stefano.stefan
03.03.09, 19:39
KOSZ PAPIEŻA I ŚCIEK W "GAZECIE"
"Gazeta" doniosła, że radny Stefan Pastuszewski napisał list do
Papieża, który w gruncie rzeczy jest paskudnym donosem na
miejscowego biskupa, lecz autor spotkał się z trudnościami, bo nikt
nie chce mu tego przetłumaczyć na włoski.
Po przeczytaniu komentarza, w którym redaktor Jacek Kowalski wyraża
nadzieję, że listu tego w końcu nikt nie zgodzi się przetłumaczyć -
napisałem do redakcji "Gazety" krótki mail.
Napisałem w nim, że komentarze red. Kowalskiego lubię i cenię za ich
trafność i lekkość, jednak wydaje mi się, że tym razem wytoczył on
armaty przeciw wróblom.
Zadeklarowałem, że JA PRZETŁUMACZĘ LIST PASTUSZEWSKIEGO, a uczynię
to chętnie i całkowicie za darmo, jeśli tylko pan radny się do mnie
zwróci.
Każde miasto ma swoich bohaterów i swoich świrów. Uważam, że
zamykanie radnemu Pastuszewskiemu swobody wyrażania jego poglądów i
jego osobowości nie ma sensu. Miastu to nie zaszkodzi. Zaś
rozpowszechnianie obrazu Bydgoszczy jako ośrodka cenzury nie ma
sensu podwójnie, bo to przecież nieprawda.
Na tym mogłoby się zakończyć.
Redakcja "Gazety" uważała jednak inaczej.
Dziś (3.03.08) opublikowano niby-to list Marii Fundament, który nie
jest niczym innym, jak tylko niemniej paskudnym donosem na Stefana
Pastuszewskiego.
Uważam, że ta publikacja obniża poziom dyskusji grubo poniżej
poziomu "Gazety", jakiego wolno od niej oczekiwać.
Dziwię się, że za lepszy niż donos Pastuszewskiego uznano donos pani
Fundament. Obydwa lepią się od brudu. To już po prostu - ściek. Pora
to zakończyć.
Stefan Olszewski