
        sie bezkarny " . NIech by tylko chcieli kiedys przeciwko niemu wystapic ..
        wtedy pociagnalby sie caly "lancuch".

        Wielka role odgrywaja w takim "PROCEDERZE POSREDNICTWA " - w zacieraniu sladow
        ADWOKACI. DLACZEGO ???

        Ktos odpowiedzialby,ze od tego sa DAWOKACI ? Otoz tak,ale.....

        Wielu ADWOKATOW - to dawni PROKURATORZY. Kto jak kto,ale taki ADWOKAT -
        ktory byl kiedys PROKURATOREM zna kumpli, zna "grzechy prokuratury
        i prokuratorow " ( niejedne ). Moze zatem idealnie to wykorzystywac.

        Wielu ADWOKATOW - to dawni SEDZIOWIE.Przykladem niech tutaj posluzy
        sprawa ze STRZYZAWY ( pijany lekarz wojskowy 2,2)

        Jego OBRONA zajal sie pulkownik - byly PREZES GARNIZONOWEGO SADU WOJSKOWEGO
        w Bydgoszczy na ul. Dwernickiego.

        Ten PREZES za czasow PRL - zalatwial na telefon wiele spraw.Wiele na ten
        temat krazylo opowiesci.Otoz taki "ADWOKAT" mial zajac sie OBRONA w swoim
        Sadzie - tam, gdzie SEDZIAMI byli - jego BYLI PODWLADNI !!!

        SILA WYZSZA przerwala jednak te ZAMIARY - Pulkownik K.wystapil do SADU
        WOJSKOWEGO ,aby matke i ojca DAWIDA KANIECKIEGO " WYKRESLIC JAKO OSOBY
        POKRZYWDZONE " .

        NA KILKA GODZIN PRZED POSIEDZENIEM SADU WOJSKOWEGO W TEJ SPRAWIE -
        PULKOWNIK K: - Z M A R L ++++++

        > Wystarczy miec odpowiednie wtyki i pewna sume pieniedzy i wszystkie dowody
        > przestepstwa zgina.

        - tak wystarczy, sam doswiadczylem osobiscie tego.
        Do sprawy dano mi nawet PROKURATURA ( wspolpracownika SB. Jego nazwisko
        widnieje w MOMITORZE POLSKIM )

        > TO JEST SKANDAL.

        - jest SKANDAL,ale taka jest niestety nasza POLSKA.

        > Powinie byc ktos odpowiedzialny za to i odpowaidac glowa za przypilnowanie
        < by nic nie zginelo.

        - komu na tym zalezy ? Prokuratorom ? Sedziom ? Adwokatom ?
        im wiekszy bedzie balagan - tym wieksza KASA.

        > Zaczynam watpic w sens demokracji. Na niej korzystaja tylko bandziorzy,
        > skorumpowani politycy (np.
        > JASIAK) i komuchy którzy zmienili sie w ciagu jednego
        > okraglego stolu z UBekow w kapitalistów. Trzeba uciekac z
        > tego tonacego okretu, kapitan juz to zrobil.


        - DEMOKRACJA zostala wykorzystana szczegolnie przez NOMENKLATURE PZPR.
        W nurt tego wskoczyli FUNKCJONARIUSZE SB.To oni - wteyd gdy inni byli zajaeci
        WALKA O WOLNOSC I DEMOKRACJE - zaczeli "przygotowywac sobie grunt ".
        Mieli dojscia do wielu AKT.MOgli wykorzystac dojscia do wielu URZEDOW.
        Przygotowywali sobie "przyszlych politykow ",aby moc wplywac na " TWORZENIE
        PRAWA " w przyszlej Polsce.

        Narod walczyl o WOLNOSC i DEMOKRACJE - oni tworzyli " KAPITALIZM ".

        Byli wyszkoleni ds PROPAGANDY,mieli "KWITY " na wielu ludzi.WYKUPYWALI GRUNTY,
        OBIEKTY,PGR-y i wszelkie ZIEMIE nalezace do SKARBU PANSTWA.

        Z "czerwonego podniebienia " stawali sie LUDZMI BIZNESU.Wykorzystywali
        PRAWO - " na prawo i lewo " , bo mieli wszedzie swoich ludzi.


        " JAKA JESTES POLSKO " ? - POLSKO DNIA CODZIENNEGO ?

        radca
        • Gość: J. Niedzwiedzki Czy w Polsce dojrzewa rewolucja? IP: *.stmnca.adelphia.net 16.02.03, 12:10
          ?
        • Gość: Krzysztof Homan Re: PROKURATORZY IP: 62.233.233.* 16.02.03, 12:29
          radca napisał:

          > - jest SKANDAL,ale taka jest niestety nasza POLSKA.

          Ściślej - Polska jest taka jak jej społeczeństwo.

          > - DEMOKRACJA zostala wykorzystana szczegolnie przez NOMENKLATURE PZPR.
          > W nurt tego wskoczyli FUNKCJONARIUSZE SB.To oni - wteyd gdy inni byli
          zajaeci
          > WALKA O WOLNOSC I DEMOKRACJE - zaczeli "przygotowywac sobie grunt ".
          > Mieli dojscia do wielu AKT.MOgli wykorzystac dojscia do wielu URZEDOW.
          > Przygotowywali sobie "przyszlych politykow ",aby moc wplywac na " TWORZENIE
          > PRAWA " w przyszlej Polsce.
          >
          > Narod walczyl o WOLNOSC i DEMOKRACJE - oni tworzyli " KAPITALIZM ".
          >
          > Byli wyszkoleni ds PROPAGANDY,mieli "KWITY " na wielu ludzi.WYKUPYWALI
          GRUNTY
          > ,
          > OBIEKTY,PGR-y i wszelkie ZIEMIE nalezace do SKARBU PANSTWA.
          >
          > Z "czerwonego podniebienia " stawali sie LUDZMI BIZNESU.Wykorzystywali
          > PRAWO - " na prawo i lewo " , bo mieli wszedzie swoich ludzi.

          Tak było. W czerwcu 1989 w wyborach podarowano komunistom listę krajową. W
          lipcu 1989 na prezydenta PRL wybrano W. Jaruzelskiego. Myślisz, że zgodnie z
          wolą narodu? Z pewnością nie. Nie mam wielkiego żalu o te czyny. To był jeszcze
          czas demoludów pod butem ZSRR.
          Jesienią 1989 w demoludach odsunięto komunistów od władzy. U nas premierem był
          T. Mazowiecki. I co wtedy wydarzyło się w Polsce? Nic szczególnego.
          Prezydentował nadal Jaruzelski, ministrem Spraw Wewnętrznych był Kiszczak,
          ministrem Obrony Narodowej Siwicki. Byli tymi ministrami do lipca 1990.
          Niszczarki dokumentów pracowały dzień i noc. Wysypiska śmieci nie nadążały z
          odbiorem zniszczonych czy pełnych materiałów. "Kolesie" przygotowywali sobie
          grunt na przyszłość, także finansowy.
          Pamiętasz boje o lustrację? Ile lat nam zajęło jej wprowadzenie? Odpowiedź -
          tyle ile potrzeba, by nic z tego nie wyszło.
          Środowisko Mazowieckiego próbowało powołać jedną ogólnopolską partię. Wszelkie
          odstępstwa ideologiczne były zakrzyczane, wyszydzane. To była tzw. "wojna na
          górze". Szczególną rolę grała tutaj Gazeta Wyborcza pod wodzą Adama Michnika.
          To jego wymysłem są słowa - ciemnogród, ksenofobia, zaściankowość, i
          sławne "odpieprzcie się od generała [Jaruzelskiego]".
          Ludzie dostali takiego "kręćka", że o mało na prezydenta nie wybrali
          Tymińskiego - przybysza znikąd.

          Zbudowaliśmy system na "bagnie". A budowali go tzw. intelektualiści typu:
          Michnik, Kuroń, Geremek, Mazowiecki.

          > " JAKA JESTES POLSKO " ? - POLSKO DNIA CODZIENNEGO ?

          Ja widzę to tak (cytat z naszej wczorajszej wymiany zdań):
          "radca napisał:

          > Ja WSPIERAM ADAMA MICHNIKA - jest to dla mnie AUTORYTET.Nie musze udawac,
          > wielokrotnie w roznych - wczesniejszych dyskusjach o tym wspominalem.

          Twój wybór.
          Tylko potem ludzie dziwią się, że jest jak jest."

          Pozdrawiam
    • Gość: J. Niedzwiedzki Re: PROKURATORZY IP: *.stmnca.adelphia.net 16.02.03, 07:40
      Skandal w śledztwie przeciwko żydowskiemu zbrodniarzowi wojennemu

      Rząd Izraela ukrywa S A L O M O N A M O R E L A
      ściganego przez interpol, podejrzanego o ludobójstwo i zbrodnie przeciwko
      ludzkości.

      Komendant Salomon Morel i j e g o ż y d o w s k a z a ł o g a obozowa
      prowadzili kompleks stalinowskiego obozu zagłady Oświęcim III (Świętochłowice-
      Zgoda) od 2 lutego do końca grudnia 1945 roku, tj. w okresie obejmującym
      również cztery ostatnie miesiące wojny.

      Komendant i jego podkomendni dopuścili się masowych i pojedyńczych mordów na
      więźniach obozu dla “otrzymania satysfakcji”, jak to określał Komendant Morel,
      czyli “zemsty na wrogu”.

      Żydowscy NKWD-ziści Jechiel Grynszpan i Szmuel Gross, na polecenie Żyda Jakuba
      Bermana, wyznaczyli Żyda Salomona Morela do utworzenia w Świetochlowicach obozu
      śmierci dla niemieckich jeńców wojennych
      i pełnienia funkcji komendanta tego obozu. (Jedyną kwalifikacją do tej funkcji
      była jego narodowość: żydowska.)

      Jeńców wojennych jednak nie było. Dlatego Chaim Studniberg i Salomon Morel
      rozesłali po Śląsku Żydów z NKWD i z załogi obozowej, którzy pod byle zarzutem
      pochwycili tysiące cywilów i już w lutym 1945, tj. w czasie trwania wojny,
      uwięzili bezpodstawnie, bezprawnie i własnowolnie około 3000 dziewcząt,
      chłopców i kobiet.

      "Oko za oko" to książka Johna Sacka, żydowskiego amatora-reportera, który
      poświęcił osiem lat życia na zebranie dowodów na mściwość i bezwzględne
      okrucieństwo "wybrańców Boga".

      Autor opisał losy Ślązaków porwanych wprost z ulicy lub aresztowanych pod
      pozorem zarzutu o "kolaborację" z legalnymi, cywilnymi, administracyjnymi
      instytucjami i organizacjami niemieckimi, np. za pracę biurową w Arbeitsamcie
      (urzędzie zatrudnienia), funkcje społeczne jak przynależność do drużyny
      przeciwpożarowej podczas nalotów bombowych, członkostwo w skautach HJ i BDM,
      które było powszechne.

      Nie było rozpraw, sądów i wyroków. Było rozprawianie się zwycięzców z młodzieżą
      i kobietami podbitego narodu. Do znęcania się nad więźniami Salomonowi Morelowi
      wystarczyło, że Żyd lub komunista wskazał palcem chrześcijanina, a ludzie po
      prostu zginęli bez śladu.

      W swojej książce: “Oko za oko” John Sack próbuje z wycinanki biograficznej
      oprawców - Salomona Morela i Loli Potok, pomocnicy komendanta - ułożyć argument-
      usprawiedliwienie czynów największych zbrodniarzy w historii Śląska, że oboje
      niby to padli ofiarą żydowskiej tradycji zemsty. Ale tym tylko bardziej
      odsłania on pogardę i nienawiść rasy wybrańców do gojów. Autor jest w
      posiadaniu taśm z 300 godzinami zeznań świadków - więźniów i strażników.

      Komendant Morel często spraszał żydowskich strażników (cała załoga obozowa była
      żydowska), NKWD-zistów i towarzyszy partyjnych na swoje kwatery, gdzie żona
      jego stawiała bimber i wódkę. Kiedy się spili, prowadził ich do baraków
      obozowych na "duchową satysfakcję". Tam przedstawiał się "faszystom" jako były
      więzień obozu w Oświęcimiu, który musi wyrównać "winę zbiorową" dla swojej i
      jego żydowskich kompanów "moralnej satysfakcji". Kazał im kłaść się krzyżem
      jeden na drugim aż po sufit i śpiewać "Horst Wessel Lied" (hymn faszystów).
      Polacy nie umieli tego śpiewać, niektórzy nawet słabo znali niemiecki. Tych bił
      po głowie i gdzie popadło. Świadek, który przeżył, zeznaje, że pijany Morel
      urwał nogę od taboretu i zrobił taką masakrę, że "aż mózgi na suficie wisiały".
      Jednej takiej nocy Morel i jego żydowscy kompani zatłukli na śmierć 138
      więżniów. Inni w obozie zginęli od postrzelenia, zadanych ran, pobicia, złych
      warunkow obozowych, niedożywienia, zagłodzenia, wyczerpania i zimna. Wielu
      zamarzło po zanurzeniu ich w pojemnikach z lodowatą wodą. Od lata 1945 epidemia
      tyfusu dziesiątkowała więźniow, lecz Morel nie zrobił nic, żeby jej
      przeciwdziałać.

      Prokuratura w Katowicach odukumentowała męczeńskąa śmierć 1538 więźniów. W
      rzeczywistości liczba zgonów jest kilkakrotnie wyższa sądząc po masowych
      grobach w okolicy. Ponadto wielu zmarło po zwolnieniu, poza obozem.

      Wiadomości o morderstwach i torturach w obozie MORELA w pierwszym półroczu 1945
      były postrachem ludności Śląska. Więźniowie byli zarazem zakładnikami, groza
      bezwględnych mordów sterroryzowała cywilów i poddała ich reżimowi “żydokomuny”
      Jakuba Bermana i Bolesława Rotenszwanca (“Bieruta”).

      B e z k a r n o ś ć z b r o d n i a r z a:
      Sława okrucieństw Urzędu Bezpieczeństwa na Śląsku, którego dowództwem i kadrą
      kierowniczą byli Żydzi skupieni wokół Poalej Syjonu w Warszawie, wymknęła się
      za Żelazną Kurtynę. Winston Churchill, zacięty rzecznik i posługacz syjonizmu,
      protestował w parlamencie 16 sierpnia 1945 roku: "Nie można doliczyć się
      olbrzymiej iloś Niemców. Nie jest wykluczone, że za Żelazną Kurtyną rozgrywa
      się tragedia na wielką skalę." W USA protestował senator William Langer.
      Wystąpienia te były rozgrywką między wschodnim i zachodnim odłamem Żydostwa,
      dlatego w mediach po obu stronach Żelaznej Kurtyny byly one stłumione.

      Do Morela przybyła komisja Władyslawa Gomułki by poskromić jego wyczyny, ale
      wizyta ta skończyła się pijaństwem i Morel nadal mordował bezkarnie zupelnie
      niewinnych ludzi - po wię części dzieci. m i kobiety.


      Byli to Ślązacy - Polacy i Niemcy urodzeni na Śląsku. Byli wśród nich
      Reichsdeutsche, Volksdeutsche i Polacy. Po maju 1945, czyli po zakończeniu
      wojny i zaję Śląska przez żydowskich komunistów PRL-u, Ślązaków przynależność
      obywatelska była polska tak jak przez setki lat przedtem - niemiecka. Morel
      zabijał też dlatego, że ktoś byl znienawidzonym przez niego chrześcijaninem.
      Ofiarami byli nie tylko Polacy i Niemcy, ale i inni chrześcijanie, jak
      Holender, Erik van Calsteren, którzy zrządzeniem losu znaleźli się na Śląsku.

      Kiedy Morel wchodził do baraku na "seans śpiewu chóralnego", przedstawiał się
      jako "ocaleniec" z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Kłamał. W czasie wojny
      on ukrywał się w lasach lubelskich jako bandyta, ograbiając na swoje utrzymanie
      okolicznych chłopów. Po cofnięciu się frontu niemieckiego wystroił się w polski
      mundur sierżanta, chociaż nie należał do żadnej formacji partyzanckiej. Po
      wojnie Mieczysław Moczar wystawił mu fałszywe zaświadczenie: "brał udział w
      walce z okupantem".


      N a g r o d a d l a z b r o d n i a r z a

      Za stworzenie inferna obozowego dla chrześcijan Morel awansował z samozwańczego
      sierżanta na kapitana UB na osobiste polecenie Jakuba Bermana, promotora
      żydowskiego komunizmu w Polsce pod komendą jego szarej eminencji, Żyda
      Ławrientija Berji. Od około roku 1950 Morel był naczelnikiem więzienia w
      Katowicach. W czasie jego kierownictwa więźniowie polityczni byli torturowani,
      umierali zamęczeni, a zwolnionych wynoszono na noszach.
      W 1988 roku Morel otrzymał emeryturę w stopniu równym pułkownika i żyl na koszt
      państwa w Warszawie do roku 1993, kiedy to otrzymal wezwanie do stawienia się w
      charakterze świadka(!) i zbiegł do Izraela.


      Ś l e d z t w o n a n i b y

      Postępowanie karne przeciwko MORELOWI "toczy się" obecnie [rok 1997] w
      katowickiej Prokuraturze Wojewódzkiej. Nie byloby nawet tego teatralnego
      dochodzenia, gdyby w marcu 1993 roku nie ukazał się w żydowskim liberalnym
      tygodniku "Village Voice" w Nowym Jorku głośny artykuł żydowskiego autora,
      Johna Sacka. Dlatego i TYLKO DLATEGO Komisja o obiecującej nazwie: do Badania
      Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu przy Instytucie Pamięci Narodowej
      (cokolwiek by to miało znaczyć) w Warszawie wszczęła śledztwo przeciwko
      Morelowi o morderstwa, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
      Kierownikiem śledztwa był Zastępca Dyrektora ds. Śledztwa, prokurator Stanisław
      Kaniewski oraz prokurator Marek Gajewski. Doświadczeni w procedurze
      prokuratorzy posłali Morelowi zwykłym listem, przez pocztę, wezwanie do
      stawienia się 17 listopada 1993 roku w charakterze świadka(
      • Gość: J. Niedzwiedzki Re: PROKURATORZY IP: *.stmnca.adelphia.net 16.02.03, 08:02
        Doświadczeni w procedurze prokuratorzy posłali Morelowi zwykłym listem, przez
        pocztę, wezwanie do stawienia się 17 listopada 1993 roku w charakterze świadka
        (!) zbrodni w Oświęcimiu I, Brzezince i Oświęcimiu III (Świetochłowicach-
        Zgodzie). W ten sposób przestrzegli oni Morela i zdradzili interes Polaków i
        powinność ich urzę, bo znając sprawę, wykalkulowali to, co też się stało. Jako
        prokuratorzy oni nie działali w odosobnieniu. Potrzebny był w tym udział nawet
        ministerstwa sprawiedliwości.

        MOREL nie stawił się na przesłuchanie, ale uciekł z Warszawy do Tel-Avivu,
        gdzie zatrzymał się u swojej najstarszej córki. Po dwóch miesiącach dołączyła
        do niego jego żona z wnuczką. Sabotaż w Komisji przeszedł niezauważony przez
        opinię publiczną. Jedynie w "Dzienniku Zachodnim" 29 listopada 1993 roku
        Krysztof Karwat napisał artykuł pt. "Ucieczka do Izraela" i na tym sprawa
        przycichła.

        Z dniem 3 października 1995 roku Komisja przekazała śledztwo według
        właściwości prokuraturze Wojewódzkiej w Katowicach. Tam prokurator referent
        Grzegorz Korpała pogrzebał ją w szufladzie swojego biurka. Sformułowane zostały
        zarzuty przeciwko Morelowi, ale na użytek wewnętrzny biur prokuratorskich. Nikt
        jednak w Prokuraturze ani w Ministerstwie Sprawiedliwości nie mówił o
        sprządzeniu aktu oskarżenia. Natomiast prokuratorzy rozważali możliwość takiego
        zawieszenia postępowania, które równałoby się umorzeniu. Nieuzasadnionym żółwim
        krokiem rozijała się koncepcja ma temat sporzadzenia listu gończego i
        zgłoszenia go w Interpolu.

        Prokuratorzy nie wystąpili do rządu Izraela o ekstradycję Morela, chociaż
        wiedzieli pod którym adresem on pobiera polską emeryturę pułkownika. Telewizja
        nie miała trudności ze znalezieniem Morela. On dawal swobodnie wywiady prasowe
        i telewizyjne wybielając się. Tylko prokuratorzy nie mogli go znaleźć. Grzegorz
        Korpała, prokurator na dole drabiny administracyjnej, i jego szef Roman Dubiel
        mówili, że skoro nie istnieje z Izraelem umowa międzypaństwowa o eksterminacji
        kryminalistów, to Polska Morela nie wydostanie. Brakuje "woli politycznej"
        rządu Izraela.

        30 września 1996 r. Prokuratura Wojewódzka w Katowicach wystawiła interpolowski
        list gończy ze wskazaniem pobytu Morela w Tel Avivie. Wreszcie, po 4-ch latach!
        Jednak Prokuratura w Tel Avivie i rząd Izraela milczeli. Czynili się tym samym
        oni jak i obywatele Izraela współwinnymi ludobójstwa i pojedyńczych morderstw.

        14 maja 1997 roku Filip Netz z Tel Avivu napisał dla "Życia Warszawy" artykuł
        dezorientujący co do pobytu Morela, a mający zapewnić opinię publiczną, że coś
        realnego w tej sprawie się robi:

        "Miał tutaj przyjechać w styczniu 1992 r., zaraz po opuszczenie Polski.
        Zamieszkał w Chewron, ale "izraelski klimat mu nie odpowiadał, więc w czerwcu
        tegoż roku wrócił do Polski". Co innego "twierdziła gazeta 'Yediot Achronot',
        której reporterzy znaleźli Morela w domu starców w Tel Avivie. Stało się to po
        ogłoszeniu korespondencji z Niemiec, która ukazała się pod tytułem: "Szczytowa
        chucba, zbrodniarze nazistowscy domagają się postawienia przed sądem ocalonego
        z Zagłady". I dalej: "Relacja zdarzeń mających miejsce w Świetochłowicach
        wywołała głębokie poruszenie i długo jeszcze była komentowana w listach
        przychodzących do redakcji. Głęboki smutek i przerażenie [bo mit
        o “Holocauscie” sie wali] wywodziły się z faktu, że w artykule Bena-
        Kaspita "doszło do o d w r ó c e n i a s t e r e o t y p u. Tym razem o
        zbrodnie ludobójstwa i o tortury oskarżony jest Żyd. "Jeden z sympatycznych
        staruszków, przechadzających się po promenadzie, wzdłuż wybrzeża morskiego w
        Tel Avivie."

        Pod koniec września 1996 roku zadzwoniłem do prokuratora Grzegorza Korpały w
        Katowicach i zapytałem, czy nie mógłby on rozważyć wystawienia listu gończego
        bezzwłocznie, natychmiast. Odpowiedź: "Niech pan zadzwoni za miesiąc".

        30 września 1996 roku zadzwoniłem do naczelnika Wydziału Śledczego Prokuratury
        Wojewódzkiej w Katowicach, Romana Dubiela. Podejrzewam - powiedziałem - że
        prokuratura umyślnie nie zwraca się do rządu Izraela o ekstradycję i przedłuża
        śledztwo grając w ten sposób na zwłokę aż Morel umrze. Naczelnik zasłaniał się
        brakiem "woli politycznej" Izraela.

        Winę za polski skandal nie ponosi Prokuratura Wojewódzka w Katowicach, choć tam
        teatrzyk rozgrywa się bezbłędnie. Bezpośrednio winnym skandalu jest Minister
        Sprawiedliwości Leszek Kubicki. Jeżeli Morel umrze nieukarany, Leszek Kubicki
        powinien ustąpić z urzędu bez prawa do emerytury itd. Ponadto natychmiast winno
        się otworzyć postępowanie karne przeciwko niemu o sabotowanie ukarania Morela.
        Leszek Kubicki był wzywany przez uchodźcóow polskich w USA do formalnego
        przekazania listu interpolowskiego w jego części politycznej do urzędu
        Prezydenta R. P. i urzędu Premiera. Reprezentujący Leszka Kubickiego w tej
        sprawie Zastępca Dyrektora Gabinetu Ministra, Józef Gemra, odmówił zadbania o
        część polityczną listu interpolowskiego i on jest bezposrednio zamieszany w
        tuszowanie tego skandalu i ukrywanie go w szufladach prokuratorów.

        Morel winien zawisnąć na szubienicy w Oświęcimiu przez publiczną egzekucję. Na
        przykład podczas defilady wycieczki “sprawiedliwych” z Izraela.

        Wiatr kołyszący powieszonego Morela mocno by rozwial kłamstwa mitu
        holokaustowego, a może nawet zapoczątkował zorganizowaną opozycję polityczną
        przeciwko żydowadztwu świata.

        __________________________________________________________
        Powyższa informacja o Morelu i fałszerstwie w sektorze sprawiedliwości
        ukazała sie w "Dzienniku Chicagowskim" w roku 1997.


        • Gość: J. Niedzwiedzki Re: PROKURATORZY IP: *.stmnca.adelphia.net 16.02.03, 08:19
          Human Rights Committee
          at the Polish American Council of Florida
          Stanisław Kwiatkowski, Chairman
          2537 Blackwood Circle West
          Clearwater, FL 34623

          Clearwater, . . . grudnia 1996 roku

          Szanowny Pan Profesor Leszek Kubicki
          Minister Sprawiedliwości
          Aleje Ujazdowskie 11
          00950 Warszawa, Polska

          WNIOSEK

          Dot.:
          Zaniedbania śledztwa przeciwko Salomonowi "Szlomo " Morelowi podejrzanemu o
          zbrodnie przeciwko ludzkości i narodowi polskiemu
          - sygn. akt V Ds 67/95/S.

          Szanowny Panie Ministrze!

          Human Rights Committee at the Polish Council of Florida - jako grupa
          obywatelska, w imieniu swoich członków i mająca wsparcie wielotysięcznych rzesz
          Polaków, zarówno obywateli Polski Rzeczypospolitej, jak i Polaków zamieszkałych
          poza granicami Kraju posiadającymi obywatelstwo krajów zamieszkania - zwraca
          się do Pana Ministra z wnioskiem:

          1. O nadzór ministerialny, usunięcie zaniedbań i o przyspieszenie śledztwa
          prowadzonego przez Prokuraturę Wojewódzką w Katowicach pod sygn. akt V Ds
          67/95/S przeciwko obywatelowi polskiemu SALOMONOWI vel "Szlomo" MORELOWI -
          podejrzanemu o popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości i narodowi polskiemu.

          2. O przyznanie naszemu Komitetowi - jako organizacji społecznej, której celem
          jest obrona praw człowieka, dobrego imienia i interesów Polski, godności
          naszego Narodu, jak i też dbałość o sprawiedliwą ocenę naszej polskiej
          historii - statutu Oskarżyciela Posiłkowego w w/w sprawie.


          UZASADNIENIE

          Ad 1

          Niedbałość i nieudolność, oraz szereg zaniedbań w śledztwie zostały
          zapoczątkowane wszczęciem śledztwa przez Komisję Instytutu Pamięci Narodowej
          zamiast przez właściwą Prokuraturę w Katowicach.

          Nieporęczny i niefachowy sposób jego przeprowadzenia przez KPIN spowodowało
          ostrzeżenie, a w konsekwencji ucieczkę podejrzanego z Polski.

          Karygodnym i niedopuszczalnym było bowiem wezwanie podejrzanego i nie
          zabezpieczenie się przed jego ewentualną ucieczką przez zatrzymanie paszportu,
          bądź osadzenie w areszcie czy zastosowanie innych niezbędnych środków
          prewencyjnych stosowanych zazwyczaj wobec podejrzanych o zbrodnie.

          Pomimo zaistnienia faktu ucieczki podejrzanego - co dodatkowo pozwala
          domniemywać, że dokonał tego ze strachu przed ewentualnym procesem i że już
          samym tym faktem pośrednio potwierdził stawiane mu zarzuty - Prokuratura nie
          sporządziła aktu oskarżenia i nie rozesłała listu gończego stosowanego rutynowo
          w przypadku uchylania się przed odpowiedzialnością.

          Nie wysławszy listów gończych, Prokuratura nie może sporządzić stosownego
          wniosku o pomoc w ściganiu do Interpolu, a zarazem nie może wystąpić z
          wnioskiem do władz Izarela o ekstradycję podejrzanego Morela.

          Brak formalnej umowy ekstradycyjnej pomiędzy Polską a Izraelem nie jest i nie
          może być dla Prokuratury Polskiej żadnym czynnikiem zwalniającym jej organa od
          ścigania i podejmowania wszelkich prób ujęcia zbrodniarza, którego sumienie
          obciążają t y s i ą c e niewinnych ofiar.

          Jako precedens powinna w tym przypadku służyć praktyka prawnicza stosowana w
          stosunkach międzynarodowych. Przecież także nie istnieje umowa ekstradycyjna
          pomiędzy rządami USA i Izraela a jednak w przypadku podejrzanych o popełnienie
          zbrodni przeciwko ludzkości ekstradycja następuje i to pomimo tego, że - jak
          wskazuje praktyka do chwili obecnej - na 10.000 zbadanych podejrzanych o
          zbrodnie wojenne skazano zaledwie 3 osoby.

          A jaką wagę przywiązuje USA i Izrael do prawidłowego ukarania zbrodniarzy
          wojennych, o tym niechaj świadczy fakt, że wbrew minimalnej skuteczności (3
          skazania od 1979 roku) rząd w Waszyngtonie nadal wydatkuje 4,5 miliona dolarów
          rocznie na utrzymanie około 20-osobowego OSI (Office of Special
          Investigations). N.b. osobną kwestią jest efektywność OSI, jaką doświadczył na
          sobie pan John Demjaniuk i także pan Franciszek Waluś z Chicago, który był na
          robotach w Niemczech zesłany, ale po wojnie został okrzyknięty przez jedenastu
          świadków z Izraela "Polską Bestią SS-mańską" .

          Nie można zlekceważyć dzisiaj faktu, że przez cały okres powojenny władze
          państwa polskiego współpracowały w zbieraniu dowodów i ściganiu zbrodniarzy
          wojennych pomimo nieistnienia żadnych stosunków z Izraelem, a związane z tymi
          działaniami służb polskich koszta ponieśli polscy podatnicy.

          Jesteśmy przekonani, że przy niewielkim wysiłku służb, zarówno podlegających
          Panu Ministrowi i Ministrowi Spraw Zagranicznych, sprawa powyższa jest do
          załatwienia w krótkim czasie. Wymaga to jednak podjęcia działań, a nie
          zaniechania takowych.

          Zachowanie Prokuratury i skandaliczny stan śledztwa sprawiają wrażenie
          istnienia nieznanych, a bardzo wpływowych sił sabotujących i hamujących
          normalny przebieg postępowania i poczynań służb stosowania prawa.


          Siły te dbają o ślamazarny i niechlujny proces przepływu informacji, oraz dążą
          do spowodowania umorzenia śledztwa, bądź do przewlekania go w nieskończoność
          lub raczej do odwleczenia go do chwili śmierci podejrzanego Morela. Nasuwa się
          tutaj nieprzyjemne, ale czyż nie uzasadnione podejrzenie, że siły te chcą
          skopiować zachowanie Prokuratury w Dortmundzie, która tamtejsze śledztwo
          przeciwko Salomonowi Morelowi umorzyła "tymczasowo".

          Szanowny Panie Ministrze, w chwili obecnej stan śledztwa powoduje, że nawet w
          przypadku zgody wszystkich zainteresowanych stron na ekstradycję, takowa nie
          mogłaby nastąpić z POWODU BRAKU WYSTARCZAJĄCYCH DOWODÓW, gdyż do chwili obecnej
          śledczy nie zgromadzili wystarczających dowodów niezbędnych w procesie
          ekstradycji, a mianowicie:

          a) Nie sporządzono dokumentacji medycznej potwierdzającej okaleczenia i
          uszczerbek zdrowia świadków-ofiar jeszcze żyjących.

          b) Nie sporządzono dokumentacji j.w. dotyczącej ofiar zmarłych po wyjściu z
          obozu.

          c) Nie odnaleziono i nie udokumentowano masowych grobów ofiar ob. Morela i jego
          żydowskiej załogi.

          d) Nie dokonano ekshumacji ofiar i nie ustalono przyczyn zgonów, ze zdjęciami
          fotograficznymi i rentgenowskimi.

          e) Nie przeprowadzono badań archeologicznych.

          f) Niewystarczająco zgromadzono istniejące i dostępne materiały archiwalne i
          zeznania więżniów byłego obozu, pracowników obozu, oraz ludzi bezpośrednio
          związanych ze stalinowskimi obozami śmierci rejonu Oświęcim/Brzezinka.

          Obserwując czy to brak pewności, brak doświadczenia, czy też lęku(?)
          prowadzących śledztwo przed trudnościami, jakie mogą wystąpić w wyniku
          niewystarczających środków finansowych, jaki i prawnych do przeprowadzenia
          takiego śledztwa, sugerujemy natychmiastowe zwrócenie się właściwych służb
          podległych Panu o pomoc do Międzynarodowego Trybunału w Hadze.


          Ad 2

          Udział naszego Komitetu w w/w sprawie jako Oskarżyciela Posiłkowego przyczyni
          się walnie do jego usprawnienia, ponieważ dysponujemy możliwościami:
          - dotarcia do wielu informacji, ekspertyz, fachowców i literatury fachowej poza
          granicami Kraju;
          - organizowania międzynarodowego politycznego poparcia poczynań organów
          stosowania prawa w Polsce;
          - nagłośnienia sprawy w wielojęzycznych mediach masowego przekazu informacji.

          Ponadto jesteśmy w stanie spowodować zaistnienie pewnych politycznych faktów,
          lub stworzenie odpowiedniego klimatu prowadzącego do zadośćuczynienia i oddania
          sprawiedliwości niewinnie pomordowanym, zarówno Polakom, Niemcom, Ukraińcom,
          Holendrom i innym, którzy byli jednako ofiarami opętańczych ideologii, zarówno
          brunatnych, czerwonych, niebieskich i im pokrewnych, wyrosłych z tego samego
          pnia.

          Szanowny Panie Ministrze, oczekujemy od Pana szybkiej odpowiedzi i
          ustosunkowania się do naszego Wniosku oraz sugestii w nim zawartych.

          Z poważaniem w imieniu Komitetu,
          Stanisław Kwiatkowski
          Przewodniczący


          Do wiadomości:

          American Inde~~~~ent Party
          Association of the Former Polish Political
          Prisoners
          Baltic American Freedom League
          Canadian-Polish Congress
          Christian Coalition
          Citizens Action Committee
          C
          • Gość: J. Niedzwiedzki Re: PROKURATORZY IP: *.stmnca.adelphia.net 16.02.03, 08:23
            c.d.
            Citizens Action Committee
            Citizens Committee in St. Priscilla Parish
            Citizens for Better America
            Deutsche National-Zeitung
            Estonian Republican Club
            Fundacja im. "Zawojny"
            Gen. S. Maczek Museum
            Hungarian American Republican National
            Federation
            Instytut Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków
            Institute for Historical Review
            Koła Żołnierzy Armii Krajowej
            Koło Polskich Weteranów Wojny na Litwie
            Lithuanian American Republican Association
            National Party
            Organizacja Polonia w Obronie Narodu
            PAPUREC
            Polish-American Congress
            Polish American Educational Committees
            Polish-American Guardian Society
            Polish American Republican Association
            Polish Historical Society
            Polish National Allience
            Radio Maryja
            Roman Catholic Faithful
            Samisdat Publishers
            Slovak American Republican Federation
            Stańczyk - miesięcznik
            Stowarzyszenie Polskich Kombatantów
            Taxpayers Party
            U.S. Baltic Foundation
            Związek Klubów Polskich
            Związek Polek w Ameryce
            Prasa, radio i telewizja
            • radca Re: PROKURATORZY 16.02.03, 11:39
              oto cytat z tekstu z "Wprost"

              + "Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf" - ta zasada stalinowskiego
              prokuratora generalnego Andrieja Wyszyńskiego jeszcze w latach 80. była metodą
              pracy wielu prokuratorów w krajach realnego socjalizmu. +

              radca
              • radca Re: PROKURATORZY 16.02.03, 12:31
                + Oskarżony oskarżyciel
                Niedziela, 16 lutego 2003 - 11:30 CET (10:30 GMT)


                "Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf" - ta zasada stalinowskiego
                prokuratora generalnego Andrieja Wyszyńskiego jeszcze w latach 80. była metodą
                pracy wielu prokuratorów w krajach realnego socjalizmu.

                Na tej zasadzie skazywano nie tylko politycznych dysydentów - w Rosji Josifa
                Brodskiego czy Anatola Szczaranskiego, w Czechosłowacji Vaclava Havla czy
                Jirziego Niemca, w Polsce Adama Michnika czy Leszka Moczulskiego - lecz także
                osoby niewygodne dla lokalnych sitw, w których prokuratorzy zajmowali poczesne
                miejsca. Choć PRL nie istnieje od ponad trzynastu lat, w mechanizmach pracy
                prokuratury niewiele się zmieniło. Zasadę Wyszyńskiego w wielu prokuraturach
                zastąpiło hasło: "Powiedzcie, jak ważny jest oskarżony, a dopasuję do tego
                sposób prowadzenia śledztwa". W złym systemie nawet dobrzy prokuratorzy nie
                mogą efektywnie pracować.
                Grzech pierwszy: zawisłość

                Sejmowa komisja śledcza w sprawie tzw. afery Rywina obnażyła kiepską jakość
                pracy prokuratury (i to najważniejszej w kraju Prokuratury Apelacyjnej w
                Warszawie): brak koncepcji prowadzenia dochodzenia, zwlekanie z przesłuchaniem
                głównego podejrzanego, niezłożenie elementarnych wniosków dowodowych,
                umożliwienie podejrzanym mataczenia i zacierania śladów przestępstwa, a
                wreszcie prowadzenie przesłuchań w sposób naiwny, nielogiczny i powierzchowny.
                Prokuratura długo zachowywała się tak, jakby broniła Rywina, a nie zbierała
                dowody przeciwko niemu. Znacznie gorzej potraktowała Adama Michnika i
                kierownictwo Agory niż podejrzanego....+

                wiecej na temat funkcjonowania "SPRAWIEDLIWOSCI " w Polsce znajdziesz:
                www.wprost.pl/ar/?O=39494

                radca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka