gabrycha00
16.08.08, 11:04
Długo zastanawiałam sie czy rozpocząć taki temat czy nie. Mysle, ze
po tylu miesiacach odpoczynku od Sieci Handlowej "Zetka" dojrzalam
aby podzielic sie z Wami moimi doswiadczeniami. Pracowalam w ZK
ponad 9 miesiecy, o 9 miesiecy za dlugo. Bylam przerzucana raz tu,
raz tu. Gdzie bylo fajnie? Problem w tym ze nigdzie. W sklepach tej
sieci sa lamane niemal wszystkie prawa pracownika. Nie ma przerw
sniadaniowych, pracownicy sa ponizani, przychodza do pracy pol
godziny wczesniej i nie maja placone za to (nie chce podawac jeszcze
adresow tych skelpow w ktorych jest po prostu tragicznie). W
sytuacji kiedy pracownik bral urlop na telefon albo opieke to
grozilo mu wypowiedzenie. Zabierani premie nawet za glupie
nienoszenie furażerki (czapeczki). Praca w ZK jest najgorzym co mnie
spotkalo. Przez ten caly czas nabawilam sie nerwicy i w ogole nie
panowalam nad emocjami. Nie bede podejmowala tematu kierownictwa bo
szkoda tu slow i czasu, mozna to ujac jednym slowem: masakra. Teraz
pracuje na pol etatu w nowo otwartym sklepie w Bydgoszczy, zarabiam
tam tyle co w ZK na caly etat. Nie chce juz myslec o tej firmie. Nie
moge tam nawet robic zakupow bo wchodzac tam przypomina mi sie
koszmar ktory przezywalam przez ponad 9 miesiecy. Zycze powodzenia
osobom ktore tam pracuja... Powodzenia i szczescia, duzo szczescia.