Dodaj do ulubionych

Nasze korytko

24.03.03, 22:04
Pierwsze pytanie
Zgadnijcie co by było gdyby ktoś napisał książkę edukacyjną o
przeciętnych walorach i był podłączony do korytka ?


Drugie pytanie
Jeżeli ktoś inny , nie podłączony do korytka ,
stworzy skuteczny program edukacyjny i
uczniowie korzystający z niego zajmą czołowe miejsca w
eliminachjach do konkursu tego przedmiotu , który wspomaga ten program
z wynikami dotąd nienotowanymi .
Czy zainteresowanie na program bedzie czekało rok
dwa , czy dłużej , aż korytkowiec stworzy coś podobnego ?


Ktoś ma nowe koncepcje , ale czy ma je realizować ?
Przecież powstaną nowe wersje tego programu i jak
padnie na korytkowca , ktoś przegra . Przegrają
dalsze koncepcje ktosia i skończy się tylko na tym
programie dla szkolnictwa ze strony ktosia .


Obserwuj wątek
    • Gość: polonus na wesolo IP: 198.138.227.* 24.03.03, 22:49
      unsatisfied6 napisał:

      wniosek warto byc u koryta
      drugi wniosek ci u koryta zawsze maja racje
      trzeci wniosek "nie jestes u koryta nie podskakuj"

      moral stad tyle chetnych do koryta, zatem ci co juz przy nim sa napychaja sie
      za wszystkie czasy bo nie znasz dni i godziny kiedy inna swinia zajmie przy nim
      twoje miejsce ...
      • unsatisfied6 Re: na wesolo 24.03.03, 22:55
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        >
        > wniosek warto byc u koryta
        > drugi wniosek ci u koryta zawsze maja racje
        > trzeci wniosek "nie jestes u koryta nie podskakuj"
        >
        > moral stad tyle chetnych do koryta, zatem ci co juz przy nim sa napychaja sie
        > za wszystkie czasy bo nie znasz dni i godziny kiedy inna swinia zajmie przy
        nim
        >
        > twoje miejsce ...
        Warto być u korytka , lecz ja nie jestem .

        Jest to mniej zabawne jak sie na to popatrzy z innej perspektywy -
        wstrzymywania inicjatywy , co z kolei jest ze szkodą dla wszystkich
        niekorytkowców , a nie tylko moją stratą .

        • Gość: polonus Re: na wesolo IP: 198.138.227.* 25.03.03, 15:09
          unsatisfied6 napisał:

          > Warto być u korytka , lecz ja nie jestem .
          widze :)
          stad twoje zrodlo flustracji gdyz tryskasz pomyslami/inicjatywami,
          >
          > niekorytkowców , a nie tylko moją stratą .
          to ty tak myslisz oni uwazaja ze twoje pomysly zagrazaja ich kortu ...

          nie wiesz ze podstawowa zasada to sie nie wychylac i rownac do dolu :)
          • unsatisfied6 Z innej beczki 25.03.03, 19:15
            Gość portalu: polonus napisał(a):

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > Warto być u korytka , lecz ja nie jestem .
            > widze :)
            > stad twoje zrodlo flustracji gdyz tryskasz pomyslami/inicjatywami,
            > >
            > > niekorytkowców , a nie tylko moją stratą .
            > to ty tak myslisz oni uwazaja ze twoje pomysly zagrazaja ich kortu ...
            >
            > nie wiesz ze podstawowa zasada to sie nie wychylac i rownac do dolu :)
            Polonus , wróć do Polski . Nie sam . Niech Was wróci masa polonusów ,
            to to może wprowadzić inne spostrzeganie naszego społeczeństwa , na
            to co mamy .
            • Gość: polonus Re: Z innej beczki IP: 198.138.227.* 25.03.03, 21:23
              unsatisfied6 napisał:

              > Gość portalu: polonus napisał(a):
              >
              > Polonus , wróć do Polski .
              planuje
              > Nie sam . Niech Was wróci masa polonusów ,
              na to nie licz inne polonusy wola przymykac oczy na papierowe budy i inne
              tutejsze rewelacje aby nigdy juz do tego "przebrzydlego kraju" jak nazywaja old
              country nigdy nie wrocic i czuc sie na "ziemi obiecanej" dobrze, ja ich nie
              winie, jedynie w przeciwienstwie do nich nie widze USA tak jednoznacznie bialo
              a Polski tak jednoznacznie czarno

              > to to może wprowadzić inne spostrzeganie naszego społeczeństwa , na
              > to co mamy .
              ciezko, bedac w Bostonie spalem w hotelu po raz pierwszy w USA slyszalem w
              hotelu ryki krzyki i widzialem pol nagich gosci zachanych biegajacyh po holu,
              ... wycieczka z Warszawy, nie mowilem przy nich po Polsku just in case, choc
              wtedy dawno juz nie widzialem rodakow,
              mieszkam w amerykankiej dzielniiy znajmi obok maja Camry za 20k$, stoi ponad
              rok na niestrzezonym parkingu bez specjalnych zabezpieczen, ja dwa razy
              zostawilem kamere w samochodzie (pies z kulawa noga sie nie zainteresowal-nie
              jest to bogata dzielnica!)... znajoma mieszka na Richmond (Philadelfijski green-
              point) polska dzielnica, ma 7 letniego Neona za 2k$(najtanszy amerykanski
              samochod), jedem wlam na tydzien, raz na miesaic probuja ukrasc, musialbyc mi
              duzo zaplacic abym chcial mieszkac wsrod Polakow tu w USA...
              Wiec moj powrot nie bedzie z powodu aby byc wsrod rodakow.

              wiec bedzie mi ciezko wprowadzic inne postrzeganie Polakow wsrod obcych,
              najwierw sam musilbym nas inaczej postrzegac... a ni cholera nie moge nie wiem
              jakbym sie staral...
              I sprawy nie rozwiazuje fakt ze mam wielu bardzo inteligetnych znajomych ktorym
              przecietny amerykaniec ani inteligecja ani obyciem do pasa nie siega, co z tego.

              Nasza kultura poszanowania cudzej wlasnosci i picia jest tak zakorzeniona w
              duzej czesci spoleczenstwa ze smutek....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka