Dodaj do ulubionych

JAK SIĘ BRONIĆ PRZED LEKARZAMI HIENAMI

19.08.03, 13:09
1.-zapisz sobie dokładnie imię i nazwisko lekarza i jego adres
2.-każdą receptę kseruj i zachowaj kopię na wszelki wypadek
3.-proś o pisemną instrukcję jak przyjmować przepisane leki i to kseruj
4.-jeśli idziesz do lekarza i płacisz zawsze poproś o rachunek on ma
obowiązek
go wystawić jak nie to zgłos do urzędu skarbowego bo to oszust podatkowy a
jeśli oszukuje w jednym to oszuka ciebie też w innych sprawach zaprzestań do
niego chodzić
5.-lekarz ma obowiązek poświęcić tobie tyle czasu ile trzeba - nie bój się go
to on jest dla ciebie a nie odwrotnie
6.- urzędnicy Narodowego funduszu Zdrowia przyjmują reklamacje na pracę
lekarzy
i wówczas zrywają z nimi kontrakty
7.- jeśli masz zastrzeżenia do lekarza lub leczenia to masz prawo zabrać
swoją
kartotekę a w niej muszą byc dokładnie napisane wszystkie badania i zalecenia
i
wywiad oraz dokładna data i podpis i pieczątka lekarza
8.- nie kupuj nigdy lekarstw , które ci lekarz chce sprzedać w gabinecie
9.- zwróć uwagę czy lekarz ma czyste ręce i kitel oraz na czystość gabinetu -
to twoje zdrowie
10,- jeśli lekarz się spóźnia zgłoś skargę do Narodowego Funduszu Zdrowia -
dostanie ostrzeżenie a potem zerwią z nim kontrakt - są inni lekarze, którzy
czekają na kontrakty
11. - jeśli lekarz poleca ci badanie i kieruje do kolegi z nazwiska - to
możesz
byc pewny , że ciebie próbuje naciągnąć bo ma układ z tym kolegą - przestań
być
jego pacjentem to człowiek nieetyczny a więc i nieuczciwy
12. - jeśli lekarz odmawia tobie wykonania jakiś badań i dania skierowania,
poproś aby tę odmowę napisał tobie na papierze - idz z tym do Narodowego
Funduszu Zdrowia - złóż na niego skargę - on nie ma prawa namiawiać ciebie na
jakiekolwiek pełnopłatne zabiegi czy badania - masz prawo do bezpłatnego
leczenia jeśli jesteś ubezpieczony
13. nie tytułuj lekarzy doktorami - mów zwyczajnie proszę pana lub proszę
pani
14. traktuj lekarza grzecznie ale absolutnie nie wolno ci dawać mu do
zrozumienia że jest dla ciebie kimś wyjątkowym - on nie jest nikim
nadzwyczajnym - on się wyuczył za twoje pieniądze z twoich także podatków, ma
określone obowiązki i musi je wypełniać albo zmienić zawód i pracę
15. - nigdy nie dawaj lekarzowi kwiatów i jakichkolwiek prezentów czy
pieniędzy - bo go psujesz moralnie i bedzie chciał coraz więcej - lekarze na
zachodzie czyliby się obrażeni jakby ktoś im wręczał kwiaty lub cokolwiek -
wystarczy uprzejme i grzeczne dziękuję i nic więcej
16.- jeśli spotka ciebie niegrzeczne zachowanie lekarza - idz na skargę do
Narodowego Funduszu Zdrowia, napisz skargę do jego pzrełożonych - zachowaj
kopię, możesz pisać do gazet i telewizji - dziennikarze lubia sensacyjki i
zrobią z tego afere która pomoże w uzdrowieniu zdemoralizowanych lekarzy
17. - przeczytaj sobie dokładnie kartę praw pacjenta i śmiało domagaj się
tego
co się tobie należy
18.- pamiętaj że lekarz wybrał taki zawód aby niesc pomoc cierpiącym - jeśli
tego nie chce robić dobrze to musi odejść - a ty zrobisz bardzo dobrze jeśli
jemu w tym pomożesz - być moze uratujesz jakieś życie , które może się
skończyć
przez nieudanego lekarza
19. - zwracaj uwagę co zapisuje tobie lekarz - pytaj w aptece - co to za
lek ,
jakie ma działanie, czy jest niezbędny dla ciebie i czy są specyfiki takie
same
ale tańsze - ponieważ lekarze dostają premię od producentów leków za ich
zapisywanie - potem jadą sobie za darmo na zagraniczne wczasy, sympozja i
wycieczki - a to jest za pieniądze które po cichu wykorzystując twoją
nieświadomość tobie ukradł - zapisując często nie potrzebny lek - nigdy nie
kupuj szybko leków w aptece - najpierw trochę się popytaj - być może ten lek
wcale nie jest dobry dla ciebie lub nie potzrebny
20.- jeśli lekarz zaproponował tobie jakiś zabieg - nigdy nie wierz w zdanie
tylko jednego lekarza - on może się mylić nieświadomie z niedouczenia lub
świadomie chcąc wycisnąć z ciebie twoje pieniadze, idź jeszcze raz do innego
lekarza i absolutnie nie mów jemu że już byłeś u poprzednika - jeśli powierz
to
niewykluczone , ze ze strachu przed środowiskiem przyzna rację poprzednikowi
pomimo , ze będzie miał inne zdanie - tak jest bardzo często. Zawsze trzeba
lekarzy sprawdzać, potwierdzać u drugiego lub nawet trzeciego ale nigdy nie
przyznawać się i pokazywać , ze byłeś u kogoś przedtem.
21.- pamiętaj - nigdy nie dowierzaj i nie ufaj polskim lekarzom, jeśli
wzywasz
pogotowie to poproś aby ktoś z tobą był w mieszkaniu, najlepiej dwie osoby,
sasiedzi, rodzina, niech patrzą na ręce lekarza i sanitariusza, jeśli
zabierają
kogoś karetką postaraj się jechać w karetce także i nie spuszczaj chorego z
oczu aż trafi do szpitala. To co lekarz pogotowia aplikuje choremu powinien
powiedzieć co to jest za lek - zapisz sobie , a poza tym niech dokładnie
napisze w zaświadczeniu co podał i co zrobił. Lekarze pogotowia w całym kraju
w wielu przypadkach nadal po cichu handlują informacjami o zgonach z
przedsiębiorstwami pogrzebowymi - usmiercili w różny sposób wiele osób, teraz
te wszystkie sprawy są wyciszane i nie robi się ekshumacji zwłok bo
środowisko
ma swoje wpływy na polityków.
Obserwuj wątek
    • t.king Re: JAK SIĘ BRONIĆ PRZED LEKARZAMI HIENAMI 19.08.03, 14:51
      ooo!!! Pod tym to się podpisuje!!!
      BRAWO !!!
      zostali lekarzami nie dla leczenia ludzi lecz dla splendoru i pieniędzy!!!
      • krzyyy Re: racja - LEKARZE TO KANALIE I HIENY 19.08.03, 17:59
        są bezczelini i pewni siebie bo sobie uchwalili prawo i przepisy pod siebie aby
        być całkowicie bezkarnymi
    • polynomial Na barykady! 19.08.03, 19:30
      Wydrukować i rozdawać przed szpitalami, przychodniami, poradniami zdrowia,
      itd, itp.

