maliciosa
13.09.08, 19:44
Wczoraj zrobiło się dość chłodnawo w Bydzi. Poszłam z kumpelami do 10.5
pogadać a tam drzwi otwarte, siedzenie w chłodzie do przyjemności nie należy.
Próbowałyśmy zamknąć drzwi, były zablokowane, pan ochroniarz (chyba)
powiedział, że muszą być otwarte, bo nie mają wentylacji. Ciekawe co zrobią
jak się zaczną prawdziwe mrozy? Nie będą grzać, bo tłum ogrzeje pomieszczenie?
Ewakuowałyśmy się stamtąd jak poczułyśmy szron na łydkach