jusiadyk
10.01.07, 20:33
może wywołam burzę, chociaz mam nadzieję, że nie. Nie o to mi w każdym razie
chodzi. Znów głośno się zrobiło o sprawie Andrzeja Samsona. Czuję, że pewnie
każda matka (i nie tylko ale to forum dla matek) go potępia ale nie o tym
chcę pisać. Po prostu od początku nie moge tego zrozumieć albo raczej - nie
moge w to uwierzyć. Bo zrozumieć moge różne dziwne rzeczy. Ale nie mieści mi
się w głowie, że to właśnie on: człowiek z takiego piedestału, tak znany jak
Santorski, Eichelberger i kilku innych. Jest to dla mnie szok tym większy bo
facet, równiez dla mnie, jakiś autorytet miał i to autorytet wynikający z
wiedzy, doświadczenia...A tu okazuje się, że doświadczenie nie sprawdzane,
bez superwizji mozna o przysłowiowy kant rozbić. Boli, jak upadają autorytety.