Dodaj do ulubionych

Nie ma jak...

IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 10:30

...wysokie drzewa!

Lubicie park jesienia?
Obserwuj wątek
    • Gość: [B]B Re: Nie ma jak... IP: *.enisoft.NET 08.10.03, 10:37
      Jasne!
    • carton Re: Nie ma jak... 08.10.03, 10:57
      Drzewa lubię, jesieni nie cierpię! >O
      • Gość: [B]B Re: Nie ma jak... IP: *.enisoft.NET 08.10.03, 11:02
        Zrob sobie jesienne drzewo
        >color 4e
        >tree
    • Gość: LJane Re: Nie ma jak... IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 11:02
      Oj, myślę, że każdego przynajmniej teoretycznie urzekają takie klimaty.
      Szkoda tylko, że nie każdy ma na to czas.

      Dla mnie oprócz parkow o tej porze roku najurokliwszym miejscem jest nasza
      bydgoska Wenecja.
      Eh...



    • Gość: Gall Re: Nie ma jak... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 11:28
      Nie, bo spadające z nich krople deszczu mają większą prędkość, niż z niższego
      drzewa, a stanowią gorszą zasłonę przed deszczem.

      Wyjatkowo parki tak, jeśli są złote i można zbierać kasztany.

      ;-)
      Pozdrawiam
      Gall
      • Gość: LJane Re: Nie ma jak... IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 12:01
        Gość portalu: Gall napisał(a):

        >
        > Wyjatkowo parki tak, jeśli są złote i można zbierać kasztany.

        Tylko nie kasztany!
        Mam jakieś 2 siatki. Oprócz tego zołędzie z czapeczkami i te całkiem łyse.
        Gall, jakbyś chciał - z chęcią odstapię.
        Ba! Nawet dopłacę!
        Sytuacja powoli wymyka się spod kontroli ;( ;)
        Dzieci...
        >
        > ;-)
        > Pozdrawiam
        > Gall

        Ja również.
        • Gość: ochman kasztany IP: 62.190.181.* 08.10.03, 12:07
          W tym barbarzynskim kraju nikt nie zbiera kasztanow!!! W kazdym parku tyle ich,
          ze starczyloby na wielotysieczne armie kasztanowych ludkow...

          A poza tym jesien to najfajniejsza pora roku :-)))
          • qczi Re: kasztany 08.10.03, 12:08
            a nie, bo zima
            jesien to tylko pomaranczowe preludium
          • Gość: LJane Swojskie kasztany ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 08.10.03, 12:46
            Kolejny argument przemawiający za tym, by zostać tu, gdzie moje korzenie ;)

            <kasztanowy ludek z polskich kasztanów> dla Ciebie, ochman ;)

            Pozdrawiam @ll
        • Gość: Gall Re: Nie ma jak... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 15:56
          Dzięki za ofertę. Przyjmę pod warunkiem, że Twoje siatki z kasztanami wymienimy
          na moje. Źródło zaopatrzenia podobne.
          Pozdrawiam
          Gall
          • Gość: LJane Dla ułatwienia dodam... IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 08.10.03, 16:08
            .. że na bydgoskiej Wenecji nie znajdziesz już ANI jednego ;)
            "Dzieło" mojej Córeczki, z którego jest baaardzo dumna ;)

            Pozdrawiam, Gall

            Pozdrawiam @ll
            • Gość: Gall Re: Dla ułatwienia dodam... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 16:26
              Z Tą Wenecją to chyba przesadzasz, bo jedną siatkę mam właśnie z tych rewirów ;-
              )

              Pozdrawiam
              Gall
              • Gość: LJane Nie wierzę? IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 08.10.03, 16:31
                Gość portalu: Gall napisał(a):

                > Z Tą Wenecją to chyba przesadzasz, bo jedną siatkę mam właśnie z tych
                rewirów ;
                > -
                > )
                >
                > Pozdrawiam
                > Gall


                Nie widziałam żadnej "konkurencji" pod kasztanem po lewej ;)
                Nooo chyba, że możesz to udowodnić ;)
                Pod tym na moście również.


