Gość: ROJ
IP: 62.233.253.*
07.11.03, 12:51
Wszystko wskazuje na to, że w ciągu 4-8 lat prawdopodobno jest nowa reforma
administracyjna kraju i podział Polski na 8-12 regionów. Wynika to z tego, że
nasze regiony są w tej chwili bardzo słabe i UE naciska na silniejsze
regiony. Głównie chodzi o Niemcy które nie dość, że już w tej chwili mają
bardzo silne regiony np. Bawaria 13 mln ludzi to jeszcze ich regiony nadal
się integrują np. Incjatywa Środkowe Niemcy czyli prawdopodobne połączenie 3
obecnych regionów (min. Saksonia)w jeden organiazm około 10 mln ludzi.
Niemcy< zaczyna myślać o tym Francja, Hiszpania i Włochy chcą to robić po to,
żeby ograniczyć koszty administracyjne ponieważ nie tylko zmniejszy się
liczbę regionów ale również powiatów czy gmin (oczywiście ich opowiedzników w
tych krajach).
Przy podziale Polski na 8-12 regionów na pewno nie będzie obecnego
Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Toruń i okolice z pewnością znajdą się w
Województwie z Gdańskiem, a gdzie ma być Bydgoszcz ? Takie pytanie chciałem
zadać i prosić o wasze opinie.
Jest do wyboru moim zdaniem trzy warianty: Gdańsk, Szczecin, Poznań. Z kim z
tych miast chcialibyście być w regionie i dlaczego ?
Przyjmując, że region ma być silny, a pozycja w nim Bydgoszczy najlepsza z
możliwych.
Maje zdanie jest takie:
Gdańsk - region będzie silny tylko nadal będzie rywalizacja z Toruniem kto
ma, rządzić południową częścią województwa, wadą takiego planu jest również
to, że trudno będzie negocjować z Gdańskiem np. o przeniesieniu do Bydgoszczy
jakiś urzędów ze względu na konkurencję z Toruniem i różnicę potencjałów
Bydgoszczy i Trójmiasta. Prorytetem takiego regionu będzie również oś A1, a
to trochę obok Bydgoszczy. Zaletą jest to, że region ma dostęp do morza.
Poznań- negocjacje jak wyżej z tą różnicą, że nie będzie konkurencji Torunia
(jest pewne, że będzie z Gdańskiem) i to jest zaleta. Wadą jest natomiast to,
że Bydgoszcz to nie Wielkopolska więc prawdopodobne będzie marginalizowanie
Bydgoszczy przez inne części Wielkopolski i na pewno priorytetem rozwuju
takiego regionu jest A2.
Szczecin- Bydgoszcz ma tylko trochę mniejszy potencjał od Szczecina dlatego
byłaby duża szansa dużo ugrać. Wadą jest trochę wieksza odległość niż od
Poznania i Gdańska i priorytet Szczecina czyli A3 i Odra. Zaletą jest dostęp
regionu i do morza i do granicy. Bydgoszcz i Szczecin leżą na Pomorzu i jest
duża szansa przy powstaniu takiego regionu że priorytetem obu miast stałaby
się oś drogi nr 10.
Trochę się rozpisałem ale jestem ciekawy waszych opini na ten temat.
Oczywiście jest to tylko teorytyczne rozważanie jak rzeczywiście Bydgoszcz
stanełaby przed takim wyborem co uważam, że w perspektywie kilku lat będzie
nie uniknione.