Co sadziemy w B. o Warszawie

IP: *.swipnet.se 07.08.01, 10:14
Ja generalnie W.lubie, bo jest dynamiczna i nieksenofobiczna, chociaz po sporze
z Poznaniem moze zmienie zdanie.
    • Gość: kasia Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.studio.net.pl 07.08.01, 10:19
      wbrew powszechnym opiniom... ludzie sa sympatyczni... usmiechaja sie itd... w
      przeciwienstwie do gagatkow z Wroclawia... ostatnio przekonalam, ze warszawiacy
      sa mili i pomocni...
      • Gość: Pontus Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.swipnet.se 07.08.01, 10:23
        Tez tak mysle. Dosc frustratow. Trzeba patrzec na zycie z wiekszym optymizmem.
    • Gość: zoe Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 13:41
      Lubie miasto W.Jest tam klimat,piękne miejsca,Lazienki i Ogród Saski(szkoda, że
      w B. parki zostały prawie całkowicie wyciete, a to co zostało to w gruncie
      rzeczy skwerki), Wilanów..., ale nie chciałabym tam mieszkać ze względu na
      okropne korki na ulicach, duże odległości i ciagłe przejazdy polityków po
      ulicach.A z drugiej strony właśnie w W. można mieć ciekawą,dobrze płatną pracę.

      Lubię warszawiaków, ale tych prawdziwych,którzy są mili i uczynni.Niestety
      większość pochodzi z dziwnych miejsc w Polsce i ci są najgorsi,zadzierają nosa
      i patrzą na "prowincję" z góry(cha,cha).Ale takich unikam.
      Lubię W., nie mam kompleksu "prowincji",lubię pojechać od czasu do czasu i z
      przyjemnością wrócić do B.
      • Gość: Salicki Re: Co sadziemy w P. o Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 11:32
        Gość portalu: zoe napisał(a):


        >
        > Lubię warszawiaków, ale tych prawdziwych,którzy są mili i uczynni.Niestety
        > większość pochodzi z dziwnych miejsc w Polsce i ci są najgorsi,zadzierają nosa
        > i patrzą na "prowincję" z góry(cha,cha).Ale takich unikam.

        Pozwolę się nie zgodzić. Pracuję w W-wie i doświadczam wiele złośliwości właśnie
        od rdzennych warszawiaków. Niby na żarty, ale właśnie to "niby" ...
    • Gość: fin Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.08.01, 14:31
      Lubię Warszawiaków (choć ci, których znam mają jednak tendencję do zadzierania nosa). Ale
      bardzo nie podoba mi się warszawski zwyczaj przenoszenia wszystkiego do siebie (np.
      "Bydgoszka Fabryka Kabli" jest już od ponad roku firmą warszawską). I podatki płacą w Wawie,
      a potem ten palant Piskorski płacze, że Warszawa dopłaca do reszty Polski.
      • krotoss Re: Co sadziemy w B. o Warszawie 07.08.01, 14:39
        Kurcze masz racje Kujawiak(przynajmniej w puszkach widzialem) tez teraz jest
        rozlewany w Warszawie(niejakie browary krolewskie) ale to nie warszawiacy tylko
        austryiacki browar ten akurat pomysl wypromowal.Co do kabli to Elektrim
        (warszawska firma) ma wiekszosciowe udzialy w tej spolce juz od grubo ponad
        roku a rok temu tylko bylo polaczenie z fabryka w zdaje sie Ozarowie i jeszcze
        jedna tylko nie pamietam gdzie.

        KroTosS
        • Gość: fin Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 08.08.01, 08:53
          krotoss napisał(a):
          > Kurcze masz racje Kujawiak(przynajmniej w puszkach widzialem) tez teraz jest
          > rozlewany w Warszawie(niejakie browary krolewskie) ale to nie warszawiacy tylko
          > austryiacki browar ten akurat pomysl wypromowal.

          Kujawiak ma nadal siedzibę w Bydgoszczy.

          > Co do kabli to Elektrim
          > (warszawska firma) ma wiekszosciowe udzialy w tej spolce juz od grubo ponad
          > roku a rok temu tylko bylo polaczenie z fabryka w zdaje sie Ozarowie i jeszcze
          > jedna tylko nie pamietam gdzie.

          Z Załomem w Szczecinie. No i oczywiscie siedzibę tej nowej spółki Warszawiacy przeniesli do
          siebie (choć w Wawie nie produkują ani jednego metra kabli). I podatki zamiast do Bydgoszczy,
          Ożarowa i Szczecina płyną do Warszawy.
          A teraz prawdopodobnie ostrzą sobie zęby na Bank Pocztowy. Już dwa lata temu, na pewnym
          kursie poznałem członka zarządu Banku Pocztowego. Na moje pytanie, czymu Bank Pocztowy tak
          wolno się rozwija on stwierdził: "wolimy mieć sredni bank w Bydgoszczy niż duży w
          Warszawie" (ten facet był Bydgoszczaninem rzecz jasna).
    • Gość: xyz Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 17:04
      Znam warszawiaków i mieszkańców Warszawy(najczęściej "przesiedleńcy za pracą z
      lat 90-tych). Wole tych pierwszych"warszawiaków-cwaniaków". Wszędzie są ludzie
      i lidziska.
      pozdrawiam
    • Gość: sonia Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: 200.5.1.* 07.08.01, 17:09
      Właściwie to lubię. Ludzie tacy jak i u nas - trochę lepszych, trochę gorszych.
      Jest parę ciekawych miejsc do zobaczenia (tak jak wszędzie).
      Może trochę za dużo tłoku, ale to akurat lubię.
      Więc niby dlaczego nie myśleć o stolicy pozytywnie?
      • .weronika. Re: Co sadziemy w B. o Warszawie 07.08.01, 18:55
        Znam paru super fajnych ludzi z Wawy, jednak kilku "tamtejszycz" zmusza mnie do powtorzenia tu stareotypu>mianowicie tego, ze warszawiacy noa jednak zadzieraja. Przyklad z zycia wziety>kolega z Wawy, ktorego poznalam w te wakacje na obozie (swoja droga b. fajny koles)po kilku dniach, gdy dowiedzial sie skad jestem, powiedzial:"a wygladasz, jak bys byla z Wawy". No i czy to nie jest zarozumiale?!
        • Gość: heart Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 21:30
          .weronika. napisał(a):

          > Przyklad z zycia wziety>kolega z Wawy, ktorego poznalam w te wakacje n
          > a obozie (swoja droga b. fajny koles)po kilku dniach, gdy dowiedzial sie skad j
          > estem, powiedzial:"a wygladasz, jak bys byla z Wawy". No i czy to nie jest zaro
          > zumiale?!

          A może on chciał cie obrazić?!?
          powtarzam: są ludzie i ludziska (wszędzie , w każdym mieście w Polsce)
          pozdrawiam
    • rhemek Re: Co sadziemy w B. o Warszawie 07.08.01, 21:33
      Ja lubie warszawe.Jestem wlasciwie Warszawiakiem z urodzenia i pochodzenia, ale
      po kilku latach miezkania w bydgoszczy czuje sie bydgoszczaninem. I mowie wam,
      w bydgoszczy jest o niebo lepiej. Fajni ludzie, fajne otoczenie, fajny
      KroTosS...:):)
    • Gość: bob Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: 64.124.150.* 08.08.01, 10:20
      Wawa to jak dla mnie już za duży moloch. Co prawda Gdansk i Poznań, też są już dla mnie za duże, ale w
      porownaniu ze stolicą, to są to małe, sympatyczne miesciny.
      • Gość: Pontus Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.swipnet.se 08.08.01, 10:29
        Jeszcze dwie linie metra (oprocz istniejacej) a Warszawa tez bedzie sympatyczna
        miescina. Ten chaos pseudowielkomiejski w W. jest wynikiem zlej organizacji
        ruchu. Wiele nawet wiekszych miast jest spokojniejszych, bo maja lepiej
        zorganizowana komunikacje. W Bydgoszczy trasa W-Z Kamienna Ludwikowem na
        Czyzkowko i do osowej Gory potrzebna bylo juz 10 lat temu jak zaczeli budowac
        Osowa. Podobny cyrk z Fordonem. Tramwaju konkretnie nie widac, przedluzenie
        Akademickiej sie slimaczy, przejazd przez Czarnowko dp Myslecinka jest
        niebezpieczny. Ze tez nie ma za grosz planowania.
        Bydgoszcz rozciagnieta jest rownoleznikowo. Jedna dobrze opracowana i
        bezkolizyjna linia szybkiego tramwaju z Fordonu na Osowa Gore moglaby sie stac
        kregoslupem miasta. Tymczasem wielkie debaty tocza sie na temat przedluzenia
        linii do Fordonu.

    • Gość: Piotr_M Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: 10.105.13.* 08.08.01, 15:08
      Pozdrowienia z Warszawy! :-)
    • rhemek Re: Co sadziemy w B. o Warszawie 08.08.01, 19:17
      POzdrawiam warszawke
      • Gość: adek Re: Co sadziemy w B. o Warszawie IP: *.ic.net.pl 10.08.01, 15:22
        Mam kontakt z ludzmi z Warszawy na stopie zawodowej , i niczym jak narazie mnie
        nie zrazili (przynajmniej te kilka osób). Uogólniając jednak czasami mnie
        wkurzają (Warszawiacy). Takie proste przykłady : Pani Sommer zapowiada pogodę i
        twierdzi , że dziś w Polsce cały dzień padało , gdy w rzeczywistości padało
        tylko na Mazowszu , Wielka fala powodziowa została przywitana szampanem i
        toastami na Starym Mieście w Wawie podczas gdy na południu ludzie walczyli o
        swój dobytek i życie , Piskorski marudzi że Wawa zarabia na cały kraj
        zapominając o tym że wiele firm ma w Wawie tylko biura i przynależność do
        Urzędu Skarbowego w Wawie , podczas gdy podatki te są wypracowywane
        na "prowincji" jak zwykli nazywać resztę Polski mieszkańcy Warszawy. A
        najgorsze jest to że pewnie połowa tych firm miała kiedyś siedziby w innych
        miastach tak jak wspomniana już tu kwestia Bydgoskich Kabli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja