andzina
21.08.06, 19:24
Na razie nie chcę zapeszać, ale powoli, bardzo powolutku zaczynam wychodzić z
kłopotów... oby tylko wszystko poszło sprawnie - nie mogę za dużo zapeszać,
ale powiem Wam, że byliśmy z małżem w kłopotach a teraz pojawiła się (nikła
ale zawsze) nadzieja, że nie będzie tak źle... jak wszystko się uda to chyba
się upiję z radości ;)