Dodaj do ulubionych

w co się ubrać ?

17.12.06, 16:59
ubiór niewiele świadczy o człowieku . można bardzo się pomylić w ocenie
człowieka po jego ubiorze . cała dyskusja w Polsce skierowana na
tym , jak mamy się ubierać , skłoniła mnie do pewnych refleksji .
jak zwykle brak zaleceń co do ubioru mężczyzny ,a mędrcy świata znowy
szukają winny swoich wybryków w wyzywającym stroju kobiety - pośrednio
oczywiście , bo winy szukają po prostu wszędzie , gdzie jej nie ma .


mam wrażenie , że za całe zło wokół nas obarcza się kobietę - ona jest
winna , bo Bóg ją nie stworzył atrakcyjną i jak się kobieta ubierze
atrakcyjnie to jest "wyzywająca" . natomiast Bóg mężczyznę stowrzył w
zupełnie w porządku - takiego jakim jest i powinien być . nikogo jakoś nie
razi jak jakieś bydle chodzi w garniturze , a jak kobieta odsłoni
kolano to już jest wyzywające i usprawiedliwia bydlaka i jego zwierzęce
zachowanie .

Bóg stowrzył kobietę atrakcyjną i chamstwo nie jest spodowowane tym , że
kobieta jest taka jaką Bóg ją stworzył . niewłaśiwie zachowanie spowodowane
jest tym jakim jest mężczyzna , który nie znajduje winy w sobie ale w
wszędzie poza sobą . kultura zachowania nie polega na tym , żeby kobieta
ubrała się w worek i "nie kusiła Adama na potępienie" .

po wieloletnich wojażach , gdy przybyłem do kraju , byłem zaskoczony
sposobem ubierania się naszych pań . nie będę robił żadnych przytyków ,
bo na modzie się nie znam . pozwólcie , że przytoczę uwagę swojego
kolegi Francuza ( pozwolę sobie użyć jego dokładnych słów ) "w Polsce kobiety
ubierają się jak ku.. , a zachwują się jak zakonnice . we Francji natomiast
jest na odwrót - kobiety ubierają się jak zakonnice a zachowują się jak
ku.." . co zatem to świadczy o relacji między sposobem ubierania się a
zachowaniem ? nic , oprócz tego , że może być bardzo mylącym .tak nawiasem
mowiąc ten Francus ożenił się z Polką .

mężczyzn tłumaczących swoje chamskie czasami zachownia wobec kobiety potrafię
zrozumieć . trudniej mi zrozumieć kobiety , który nawoływają naród do
"nawrócenia się od grzechu" i znajdują ten grzech w wyzywającym wyglącie
przedstawicielek swojej płci - przyglądając się im zastanawiam się , czy
nie jest to spowodowane zazdrością , bo często jakikolwiek ubiór one by
nie nałożyły , nie będą wyzywające .

szlag mnie prawie trafił , gdy jednej z uczennic w szkole , w której
uczyłem ,obniżono ocenę ze sprawowanie do minimum . podstaw żadnych nie
było . naprawdę miła i grzeczna dziewczyna . mój kolega powiedział mi ,
że nauczycielka która wyszła z propozycją obniżenia tej dziewczynie
sprawowania , zrobiła to z zazdrości . wtedy nie mogłem w to uwierzyć .
jakoś nie docierało do mnie , że baba która musi się golić , bo jej wąsy
rosną , może być tak zazdrosna o urodę . w przypadku tej sprawy , nie mozna
było dziewczynie nic zarzucić - ta nauczycielka przeforsowała argument , że
dziewczyna z pewnością podrobiła zwolnienia lekarskie ( wtedy trzeba
było mieć usprawiedliwienia nieobecności od lekarza ) . po kilku dniach
matka dziewczyny wytłmaczyła dyrekcji , że dziewczyna choruje i musie często
przebywać w szpitalu i przedstawiła dyrektorowi zaświadczenia ze szpitali -
dyrektor twierdził , że decyzji obniżenia sprawowania do minimum nie może
zmienić i że deyzja "rady pedagogicznej" jest nieodwołalna .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 ciężki jej los 17.12.06, 19:19
      "Ciezki jest los wspolczesnej kobiety...musi ubierac sie jak chlopak, wygladac
      jak dziewczyna, myslec jak mezczyzna i pracowac jak kon..."

      Elizabet Taylor

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka