obruchany
13.03.09, 03:43
chociaz tam sie urodzielem i wychowalem. tam chodzilem do szkoly
podstawowej i do LO. Moi rodzice przyjechali do bydgoszczy z
poludnia ( nakaz pracy!) i tak zostalo. Zbudowali dom w dzielnicy,
gdzie swoje pudelka budowali wiesniacy i fizole z okolic tego
"miasta" i tak tkwilismy w tym miejsko-wiejskim sosie. Po LO od razu
ucieklem na studia do Poznania . Potem zwialem za granice i zostalem
juz tam. teraz nawet jak jade do Polski to siedze w Poznaniu a do
Bydgoszczy nie jezdze nigdy ( 23 lata tam nie bylem) bo szkoda mi
nawet tego jednego dnia zmarnowanego w tej zalosnej namiastce
aglomeracji miejskiej. Ludzi o tak przerypanej mentalnosci nie ma
nigdzie w Polsce a samo miasto wola o pomste do nieba.
Pozdrawiam wszystkich bydgoszczan. milo mi ze was nie zobacze na
oczy wiecej.