      Polynomial-C

      p.s. Swoją drogą, to ja już mam podobny dokument. Nazywa się on "Konstytucja
      III RP", czy jakoś tak. Nikt się nim nie przejmuję, a nawet odnoszę wrażenie,
      że odwoływanie się do niego jest niemile widziane.
    • Gość: hupek Re: JAK SIĘ BRONIĆ PRZED LEKARZAMI HIENAMI IP: 217.97.140.* 19.08.03, 23:17
      Sprawdźcie fora w całej Polsce - jak nie "laska",to inna "orchidea". Ktoś chce
      wzbudzić ponownie nienawiść. Hienami jesteśmy MY, użerający się w
      kolejkach,urzędach,na ulicy,na schodach,z sąsiadem,żoną,mężem,dzieckiem. Nie
      tędy droga,droga "lasko". Niestety... NFZ(łudzeń) może zerwać kontrakt,jeśli
      lekarz jest na kontrakcie prywatnym(w NZOZie),w poradni państwowej lekarzowi
      wisi,czy przyjmie 10,czy 20,czy 100 pacjentów - dostanie tyle samo. Pstrowski
      umarł już dawno,powołanie... może być do
      zakonu,lekarz,pielęgniarka,salowa,sanitariusz to tacy sami ludzie jak Ty,czy
      ja. Jasne - nie muszą pracować w szpitalu,czy w poradni,ale czy my,takie same
      hieny,jak oni,zrobiliśmy cokolwiek,żeby iśc spokojnie do szpitala. Nam
      wystarcza,że "płacimy składkę". Nie chcemy godnie chorować,czy nawet umierać.
      Kto z Was za takie pieniądze (ponoć 7,50/h) będzie w/w Pstrowskim? KTO?
      • orffeusz Re:i bardzo dobrze 20.08.03, 17:39
        niech ludzie beda uswiadomieni i ostrozni
    • letalin Re: JAK WPÓŁPRACOWAĆ Z LEKARZAMI 19.08.03, 23:20
      teczowalaska napisała:

      ) 1.-zapisz sobie dokładnie imię i nazwisko lekarza i jego adres

      Tylko nie wydzwaniaj i nie nachodź mnie w domu-mam prawo do prywatnego życia.

      ) 2.-każdą receptę kseruj i zachowaj kopię na wszelki wypadek

      ???Po co? Każdy lek jest wpisany do historii choroby i masz do niej
      zagwarantowany dostęp w każdej chwili. Możesz sobie nawet ją skserować.

      ) 3.-proś o pisemną instrukcję jak przyjmować przepisane leki i to kseruj

      ???Po co kserować? Oryginał nie wystarczy? Na recepcie zapisane jest
      dawkowanie , a apteka ma oznaczyć na opakowaniu ile trzeba brać lekarstwa. To
      się sprawdza od niepamiętnych czasów w praktyce.

      ) 4.-jeśli idziesz do lekarza i płacisz zawsze poproś o rachunek on ma
      ) obowiązek
      ) go wystawić jak nie to zgłos do urzędu skarbowego bo to oszust podatkowy a
      ) jeśli oszukuje w jednym to oszuka ciebie też w innych sprawach zaprzestań do
      ) niego chodzić

      Tak to dobra rada, ale czy dalej można odliczać koszta leczenia?

      ) 5.-lekarz ma obowiązek poświęcić tobie tyle czasu ile trzeba - nie bój się go
      ) to on jest dla ciebie a nie odwrotnie

      Nie bój się lekarza , ale bój się pacjentów czekających na korytarzu jeśli
      poświęci Ci tyle czasu ile według Twojego uznania "trzeba".

      ) 6.- urzędnicy Narodowego funduszu Zdrowia przyjmują reklamacje na pracę
      ) lekarzy
      ) i wówczas zrywają z nimi kontrakty

      Jeszcze się chyba nie zdarzyło? A na pewno nie automatycznie po złożeniu
      reklamacji...

      ) 7.- jeśli masz zastrzeżenia do lekarza lub leczenia to masz prawo zabrać
      ) swoją
      ) kartotekę a w niej muszą byc dokładnie napisane wszystkie badania i
      zalecenia
      ) i
      ) wywiad oraz dokładna data i podpis i pieczątka lekarza

      I gdzie ma iść z tą kartoteką? Często lekarz nie ma konkurencji w rejonie i
      wybór lekarza jest po prostu fikcją, to samo w miastach z rzadkimi
      specjalistami.

      ) 8.- nie kupuj nigdy lekarstw , które ci lekarz chce sprzedać w gabinecie

      Ale czasami lekarz ma bezpłatne próbki otrzymane bezpośrednio od producenta i
      wtedy rozsądnie jest taki lek przyjąć, zamiast płacić za niego często
      kilkadziesiat złotych w aptece.

      ) 9.- zwróć uwagę czy lekarz ma czyste ręce i kitel oraz na czystość gabinetu -
      ) to twoje zdrowie

      Powinien myć ręce przed i po badaniu. Szkoda tylko , że pacjenci czasem
      zapominają , żeby idąc do lekarza też się trochę umyć...

      ) 10,- jeśli lekarz się spóźnia zgłoś skargę do Narodowego Funduszu Zdrowia -
      ) dostanie ostrzeżenie a potem zerwią z nim kontrakt - są inni lekarze, którzy
      ) czekają na kontrakty

      To nie jest do końca prawda, lekarze nie biją się o te kontrakty, wszystko
      jest już ustalone...Zwykle jest więcej kontraktów niż lekarzy, szczególnie na
      wsiach i w specjalistyce. A poza tym nawet niezły cham będzie miał kontrakt
      jeśli jest dobrze umocowany towarzysko lub politycznie .

      ) 11. - jeśli lekarz poleca ci badanie i kieruje do kolegi z nazwiska - to
      ) możesz
      ) byc pewny , że ciebie próbuje naciągnąć bo ma układ z tym kolegą - przestań
      ) być
      ) jego pacjentem to człowiek nieetyczny a więc i nieuczciwy

      Bzdura do kwadratu. Dlaczego polecając usługi kolegi , do którego mam pełne
      zaufanie mam zasługiwać na miano nieetycznego?

      ) 12. - jeśli lekarz odmawia tobie wykonania jakiś badań i dania skierowania,
      ) poproś aby tę odmowę napisał tobie na papierze - idz z tym do Narodowego
      ) Funduszu Zdrowia - złóż na niego skargę - on nie ma prawa namiawiać ciebie
      na
      ) jakiekolwiek pełnopłatne zabiegi czy badania - masz prawo do bezpłatnego
      ) leczenia jeśli jesteś ubezpieczony

      To co lekarz ma płacić za te badania? NFZ nie refunduje wszystkich czasem
      niezbędnych badań...

      ) 13. nie tytułuj lekarzy doktorami - mów zwyczajnie proszę pana lub proszę
      ) pani

      Nie walcz z tradycją! "Panie lekarzu" brzmi po prostu sztucznie...

      ) 14. traktuj lekarza grzecznie ale absolutnie nie wolno ci dawać mu do
      ) zrozumienia że jest dla ciebie kimś wyjątkowym - on nie jest nikim
      ) nadzwyczajnym - on się wyuczył za twoje pieniądze z twoich także podatków,
      ma
      ) określone obowiązki i musi je wypełniać albo zmienić zawód i pracę

      Nieraz muszę szybko cofać dłoń, bo pacjenci chcą mnie całować..Obrzydliwe to
      bywa i niesmaczne. Jestem normalnym facetem , chociaż lekarzem:))

      ) 15. - nigdy nie dawaj lekarzowi kwiatów i jakichkolwiek prezentów czy
      ) pieniędzy - bo go psujesz moralnie i bedzie chciał coraz więcej - lekarze na
      ) zachodzie czyliby się obrażeni jakby ktoś im wręczał kwiaty lub cokolwiek -
      ) wystarczy uprzejme i grzeczne dziękuję i nic więcej

      To problem jest kiedy nie wiesz co zrobic z pięćdziesiąta butelką taniego
      brandy. Nie chcę więcej już nigdy!!!A ci pacjenci swoje...Ale grzeczny jestem,
      czasem można ostro odmówić, ale bywa, że lepiej nie robić przykrości
      pacjentowi i te jajka lub kawał kiełbasy przyjąć .

      ) 16.- jeśli spotka ciebie niegrzeczne zachowanie lekarza - idz na skargę do
      ) Narodowego Funduszu Zdrowia, napisz skargę do jego pzrełożonych - zachowaj
      ) kopię, możesz pisać do gazet i telewizji - dziennikarze lubia sensacyjki i
      ) zrobią z tego afere która pomoże w uzdrowieniu zdemoralizowanych lekarzy

      Sądy lekarskie istnieją , a jakże, a niestety nie macie wielkich szans, żeby
      wygrać tam sprawę z wpływowym lekarzem. Małą płotkę upolujesz nic więcej. Mam
      wrażenie , że jeszcze nigdy nie trafiło w rekina, który swoim przykładem psuje
      młodych lekarzy. Demoralizacja jest faktem, ale to nie jest cecha środowiska
      lekarskiego tylko naszego całego społeczeństwa.

      ) 17. - przeczytaj sobie dokładnie kartę praw pacjenta i śmiało domagaj się
      ) tego
      ) co się tobie należy

      Przeczytaj tez Konstytucje, też domagaj się tego co się Tobie należy .
      Przeczyaj też swojemu dziecku, ono ma szanse na normalne życie w praworządnym
      kraju, my juz raczej nie...

      ) 18.- pamiętaj że lekarz wybrał taki zawód aby niesc pomoc cierpiącym - jeśli
      ) tego nie chce robić dobrze to musi odejść - a ty zrobisz bardzo dobrze jeśli
      ) jemu w tym pomożesz - być moze uratujesz jakieś życie , które może się
      ) skończyć przez nieudanego lekarza

      Właściwie to każdy lekarz kiedyś popełnił lub popełni błąd i nie świadczy to
      wcale o jego nieprzydatności do zawodu. Bo prawdą jest, że błędy popełniają
      nie głupi , ale zmęczeni. Większość lekarzy jest permanentnie zmęczona. Znam
      takiego jednego , który w tygodniu przepracował 140 godzin (zupełnie
      legalnie)...A moim zdaiem powinien móc utrzymać się na przyzwoitym poziomie za
      pracę na jednym etacie. To nie jest misja bycie lekarzem, ale profesja.

      ) 19. - zwracaj uwagę co zapisuje tobie lekarz - pytaj w aptece - co to za
      ) lek ,
      ) jakie ma działanie, czy jest niezbędny dla ciebie i czy są specyfiki takie
      ) same
      ) ale tańsze - ponieważ lekarze dostają premię od producentów leków za ich
      ) zapisywanie - potem jadą sobie za darmo na zagraniczne wczasy, sympozja i
      ) wycieczki - a to jest za pieniądze które po cichu wykorzystując twoją
      ) nieświadomość tobie ukradł - zapisując często nie potrzebny lek - nigdy nie
      ) kupuj szybko leków w aptece - najpierw trochę się popytaj - być może ten lek
      ) wcale nie jest dobry dla ciebie lub nie potzrebny

      Pytanie w aptece o zapisane leki nie musi wyjaśnić sprawy pomyślnie dla
      pacjenta. Aptekarz może przecież chodzić na pasku innego producenta leków...
      Lepiej jest kwestie działania leku i ceny rozwiązywać z lekarzem zanim go
      zapisze.

      ) 20.- jeśli lekarz zaproponował tobie jakiś zabieg - nigdy nie wierz w zdanie
      ) tylko jednego lekarza - on może się mylić nieświadomie z niedouczenia lub
      ) świadomie chcąc wycisnąć z ciebie twoje pieniadze, idź jeszcze raz do innego
      ) lekarza i absolutnie nie mów jemu że już byłeś u poprzednika - jeśli powierz
      ) to
      ) niewykluczone , ze ze strachu przed środowiskiem przyzna rację poprzednikowi
      ) pomimo , ze będzie miał inne zdanie - tak jest bardzo często. Zawsze trzeba
      ) lekarzy sprawdzać, potwierdzać u drugieg
      • t.king Re: JAK WPÓŁPRACOWAĆ Z LEKARZAMI 20.08.03, 00:31



        >
        > ) 13. nie tytułuj lekarzy doktorami - mów zwyczajnie proszę pana lub proszę
        > ) pani
        >
        > Nie walcz z tradycją! "Panie lekarzu" brzmi po prostu sztucznie...
        >

        Proszę Pana [lub proszę Pani] najpierw ten doktorat prosze zrobić[a akurat w
        naukach medycznych jest to wyjątkowo łatwe] i dopiero wprowadzaj tradycje
        • bator1 Re: JAK WPÓŁPRACOWAĆ Z LEKARZAMI 21.08.03, 10:33
          t.king napisał:

          >
          >
          >
          > >
          > > ) 13. nie tytułuj lekarzy doktorami - mów zwyczajnie proszę pana lub prosz
          > ę
          > > ) pani
          > >
          > > Nie walcz z tradycją! "Panie lekarzu" brzmi po prostu sztucznie...
          > >
          > Proszę Pana [lub proszę Pani] najpierw ten doktorat prosze zrobić[a akurat w
          > naukach medycznych jest to wyjątkowo łatwe] i dopiero wprowadzaj tradycje


          Tak, tak trzeba w "dekalogu" dopisać":

          13,5. Po wejściu do gabinetu domagaj sie okazania poświadczonego notarialnie
          zaświadczenia o doktoracie. Skseruj i wklej do swojej kartoteki. Do tego czasu
          zwracaj się do osoby w białym kitlu (o ile jest czysty) per "osoba". To
          prawidłowo określi, kto tu jest od czego.

          Taka zasada powinna byc szeroko propagowana: w liceach należy zwalczać
          rzekomych profesorów (chyba że mają prezydencki patent), w aptekach mówić "pani
          magister" tylko po okazaniu dyplomu przez obsługę. Rozmawiając z dziennikarzem
          domagać się okazania wpisu w legitymacji prasowej potwierdzającego pełnienie
          funkcji redaktora.
          Powszechna powinna być forma "obywatelu", a jesli mamy do czynienia z członkiem
          sld to "obywatelu towarzyszu"
          • t.king Re: JAK WPÓŁPRACOWAĆ Z LEKARZAMI 22.08.03, 01:31
            bator1 napisała:

            > t.king napisał:
            >
            > >
            > >
            > >
            > > >
            > > > ) 13. nie tytułuj lekarzy doktorami - mów zwyczajnie proszę pana lub
            > prosz
            > > ę
            > > > ) pani
            > > >
            > > > Nie walcz z tradycją! "Panie lekarzu" brzmi po prostu sztucznie...
            > > >
            > > Proszę Pana [lub proszę Pani] najpierw ten doktorat prosze zrobić[a akurat
            > w
            > > naukach medycznych jest to wyjątkowo łatwe] i dopiero wprowadzaj tradycje
            >
            >
            > Tak, tak trzeba w "dekalogu" dopisać":
            >
            > 13,5. Po wejściu do gabinetu domagaj sie okazania poświadczonego notarialnie
            > zaświadczenia o doktoracie. Skseruj i wklej do swojej kartoteki. Do tego
            czasu
            > zwracaj się do osoby w białym kitlu (o ile jest czysty) per "osoba". To
            > prawidłowo określi, kto tu jest od czego.
            >
            > Taka zasada powinna byc szeroko propagowana: w liceach należy zwalczać
            > rzekomych profesorów (chyba że mają prezydencki patent), w aptekach
            mówić "pani
            >
            > magister" tylko po okazaniu dyplomu przez obsługę. Rozmawiając z
            dziennikarzem
            > domagać się okazania wpisu w legitymacji prasowej potwierdzającego pełnienie
            > funkcji redaktora.
            > Powszechna powinna być forma "obywatelu", a jesli mamy do czynienia z
            członkiem
            >
            > sld to "obywatelu towarzyszu"

            oprócz umiejętności czytania należy pojąć jeszcze umiejętność rozumienia,ale...
            • bator1 Re: JAK WPÓŁPRACOWAĆ Z LEKARZAMI 22.08.03, 13:07
              Współczuję, że nie rozumiesz. Może przeczytaj post Galla?
    • Gość: GalL Re: JAK SIĘ BRONIĆ PRZED LEKARZAMI HIENAMI IP: 217.97.147.* 21.08.03, 11:37
      Wiele razy już miałem okazje bezpośrednio dyskutyować z lekarzami i wykładać im
      swe racje. Były to burzliwe dyskusje, ale wyrobiłem sobie pogląd, który w
      skrócie przedstawię, bo skromnie myślę, że odpowiada on choć w części prawdzie.

      1. Droga do uzyskania zawodu lekarza jest długa i truda, a sam zawód - o ile
      wykonywany rzetelnie - cięzki.

      2. Współczujęmłodym lekarzom, bo w tej profesji muszą troche się postarzeć, by
      spokojnie patrzeć na byt swej rodziny.

      3. Jest to zawód, który niestety wymaga uczestnictwa w tzw. układzie. Nie
      jesteś w nim - trudnoi, idziesz na margines. Tytulatura per doktor ma
      długoletnią tradycję i nie widze jakiekogolwiek powodu, by to zmieniać.
      Utożsamianie zwrotu grzecznościowego z tytułem naukowym jest nieporozumieniem.

      4. Wszyscy dokonując takiej drogi zawodowej powinni znać swe perspektywy i nie
      rozumiem utyskiwania, że ciężko i małe zarobki. Wszak powinniśmy ponosić
      konsekwencje dokonanych wyborów. Nie widzę zatem usprawiedliwienia, że należy
      dorabiać na pięciu etatach - fikcyjnie, bo doy się nie wydłuży, a przede
      wszystkim ze szkodą dla pacjenta. faktycznie zarobki nie powinny być małe, ale
      jeżeli już są to nie można ich podwyższać poprzez łapówy (znam lekarzy, którzy
      nie biorą, ale cześć z nich sama przyznaje, że dlatego, że nie mają okazji).

      5. Cholernie irytuje mnie pazerność medycznych notabli, któzy biorą kasę za
      operacje w publicznych zakłądach służby zdrowia (np. pewien prof. w Juraszu
      bierze ok. 15 tys. za operację, a byście zobaczyli jego willę na Bielawkach,
      biedaczek, gustu nie ma, ale widać że grosza nie żałował).Niestety takie osoby,
      które wykorzystują publiczny majątek dla własnych potrzeb bardzo szkodzą
      środowisku, które i tak nic nie zrobi, bo te czarne owce to właśnie decydenci w
      tym układzie.

      6. Nie trafiają do mnie argumenty o tym, jakie to pożyteczne jest branie tzw.
      gratisów i uczestnictwo w atrakcyjnych kursach (gdzie element nauki jest
      drugorzędny), finansowanych przez producentów leków i urzadzeń. Uważam to za
      bardziej wysublimowaną formę łapówki i tyle. gadanie o tym, że z próbek
      korzystuają pacienci, a jest to też jedyna szansa na dodatkową naukę -
      przepraszam, ale są załosne.

      7. Podsumowując, uważam że lekarzom z racji trudów należy się szacunek i
      wysokie gratyfikacje, ale brak tego nie uzasadnia łapówek, wykorzystywania
      majątku publicznego dla prywatnych celów, układów z dostawcami oraz
      lekceważenia pacjentów. A to, że taki jest negatywny ich odbiór w
      społeczeństwie, to w dużej mierze zawdzieczają samym sobie, gdyż nie poptrafią
      sami oczyścić swego środowiska z licznych szmaciarzy i złodziei, którzy tworzą
      taki ich obraz. A jeżeli nie mogą się pogodzić z tym, że w uczciwy sposób nie
      mogą zarabiać kokosów, trudno stan ten trwa od lat i musieliście mieć
      świadomość, że jak będziecie chcieli zarabiać dobrą kasę, to trzeba będzie
      kraść. I nie oszukjcie się, że myśleliście, że w końcu będzie inaczej.

      POZDRAWIAM, zwłaszcza tych lekarzy, którzy pracując w trudzie i znoju muszą się
      tłumaczyć za innych

      GALL
      • Gość: woody1 Re: JAK SIĘ BRONIĆ PRZED LEKARZAMI HIENAMI IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.03, 23:27
        Jestem lekarzem, od lat pracuję we własnym gabinecie prywatnym.Pacjenci płacą
        gotówką , a mimo to jest ich całkiem sporo .Kontraktów unikam jak
        ognia ,ponieważ Fundusz płaci marne pieniądze za naszą pracę,a poza tym na
        kontraktach częściej zdarzją się wśród pacjentów typy roszczeniowe i pieniacze
        (wcale nie mam tu na myśli pacjentów egzekwujących swoje prawa).W całej
        rozciągłości zgadzam się z poglądami Gall'a, a superlaski mi po prostu żal ,bo
        jej wywód świadczy ,żąe jest chora ,a z takim podejściem do lekarzy musi się
        leczyć u znachora,oczywiście także kserując i przechowując jego zelecenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka