Gość: paollo
IP: *.chello.pl
04.11.03, 23:55
cóż... szkoda, naprawdę szkoda
choć patrząc troszkę szerzej, to BIK generalnie był pismem
bardzo intensywnej wzajemnej adoracji, więc może wolny rynek
troszkę otworzy to środowisko. nie chcę być złym prorokiem, ale
bardziej przeczuwam, że po prostu bydgoszczanie wystawią mu
recenzję przy kioskach - miło byłoby dowiedzieć się niebawem jak
kształtują się zwroty... a szkoda, bo takie pismo byłoby
naprawdę potrzebne.
inna rzecz, że pisać w bydgoszczy o kulturze, to trzeba mieć
naprawdę sporo zapału, bo i na dobrą sprawę o czym pisać? o tych
kilku premierach teatralnych rocznie? o elitarnych, choć
stetryczałych imprezach robionych przez miasto? o klubach, w
których nic się nie dzieje? no - oprócz mózgu i wiatraczka, ale
tam przychodzą ludzie, którym do informacji o koncertach BIK nie
jest potrzebny...
dotychczas siłą BIK'a były informacje o imprezach w domach
kultury, gdzie czasem działy się rewelacyjne rzeczy, o których
media raczej nie informowały, a i same te placówki nie były zbyt
agresywne reklamowo ;)
dobra - rozpisałem się, czas iść spać