elodia
04.09.03, 05:41
Tower of Song - Wieża pieśni
Przyjaciele odeszli, posiwiał mój włos
Źle czuję się w miejscach, gdzie dawniej grałem wciąż
Wariuję za miłością, lecz żyję byle czym
I tylko w Wieży Pieśni codziennie płacę czynsz
Spytałem Hanka Williamsa: Czy tak już musi być ?
Hank Williams nie odpowiedział na to nic
Lecz słyszę jego kaszel przez całą noc
Nade mną w Wieży Pieśni o dobrych pięter sto
Tak się urodziłem, tak zrządził ślepy los
Na świat przyniosłem w darze złoty głos
Dwudziestu siedmiu aniołów z Wielkiej Niewiadomej
Przywiązało mnie w Wieży do tego właśnie stołu
Kochanie, możesz wbijać szpileczki w lalkę woodoo
Niestety, nie jest do mnie podobna, nie ma cudów
Więc stoję sobie w oknie, gdzie silnie światło świeci
Tutaj w Wieży Pieśni nie zginiesz przez kobietę
Powiecie, że zgorzkniałem, lecz jedno wiem na pewno
Bogacze mają swoje dojścia do łóżek biednych
O ile się nie mylę, nadchodzi sądny dzień
Tyle śmiesznych głosów w tej Wieży słyszy się
Stoisz na drugim brzegu, lecz dlaczego
Ta rzeka stała się ostatnio tak szeroka
Kochałem cię, maleńka przed wielu, wielu laty
Spłonęły wszystkie mosty, nie uda nam się przejść
To co utraciliśmy tak bliskie wciąż mi jest
Przynajmniej nie musimy raz jeszcze tego tracić
Żegnaj, maleńka, ja nie wiem kiedy wrócę
Do tamtej innej wieży przenoszą nas wkrótce
Lecz jeszcze mnie usłyszysz, choć dawno mnie nie będzie
Powiem ci coś miłego przez okno z Wieży Pieśni
tłum. Maciej Zembaty