adkrawczyk
22.03.07, 19:21
Problem nie leży w postrzeganiu wizerunku inżynier na tyle jest to
inteligentna młodzież że wie że inzynier da pracę. Tu problem lezy w trudności
studiów technicznych a szczególnie matematyki. Otóż skąd sie ona bierze- już w
na poziomie gimnazjum mamy tragicznych nauczycieli od mateamatyki którzy nie
potrafia przekazać wiedzy zainteresować. Najgorzej jest jak taki pedagog to
typowy umysł ścisły brak mu odpowidniego podejscia do ucznia nie zrażania go
trudnością tej nauki. Sam z autopsji pamietam w św. pamięci kolejówce
tragicznego matematyka ( bodajże Waszkiewicz) obraz nedzy i rozpaczy zero
umiejętności przekazania wiedzy. Klasy które uczył to jechały na miernych
. Dla ułatwienia sobie pracy wybrał sobie grupkę kilku osób i z nimi
pracował a reszte olewał i to jest podejście?. Nie radził sobie chłop nie jako
mateamtyk tylko jako nauczyciel. I to jest problem naszego szkolnictwa nie
mamy matematyków jako zdolnych pedagogów. Gdyby ludzie potrafili matematyke na
poziomie szkoły średniej to na studiach więcej byłoby inżynierów i panowie
rektorzy z tym powinni coś zrobić. Zdolni mateamtycy którzy potrafią wyłożyć
są sam znam jedna osobe i to z ATR bodajże ( Pani mgr Łukasiewicz) kapitalna
osoba wszytkich humanistów nauczyłaby matematyki.