zoe_bydg
04.07.03, 23:05
Ostatnie wydarzenia uczelni zwanej AB po raz kolejny pokazały jak bezkarne
są osoby pracujące w dziekanacie. Mogą one popełniać omyłki,ktore ważą na
losach innych )i nawet nie ponoszą konsekwencji z tego powodu. Przeciwnie, to
inni ponoszą skutki ich błędow.(Na temat niedouczonych kandydatow wyrazilam
pogląd w innym wątku.)
Myślę,że jednak problem ' pań z dziekanatu' nie jest tylko problemem AB.
Na prawie wszystkich uczelniach, czy to państwowych czy prywatnych, pozostają
one takie same.
czy z pewnymi cechami trzeba się urodzić , by być potem 'panią z dziekanatu'?
p.s. na drzwiach z samozadowoleniem wypisują sobie, że w tym oto przybytku
pracują: mgr..., mgr,,,,, mgr... itd