iguta1
21.07.07, 16:30
Brawa dla Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy za walkę o bydgoskie lotnisko.
Uważam, że czas powiedzieć dość działaniom marszałka województwa, tu zaznaczam
wyraźnie województwa a nie miasta Torunia. Nikt nie ma chyba złudzeń, że
wszelkie jego działania dążą do marginalizacji Bydgoszczy, a kolejnym tego
przykładem jest paranoiczny pomysł budowy lotniska w Toruniu. Proponuję iść
dalej i wybudować również lotnisko we Włocławku, Grudziądzu, Inowrocławiu.
Należy powiedzieć głośno dość i to nawet grożąc rozwiązaniem zarządu
województwa. Nie po to przecież walczyliśmy o region, aby dziś wszelkie
korzyści płynęły głównie do Torunia, miasta, jeszcze nie tak dawno temu
regionowi przeciwnemu. Zagroźmy rozpadem województwa, bo kto na tym straci
więcej chyba nie Bydgoszcz, która i tak jest już wystarczająco marginalizowana.
Szczególnie dziś aktualne jest, jeszcze do nie dawna, głoszone przez Platformę
Obywatelską hasło: Marszałek z Bydgoszczy i w Bydgoszczy. Politycy PO: Panowie
Olszewski i Sikora obudźcie się wreszcie i przestańcie udawać, że nic się nie
dzieje. Panie Sikora niech pomyśli Pan nie tylko o swojej szkole i lansowanej
jakiś czas temu idei zmiany nazwy lotniska bydgoskiego, ale o dobru naszego
miasta. Efekty tego pomysłu już widać - lotnisko Bydgoszcz-Toruń, co to za
kuriozum? Zgadzam się z Towarzystwem Miłośników Miasta Bydgoszczy, które
zadaje pytanie, dlaczego nie dopisać innych nazw miejscowości: Włocławka,
Inowrocławia, Ciechocinka? Włocławkowi bardziej się należy, gdyż jak
przypominam sobie, w chwili walki o województwo, to miasto było za powstaniem
naszego województwa, a Toruń nie. Jakoś łatwo oddajemy Toruniowi swoje atuty,
że przypomnę Akademię Medyczną, niestety w logo UMK nie ma nazwy
Toruń-Bydgoszcz. Nadal nie ma tablicy przy wyjeździe z Torunia, informującej,
że niedaleko do Bydgoszczy. Uważam, że umieszczanie takiej tablicy w
Bydgoszczy, przed mostem w Fordonie, było wygłupem.
Niech nasi politycy przyjmą skuteczną taktykę premiera - straszenia
koalicjanta, grożąc rozwiązaniem zarządu województwa i wyraźną dezaprobatą
poczynań marszałka.
Jak to jest, że dużo mniejsze miasto podporządkowuje sobie większe i to o
zgrozo przy uśmiechach władz tego większego. Tak jakby nic się nie działo.
Zachowanie polityków bydgoskich i władz miasta przypomina zachowanie kawalera
próbującego za wszelką cenę przypodobać się pannie, nadąsanej i wiecznie
niezadowolonej, której na imię Toruń.
A pomysł „zaprzyjaźnionego z Bydgoszczą” Prezydenta Torunia Zalewskiego o
utworzeniu w tym mieście lotniska uważam, za mało śmieszny żart. Mam nadzieję,
że zarówno Redakcja „Gazety” jak i my mieszkańcy włączymy się w skuteczną
obronę naszego wspólnego dobra, któremu na imię Bydgoszcz, gdyż na polityków
chyba już nie ma, co liczyć.