                To jak?
                • Gość: Gall Re: Nie wierzę? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 17:18
                  Cholerka dowodów nie mam, no chyba że dowód z zeznań świadka - opiekunki.
                  Sam tam nie chodzę w tygodniu, więc nie wiem czy pod mostem również.
                  Przed wieloma laty namiętnie zbierałem tam również.
                  Pozdrawiam
                  Gall
                  • Gość: LJane Re: Nie wierzę? IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 08.10.03, 17:24
                    Gość portalu: Gall napisał(a):

                    > Cholerka dowodów nie mam, no chyba że dowód z zeznań świadka - opiekunki.
                    > Sam tam nie chodzę w tygodniu, więc nie wiem czy pod mostem również.
                    > Przed wieloma laty namiętnie zbierałem tam również.
                    > Pozdrawiam
                    > Gall

                    Nie pod mostem, ale NA moście ;)
                    Zasadnicza różnica, wierz mi ;)

                    Wchodzić "pod most" o tej porze roku - nie radzę ;)
                    Środowisko wyjątkowo mało przyjazne dla człowieka.
                    No chyba, że jesteś morsem ;P

                    Pozdrawiam ;)

                    PS: Już wiem, kto kilka lat temu był TAM zawsze przede mną ;)
                    • Gość: Gall Re: Nie wierzę? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 17:52
                      Mhm, na usprawiedliwienie dodam, że zaopatrywałem się również w dwóch innych
                      miejscach, więc wqiele musiało zostać ;-)

                      A co do wątku pod mostem, to mam sentyment do tego miejsca, bo nieskormnie
                      powiem, że ładne zdjęcia tam porobiłem.

                      Pozdrawiam
                      Gall
                      • Gość: LJane Kasztanowych wspomnień CD IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 08.10.03, 17:57
                        Gość portalu: Gall napisał(a):

                        > Mhm, na usprawiedliwienie dodam, że zaopatrywałem się również w dwóch innych
                        > miejscach, więc wqiele musiało zostać ;-)

                        To się nazywa kasztanowa "dywersyfokacja" ;)
                        Też ją namiętnie uprawiałam swego czasu.

                        Pamiętam, było takie jedno drzewo niedaleko Fordońskiej,... o którym mój Tato
                        mówił, że oprócz nas nikt nie wie.
                        Tak mówił a ja naiwnie wierzyłam.
                        Kiedyś muszę zabrać tam moją Małą. 2ba pielęgnować rodzinne tradycje, prawda?


                        > A co do wątku pod mostem, to mam sentyment do tego miejsca, bo nieskormnie
                        > powiem, że ładne zdjęcia tam porobiłem.

                        Nie tylko zresztą Ty ;)
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > Gall

                        Pozdrawiam
                        LJane



                        ;)
                        • Gość: Gall Re: Kasztanowych wspomnień CD IP: 217.97.147.* 10.10.03, 09:04
                          Coś w tej wersji Twojego taty musi być, bo ja tam tzn. na Fordońską nigdy nie
                          dotarłem z moim.

                          Jednym z moich ulubionych był tez tzw. park sztywnych.

                          Nie wiem czy teraz tak jest (wątpię), ale największą konkurencją kasztanową
                          byli zawodowcy, którzy przychodzili z workami i zbierali je, by nastepnie
                          sprzedać w skupie (nie wiem gdzie on się mieścił). Następnie robiono z tego
                          klej, choć słabej jakości (to tak uwaga historyczna, bo jako osóbka przed 30-
                          tką mozesz tego nie pamiętać ;-).


                          Pozdrawiam
                          Gall
    • Gość: LJane TAK "dobrze" na pewno nie masz, Gall IP: *.amb.bydgoszcz.pl 15.10.03, 10:54
      Kasztanay kasztanami... w ich naturalnym otoczeniu ewentualnie w siatkach,
      miseczkach, puszeczkach etc.

      A co powiesz/powiecie na "kakany" (tak je nazywa) w łóżeczku?
      Moja Córeczka DZIŚ z Nimi zasnęła... pod kołderką!
      Z całą miseczką "kakanów"!


      ;(



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka