weltire
19.10.07, 09:55
Paranoja to zespół bardzo dobrze uporządkowanych urojeń. Mają bogatą
strukturę i tworzą system, który trudno naruszyć - bo każde urojenie
wychodzi z poprzedniego i uzasadnia wszystkie następne. W ten sposób
latami buduje się wewnętrznie logiczną i spójną całość, a
racjonalność tego systemu nawet na postronnych robi duże wrażenie.
Przyglądam się plakatowi pt. "zniszczymy korupcję". A na nim plik
banknotów w łapce na myszy. I zastanawiam się, czy chodzi o to,
że "polujemy na kasę i proszę nie przeszkadzać?" A może o to, że na
ludzi skorumpowanych będziemy polować przy pomocy łapek na myszy? A
może chodzi o to, że będziemy niszczyć ludzi bogatych? Nie wiem...
Minister Ziobro ogłasza obniżenie cen usług prawniczych i walkę z
korporacjonizmem. Każdemu, kto go krytykuje wytacza proces, a
następnie posługuje się prywatnymi kancelariami, szeroko wspierając
właśnie te korporacje, z którymi chce walczyć. Za nasze pieniądze.
Minister Religa występuje w spocie krytykującym prywatyzację
szpitali. Następnego dnia widzę, że w wywiadzie dla "Newsweeka"
powiedział: "Trzeba prywatyzować, ale..." W tym samym czasie miliony
ludzi deponuje swe pieniądze w prywatnych bankach, oddaje swe dzieci
do prywatnych przedszkoli. Oddaje swe składki prywatnym funduszom, i
chodzą do prywatnych przychodni.
Ogłasza się krucjatę przeciw liberałom. W tym samym czasie na
wielkich billboardach, obok liderów PiSu, ukazuje się twarz
Gilowskiej, super-liberałki. Itp, itd. Ktoś może mnie oświecić, o co
chodzi?